Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1521 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 14:56

i to nie raz ale on twierdził że są bez podstawne jak wrócil po pierwszym wyjezdzie to było mi njabardziej przykro gdy zobaczyłam jego zdjecia , nagrania jego i nowych kumpli na wszystkich był usmiechniety i wtedy pomyslalam ze ja tutaj tak plakalm nigdzie nie chodziłam a kazdy usmiech na mojej twarzy to byla rzadkosc
tedy zrozumialam ze on nie tesknil tak jak ja :-(

[ Dodano: 2008-04-30, 15:58 ]
to juz bedzie nasze 3 rozstanie ;(

[ Dodano: 2008-04-30, 16:01 ]
On w kłótni zarzucił mi że jestem egoistką wy też tak uważacie?
ja boje sie poprostu tych rostan wole miec mniej kasy ale byc z nim ,los nas ciagle rozdzielatymi wyjazdami ...
to dziwne uczucie bo jestesmy razem a wiekszosc naszego wspolnego życia spędzamy osobno
Dołączona grafika

#1522 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 15:06

tedy zrozumialam ze on nie tesknil tak jak ja :-(

nie mów tak
wiesz jak to jest? zazwyczaj jest tak, że osoba która jedzie w inne miejsce, nowe miejsce tęskni tak samo ale ma co robić, mało co jej się z połówką kojarzy ;-)


On w kłótni zarzucił mi że jestem egoistką wy też tak uważacie?

nie
boisz się i to zrozumiałe

to dziwne uczucie bo jestesmy razem a wiekszosc naszego wspolnego życia spędzamy osobno

fizycznie ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1523 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 15:14

sweet Shanti

[/b]


kurcze pogadaj z nim , mój facet rok temu wyjechał na 3 miesiące i musze przyznac ze nie najlepiej to wpłynęło na nas wiem ze jakby teraz wyjechał to znów by sie coś popsuło dlatego obiecał mi że juz nigdy tego nie zrobi ;-)

Wyobrazam sobie jak Ci jest smutno, nie masz sie do kogo przytulić itd kurcze ja nie wiem czy faceci mają inny mózg niż my i nie domyslaja sie jak my cierpimy z tych ich wyjazdów :(ehhh

#1524 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 15:17

czy faceci mają inny mózg niż my

to potwierdzone naukowo ;-)

facet ma w sobie cos takiego.. "wyjadę i zarobię na nas, a ty kobieto pilnuj gniazda" :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1525 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 15:17

sweet Shanti taka rozłąka jest napewno trudna.
Może łatwo mi powiedzieć, ale nie możesz się zamykać w domu i płakać.
To nic nie da a powoduje,że popadasz w chorobę.
Łzami i zamykaniem się w domu potęgujesz jeszcze swoją tęsknotę i nakręcasz się.
Anoreksja? Rety to poważne bo może spowodować komplikacje na całe życie.
Właśnie wtedy musisz bywać poza domem aby zająć czymś myśli.
Przebywanie w samotności powoduje,że cierpisz bardziej.
Musisz być z przyjaciółmi i rodziną.
Masz swoje studia.
Szybko je skończ a wtedy będziecie mogli wyjechać razem.
Nie sądzę aby tęsknił mniej.
Miał więcej wrażeń niż Ty i podszedł do tego tak ja pisałam czyli...........zabawa, przyjaciele.Wtedy łatwiej odgonić tęsknotę.
Nie smuć się i porozmawiaj z nim rzeczowo o swoich obawach bez tzw. wylewania żalu, łez.
Ściskam
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#1526 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 18:55

wiem że powinam sie czyms wtedy zając aby o tym nie myslec i żeby czas szybciej płynął...
Do anoreksji doprowadziłam sie prawie bo ze tego wszytskiego nie jadłam miałam wogóle wtedy same problemy i nikogo kto by mnie przytulił zwłaszcza ze nie mogłam powiedziec o tym kolezanka zreszta szczerze to one sa dobre gdy trzeba sie bawic itd
Dołączona grafika

#1527 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 30 kwietnia 2008 - 22:07

miałam jechac od października na stypendium do hiszpanii,zrezygnowałam.to trudna decyzja sweet Shanti ale jeżeli widzisz w tym szanse dla siebie to powinnas jechac.więcej taka okazja może sie nie trafic.facet powinien zrozumiec.pół roku to nie całe życie.a koleżanki mam takie same jak ty :-/ niestety
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#1528 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 maja 2008 - 13:18

a koleżanki mam takie same jak ty


Dzieki Bogu ze moje sa kochane. Wczoraj byla u mnie moja przyjaciolka.......powiedzialam jej dlaczego nie jestem z M .......... :cry: Plakala gorzej odemnie......... Powiedziala ze zawsze bedzie przy mnie i moge na nia liczyc.

ja boje sie poprostu tych rostan wole miec mniej kasy ale byc z nim ,los nas ciagle rozdzielatymi wyjazdami ...


Swietnie Cie rozumiem :!: Ja dla M zrezygnowalam z dalszych wyjazdow do Holandii ......
Kochana pamietaj poki nie jestes zona, matka to mysl najpierw o sobie :!: Ja myslalam o M , na szarym koncu dopiero o sobie......... i czuje jak teraz zabija mnie ta pustka.........

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1529 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 maja 2008 - 13:29

katti, ja doszłam do tego w trakcie kryzysu, ze całym moim światem był S i jak sie zaczęło walić to walił mi sie cały świat, a teraz wiem, ze trzeba zostawić coś dla siebie i to co powiem może wydawać sie dziwne: żyje nam sie o wiele lepiej dzięki temu.jak sobie radzisz? kontaktowal sie z Toba/Ty z nim?

#1530 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 maja 2008 - 13:52

Od 2 dni nie plakalam........ wczoraj tylko przy przyjaciolce troszke peklam, ale zaraz sie uspokoilam.........

Bylam u lekarza, przypisal mi leki antydepresyjne i na uspokojenie.

Nie staram sie o widzenie.... nie kontaktowalam sie z nim...... On ze mna tez nie.

Czas wszytko pokaze........ jesli bedzie mial odwage to sie odezwie.........

Narazie walcze o siebie.............. cholernie jest ciezko :cry:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1531 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 maja 2008 - 15:04

katti, trzymam za Ciebie kciuki i podziwiam naprawdę. Poukładaj sobie wszystko i wtedy dopiero myśl o nim ewentualnie.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#1532 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 01 maja 2008 - 15:20

Narazie walcze o siebie.............. cholernie jest ciezko

dasz rade, my trzymamy kciuki :-) sciskam mocno :-)
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1533 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 01 maja 2008 - 15:23

Katti masz racje że dopóki nie ma się rodziny trzeba myslec o sobie..
A przyjaciółki to Ci zazdroszcze ja dalej przyjaznie sie z dziewczyna która 4 lata temu zepsuła mój związek ale gdyby nie ona nie yłabym teraz z swoim chłopakiem...ale jednak mam do niej ograniczone zaufanie , moja druga przyjaciółeczka mysli tylko o chłopakach i imprezach a reszta zakochana po uszy ze nawet nie ma czasu dla nikogo oprocz męza lub narzeczonego
Dołączona grafika

#1534 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 maja 2008 - 15:42

Dziekuje dziewczyny za wsparcie <buzki></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1535 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 01 maja 2008 - 15:46

będzie dobrze;)jak to zawsze mowiła moja babcia "Co Cię nie zabije to wzmocni" :lol:
Dołączona grafika

#1536 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 13:14

A ja nie zamierzam nic robić, bo on też się nie stara... Niech więc bedzie tak jak on chce... Cały dzień siedzi w pracy, a jak tam zadzwonię to jest zły. Zresztą ja dzwonię dużo częściej niż on...i nic z tego dobrego. Więc totalnie odpuszczam wszelkie starania :-|

#1537 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 02 maja 2008 - 13:16

wcale nie będzie lepiej... :(
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1538 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 13:45

wcale nie będzie lepiej... :(


Ale nie tylko kobieta ma dbac o zwiazek. I nawet gdyby chciala nic nie zmieni gdy facetowi juz nie zalezy...

#1539 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 02 maja 2008 - 13:49

skąd wiesz, że jemu nie zależy? rozmawialiście?
może to taka rutyna i to wszystko co z nią związane... ?
jak nie porozmawiasz z nim to się nie dogadacie w ogóle..
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1540 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 maja 2008 - 14:00

Przestalam zabiegac o to wszystko...spotkania, rozmowy, omawianie problemow... :cry: Juz wiem ze to nic nie daje. On twierdzi ze mu zalezy, ze praca, brak czasu...ale ja nie moge juz na niego liczyc, nie da sie z nim rozmawiac. Ja sie nie odzywam kilka dni, chodze zalamana, a on nic nie zauwaza, dziwi sie ze ja widze jakies problemy w tym zwiazku... :-/ Dla niego wszystko jest dobrze. Nie trzeba sie juz starac...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych