Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#2861 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 11 września 2008 - 11:28

Zawsze ze swoim chłopakiem obchodziliśmy swoje swieta.W tym roku nie pojawil sie na moich urodzinach tzn.nie robilam przyjecia tylko myslalam ze przyjedzie.Pytal co chce dostac na prezent powiedzialam ze perfumy.Spotkalismy sie kilka dni po moich urodzinach i powiedzial ze prezentu nie bedzie bo dzisiaj ten sklep byl zamkniety.Wiem ze ma pieniadze bo wczesniej balowal z kolezankami i kupowal wodke itd.Teraz nic nie wspomina o tym..Czy to dziwne ze jest mi przykro???

dla mnie to bardzo dziwne .... i nie dziwię ci się że jest ci przykro .... ja też nie obchodzę swoich urodzin ale tomke przyszedł dał mi kwiatka bo prezent dostałam wcześniej ....to że nie rozbiłaś przyjęcia to nie powód by nie dostać prezentu ..... na twoim miejscu pogadał bym z nim powiedziała ze jest ci przykro bo nic nie dostałaś mógł ci nie kupować perfum (choć powód jest bynajmniej śmieszny) ale chociaż kwiatka albo lizaka (zawsze cos ze pamięta) i złożyć życzenia .... a tak na prawdę zastanowiła bym sie nad tym związkiem może on jest egoistą i bardzo skąpy (tym bardziej ze pytał) a pieniądze wydaje tylko po to by sie pokazać jaki ma gest ?????? przemyśl sobie to i pogadaj z nim (nie daj sie zbyć że za tydzień przyniesie ci perfumy i masz się nie fochować) <pocieszacz></span> nie smuć sie może sie wyjaśni

#2862 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 11 września 2008 - 11:45

malutka-iwona ja jeszcze nie jestem po slubie i nie wiem jak to jest..

ale nie musi być tak każdego dnia, że praca, dom i szara rzeczywistość ;-)

są weekendy, wakacje, ferie zimowe czy święta...
każdy szary dzień też można fajnie spędzić..oczywiście są obowiązki ale też powinien znaleźć sie czas na odpoczynek/przyjemności...

można zapisać sie gdzieś samej lub z rodzinką na jakiś kurs na długie jesienno/zimowe wieczory...wyjść na pizze, do kina...albo do parku na spacer...
możliwości jest dużo, żeby razem spędzać czas :-)
w weekendy zrobic sobie wycieczke poza miasto...

partnerowi można sprawiać małe prezenciki (nie mówie o kosztownych) ale coś małego kupić na szczęście i powiedzieć że to tak bez okazji... zrobic kolacje przy swiecach...stworzyc romantyczny nastrój...

ja gdy już bede po slubie :lol: to własnie bede sie strać robić coś żeby nie siedzieć w domu i nie narzekać na to na tamto...bo po co - świat jest kolorowy...ale życie ciężkie :-/ ale wcale nie musi tak być...należy żyć optymistycznie :-)
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2863 kasia4

kasia4
  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 11 września 2008 - 12:54

Ja też tak uważam. Powinien Ci dać do zrozumienia, że pamiętał o Twoich urodzinach. A skoro sklep był zamknięty to powiniwn wymyślić coś innego. Ale nie przejmuj się, może wynagrodzi Ci to , czymś innym. ;-)

#2864 blondynka

blondynka
  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 11 września 2008 - 12:54

Dla mnie to jest dziwne,że nie znalazł czasu,żeby przyjść do Ciebie w urodziny <bezradny></span>

#2865 blondynka

blondynka
  • Użytkownik
  • 129 postów

Napisano 11 września 2008 - 13:03

No my z Marcinem nie jesteśmy małżeństwem,nie mamy dzieci,ale jesteśmy ze sobą dość długo i szczerze powiem,że staramy się,żeby właśnie ta monotonia się nie wkradła i na razie nam to wychodzi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Choć czasem są takie dni,a jak to będzie w małżeństwie to nie wiem i szczerze powiem,że czasem się boję,że właśnie wkradnie się po czasie do nas monotonia i będziemy znudzeni sobą i co wtedy zrobimy <bezradny></span>

#2866 Nusiaa

Nusiaa
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 11 września 2008 - 13:52

Drogie Kobiety... piszę do Was i proszę o pomoc...

Mam problem... Kocham Przemka już od 4 lat, przez 3,5 roku byliśmy ze sobą... Byliśmy szczęśliwi choć jak każda para mieliśmy swoje problemy. Ja jestem z natury osoba bardzo zazdrosną, a mój chłopak wie wszystko najlepiej. Zawsze byłam ugodowa w stosunku do niego ponieważ jest dla mnie najważniejszy... lecz... tydzień po moich 18-stych urodzinach poszłam sama na impreze i On mnie sprawdził... zdenerwowało mnie to bo mi ufał, a ja jemu. Po jego wyjściu z lokalu, nie myśląc tańczyłam z chłopakiem panem M. (którego kilka tygodni wcześniej poznałam, gdy pokłociłam się z Przemkiem na jednej z imprez na której zostawił mnie samą ze znajomymi... ) i Go pocałowałam... nie wiem co we mnie wstąpiło, nic nie tłumaczy mojego zachowania. Rozstaliśmy się z Przemkiem... Ja zaczełam korzystać z życia i bawić się... co tygodnoiwe wyjścia na imprezy, chłopacy... myślałam, że to bedzie dobre wyjście aby uciec od myśli że skrzywdziłam najważniejszą osobe w moim życiu. Spotykałam się z Panem M. 2 miesiące... poprostu był dobrym kompanem do zabawy... uwielbiałam z nim tańczyć... ale nic nas nie łączyło. Po za tym, że po jakimś czasie zrobił mi pikusa, zaczął mieszać mnie w jakieś chore problemy które miał z byłą dziewczyną? nawet nie wiem kim ona dla niego była. i jedyne co nas zbliżyło tak bardziej to noc sylwestrowa gdzie on zalał się w trupa, a ja spałam obok niego nawet Go nie dotykając... to sie zakończyło nie miło... ja znowu wróciłam do spędzania czasu ze samą sobą ze swoimi myślami... no i starałam sie odbudować więź z Przemkiem... Ale od sylwestra do marca Przemek juz miał nową dziewczynę... zdradził ją ze mną... rozstali się... zaczynałam się z Przemkiem dogadywać lecz pewnego dnia zaskoczył mnie i powiedział że się z kimś spotyka(ona miała na imię Gośka)... ja sie załamałam... prosiłam Go tylko o to żeby nie przespł się z tą dziewczyną bo to by mnie bardzo zraniło, ponieważ swój pierwszy raz przeżyliśmy razem i miałam wyobrażenie że między nami jest więź a ja nie chce żeby ona się urawała... (nazwałam to czarem naszej miłości, bo w końcu Miłość między nami panowała) robiłam wszystko żeby tylko Go odzyskać... no i po 8 miesiącach się udało, 1 sierpnia wróciliśmy do siebie... było ślicznie pięknie do wczoraj... gdy prosto z mostu powiedział mi, że spał z Gośką... rozpłakałam się (mimo tego, że od samego początku wiedziałam,że zrobił to z nią bo poznałam to po nim... po prostu wiedziałam, a On zawsze gdy pytałam zaprzeczał...) a On mnie tylko ręką pogładził po ramieniu, nawet nie przytulił, nie powiedział, że żałuje. Zaczełam na niego krzyczeć i zapytałam czy mnie Kocha... odpowiedział, że sam się juz w tym pogubił... uznałam, że jesli powiedział mi to to ja mu w końcu wyjawie prawde, że nie uprawiałam sexu z Panem M. bo nie potrafiła bym aż do takiego stopnia się posunąć... Przemek do dzisiaj mi nie wieży... myśli, że z nim spałam. I powiedziałam. Po pół godziny jego ciszy i płaczu, powiedział mi, że nie chce ze mną być bo leżałam obok pana M. i przed nim to ukrywałam! No i wyszło na to, że to ja jestem bardziej winna bo leżałam obok Pana M. a On nawet nie powiedział, żę żałuje przespania sie z Gośką... JA JESTEM WSZYSTKIEMU WINNA, POMIMO TEGO, ŻE TYSIĄCE RAZY POWTARZAŁAM ŻE ŻAŁUJE TEGO ŻE PRZEMKA ZDRADZIŁAM...

Przepraszam Was, bo pewnie takie to roztrzepane... ale ja nadal jestem w szoku i nie wiem co mam zrobić, bo nadal Go kocham i chcę z nim byc... :(

Proszę pomóżcie mi... :(

#2867 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 11 września 2008 - 16:10

a On nawet nie powiedział, żę żałuje przespania sie z Gośką...


Widac nie zaluje......... nie byliscie razem wtedy juz.......

Sama pogubilam sie w Twojej wypowiedzi...... przypomina to mi zabawe dwoch sorry......nie dojrzalych osob........

powiedział mi, że nie chce ze mną być


Sila Go nie zatrzymasz...... a ciagle klotnie, wypominanie sobie Goski czy pana M. nic nie dadza.......... w koncu moze dojsc do tego ze nie bedziecie umieli powiedziec sobie zwyklego "czesc".

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#2868 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 11 września 2008 - 16:56

Dla mnie to jest dziwne,że nie znalazł czasu,żeby przyjść do Ciebie w urodziny <bezradny></span>

dla mnie tez poobserwuj go troche bo to podejrzane... :roll:

#2869 kasiulka

kasiulka
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 11 września 2008 - 17:01

Wiem ze ma pieniadze bo wczesniej balowal z kolezankami i kupowal wodke itd.Teraz nic nie wspomina o tym..

a to nie jest dla was dziwne i przykre dziewczyny... <bezradny></span>


Izulek a ile razem jesteście?
Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Dołączona grafika

#2870 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 września 2008 - 17:56

a to nie jest dla was dziwne i przykre dziewczyny... <bezradny></span>

przykre to to jest ale teraz to juz po sprawie. ja bym odpuscila i juz <bezradny></span> to tylko o nim swiadczy...bo nie chodzi juz o prezent tylko o sam gest.
ale kiedys jak bedzie przechodzic obok perfumerii to powiedz "ladne byly te obiecane perfumki w prezecie od ciebie" ;-) zobaczysz, ze glupio mu sie zrobi ale wtedy to juz powiesz "nie rob sobie klopotu, idziemy dalej" :) choc to ryzykowne rozwiazanie, bo moze focha zalapac ;-) no ale...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#2871 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 11 września 2008 - 18:03

choc to ryzykowne rozwiazanie, bo moze focha zalapac ;-) no ale...


On może focha załapać ? Ale kogo to obchodzi ? Jeśli ona po takim czymś nie załapała albo szybko odpuściła ;-)
To wcale nie jest ryzykowne to bardzo dobre wg. mnie.

#2872 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 11 września 2008 - 18:14

a może nie miał kasy na taki perfumik :roll:

kwiatka mógł chocicaż kupić i życzenia złożyć :-?

albo jak On będzie miał urodziny zapytaj go co chce na prezent a potem mu nic nie daj - oko za oko ząb za ząb ;-)
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2873 izulek

izulek
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 11 września 2008 - 18:33

Mial mial kase bo dzien wczesniej kupowal alk..

#2874 milli

milli
  • Użytkownik
  • 477 postów

Napisano 11 września 2008 - 19:08

ja to tam bym sie upomniala :P
Live as you will die tommorow Dream as you will live forever

#2875 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 11 września 2008 - 19:11

milli, ja chyba tez nawet juz mialam taka sytuacje i dostalam pozniej prezencik :P

bo ja sie zawsze staram a tomek raz zapomnial ;) i mu przypomnialam :mrgreen:

#2876 milli

milli
  • Użytkownik
  • 477 postów

Napisano 11 września 2008 - 19:13

no i co dal w koncu?
Live as you will die tommorow Dream as you will live forever

#2877 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 11 września 2008 - 19:40

dobra to teraz moja kolej na wyżalenie się.... tylko od czego zacząć chyba od początku

poznałam M prawie 2 miesiące temu. mieliśmy możliwośc przez 2 tygodnie przebywać ze sobą dzień w dzień. na początku nie zwracałam na niego uwagi, a on za mną latał, sprawdzał co robię, gdzie jestem i z kim... chyba mu sie wydawało że tego nie widzę. w pewnym momencie zaczeliśmy spędzać ze sobą więcej czasu, coraz częsciej we dwoje, dużo mi wtedy opowiedział o sobie. szczerze go polubiłam. jakiś czas potem wylądowałam u niego w pokoju, ale żadnego seksu, co to to nie... leżeliśmy razem, rozmawialismy, przytulanki, całuski takie sprawy. kilka dni póżniej przyszedł do mnie do pokoju z kumplem :) M mnie zaciągnął do nich do pokoju, kumpel się zmył z hasłem że wróci rano i bedzie pukał. widziałam że M był chętny ale dla mnie to za szybko zresztą okoliczności nie bardzo pozwalały na pewne rzeczy :-P zeby nie skłamać: zwiałam od niego... :-/ ale następnego dnia było ok. i tak aż do końca tych 2 tyg. ostatniej nocy poszłam do niego no i zasneliśmy przytuleni <dreams></span> przyznam że mnie pociąga jak cholera no i ciężko było ale sie powstrzymałam ;P później kontakt mieliśmy ograniczony przez ponad miesiąc tylko do tel i sms z czego częsciej ja sie odzywałam pierwsza... jakiś tydzień temu wylądowałam u niego na imprezie (sam zaprosił). zresztą ciężko mi zapomnieć uśmiech na jego twarzy gdy mnie zobaczył. dzwonił następnego dnia i od tego czasu cisza... wczoraj nie wytrzymałam i sama do niego napisałm- zero odzewu...

wydaje mi sie że wpadłam po uszy no i nie chce go stracić (pomimo że nie mogę go nazywać "moim"). jestem zazdrosna jak cholera, a do tego dowiedziałam sie ze ma bardzo ładne sąsiadki no i szlag mnie trafia przez to...

babki poradźcie co mam robić... macie więcej doświadczenia z facetami ode mnie ..... <help></span> <help></span> <help></span> no i męski punkt widzenia też by poznała <help></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2878 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 11 września 2008 - 19:55

nie(d)oceniona, w sumie ciezka sytuacja....

po pierwsze mam pytanie czy ty mieszkasz dlaeko od niego? czy blisko moze moglabys go niespodziewanie odwiedzic?

a ogolnie pierwsza mysl to taka ze nie chcialo mu sie czekac az bedziesz gotowa :-/
a jesli to prawda to nie jest ciebie wart

mysle ze twoje zachowanie bylo jak najbardziej na miejscu pogratulowac wytrwalosci ;)

ale z drugiej strony patrzac moze jemu sie cos stalo, moze cos z komorka albo ma jakies problemy, bo z tego co napoisalas to przestal sie odzywac z dnia na dzien.... prawda ?
a wczesniej bylo wszystko ok

trudno powiedziec cokolwiek <bezradny></span>
sprobuj jeszcze raz napisac moze ze martwisz sie czy cos sie nie stalo (ze niby martwisz sie ) ;)

moze sie odezwie a jesli nie to oznacza tylko tyle ze "wiesz po co chcial z toba byc...." :-|

dokladnie nie wiem... jak sprawa wygladala ale masz rozne spojrzenia na sprawe.... <bezradny></span>


trzymaj sie mala wiem co przezywasz bo kiedys tez to przechodzilam..... :-(

#2879 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 11 września 2008 - 20:01

No to, że się nie odzywa dzień o niczym nie świadczy bo powodów może by tysiące.
Ja bym tak jak Olciiia, radzi napisała do niego jeszcze raz i próbowała :)
Każda z nas to przerabiała myślę i każda wie co teraz czujesz <przytul></span>
mam nadzieje, że okaże się że to ten właściwy i że naprawde mu na Tobie zależy :)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#2880 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 11 września 2008 - 20:04

mam nadzieje, że okaże się że to ten właściwy i że naprawde mu na Tobie zależy :)

podpisuje sie pod tym i trzymam kciukaski ;)
Glowa do gory :!:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych