Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3001 maggda

maggda
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 25 września 2008 - 18:39

...pierwszy raz jestem na forum.. po prostu nie wiem z kim mam pogadac...nie chce nikogo angazowac w swoje sprawy...
mam chlopaka, od ponad 2 lat... niby jets ok..ale czasem mam tak dosc..tego ze ja sie tak bardzo staram, a on nie. dzis sa jego urodziny, nie ma go, jest w innym miecie.Chcialam mu zrobic super niespodzianke i pare dni temu wyslalam taka bombonierke gdzie w sroku z czekoladek byl jakis mily napis. ogolnie nie robie takich bajerow, ale pomyslalam ze bedzie fajnie... odebral, powiedzial ze fajne, ale musze juz isc, bo sie umowil. kurde...
nie wiem mam wrazenie ze ma mnie w dupie..
do tej pory nie moge zapomniec...jak kiedys przeczytalam jego rozmowy na gg... weszlam no nie wiem tak sobie , wydawalo mi sie ze nie mamy przed soba tajemnic i chyba chcialam sie o tym przekonac, bo dziwnie sie czasem zachowywal z tym kryciem sie z gg. jak weszlam oslupialam.. flirtowal sobie z jakas laska, wymienili sie tel, gadali ze soba...tak samo jak my...byla miedzy nimi wiez..co bardzo mnie zranilo... mowil jej te same mle rzeczy co mi, opowiadal co robil w ciagu dnia...w pewnym momencie bylo nawet zaproszenie .. niby takie niewinne..ale sam fakt... rozwalilo mnie to.. powiedzialam ze to koniec bo dziala na dwa fronty. ale jak mnie przekonywal potem...ze tylko ja sie licze a to tylko taka gadanina, ze to jego jakas kolezanka...dobra..przekonal mnie... ale nieufnosc zostala..a do tego jakis taki zal i uraz... ale nie umiem tego skonczyc..zreszta jak wiekszosc kobiet tu<:) czemu? czemu my takie jestesmy? czemu oni nie maja skrupulow a my jestesmy takie pipki...

#3002 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 18:46

Wiesz co? Tak sobie myślę, że powinnaś olać kolesia. Sam fakt, że flirtował z inną laską jest nie do zaakceptowania. Dobrze zrobiłaś, że z nim zerwałaś. Źle, że pozwoliłaś mu do siebie wrócić.
Facet jest niepoważny. Ewidentnie widać, że mu na Tobie nie zależy. Radziłabym Ci zamienić tego chłopaka w "byłego chłopaka". Na początku będzie ciężko. Będzie bolało. Ale to minie, a Ty odnajdziesz szczęście u boku innego i bardziej wartościowego faceta.

Odpowiadając na Twoje pytania: My po prostu kierujemy się uczuciami, co czasem w niektórych sytuacjach staje się naszą słabością. My nie jesteśmy żadnymi "pipkami". My po prostu postrzegamy świat bardziej emocjonalnie. Niektórzy faceci tego nie rozumieją i dlatego nas ranią.

#3003 maggda

maggda
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 25 września 2008 - 18:58

Dziekuje za odpowiedz Alisekai, fajnie ze ktos w ogole odp:)
problem w tym ze wydaje mi sie ze wszyscy faceci tacy sa...
oczywiscie nie stwierdzam faktu..to tylko moje wyobrazenie..moze sie myle
jesli chodzi o flirt...tez uwazam ze..tak sie po prostu nie robi...ja bym w zyciu majac kogos nie flirtowala.. to nie fair
kurde tak bym po prostu chciala zeby mnie docenil! ze sie staram, ze staje na glowie zeby poczul sie wyjatkowy itd..Jestem jak facet w tym zwiazku (a przynajmniej jak powinien sie facet zachowywac<:) - robie romantyczne kolacyjki, spelniam jego marzenia (takie materialne ) marzyl o worku treningowym, to ma, marzyl o rowerze, tez ma (prezenty z okazji..urodzin, swiat, nie to ze od tak sobie) a ja na urodziny nie dostalam nic...nawet kwiatka, powiedzial ze pozniej kupi... itd itd.. kurde teraz jak to czytam to wyglada to fatallnie<:P ale sa tez i te fajne chwile...dla ktorych nie umiem skonczyc

#3004 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:06

maggda, doskonale Cię rozumiem. I z własnego doświadczenia wiem, że prawdziwa miłość przychodzi w momencie, kiedy przestajemy w nią wierzyć. Tak się stało w moim przypadku
Proszę Cię, nie okazuj mu tak, że Ci zależy. Okazujesz to za bardzo. On teraz jest z Tobą, bo jest mu wygodnie - kupujesz mu wszystko, czego chce, latasz za nim (chociaż to może niezbyt przyjazne określenie). W związku facet też musi się trochę postarać. Same słowa nie wystarczą. Liczą się gesty. Piszę to odnośnie faceta, Ty się starasz, ale te starania raczej nie mają sensu. Sama odpowiedz sobie na pytanie: ile czasu przetrwa ta "kupiona" miłość? Według mnie niezbyt długo. Jeśli by mu naprawdę zależało, to postarałby się bardziej. I zamiast Cię olewać, powinien zacząć doceniać, jaką fajną ma dziewczynę. Nie daj się nabrać na czułe słówka, tylko porozmawiaj z nim i powiedz mu, co czujesz i jak chcesz, żeby wyglądały wasze relacje.

#3005 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:08

maggda, a zostaw ty go!! nie potrafi docenić tego co ma, olewa cię i flirtuje z innymi. na co będziesz jeszcze czekać. zasługujesz na kogoś kto cie na prawde pokocha. więc zbierz się w sobie i odejdź od niego. trzymam za ciebie kciuki <pocieszacz></span> madziu a ile masz lat, jeśli można wiedzieć?
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#3006 maggda

maggda
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:16

Zdaje sobie sprawe z tego wszystkiego..ba nawet udaje ze mi nie zalezy czasem...
wiem ze jestem zalosna w tym co robie, nie wiem nawet dlaczego taka jestem.. nie cierpie sie za to. mam w soobie po prostu tyle uczuc..i nie mam kogo nimi obdarowac
najlepiej byloby to skonczyc..ale poki co sie boje, chyba dla tegoze mam niska samoocene
ale nie wierze w prawdziwa milosc..uwazam ze kazdy ma wady, z kazdym bedzie problem...
dlatego sie zastanawiam czy warto.. zerwe i co ? i spotkam na swojej drodze jeszcze gorszego ketyna.
ale co zmienie..to napewno to, ze nie bede juz tak nadskakiwac..nie wiem..dzis wezbrala we mnie jakas taka zlosc ogromna
dziekuje za komentarz..bylo mi to potrzebne..

#3007 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:20

maggda, kochana, zostaw go, nie wszyscy sa tacy jak on, wszystkie wiemy jacy sa faceci, ale naprawde na swiecie sa faceci, ktorzy sa warci pokochania,a wady to ma kazdy i my i oni, tylko po prostu trzeba je zaakceptowac. Wiadomo, ze sa sprawy , ktorych tolerowac sie po prostu nie da, ale sa mezczyzni na swiecie, ktorzy sa wartosciowi i warci pokochania, mimo jakis tam wad.

jestem zalosna w tym co robie,

wcale nie jestes zalosna, po prostu jestes zakochana, a wtedy czlowiek nie zawsze mysli rozsadnie.

Zastanow sie nad tym wszystkim a spokojnie, moim zdaniem facet nie jest wart uczucia, ktorym go darzysz.

Zycze powodzenia i mam nadzieje, ze podejmiesz wlasciwa decyzje
Dołączona grafika

#3008 maggda

maggda
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:20

mam 24 lata. chcialabym juz wiedziec ze mam przy sobie kogos z kim juz zawsze bede a tu dupa<:)
Wiem ze saluguje kurna na lepszego!
a moze to wlasnie przez to ze jestem za dobra? zauwazylam w zwiazkach luddzi ktorych znam, ze zawsze jednej stronie zalezy bardziej.. i ta osoba cierpi bardziej. tylko czemu to kurde muysze byc ja...:/

#3009 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:24

maggda, i tu akurat sie zgodze, ze dobre dziewczyny najczesciej dostaja po pupie od zycia. Ale nie zawsze tak jest. Ja jestem troche podobna do Ciebie, zawsze bardzo sie angazowalam, bardziej niz ta druga strona, pozniej jakis czas bylam dluzej sama, ze starchu chyba, az w koncu spotkalam mojego M. i on okazal sie zupelnie inny. Ty tez masz szanse spotkac jeszcze w zyciu kogos, kto pokocha Cie tak samo mocno jak Ty jego. Zycze Ci tego z calego serca.
Dołączona grafika

#3010 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:25

maggda, dobrze, że udajesz, że Ci nie zależy. Facetowi trzeba dać wyraźnie do zrozumienia, że powinien się starać. Przecież nie sztuka zdobyć faceta. Sztuką jest go utrzymać.
Wiem, że zakończenie związku, to trudna decyzja, ale kiedyś do tego rozstania i tak dojdzie. Wyobraź sobie, jak będziesz cierpiała, gdy mocniej się w to zaangażujesz. Najtrudniej jest podjąć decyzję, potem jest ciężko, gdy go widujesz, gdy on stara się Ciebie odzyskać. Ale wierzę, że okażesz się na tyle silna, że mu nie ulegniesz ponownie i zaczniesz żyć przyszłością.
Nie nastawiaj się z góry na porażkę w poszukiwaniu nowej miłości. Ta druga połówka gdzieś istnieje. Ja ją odnalazłam dopiero za bodajże szóstym razem. I to nie była obca osoba: był to najlepszy przyjaciel.

#3011 maggda

maggda
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:36

tez sie boje byc sama...to chyba przez to... taka jestem
chcialabym znalezc ta "druga polowke", aczkolwiek...no jakos w to nie wierze..poznalam tylu facetow...i wiekszosc z nich to straszne dupki;| wlasciwie wszyscy... no powaznie.. ostatnio poznalam takiego w pracy..strasznie fajny koles, sympatyczny, smieszny, uczuciowy, niezle ciacho...no i cos tam do mnie fafa rafa.. ( ja nie zwracalam uwagi, raczej mnie to smieszylo, no bo mam faceta wiec mnie nie interesuje inny) ale okazalo sie ze on tez ma dziewczyne.. i to z dlugim stazem...no i po prostu masakra..ze podwala sie do mnie to tylko potwierdza regule jacy sa faceci. zreszta, powiedxzialam zeby pozdrowil dziewczyne;]
jesli chodzi o udawanie w zwiasku..ok...jest to jakis sposob..kolezanka mowi, ze musze wzbudzic w nim zazdrosc i ze ona sie podszyje za faceta i zadzwoni do mnie przy nim...i bla bla bla...zenua<:) no ja tak nie moge...nie potrafie... udawac..to po co taki zwiazek..?

#3012 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:42

Chwytów koleżanki bym się nie łapała. Z resztą zastanów się, czy warto walczyć...

#3013 MonikaK

MonikaK
  • Użytkownik
  • 933 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:42

magda zostaw go ten facet nie jest ani troszke ciebie wart.Rozumiem cie że jest ci ciężko go zostawić bo go kochasz ale jesli ma on cie tak dalej oszukiwać i ranic szkoda ciebie dziewczyno znajdziesz sobie drugiego co niestac cie? A on niech potem pluje sobie w brode że stracił taką fajną laske nie smuć się pozdrawiam
Dołączona grafika

#3014 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:42

M wyszedl.......... wczoraj. Powiem jedno - zakonczylam nasz zwiazek........... dzwoni, pisze, chce sie spotkac............ ja juz swojej decyzji nie zmienie :-/ nie po tym wszystkim........ nie umiem z nim byc juz.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3015 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:43

to tylko potwierdza regule jacy sa faceci

ale sa wyjatki potwierdzajace regule. Naprawde sa tez normalni, zwyczajni faceci, ktorzy potrafia kochac, szanowac i uszczesliwiac.
Nie ma sensu zyc w zwiazku udawanym, byc w zwiazku tylko po to, zeby nie byc sama, takie cos nie ma przyszlosci, bedziesz tylko przez to nieszczesliwa.
Przemysl sobie to...

[ Dodano: 2008-09-25, 20:44 ]

zastanów się, czy warto walczyć...

dokladnie
Dołączona grafika

#3016 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:45

maggda, blagam zostaw go..
Masz 24 lata, co z tego? Teraz faceci nie chajtaja sie wczesniej niz przed 30stka, to jest jeszcze w czym wybierac :-D A im pozniej puscisz go z torbami, tym bardziej bedziesz zalowala. Dlatego w tym wypadku im wczesniej tym lepiej, bo pozniej to i w sercu ciezej bedzie.
Nie wszyscy sa tacy..

#3017 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:45

magda zostaw go ten facet nie jest ani troszke ciebie war


Tez tak uwazam <bezradny></span>

jak weszlam oslupialam.. flirtowal sobie z jakas laska, wymienili sie tel, gadali ze soba...tak samo jak my...byla miedzy nimi wiez..c


Brakowalo mu czegos......... szukal u innej .............

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3018 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:48

katti, dobra decyzja...tak myślę, trzymaj się Słonko! <pocieszacz></span>
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#3019 Alisekai

Alisekai
  • Użytkownik
  • 2 027 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:48

Ojej... Podziwiam Cię. Taka decyzja wymaga naprawdę dużo stanowczości i odwagi...

#3020 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 25 września 2008 - 19:49

katti, odwazna decyzja, szacunek, trzymaj sie ;* <pocieszacz></span>
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych