Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1541 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 02 maja 2008 - 14:01

Nie trzeba sie juz starac...

czyli co? rozstaliście się?
bo ja tego nie rozumiem...
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1542 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 02 maja 2008 - 14:56

Wiesz co Mirabelka miałam podobnie, w sensie w pewnym momencie mój mężczyzna był zapracowany na tyle, że przestał sie o mnie w ogóle starać i tak samo on nie dzwonił tylko ja, ja się martwiłam o związek a nie on... Wiesz teraz rozumiem, że on naprawde miał spore problemy. My nie mieszkamy w tych samych miastach i dość często gadamy przez gg i telefon a to najgorsza forma komunikacji jaka może być. Dopiero teraz kiedy spędziliśmy ze sobą weekendi rozmawialiśmy twarzą w twarz dostrzegliśmy jakimi oboje byliśmy egoistami (on myślał o pracy, ja nie dostrzegałam jego problemów tylko to że się o mnie nie stara). Teraz wiemy jak ważna jest szczera rozmowa i wyjaśnianie wszystkiego. Może Twój mężczyzna tez ma teraz naprawdę jakieś problemy w pracy? Faceci wiadomo sa mniej wylewni i nie opowiadają tak o swoich probemach jak kobiety. Nie dzwoń do pracy bo ja też się wkurzam jak ktokolwiek do mnie dzwoni w czasie pracy bo wie doskonale, że ja gadać wtedy nie mogę. Spytaj się kiedy ma przerwę i poproś żeby zadzwonił. Nie możesz wymagać by cały czas chodził w skowronkach i się radował ze wszystkiego i ciągle Ci mówił jak bardzo Cię kocha, bo faceci są po prostu inni i nic niestety na to nie poradzimy :)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#1543 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 02 maja 2008 - 15:12

Wiesz co Mirabelka miałam podobnie, w sensie w pewnym momencie mój mężczyzna był zapracowany na tyle, że przestał sie o mnie w ogóle starać i tak samo on nie dzwonił tylko ja, ja się martwiłam o związek a nie on... Wiesz teraz rozumiem, że on naprawde miał spore problemy. My nie mieszkamy w tych samych miastach i dość często gadamy przez gg i telefon a to najgorsza forma komunikacji jaka może być. Dopiero teraz kiedy spędziliśmy ze sobą weekendi rozmawialiśmy twarzą w twarz dostrzegliśmy jakimi oboje byliśmy egoistami (on myślał o pracy, ja nie dostrzegałam jego problemów tylko to że się o mnie nie stara). Teraz wiemy jak ważna jest szczera rozmowa i wyjaśnianie wszystkiego. Może Twój mężczyzna tez ma teraz naprawdę jakieś problemy w pracy? Faceci wiadomo sa mniej wylewni i nie opowiadają tak o swoich probemach jak kobiety. Nie dzwoń do pracy bo ja też się wkurzam jak ktokolwiek do mnie dzwoni w czasie pracy bo wie doskonale, że ja gadać wtedy nie mogę. Spytaj się kiedy ma przerwę i poproś żeby zadzwonił. Nie możesz wymagać by cały czas chodził w skowronkach i się radował ze wszystkiego i ciągle Ci mówił jak bardzo Cię kocha, bo faceci są po prostu inni i nic niestety na to nie poradzimy :)


No poprostu nic dodac nic ujac ;) Gratuluje podejscia do zycia i zycze powodzenia ;)
Pamietajcie jedno, zawsze najlatwiej jest sie poddac, zrezygnowac, powiedziec to juz koniec, nie ma sensu ;) Tyle ze nie zawsze tedy droga bo poddac sie umie kazdy, a walczyc umieja nieliczni ;)

#1544 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 15:13

Cerrata nie, nadal jestesmy razem... Pewnie jutro sie zobaczymy. Chcialam wystrzalowo wygladac, zeby pomyslal co traci... Ale z drugiej strony zastanawiam sie po co mi to... Po co sie wysilac skoro on nie widzi zadnych problemow i sam nie stara sie nic zrobic...

Malenka nawet nie wiesz jak bliska mi jest Twoja wypowiedz, tez mieszkamy daleko... Tyle ze ja jestem egoistka w zwiazku... Oczekuje ciaglej uwagi i zaangazowania od faceta. Ale to dlatego ze milosc jest dla mnie tak wazna. On np jak sie poklocimy zamyka sie w sobie i zajmuje czyms innym, ja nie moge nic zrobic, rzucam wszystkie wazne rzeczy bo nerwy mi nie wytrzymuja. Dlatego facetom jest latwiej :-x

[ Dodano: 2008-05-02, 16:16 ]
[b]Strus[b] Nic nie rozumiesz... ja bardzo dlugo walczylam, staralam sie zeby bylo lepiej, staralam sie go zrozumiec... Czasami unosze sie na tej milosci... Ale gdy przychodza ciezkie chwile chcialabym zeby on tez zawalczyl o to co jest miedzy nami... Jaki sens ma walka o zwiazek gdy zawsze walczy tylko jedna osoba???

#1545 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 02 maja 2008 - 15:42

Jaki sens ma walka o zwiazek gdy zawsze walczy tylko jedna osoba???


Porozmawiaj z nim :!: :!: Tak baaardzo szczerze :!: Powiedz mu wszystko co Ci lezy na serduszku :!:
Powiedz co Ci sie nie podoba, co chcialabys aby sie zmienilo.
Porozmawiaj z nim baaaaaardzo szczerze zanim was przekreslisz.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1546 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 02 maja 2008 - 17:05

[b]Strus[b] Nic nie rozumiesz... ja bardzo dlugo walczylam, staralam sie zeby bylo lepiej, staralam sie go zrozumiec... Czasami unosze sie na tej milosci... Ale gdy przychodza ciezkie chwile chcialabym zeby on tez zawalczyl o to co jest miedzy nami... Jaki sens ma walka o zwiazek gdy zawsze walczy tylko jedna osoba???


Zadna bo to nie jest juz zwiazek ;)

#1547 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 19:31

katti, ostatnio nawet rozmowy z nim sa trudne... Bo zamyka sie w sobie twierdzac ze tylko sie czepiam, ze nic mi w nim nie pasuje... Czuje sie atakowany... A ja nie umiem tego zmienic... :roll:

#1548 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 02 maja 2008 - 21:28

Mirabelka__22 wiem napewno jedno - doroslej osoby nie da sie zmienic. Jesli On czuje sie przez Ciebie atakowany to wasze rozmowy przyniosa odwrotne skutki. Ja bym radzila cierpliwosc, konsekwentnosc, facetowi trzeba nieraz zdjac klapki z oczu i pokazac palcem co jest nie tak.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1549 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 21:41

katti, wlasnie mi napisal jak fajnie bedzie mnie jutro zobaczyc. To nic ze caly tydzien nie mial dla mnie czasu... Tylko ze on oczekuje ze sie uciesze po takich slowach, coz ciesze sie, ale nie umiem byc milusia i udawac ze jest ok.

Jak mam reagowac na cos takiego? Czesto tak jest, on udaje ze nic sie nie stalo, a ja tak nie umiem... :-(

#1550 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 02 maja 2008 - 21:52

Problemy omijane badz zostawiane w czasie predzej czy pozniej powroca...... nie zostaja rozwiazane tylko "rzucone w kat" ale predzej czy pozniej zrobia swoje i przypomna o sobie, ze zdwojona sila.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1551 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 02 maja 2008 - 22:42

Mirabelka__22, a moze za duzo sie czepiasz i on kojarzy Twoja iosobe, tylko z narzekaniem i tym, ze ciagle o cos sie czepiasz, wiec sie zamyka sie i ignoruje problemy.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#1552 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 03 maja 2008 - 00:50

Im bardziej naciskasz tym bardziej sie zamyka...mam to samo...odpusc na chwile pozwol to wszystko przemyslec i jemu i sobie...daj wam troche czasu postaraj sie odpoczac od tego...to duzo daje...
Dołączona grafika

#1553 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 04 maja 2008 - 19:27

:) Weekend byl mily. Troszke porozmaialismy. Ale niestety nigdy nie zmienie w nim tego ze gdy sie klocimy on urywa rozmowe, bo wie ze to do niczego nie prowadzi i na niego naskocze... Ale ja tak bardzo tego nie lubie jak mnie ignoruje...jestem typowa kobieta ktora musi "obgadac" kazdy problem a nie go przemilczec, nawet jesli mialaby sie klocic...eh... <bezradny></span>

#1554 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 04 maja 2008 - 19:40

.jestem typowa kobieta ktora musi "obgadac" kazdy problem


Jak Ja :-)

Boze jak mi brakuje rozmow z M ...... :cry: Nawet klotni :-/ Nawet jesli sie klocilismy to potrafil gniewac sie chwile..... przytulal mnie, calowal i mowil jak bardzo kocha ....... :cry:

No i kilka dni nie placzu poszlo wlasnie w zapomnienie :cry: :cry: :cry:

Cholera jak mi Jego brakuje :cry:


Przegladalm dzis moje meila..... i przeczytalam jeden od niego z czasu gdy bylam za granica........ napisal co u niego, jak teskni itd. i napisal "pamietaj gdyby cos sie stalo to zawsze cie kochalem i bede kochal"
Wtedy mialo to inny sens gdy to czytalam, ale teraz po tym co sie stalo........

W innym meilu napisal mi ze nikt mu wspomnien nigdy nie odbierze ...... ze zawsze bedzie mnie kochal.......


Dlaczego to musialo sie tak skonczyc :?: Jestem wsiekla bo zabraklo mi Go tak nagle...wczoraj byl, a dzis Go ze mna nie ma ..............

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1555 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 04 maja 2008 - 19:43

Tyle ze faceci gdy wyczuwaja ze cos "wisi w powietrzu" wychodza lub w inny sposob wymiguja sie z rozmowy. No tak, tylko ze on wtedy sie moze nie denerwuje, ale ja jestem bardziej wkurzona ta ignorancja niz bylabym klotnia.... :evil:

#1556 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 05 maja 2008 - 14:15

sama nie wiem już,czy potrafię żyć..........


Katti jesteś silna, dasz radę! więc potrafisz żyć..... będzie dobrze, zobaczysz ;*
z czasem, będzie Ci tego wszystkiego, coraz mniej brakowało, zobaczysz, będzie dobrze..
a myślisz o tym by z nim porozmawiać aby Ci wszystko wyjaśnił, czemu tak się to skończyło..? :-|

#1557 kattie21

kattie21
  • Użytkownik
  • 2 054 postów

Napisano 05 maja 2008 - 14:43

Katti pamietaj, ze co Cie nie zabije to wzmocni ;o) Ja mialam tez glupia sytuacje z chlopakiem jakies 2 lata temu... wszystko ok, wyjazd na wakacje, wpolne plany na reszte wolnego czasu przed rozpoczeciem roku akademickiego...
Kilka dni razem spedzonych i z dnia na dzien jego decyzja ze musi szybko do domu wrocic... pozeganie jakby nigdy nic, buziaki itd. Nawet umowienie sie na wyjazd nad morze a na drugi dzien wiadomosc na gg, tak na gg nawet nie bylo go stac na telefon, i jego tekst.. Nie potrafimy sie dogadac, lepiej bedzie jak sie rozejdziemy, chociaz nie wiem czy tego chce, jutro jade nad morze z kuzynem przemysle wszystko i odezwe sie po powrocie... no i sie odezwal, tyle ze mial juz nowa kolezanke do towarzystwa ;o) Przeplakalam 1,5 roku i wiem jak boli takie zachowanie faceta... ni stad ni zowad cos mu strzeli do glowy i cisza... ale tak jak mowilam, co Cie nie zabije to wzmocni, a jak Ci bardzo zalezy na nim to sprobuj pierwsza reke wyciagnac, chociaz po to zeby pozniej nie zalowac ze nic nie zrobilas w tym kierunku ;o) Trzymam kciuki i zycze powodzenia ;o)

#1558 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 05 maja 2008 - 14:56

a myślisz o tym by z nim porozmawiać aby Ci wszystko wyjaśnił, czemu tak się to skończyło..? :-|


Bardzo bym chciala z nim porozmawiac........ i chcialabym aby kiedys taka rozmowa miala miejsce.........

Nie staram sie o widzenie ......... narazie nie....... co bedzie potem :?: nie wiem.....
Ale mam przeczucie ze Jego historia i Jego osoba jeszcze o sobie mi przypomna.........nie wiem czemu ale mam silne przeczucie ze On sie kiedys odezwie.....czuje to poprostu......

Chcialabym usiasc obok niego i uslyszec cala prawde........

Zobaczymy co czas przyniesie........narazie jestem w oplakanym stanie psychicznym i nie mam sily na nic .......... nie chce o nim myslec.........

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1559 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 maja 2008 - 15:02

Bardzo bym chciala z nim porozmawiac........ i chcialabym aby kiedys taka rozmowa miala miejsce.........

spokojnie kochana...moim zdaniem bardzo dobrze, że teraz z nim nie rozmawiasz. Czas leczy rany, czas pomaga popatrzeć na wszystko z odpowiedniej perspektywy i z dystansem. Wydaje mi się, że teraz rozmowa nic by nie dała tylko nowy ból, który powoli starasz się w sobie zabić.
Kochana, dasz sobie radę. Wiem, że jest Ci ciężko. I pewnie będzie. Ale każdy smutek i każdy ból mija... Wcześniej czy później ale mija.
<przytul></span>

#1560 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 05 maja 2008 - 17:49

.narazie jestem w oplakanym stanie psychicznym i nie mam sily na nic .......... nie chce o nim myslec.........


może to jest zła rada, nie wiem.. ale ze szczerego serca proponuję Ci, abyś spotkała się z kumplami i no wiesz, co? że tak brzydko napiszę co z góry za to Cię mocno przepraszam, ale przepij swoje złe wspomnienia.. to czasami pomaga, uwierz mi! ;* jestem z Tobą modlę się o Twoje szczęście, abyś wreszcie zaznała spokój i szczęście!! ;*
Z góry przepraszam za te słowa, nie miałam tu nic złego na myśli.. bo mogę jedynie tylko się domyślać przez, co przechodzisz i jest mi naprawdę bardzo, ale to bardzo przykro, że taki los Cię spotkał naprawdę.. :cry:
:cry:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych