problemy w związkach
#1641
Guest_niki_*
Napisano 09 maja 2008 - 12:00
#1643
Napisano 09 maja 2008 - 12:09
Na Twoim miejscu przeprowadzilabym ta rozmowe jeszce raz ale bez nerwow, wypytaj o wszystkie szczegoly i wtedy zacznij to kwestionowac.z tego co napisalas to nawet nie chcialas sluchac o tym biznesie,a takie podejscie napewno tez rani Twojego partnera,ktory myslac o biznesie prawdopodobnie mysli tez o tym,zeby Tobie zapewnic godna przyszlosc.Zreszta nie wiem jak dlugo jestescie razem. No i dodam jeszcze,ze zgadzam sie z sweet Shanti, i tym ,ze
mam nadzieje,ze sie jakos dogadaciedyby kochał tamtą to był by z nią a nie z Tobą
#1644
Napisano 09 maja 2008 - 12:12
Nie rozumiem tego, jestem zawiedziona... Nie wiem co mam robic... Wszystko tak dobrze sie ukladalo i nagle "to"...
Co on myslal, czego oczekiwal? Że uradowana przyklasnę na ten pomysł i bede za nich oboje trzymac kciuki?! Podtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...
Jestesmy ze soba prawie 9 miesiecy, zawsze planowalismy swoja przyszlosc razem...
A o niej mowil zle w kazdym aspekcie... Zarowno jako o partnerce, jak i w sprawach zawodowych... Twierdzil ze to pusta , glupia laska, lecąca na kase, nie mająca nic do zaoferowania oprocz ciala... Ona jest modelka tak wogole
Moze uprzedze od razu pytanie "To po co z nia byl?"... Jak on to mowi: z nudów i dla seksu i dlatego, ze wtedy byl samotny...
#1645
Napisano 09 maja 2008 - 12:14
ale moze postarj sie z nim naspokojnie porozmawiac o tym,ze boisz sie ze go stracisz,ze uwazasz ze ona to robi zeby go odzyskac i ze nie chcesz zeby on na tym biznesie zle wyszedlPodtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...
#1646
Napisano 09 maja 2008 - 12:17
Podtrzymuje swoja decyzje, jesli on podejmie z nia wspolprace- o mnie moze zapomniec...
może powinnaś mu więcej zaufać
#1647
Napisano 09 maja 2008 - 12:17
z tegoco napisałas wynika ze to jakas arogancka babka która za wszelką cene szuka faceta , i ze próbuje skłocic innych.
angik1683 ma rację ze interesy to jedno a milosc drugie w planowaniu jakies inwestycji w szczególnosci patrzymy na to jakie plusy ma współpraca z drugą osobą i co nam może dac.
Może i jest wredną baba ale moze tez jest kobietą z głowa do intersów
#1648
Guest_niki_*
Napisano 09 maja 2008 - 12:20
rzucił ja dla Ciebie?a długo wczesniej razem byliscie przed rozłąką
bylismy prawie 5,5 roku, zostawił mnie dla niej- bo ja się z nim kłóciłam, ciągle czegoś chciałam, wymagałam, żeby interesował się naszym związkiem a nie uciekał w pracę, byłam pewnie upierdliwa, a nowy związek wiadomo- motylki o których juz chyba pisałam. pobyli nie cały miesiąc, w tym czasie unikałam spotkań, mieliśmy po koleżeńsku jeździć tylko do pracy, bo pracujemy w jednym miejscu. nie wiem jak to wyszło, że mimo deklaracji z jego strony w jej kierunku, odwidziało mu się spotykanie z nią i stwierdził, że mnie naprawdę kocha. wróciliśmy do siebie. kryzys był dla naszego związku znaczący, bo wydarzyły się rzeczy, których nie da się cofnąć, ale chyba trochę otrzeźwił nam głowy
#1649
Napisano 09 maja 2008 - 12:28
I własnie brook jesli bedziesz mu robić wyrzuty może odejsc gdy uzna że jestes zbyt zaborcza ...kochana jesli Cie kocha to nie wróci do niej a jesli nie jestes pewna jego uczuc to w takim razie to jest przyczyna konfliktu nie ta kobieta ale kobieta zwana "brak zaufania"
#1650
Napisano 09 maja 2008 - 12:49
... jak zacznie ten biznes, przyglądać się temu jak to wygląda...napewno wyczujesz, czy się zmienia coś, jak zachowuje sie Twój.. i wogóle.
Jak ona ma się przyglądać i na trzeźwo oceniać ewentualne zmiany
Oczywiście możemy przyjąć, że facet z nią gra, wspomina o czymś, czego nie ma zamiaru zrobić, bada sytuację, tylko po co
#1651
Napisano 09 maja 2008 - 13:00
On powiedzial, ze tylko chcial mnie o tym poinformowac, bo narazie nie podjal zadnej decyzji, ale widząc moją reakcje jest bardzo zaskoczony i wogole mnie nie rozumie...
#1653
Napisano 09 maja 2008 - 13:05
#1654
Napisano 09 maja 2008 - 13:10
ten szef i cala reszta. poczatkow zareagowal podobnie jak ty z nerwami i on tez tego nie rozumial,ze az tak jestem temu przeciwna,a moglaby byc z tego niezla kasa.Ale kiedy na spokojnie wytlumaczylam mu moje obawy to zapewnil mnie,ze napewno by do tego nie doszlo bo on ma swoje poglady, kocha mnie itp itd, a w ostatecznosci dal sobie spokoj z ta praca. Radze Ci zebys porozmawiala z nim szczerze o swoich obawach i nie podejmuj zbyt pochopnie decyzji, bo jesli wciaz bedziesz mu powtarzala ze albo ten biznes albo ty, to on moze tez miec dosyc takiego stawiania sprawy.zbałamuci...
#1655
Napisano 09 maja 2008 - 13:21
kochana jesli Cię zdradzi z nia to znaczy ze nie jest wart wiec o co sie boisz , spróbuj mu zaufac a sama ocenisz czy warto i jak bedzie to wszystko wyglądało.Najlepiej spotkaj sie z nia np.wybierz sie na takie wspolne spotkanie czyli on , TY i ona i sie sama zobaczysz czy ona dalej ma cos do niego.
prawda jest taka ze kobieta to wyczuje bo ma intuicje nie bez przyczyny;)
#1656
Napisano 09 maja 2008 - 13:25
ale dziewczyna zawsze wyczuje, czy jej chłopak zaczyna sie zmieniać...
nawet nie dodejmę konstruktywnej polemiki
brooke z drugiej strony: bardzo boisz sie go stracic, czy uważasz, że rezygnacja z tego związku pozwoli Ci ostudzic emocje i wyobraźnię
#1658
Napisano 09 maja 2008 - 13:41
czy kobiety zawsze znaja siebie..
![]()
hm dobre pytanie...
ja siebie najwięcej poznałam przy moim ostatnim zerwaniu...
#1659
Napisano 09 maja 2008 - 14:00
hm dobre pytanie...
brooke najczęściej uważamy, że znamy siebie na wylot. Każda nieoczekiwana, a tym bardziej niechciana sytuacja wyzwala intuicyjnie emocje, nie zawsze zdrowe. Często po... jest juz za późno. Wnioski przychodzą później i wtedy zdajemy sobie sprawę, że potrafimy cos inaczej zrobic, inaczej się zachować. Warto się przez moment, może dwa zastanowić, aby póżniej nie załować, czasem całe życie .
#1660
Guest_Kociak_*
Napisano 09 maja 2008 - 16:53
Na miejscu Twojego faceta też byłabym bardzo zdziwiona i na pewno by mi się taka zaborczość nie podobała... Poza tym zawsze uważałam, że tekst typu " albo coś tam albo ja" to są odpowiednie dla 15-latków a nie dorosłych ludzi, którzy powinni potrafić ze sobą rozmawiać na spokojnie...
Do tego jego na pewno boli, że w najmniejszym stopniu nie zainteresowało Cię to, co to miałby być za biznes i dlaczego uważa że jest warty zastanawiania się nad tym tylko od razu naskoczyłaś ze względu na ewentualną partnerkę jego w tym interesie. Takie zachowanie dla mnie jest dziwne i niegodne związku w którym dwie osoby traktują się poważnie
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty










