Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#5381 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 17:21

Sandy, zapytaj się po prostu jak sobie wyobraża waszą przyszłość za 2, 3 5 lat i tyle, a nie rozumiem po co drążysz ten temat w kółko :-)

#5382 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 17:30

Problem polega na tym,że pytałam. Odpowiadał wymijająco albo odwracając pytanie do mnie "a ty jakbyś chciała?"
no i tak się kończyło
albo dopytywał "a co konkretnie masz na myśli" no i co miałam powiedzieć, ślub?

#5383 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 17:32

no i co miałam powiedzieć, ślub?

TAK! masz powiedzieć, ślub, zalegalizowanie związku czy co tam chcesz... masz prawo do szczerej odpowiedzi od swojego partnera! naprawdę się dziwię, że się tak zadręczasz... krótka piłka i wiesz wszystko.

#5384 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 17:35

a jak mi powie,że za 5 lat?
a ja uważam,że to stanowczo za długo, nie chciałabym z nim mieszkać jeśli mamy zalegalizować za 5 lat;/ a jak powiem,że nie zamieszkam, to wyjdzie na to,że go szantażuję albo strzeliłam focha bo chcę ślubu a nie mam kasy ?

#5385 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 17:50

Sandy, albo zamieszkaj z nim i pozostaw sprawy własnemu biegowi, albo odejdź od partnera :roll:
ślub to ważna sprawa ale wątpię żeby twój chłopak potrafił się określić co do dnia kiedy to nastąpi, a skoro ty ustaliłaś sobie sztywne ramy czasowe, ciężko komuś będzie to pogodzić .

#5386 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:01

Nie chodzi o sztywne ramy czasowe. Chodzi mi o to, że nie wiem czy on nas razem widzi.
Bo co jak powie,że jeszcze nie wie, nie myśli nawet o takich sprawach, nawet po 3 latach tego związku ale mimo to zamieszkać ze mną chce?
będzie szantażem jak powiem mu,że nie zamieszkam z nim bo źle bym się czuła?

boję się usłyszeć od niego że za 5 lat bo dla niego tak będzie wygodnie albo że nawet jeszcze o tym nie myśli po tylu latach razem bo nie będę potrafiła z nim być bo będę się czuła poniżona. To takie na zasadzie; mieszkanie tak ale przyszłość nie. Udawać też nie będę potrafiła...

Nie chcę żeby określał co do dnia ale chociaż, że w ciągu 2-3lat.... to mi się chyba należy po 3 latach. Ślub w wieku 28-29lat to chyba nie tak znowu za wcześnie :-?

#5387 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:14

Sandy, z tym slub cywilny to nie slub to uwazam ze sie troche zapedzilas. My mamy slub cywilny i nie uwazam aby byl gorszy od koscielnego albo ze to wogole nie slub. Co to za myslenie. A skoro jestes taka wierzaca i uwazasz ze jesli slub to tylko koscielny to czy zdajesz sobie sprawe ze mieszkanie z mezczyzna przed slubem oraz seks przedmalzenski jest grzechem ??
Bo mnie sie wydaje ze ludzie sa teraz coraz bardziej wygodni. Tak tylko i wylacznie slub koscielny bo jestem wierzaca a co przepraszam z zyciem w grzechu?
To straszna HIPOKRYZJA

Pozatym radze ci szczerze porozmaiwac z partnerem i oto cala filozofia. Co to za zwiazek w ktorym nie ma szczerosci ??
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#5388 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:20

Ślub cywilny jest taką opcją zachowawczą bo łatwiej się rozwieść.Ślub kościelny jest bardziej zobowiązujący,nie tak łatwo o rozwód i ja widzę sensu ślubu właśnie w tym kościele a nie przed urzędnikiem.I tyle. Skoro ktoś jest wierzący to dlaczego nie bierze kościelnego? bo zostawia sobie bramkę...

Zgadzam się z Tobą,że ludzie są coraz bardziej wygodni. Zamieszkaj z facetem ale o nic nie pytaj, ślub cywilny tak ale kościelny nie bo jakby co łatwo można się rozejść...Nie chcę być taka wygodna, chcę tak "prawidłowo" wszystko, zaręczyny od strony faceta a nie żeby się kobieta prosiła, ślub kościelny,normalna rodzina a nie po łebkach bez niedomówień.

To co jeśli powie,że po 3 latach nie myśli o tym albo że za lat pomyśli bo ma czas?
będzie nie fair jeśli powiem,że nie zamieszkam bo poważniej myślę o życiu? i chcę mieć kogoś kto ma podobne plany i poglądy i nie każe mi czekać 10lat aż się zastanowi po czym stwierdzi,że jako 40stca będę wyglądać żałośnie w sukni ślubnej?

#5389 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:23

Ślub cywilny jest taką opcją zachowawczą bo łatwiej się rozwieść.


Gdzie ty zyjesz??
Powtarzam jakie ma znaczenie kto jaki ma slub i czy w ogole go ma?
Jesli para sie nie kocha nie ufa sobie nie jest ze soba szczera to slub tu nic nie pomoze.
Niech to do ciebie w koncu dotrze.
A moze tobie chodzi o slub bo boisz sie ze bez niego partner od ciebie odejdzie a potem to juz nie bedzie takie latwe co ?? (bo ty chyba masz taki tok rozumowania)

Zastanow sie troche nad soba. I porozmawiaj z nim szczerze.
Mysle ze to najlepsze wyjscie. Skoro chcesz wiedziec "na czym stoisz" to nie widze innej opcji.

p.s. Zielone przepraszam za "lekki" OT o slubach.
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#5390 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:25

temat o slubach cywilnych i kościelnych (nie dublujcie tematów prosze :-) )
cywilny-czy-koscielny-vt129.htm

czy-slub-cywilny-na-prawde-do-niczego-nie-zobowiazuje-vt2216.htm
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#5391 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 18:37

Nie wiem dlaczego piszesz nie na temat.Wyraźnie napisałam dlaczego dla mnie liczy się ślub kościelny a inny nie. Dla Ciebie może odwrotnie i tyle.Jakby dla ciebie nic nie znaczył to bys go nie brała,prawda?
więc nie wiem dlaczego wymagasz ode mnie "żyj jak jest dobrze nie pytaj bo liczy się miłość a ślub niczego nie gwarantuje"
To nie odkrycie Ameryki,że niczego nie gwarantuje jakbyś czytała co pisałam to byś wiedziała że nie o to chodzi.

Problem polega na tym;
To co jeśli powie,że po 3 latach nie myśli o tym albo że za lat pomyśli bo ma czas?
będzie nie fair jeśli powiem,że nie zamieszkam bo poważniej myślę o życiu? i chcę mieć kogoś kto ma podobne plany i poglądy i nie każe mi czekać 10lat aż się zastanowi po czym stwierdzi,że jako 40stca będę wyglądać żałośnie w sukni ślubnej?

#5392 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 19:24

Sandy, Powiedz fcetowi czego oczekujesz i tyle. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, a mężczyźni nie są z gruntu domyślni.
Może Twój facet nie myśli jeszcze o slubie, nie jest gotowy, uważa, ze jeszcze za wcześnie, może nie jesteś Tą jedyną...
lilian

#5393 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 19:30

Sandy, Powiedz fcetowi czego oczekujesz i tyle. Nikt za Ciebie tego nie zrobi, a mężczyźni nie są z gruntu domyślni.
Może Twój facet nie myśli jeszcze o slubie, nie jest gotowy, uważa, ze jeszcze za wcześnie, może nie jesteś Tą jedyną...


lily biorę taką opcje pod uwagę, i bezie fair jak z m-ca powiem,że odchodzę bo mamy inne plany na życie czy on uzna to za szantaż? o to mi chodzi że nie wiem jak się zachować jak to usłyszę
Przecież nie zamieszkam z nim jak gdyby nigdy nic bo problem będzie urastał więc co mu powiedzieć?

#5394 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 20:02

Przecież nie zamieszkam z nim jak gdyby nigdy nic bo problem będzie urastał


No chyba sama sobie już odpowiedziałaś co zrobić.
A powiedzieć trzeba wprost czego oczekujesz. Z zastanawiania się i gdybania nic nie wyniknie.
lilian

#5395 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 20:39

Sandy mogę Ci tylko doradzić szczerą rozmowę z twoim facetem ,postawienie kawy na ławe czego oczekujesz bo tak czytam te posty twoje i widze że ty jakaś zagubiona zflustrowana jesteś kobieta.Musisz jasno i głośno mówić czego pragniesz i czego oczekujesz kobieto.Nie myśl co by było gdyby tylko jasno krótko i temat .Kobieto weź sprawę w swoje ręce i przejmnij inicjatywę albo się dogadajcie albo się poprostu rozstancie.

#5396 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 10 czerwca 2010 - 10:09

Sandy, czytam i czytam to co piszesz i się dziwie...
Dlaczego nie będziesz z nim szczera? czego się boisz? Masz zamiar czekać jeszcze kilka lat aż on zacznie jakakolwiek rozmowę o przyszłości? Dziwne jest wg mnie podejście ze to on powinien wyjść z taką inicjatywą... kto powiedział że tak musi być?
Bierz go za łachy i powiedz co ci na sercu leży...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#5397 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 07:05

o to mi chodzi że nie wiem jak się zachować jak to usłyszę

moim zdaniem albo jasno sprawę przedstawisz jeżeli nie będziecie się zgadzać to tylko pozostaje rozstać się, a jak nie umiesz rozstać się to brnij dalej w to bagno czego Ci nie życzę
Dołączona grafika

#5398 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 09:11

Sandy weź się zastanów, bo co z tego że Ci Twój facet powie że za 2 lata pobierzecie się, a on po 2 latach zmieni zdanie??
I co się stanie wtedy??
Będzie płacz i zgrzytanie zębów!!
Wydaje mi się ze jesteś zbyt zaborcza, że chcesz mieć wszystko poukładane, zaplanowane, a tak się nie da, nie da się żyć według Twojego scenariusza!
A jeszcze jedno co zrobisz, jak Ci powie za 2 lata że możecie się pobrać ale tylko w urzedzie, a na ślub kościelny poczekać jeszcze ze 2 lata???
To co nie weźmiecie ślubu bo ślub cywily to nie ślub???
Sorki ale dla mnie to jest głupie gadanie, nawet jak weźmiecie kościelny to nie gwaratuje Ci on że będzie Cię Twój wybranek kochał do końca życia, niestety ślubem koscielnym tak samo jak cywilym sobie tego nie zagwarantujesz!
I nie zapominaj, skoro piszesz ze jesteś tak wierząca, to seks przedmałżeński to ciężki grzech :/
Dołączona grafika

#5399 Julia

Julia
  • Użytkownik
  • 77 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 12:46

Sandy, ja się niestety w większości powtórzę z poprzedniczkami.
Porozmawiaj z nim, zapytaj jak wyobraża sobie dalszą przyszłość, czy wiąże ją z Tobą?
Jeśli tak to czy ślub jest dla niego ważny czy raczej mało istotny? Przedstaw swoje racje, powiedz, że bardzo Ci na tym zależy. Skoro jesteście ze sobą tak długo to chyba raczej z miłości i to z obu stronnej, więc facet musi mieć Cie jakoś ujętą w swoich planach, no chyba że założył, że po x latach się z Tobą rozstanie, ale w tedy nie wiem jaki tego sens? <bezradny></span>
A skoro Ty go kochasz to raczej go nie zostawisz z powodu braku ślubu, bo przecież liczy się uczucie. Jeżeli facet powiedziałby mi, że nie dojrzał jeszcze do małżeństwa, ale chciałby być ze mną, bo mnie kocha to dałabym mu na to czas. Przecież nie może być tak, że weźmiecie ślub, bo Ty bardzo tego chcesz. Ważna jest chyba gwarancja tego, że się kocha, bo przecież nawet ludzie po ślubie się rozstają, więc papier niczego tutaj nie załatwi, nie przytyma nikogo przy sobie.
Rozumiem, że chciałabyś żeby on sam zaczął rozmowę na taki temat, bo ja też bym tego chciała i inne dziewczyny pewnie również. Ale musisz zadać mu kilka pytań, a jeśli go kochasz to chyba nie odejdziesz z braku legalizacji związku. Może dasz mu trochę czasu i on sam zrozumie pewne rzeczy. W związku przede wszystkim trzeb znać swoje oczekiwania, a jak na razie on nie zna Twoich.
Rozmowa i jeszcze raz rozmowa Sandy.
Pozdrawiam.

#5400 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 15:21

sandy czytam twoje posty i zastanawiam sie czy ja czasem nie zylam w jakims matriksie :) byłam z facetem 2 miesiace i dokladnie wiedzialam , jakby chcial aby wygladalo jego zycie za 5 lat , co by chcial osiagnac co robic , nawet to ile by chcial miec dzieci; jaki ma stsunek do malzenstwa czy jak chcialby dzieci wychowywac.
a ty po kilku latach zwiazku nie wiesz tego o facecie i jeszce nie potrafisz zapytac <bezradny></span> . po takimczasie bycia ze soba zawsze myslalam ze szczera rozmowa to nie taka trudna sprawa.
zapytaj go wprost jak sobie wyobraza zycie za kilka lat bo ty chcesz aby twoje wygladalo tak i tak i tutaj mu powiedz czego chcesz od zycia.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych