Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1641 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 09 maja 2008 - 12:00

nie zgodziłabym sie na ich wspólna prace, ot po prostu zazdrosnica jestem i wyobrażnię mam sporą. dziwie się np że chwilowa była juz dziewczyna Michała zgodziła sie na to, żebyśmy razem jeździli do pracy, efekt jest jaki jest- wróciliśmy do siebie, choć nasza rozłąka była krótka, a nie że byłam byłą dziewczyną z dawnej przeszłości. wizję bym miała na pewno co robią i czy naprawde pracują.

#1642 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:08

Niki a jak to sie stało?rzucił ja dla Ciebie?a długo wczesniej razem byliscie przed rozłąką?
Dołączona grafika

#1643 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:09

brooke, rozumiem,ze sie martwisz i rozumiem tez ze zle bys sie czula gdyby on spedzal z nia duzo swojego czasu,ale nie rozumiem skad w Tobie az tyle nieufnosci co do niego? Bo on jeszcze nic nie zrobil,a ty juz widzisz jak on z ta byla na spotkaniach "towarzyskich".Dlugo jestescie ze soba,jesli moge zapytac? Dziwne jest troche to,ze wczesniej zle sie o niej wyrazal a teraz chce z nia otwierac biznes,ale byc moze wyrazal sie o niej zle jako o partnerce w zyciu ososbistym,a moze poznal ja na tyle ze wie,ze kobieta ma "leb" do interesow?
Na Twoim miejscu przeprowadzilabym ta rozmowe jeszce raz ale bez nerwow, wypytaj o wszystkie szczegoly i wtedy zacznij to kwestionowac.z tego co napisalas to nawet nie chcialas sluchac o tym biznesie,a takie podejscie napewno tez rani Twojego partnera,ktory myslac o biznesie prawdopodobnie mysli tez o tym,zeby Tobie zapewnic godna przyszlosc.Zreszta nie wiem jak dlugo jestescie razem. No i dodam jeszcze,ze zgadzam sie z sweet Shanti, i tym ,ze

dyby kochał tamtą to był by z nią a nie z Tobą

mam nadzieje,ze sie jakos dogadacie <pocieszacz></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1644 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:12

Ona jest mniej wiecej w tym samym wieku co on, maja po 30 lat, ona ma tez syna... Jestem pewna , że moglaby zadzwonic do kogos innego, i ze to nie przypadek ze zadzwonila wlasnie do niego... Pomijając juz fakt ze pewnie chce go do siebie zblizyc, to boje sie ze naciagnie go na jakas kase, a on jest tak latwowierny, ze nawet tego nie wyczuje... Wiem tez ze ona nikogo nie ma i juz kilkakrotnie po ich rozstaniu probowala do niego wrocic... A ich rozstanie bylo jakis rok temu... wiec to wcale nie tak dawno... ona jest strasznie zaborcza, wielokrotnie slyszalam jak wydzwaniala do jakichs jego bylych i kolezanek i gadala im jakies glupoty. Jestem po prostu w szoku ze on chce z nia wspolpracowac! Ale on tez zaargumentowal to tak, ze przeciez jest ze mna i to tylko biznes...
Nie rozumiem tego, jestem zawiedziona... Nie wiem co mam robic... Wszystko tak dobrze sie ukladalo i nagle "to"...
Co on myslal, czego oczekiwal? Że uradowana przyklasnę na ten pomysł i bede za nich oboje trzymac kciuki?! Podtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...


Jestesmy ze soba prawie 9 miesiecy, zawsze planowalismy swoja przyszlosc razem...
A o niej mowil zle w kazdym aspekcie... Zarowno jako o partnerce, jak i w sprawach zawodowych... Twierdzil ze to pusta , glupia laska, lecąca na kase, nie mająca nic do zaoferowania oprocz ciala... Ona jest modelka tak wogole :roll:
Moze uprzedze od razu pytanie "To po co z nia byl?"... Jak on to mowi: z nudów i dla seksu i dlatego, ze wtedy byl samotny...
"E.E. Cummings once wrote; 'To be nobody-but-yourself - in a world which is doing its best, night and day, to make you everybody else - means to fight the hardest battle which any human being can fight; and never stop fighting.'"

#1645 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:14

Podtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...

ale moze postarj sie z nim naspokojnie porozmawiac o tym,ze boisz sie ze go stracisz,ze uwazasz ze ona to robi zeby go odzyskac i ze nie chcesz zeby on na tym biznesie zle wyszedl
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1646 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:17

z mojego punktu widzenia to spora różnica wieku :roll:

Podtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...


może powinnaś mu więcej zaufać :-) zgodzić się i jak zacznie ten biznes, przyglądać się temu jak to wygląda...napewno wyczujesz, czy się zmienia coś, jak zachowuje sie Twój.. i wogóle.

#1647 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:17

duża różnica wieku jest miedzy wami i chyba boisz sie ze ona jest bardziej mu bliska ...
z tegoco napisałas wynika ze to jakas arogancka babka która za wszelką cene szuka faceta , i ze próbuje skłocic innych.
angik1683 ma rację ze interesy to jedno a milosc drugie w planowaniu jakies inwestycji w szczególnosci patrzymy na to jakie plusy ma współpraca z drugą osobą i co nam może dac.
Może i jest wredną baba ale moze tez jest kobietą z głowa do intersów
Dołączona grafika

#1648 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 09 maja 2008 - 12:20

rzucił ja dla Ciebie?a długo wczesniej razem byliscie przed rozłąką


bylismy prawie 5,5 roku, zostawił mnie dla niej- bo ja się z nim kłóciłam, ciągle czegoś chciałam, wymagałam, żeby interesował się naszym związkiem a nie uciekał w pracę, byłam pewnie upierdliwa, a nowy związek wiadomo- motylki o których juz chyba pisałam. pobyli nie cały miesiąc, w tym czasie unikałam spotkań, mieliśmy po koleżeńsku jeździć tylko do pracy, bo pracujemy w jednym miejscu. nie wiem jak to wyszło, że mimo deklaracji z jego strony w jej kierunku, odwidziało mu się spotykanie z nią i stwierdził, że mnie naprawdę kocha. wróciliśmy do siebie. kryzys był dla naszego związku znaczący, bo wydarzyły się rzeczy, których nie da się cofnąć, ale chyba trochę otrzeźwił nam głowy

#1649 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:28

to fajnie ze wrócił do Ciebie poprostu zrozumiał ,że pomimo Twojego wymagającego charakterku to i tak żądna Cię nie zastąpi :lol:
I własnie brook jesli bedziesz mu robić wyrzuty może odejsc gdy uzna że jestes zbyt zaborcza ...kochana jesli Cie kocha to nie wróci do niej a jesli nie jestes pewna jego uczuc to w takim razie to jest przyczyna konfliktu nie ta kobieta ale kobieta zwana "brak zaufania"
Dołączona grafika

#1650 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 09 maja 2008 - 12:49

Wskakuję w mrowisko, trudno najwyżej długo będę mrówy zrzucał z siebie.

... jak zacznie ten biznes, przyglądać się temu jak to wygląda...napewno wyczujesz, czy się zmienia coś, jak zachowuje sie Twój.. i wogóle.



Jak ona ma się przyglądać i na trzeźwo oceniać ewentualne zmiany :?: Dziewczyna jest rozemocjonowana i sądzę, że zaakceptowanie jego decyzji w tym momencie jedynie pogłębi jej obawy, dodatkowo rozbudzi wyobraźnię i nie pozwoli obiektywnie oceniać jego postawy. Będzie się starała głównie zwracać uwagę na wydarzenia pasujące do jej teorii, a nie na rzeczywiste plusy i minusy zaistniałej sytuacji. Od niej zależy, czy potrafi sobie szybko wyrobić dystans do przedstawionych planów jej faceta i to może być pomocne w ocenie . Lecz z jej, pełnych emocji postów to nie wynika...
Oczywiście możemy przyjąć, że facet z nią gra, wspomina o czymś, czego nie ma zamiaru zrobić, bada sytuację, tylko po co :?: ale to tylko teoria - nie znamy go.

#1651 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:00

Nie mogę się zgodzić i przyglądac sie temu wszystkiemu... Nie chce do tego dopuścić, bo jesli opuszcze i zostanę z nim jesli on rozkręci ten biznes to bede żyła nerwami, będę sie wciąż zastanawiała co oni teraz robią, czy do czegos doszło, czy ona go nie zbałamuci... Nie chce tego przezywać, juz teraz wiem , że bardzo bym sie męczyła... Dlatego powiedzialam, ze jesli do tego dojdzie to z nami koniec, nie chce byc chodzacym kłębkiem nerwów... Nie nabiorę do tego dystansu, znam siebie.

On powiedzial, ze tylko chcial mnie o tym poinformowac, bo narazie nie podjal zadnej decyzji, ale widząc moją reakcje jest bardzo zaskoczony i wogole mnie nie rozumie...
"E.E. Cummings once wrote; 'To be nobody-but-yourself - in a world which is doing its best, night and day, to make you everybody else - means to fight the hardest battle which any human being can fight; and never stop fighting.'"

#1652 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:04

Oczywiście możemy przyjąć, że facet z nią gra, wspomina o czymś, czego nie ma zamiaru zrobić, bada sytuację, tylko po co

nie wydaje mi sie,no ale fakt nie znamy go <bezradny></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1653 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:05

Reszer, ale dziewczyna zawsze wyczuje, czy jej chłopak zaczyna sie zmieniać...nawet jak bedzie wracał z tej pracy to zobaczy czy jest zadowolony czy nie, jaki ma humor, nastrój itp. czy odnosi się do niej tak samo jak wtedy, gdy jeszcze nie podjoł z byłą tego biznesu.. jak bedzie reagował on, gdy ona się spyta "jak było dziś w pracy" - oczy takiego chłopaka wszystko powiedzą ;-) mowa ciała zdradzi wszystko, ruchy niewerbalne przede wszystkim... np. gdy przygryza się dolną wargę podczas szczerej rozmowy to oznacza "kłamstwo" ale to taki szczegół

#1654 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:10

brooke, przykra sytuacja naprawde, rozumiem Twoje obawy bo ja tez kiedys bylam w podobnej sytuacji, nie chodzilo o dziewczyne konkretnie,ale szefem mojeo L mial byc facet ktory mam obsesje na punkcie kobiet,ma jakies kochanki i wogule jest przesadzony jesli chodzi o sprawy zwiazane z sexem i dodatkow w tej firmie mialy pracowac osoby, ze tak powiem nie dokonca mi zyczliwe.Balam sie podobnie jak ty,ze go

zbałamuci...

ten szef i cala reszta. poczatkow zareagowal podobnie jak ty z nerwami i on tez tego nie rozumial,ze az tak jestem temu przeciwna,a moglaby byc z tego niezla kasa.Ale kiedy na spokojnie wytlumaczylam mu moje obawy to zapewnil mnie,ze napewno by do tego nie doszlo bo on ma swoje poglady, kocha mnie itp itd, a w ostatecznosci dal sobie spokoj z ta praca. Radze Ci zebys porozmawiala z nim szczerze o swoich obawach i nie podejmuj zbyt pochopnie decyzji, bo jesli wciaz bedziesz mu powtarzala ze albo ten biznes albo ty, to on moze tez miec dosyc takiego stawiania sprawy. :-/
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1655 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:21

Ty mu nie ufasz i nie zależnie czy bedzie pracował z nia czy z inna zawsze bedziesz się dreczyc swoimi myslami.z
kochana jesli Cię zdradzi z nia to znaczy ze nie jest wart wiec o co sie boisz , spróbuj mu zaufac a sama ocenisz czy warto i jak bedzie to wszystko wyglądało.Najlepiej spotkaj sie z nia np.wybierz sie na takie wspolne spotkanie czyli on , TY i ona i sie sama zobaczysz czy ona dalej ma cos do niego.
prawda jest taka ze kobieta to wyczuje bo ma intuicje nie bez przyczyny;)
Dołączona grafika

#1656 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:25

ale dziewczyna zawsze wyczuje, czy jej chłopak zaczyna sie zmieniać...


nawet nie dodejmę konstruktywnej polemiki :-) miejmy nadzieję, że brooke, mimo emocji potrafi to odczytać. lecz, ona nie chce. Twiedzi, że zna siebie... czy kobiety zawsze znaja siebie.. :?: :?: Jest w tej chwili zdeterminowana w swoim postanowieniu i tylko od Was zależy, czy da sie przekonać do spokojnego spojrzenia na sprawę.
brooke z drugiej strony: bardzo boisz sie go stracic, czy uważasz, że rezygnacja z tego związku pozwoli Ci ostudzic emocje i wyobraźnię :?: poza tym, jeżeli podejmiesz tę decyzję teraz, a po jakimś czasie którekolwiek z Twoich przypuszczen sie sprawdzą, to nie będziesz miała wyrzutów sumienia, że nie spróbowałaś , tylko oddałas pole :?: Spróbuj zaufać.

#1657 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:29

daj mu szanse a przedewszystkim daj szanse sobie , zaufanie jest wazne gdyby ludzie sobie nie ufali to na swiecie byłby taki bałagan że nie wiem kazdy by sie zamykał w klatce z swoją połówką zeby przypadkiem drugi nie zdradził :-?
Dołączona grafika

#1658 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 09 maja 2008 - 13:41

czy kobiety zawsze znaja siebie.. :?: :?:


hm dobre pytanie...

<co></span> :roll: :roll:

ja siebie najwięcej poznałam przy moim ostatnim zerwaniu...

#1659 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 09 maja 2008 - 14:00

hm dobre pytanie...


brooke najczęściej uważamy, że znamy siebie na wylot. Każda nieoczekiwana, a tym bardziej niechciana sytuacja wyzwala intuicyjnie emocje, nie zawsze zdrowe. Często po... jest juz za późno. Wnioski przychodzą później i wtedy zdajemy sobie sprawę, że potrafimy cos inaczej zrobic, inaczej się zachować. Warto się przez moment, może dwa zastanowić, aby póżniej nie załować, czasem całe życie .

#1660 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 09 maja 2008 - 16:53

brooke, wydaje mi się, że przesadzasz...i że tak naprawdę nie chodzi o tą konkretnie dziewczynę, ale o wszystkie inne. i każda byłaby nieodpowiednia do robienia interesów z Twoim ukochanym. Czujesz się niepewnie chyba w tym związku... z tego tak wynika...
Na miejscu Twojego faceta też byłabym bardzo zdziwiona i na pewno by mi się taka zaborczość nie podobała... Poza tym zawsze uważałam, że tekst typu " albo coś tam albo ja" to są odpowiednie dla 15-latków a nie dorosłych ludzi, którzy powinni potrafić ze sobą rozmawiać na spokojnie...
Do tego jego na pewno boli, że w najmniejszym stopniu nie zainteresowało Cię to, co to miałby być za biznes i dlaczego uważa że jest warty zastanawiania się nad tym tylko od razu naskoczyłaś ze względu na ewentualną partnerkę jego w tym interesie. Takie zachowanie dla mnie jest dziwne i niegodne związku w którym dwie osoby traktują się poważnie :roll:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych