Powiedział, że to wszystko przez to że on nie jest pewny czy się uda. Do mnie nie miał żadnych zastrzeżeń i te smsy właśnie przez to przestały się pokawiać.
problemy w związkach
#5181
Napisano 11 marca 2010 - 21:33
Powiedział, że to wszystko przez to że on nie jest pewny czy się uda. Do mnie nie miał żadnych zastrzeżeń i te smsy właśnie przez to przestały się pokawiać.
#5182
Napisano 11 marca 2010 - 21:38
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#5183
Napisano 12 marca 2010 - 00:11
#5184
Napisano 15 marca 2010 - 08:56
Ja Cie rozumiem i wiem co masz na myśli. Miesiac czasu to bardzo swieza sprawa, facet powinien o Ciebie zabiegac , wypisywac co chwile itp Ja mam takie samo zdanie.
Kiedys spotykalam sie z takim chlopakiem ktory tez mnie olewal , nie odpisywal na smsy , znikal z gg ... wiec sie rozstalismy. Ja potrzebuje by facet o mnie dbal i pamietal .
Nie jestem dziewczyna na jedna noc czy chwile .
Tylko pamietaj ze z czasem wszystkie te piekne smsy telefony wiersze itp kiedys mina
Mi ciezko bylo sie przyzwyczaic i ciagle Marudzilam mojemu Obecnemu Mężowi ze mnie zaniedbuje(bo nie pisał co 5 minut smsów ) ... poprostu trzeba sie przyzwyczaic i dorosnac . Zawsze poczatki sa piekne. Musisz zmienic troche podejscie do pewnych spraw , bo wiem po sobie ze ciezko bedzie facetom z Tobą jesli bedziesz puszczac im fochy o takie bzdury
Wydaje mi sie ze wynika to z tego ze pragniesz byc ciagle w centrum zainteresowania i chcesz by facet byl z Toba 24 h na dobe...
W kazdym badz razie , badz dzielna
#5185
Napisano 17 marca 2010 - 17:08
Jakbyście to rozegrali??
Im bliżej wakacji tym bardziej mnie to męczy
Napiszecie pewnie "podstawa to rozmowa, pogadaj z nim szczerze" blablabla ale tak naprawdę jak można powiedzieć facetowi że nie chce się dziecka ale jak po kilku miesiącach się nie oświadczy to będzie dla mnie znak że czas uciekać i szukać dalej?
#5186
Napisano 17 marca 2010 - 18:16
Nie piszcie że do szczęścia nie jest potrzebny ślub etc
Napiszecie pewnie "podstawa to rozmowa, pogadaj z nim szczerze" blablabla
KlaudiaP., ale sama przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś... Nie poradzimy Ci nic poza szczerą rozmową, nie wynajdziemy jakiegoś cudownego leku, żadna z nas nie powie Ci co masz zrobić- czy wchodzić w to czy nie, bo to tylko Twoja decyzja i Twoje życie. W pierwszym momencie chciałam Ci radzić, żebyś go na dziecko łapała, ale skoro na razie nie chcesz dzieci to ten sposób też odpada
KlaudiaP., jeśli masz jakiekolwiek obawy, wątpliwości i uważasz że rozmowa na dłuższą metę i tak nic nie da, to... Wiesz życie to jedna wielka ruletka- masz zawsze 50% szans, że będzie inaczej niż przewidujesz, albo będzie właśnie tak.
ale jak po kilku miesiącach się nie oświadczy to będzie dla mnie znak że czas uciekać i szukać dalej?
moja rada- tak szczerze, SZCZERZE, odpowiedz sobie w głębi serca czy go kochasz, na czym Ci w życiu naprawdę zależy, i gdzie widzisz siebie za jakieś 5 lat.
#5187
Napisano 17 marca 2010 - 18:22
[ Dodano: 2010-03-17, 18:24 ]
chciałabym może ustanowić jakąś granicę, że jeśli w ciągu pół roku nie wspomni o ślubie itd to odejdę bo będę wiedziała że to do niczego nie prowadzi a ja będę coraz bardziej sfrustrowana i rozżalona że jednak on czeka na kogoś lepszego
#5188
Napisano 17 marca 2010 - 18:28
Ja bym zaryzykowała tą blebleble nieszczęsną rozmowę- tym bardziej, że w grę wchodzi kredyt, będziecie za wspólne pieniądze kupować większe rzeczy niż bułki na śniadanie. Ja bym w takim wypadku wyłożyła kawę na ławę- naprawdę szczerze- jeśli on ma takie plany jak własne mieszkanie, to już nie jest to raczej facet co ma fiu bździu w głowie... A powiedz- długo jesteście razem?
#5189
Napisano 17 marca 2010 - 18:33
kawę na ławę mówisz, a jak to było u Ciebie? mieszkałaś z facetem bez slubu albo rozmawialiście o takie przyszłości? bo mi się wydaje że tylko my tego nie robimy
czasem jakies głupie uwagi o żeniących się kolegach a z drugiej strony kupno mieszkania.... ehh nie wiem
#5190
Napisano 17 marca 2010 - 18:38
aaa i nie planowaliśmy ślubu przed zamieszkaniem razem- jakoś rok po wspólnym zamieszkaniu to tak wyszło, naturalnie.
#5191
Napisano 17 marca 2010 - 18:52
też chciałabym żeby 'wyszło naturalnie', on się niedawno nawet oburzał jak usłyszał w tv że ktoś tam się hajtnał nie z powodu miłości ale z powodu kredytu, ale to tez może oznaczac że liczy że weźmiemy kredyt bez slubu bo ślub sie bierze z miłości a kredyt jak trzeba więc...
#5192
Napisano 17 marca 2010 - 22:08
Tak owy kredyt nie bedzie trwal rok czy dwa a kilkanascie...
Faceci nie mowia wprost takich rzeczy ze mysla o Ślubie , dzieciach itp
Oni daja nam inne na to dowody .
#5193
Napisano 18 marca 2010 - 00:10
I wiem, że musze dawać więcej luzu mężczyżnie (ale jak sę stara i mam w nim oparcie to też jestem inna), ale tutaj on ewidentnie nie dojrzał do nowego związku
#5194
Napisano 18 marca 2010 - 15:04
Dobrze zrobilas, powiedzialas mu ze ma sie odezwac jak sie ogarnie , jesli to zrobi to dobrze , znaczy ze mu zalezy w jakims stopniu na Tobie , jesli sie nie odezwie to juz bedziesz wiedziala na czym stoisz i nie bedziesz sobie niepotrzebnie robila nadziei ...
Nosek do Góry
#5195
Napisano 18 marca 2010 - 21:53
Ja dzis żałuję, że tak dlugo zwlekałam z rozwiązaniem sprawy
#5196
Napisano 19 marca 2010 - 00:47
tylko my jeszcze nie mieszkamy razem mamy niby od wakacji a ja nie chcę własnie znaleźć się w takiej sytuacji jak opisałaś
kredyt miałby być w dalszej perspektywie żebysmy na wieki nie musieli wynajmować i tracić kasę,
Masz jakąs radę co do tych sygnałów? i po jakim czasie tzn ile najlepiej odczekać od zamieszkania?
#5197
Napisano 19 marca 2010 - 10:47
To naprawde dziwne ze nie chcesz porozmawiac ze swoim facetem wprost , i powiedziec mu co Cie gnebi. Wiedzialabys na czym stoisz i nie musialabys dawac mu zadnych sygnalow i snuc plany co dalej....
Wyjasnij mu ,ze nie chcesz wziasc kredytu ktory wiaze sie na lataa z kims kto ''nie mysli '' o zalozeniu rodziny itp.
#5198
Napisano 19 marca 2010 - 21:13
Myslę, ze po około 1/2 roku wspólnego mieszkania możesz napomknać czy nie warto byłoby być formalnie rodziną, ale musisz tego chcieć i być tego pewną, a nie z uwagi na kredyt.
Drastyczne posunięcie- jak po jakims dluższym czasie od zamieszkania nic nie bedzie wskazywalo, że On chce sformalizować związek, a Ty mu powiedziałaś, ze Ci na tym zależy - odstawisz faceta. Czlowiek rozumie co miał, gdy to traci. Ale to jest ruch ostateczny i trzeba się liczyć ze wszystkimi jego konsekwencjami, ze Ty lub On nie będziecie chcieli powrotów.
#5199
Napisano 22 marca 2010 - 15:09
Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..
Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas
#5200
Napisano 22 marca 2010 - 19:28
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty







