problemy w związkach
#2981
Napisano 24 września 2008 - 10:20
#2982
Napisano 24 września 2008 - 10:20
Oba miasta od naszej rodzinnej miejscowości to jakies maks.45 min jazdy autkiem .
tego nawet nie można nazwać odległością
#2983
Napisano 24 września 2008 - 10:24
Ja do M. muszę przez pół Polski przejechać.
#2984
Napisano 24 września 2008 - 10:26
#2985
Napisano 24 września 2008 - 10:46
Zgadza się dobra organizacja czasu wiele na pewno pomoże, są telefony , net . ....
#2986
Napisano 24 września 2008 - 10:49
Zgadza się dobra organizacja czasu wiele na pewno pomoże, są telefony , net . ....
Powiem Ci ze ja ze swoim widzialam sie dwa lata ponad dzien w dzien.. Potem byl szok, ale juz przywyklam. Zawsze sa wakacje to sobie odbijamy dlugie rozstania
#2987
Napisano 24 września 2008 - 11:34
#2988
Napisano 24 września 2008 - 12:15
Jak to? Nie jestes jego pewna?Ja chcę tylko nie znam jeszcze jego stanowiska
#2989
Napisano 24 września 2008 - 14:06
#2990
Napisano 24 września 2008 - 14:18
#2991
Napisano 24 września 2008 - 14:20
#2992
Napisano 24 września 2008 - 14:22
#2993
Napisano 24 września 2008 - 14:24
#2995
Napisano 24 września 2008 - 16:30
#2996
Napisano 24 września 2008 - 16:54
Dawno mnie tu nie było, ponieważ strasznie dużo miałam zajęć ale o tym forum nigdy nie zapomniałam. Na początku chciałabym wszystkich pozdrowić. Dochodząc z puentą do sedna sprawy. Mam problem z facetem. Otóż tak jestem z nim ponad 2 lata (znamy się troszkę dłużej), do tej pory było wszystko szczęśliwe i tak dalej. Stało się jednak tak, że moja mama umarła, wcześniej wyobrażaliśmy sobie całkiem inaczej naszą przyszłość natomiast teraz jest już całkiem inaczej. Mam braciszka, który ma 6 lat, bardzo go kocham i do tej pory cały czas się nim wspólnie z chłopakiem zajmowaliśmy. Mam jednak z tym facetem wielki problem otóż to jest jakby to powiedzieć chyba mamisynkiem. Czy Wasi mężczyźni też są tacy. Nie chce ze mną i braciszkiem zamieszkać, ciągle wraca do mamy. Czasem zostanie na noc, ale ostatnio to po prostu jakby go coś tam ciągło. Ciągle z nim o tym rozmawiam i mamy nadal wspólne plany związane ze ślubem, ale już coraz częściej zaczynam się zastanawiać czy nie oddać mu pierścionka zaręczynowego. Dziewczyny pomóżcie mi, może Wy mi podpowiecie co zrobić, jak go nakłonić. Chyba każdy chłopak chciałby się przeprowadzić do dziewczyny ? A mój chyba niestety nie i obawiam się że to juz będzie nie możliwe do zrealizowania. Nie wiem czy jest sens ratować ten związek. Po prostu zaczyna mnie to bardzo mocno boleć, bo widzę, że jego mama zawsze będzie ważniejsza ode mnie. Ja wiem że mama jest najważniejsza, ale nie wiem z kim on chce ułożyć sobie życie, czy w ogóle tego chce.Jak pytam się go kiedy przyjedzie odpowie, np że za 3 dni i dodaje mi do tego "przecież nie jesteśmy po ślubie", jak to słyszę to po prostu chce mi się wyć. W dodatku ostatnio popłakałam się przy nim to mówiąc właśnie o co mi chodzi, że chcę żeby sie przeprowadził do nas, że jest dla niego miejsce, to zapytał mnie czy po ślubie też nie będzie nocował w domu? Czuję się jakbym dla niego była niczym. Jak jest u mnie to jest ciągle zmęczony i przeważnie śpi. Ja już nie wiem co byście zrobiły na moim miejscu? Doradźcie mi coś proszę, bo mi już ręce opadają.
#2997
Napisano 24 września 2008 - 17:43
Nie jest powiedziane, że jak jesteście ze sobą 2 lata to już musicie ze sobą mieszkać..dajcie sobie więcej czasu a napewno wszystko się ułoży..
życze powodzenia..
temat scaliłam
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#2998
Napisano 24 września 2008 - 19:06
#2999
Napisano 25 września 2008 - 08:37
#3000
Napisano 25 września 2008 - 11:16
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty








