Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#661 rokisss

rokisss
  • Użytkownik
  • 195 postów

Napisano 21 lutego 2008 - 23:11

hmmm... mój chłopak ostatnio poprosił mnie o to, bym (jezlei mu się kiedyś przez głupote, alkohol etc. zdarzyło mnei zdradzić) nie wybaczyła mu, choćby niewiadomo co robił...

nie wiem, co bym zorbiła. Kiedyś zrewanżowałabym się pięknym za nadobne, teraz...
pewnie wybaczyłabym, bo kocham... ale nie potrafiłabym zapomnieć. A zrewanżowa ci tak bym się zrewanżowała...choćby dla ogłuszenia sumienia^^
żeglarski obóz. Mazury.

#662 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 21 lutego 2008 - 23:47

łoj mściwa bestyja z Ciebie hyhyhy :mrgreen:

#663 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 10:24

nie wiem, co bym zorbiła. Kiedyś zrewanżowałabym się pięknym za nadobne, teraz...
pewnie wybaczyłabym, bo kocham

no sens <bezradny></span>

Przyjmijmy ze cie zdradzil. wybaczasz bo jak piszesz kochasz. ale mija przykladowo 3 lata a ty dla ogluszenia sumienia (jak tez sama piszesz) idziesz i mu robisz swinstwo :roll: i co? totalny bezsens jak dla mnie...nie zwazajac przy tym ze pewnie kategorycznie wplynelabys na koniec zwiazku, to jeszcze brak szacunku dla wlasnego ciala, dla sumienia...ogolnie dla siebie.

A zrewanżowac i tak bym się zrewanżowała...

Boze....

no coz, to twoja sprawa a moje tylko zdanie
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#664 ktojaknieja

ktojaknieja
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 12:59

Czesc Dziewczyny!

Ja podobnie jak Wy mam problem i to nie maly. Moze pomozecie mi i podpowiecie jak mam postepowac bo ja juz nie wiem chyba sie pogubilam.

Problemem jest byla zona mojego TŻ.
Jestem z nim juz 7 lat i mamy 5 letnie dziecko. On tez ma dziecko z nia. Nadmienie jeszcze ze poznalam go gdy byl juz 2 lata po rozwodzie. Na poczatku widywal sie z synem ale do czasu gdy, jego zona zaszla w ciaze z innym i znim ulozyla sobie zycie. Mowila zeby nie przychodzil do dziecka i nie macil mu w glowie bo on ma juz dom i ojca(tego drugiego).
Pozniej pozbawila go praw rodzicielskich za jego zgoda tlumaczac to tym ze chce wziac slub itp itd.
I tak kontakt miedzy nimi się urwał. Nienawidzil jej za to!
Do czasu............
Spotykalam ja od czasu do czasu, mowilysmy sobie czesc ale nic po za tym. Poniewaz moj TŻ strasznie cierpial i czesto mowil o tym pierwszym dziecku. Nawiązałam z nią blizszy kontakt i dosc czesto rozmawialysmy ( mieszkamy na tym samym osiedlu).
Doprowadzilam do tego ze widuje sie z synem........ ale i z nią. Juz po pierwszym spotkaniu dostal od niej esemesa " Adam żyjesz?" . Teraz juz nawet dzwoni do niego pod byle pretekstem., bo juz rozstala sie ze swoim partnerem.
Ja nie wiem co mam o tym myslec? Co bedzie dalej? Chciałam by widywal sie z synem a nie z NIĄ. Czego ona szuka przy nim? Jemu to widac odpowiada bo nic nie mowi, a przeciez tak jej nienawidzil. A moze ja jestem przewrazliwiona ? Co o tym sądzicie?

#665 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 14:48

Oj jaką ja mam podobną sytuację.......................
Musisz porozmawiać z mężem o swoich obawach związanych z obecnością byłej żony w jego życiu.
Może tak się zdarzyć (nie chcę Cię straszyć), że ona będzie dążyła do pojednania z nim skoro teraz jest sama.
Może też być inaczej. Ona ułoży sobie życie z kimś innym a jej obecność w życiu Twojego męża jest z racji wspólnego dziecka nieunikniona. Zresztą muszą się porozumiewać odnośnie wychowania dziecka.
To głupie, że nie pozwalała na kontakt z dzieckiem kiedy była z kimś innym związana.
Stwierdzenie "nie mąćmy dziecku w głowie" jest pomyłką.
Brak ojca może dopiero dziecku namącić w głowie bo pomyśli,że tata go nie kocha skoro nie dąży do spotkań, dziecko poczuje się odrzucone. Kobieta która kocha swoje dziecko i chce jego dobra nigdy nie zakaże biologicznemu ojcu na kontakt z nim ( jeżeli jest dobrym człowiekiem oczywiście).
To na pewno tamten pan nie chciał tych kontaktów z różnych powodów-przeważnie niestety egoistycznych. Pewnie stwierdził, że teraz on jest głową rodziny i ojcem więc nie tolorował innego mężczyzny obok.Ta pani uległa mu widać mężowi.
Czasami zastanawiam się czy takie kobiety kochają bardziej dziecko czy swojego partnera?
Moja rada - szczera, spokojna rozmowa z mężem. On musi wiedzieć o Twoich obawach. Muszą to być rzeczowe argumenty aby nie pomyślał,że to poprostu ślepa zazdrość. Przyglądaj się sprawie i miej rękę na pulsie.
Jeśli Twój mąż nie odpowie na próby zbliżenia się przez byłą żonę do niego, jeśli ona zobaczy,że jej czas minął i że ma on nową rodzinę-powinna odpuścić.
Nie wiadomo co jej chodzi po głowie.
Może nic a może................walcz o swoją rodzinę.
Trzymam kciuki bardzo mocno
Pozdrawiam
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#666 ktojaknieja

ktojaknieja
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 15:13

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.
Właśnie o to chodzi,że nie wiem o co chodzi EX po glowie. Czego ona chce? Czego szuka przy nim? I to raptownie teraz kiedy się rozeszła ze swoim partnerem??? Ona poprostu szuka kontaktu z moim TZ, gdyby jej na nim nie zalezalo tylko na dziecku to by nie wydzwaniała, przecież jej syn kontaktuje sie telefonicznie z ojcem i tak samo moj TZ z nim, wiec po co ONA???
Męczy mnie ta cała sytuacja.
Mówiłam TŻ o moich obawach i ze dziwią mnie te jej telefony i esemesy. A on powiedzial zebym sie nie wtrącała bo to sa jego sprawy i ze sama tego chciałam.

Teraz musze przyznac ze bardzo tego żaluje.
Zbaczymy jak to wszystko się potoczy i czy cos sie rozwnie. :(

#667 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 22 lutego 2008 - 15:50

Mówiłam TŻ o moich obawach i ze dziwią mnie te jej telefony i esemesy. A on powiedzial zebym sie nie wtrącała bo to sa jego sprawy i ze sama tego chciałam.

to nieładnie powiedział.

W sumie to w zupełności zgadzam się z Dorotką - miej rękę na pulsie. A czy Ty nie możesz towarzyszyć mężowi w spotkaniach z dzieckiem z jego poprzedniego małżeństwa? Wtedy miałabyś jeszcze lepszy wgląd w to co się dzieje, a tym bardziej , że z tego co piszesz wynika,że z jego byłą żoną masz w miarę poprawne stosunki.

#668 ktojaknieja

ktojaknieja
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 16:19

Z jego EX mialam poprawne stosunki, niestety teraz ulegnął one zmianie przez te jej telefony i szukanie kontaktu z moim TŻ. Chciałam dobrze, a zrobiłam źle sobie. Ja tu płacze a ona się cieszy. Życie jest niesprawiedliwe....... ehhhhhhh po co ja się brałam za rozwodnika!!!

#669 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 17:19

Z jego EX mialam poprawne stosunki, niestety teraz ulegnął one zmianie przez te jej telefony i szukanie kontaktu z moim TŻ. Chciałam dobrze, a zrobiłam źle sobie. Ja tu płacze a ona się cieszy. Życie jest niesprawiedliwe....... ehhhhhhh po co ja się brałam za rozwodnika!!!


Kochana rób tak jak pisze Dorotka.. miej rękę na pulsie i wszystko bacznie obserwuj, a to, co on Ci powiedział... "że sama tego chciałaś..."!! to moim zdaniem, posunął się tu za daleko.. to SKANDAL!! takich słów się nie wypowiada, do osoby którą się kocha..!! dla mnie to byłby cios w policzek... ja bym tego mu nie darowała... :evil:

Ja przypuszczam, że jego EX zależy na tym, aby go odzyskać, bo jest sama i nie daje rady... nie pozwól jej na to, walcz o swoją rodzinę, tym bardziej, że też macie wspólne dziecko.. ;-)

ale to, co robi EX... to dla mnie jest szokiem!! :shock: :shock: no ale tak jest z facetami, po przejściach... :cry:

tylko ja nie rozumiem, jego zachowania... <bezradny></span> dlaczego tak postępuje, najpierw jej nienawidzi i to bardzo ,a teraz..

a powiedz mi, czy on wie, że tak naprawdę Tobie zawdzięcza to, że może mieć kontakty ze swoim dzieckiem??? bo jeśli tak to powinny być wdzięczny Tobie, że tyle dla niego zrobiłaś.. bo to świadczy o tym, że Ty go naprawdę kochasz i że zależy Tobie na jego szczęściu.. a on tego nie widzi..? jak dla mnie to on jest EGOISTĄ!! :-/

Trzymam kciuki, oby się w Twoim życiu wszystko dobrze skończyło i ułożyło..!! <pocieszacz></span>

#670 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 17:57

Bylam kiedys zdradzona.. doswiadczylam tego na moje nieszczescie i jak sie okazuje nieszczescie bylego. To jest tak paskudne uczucie, ze w zyciu nie chciala bym i nie sprawila bym , zeby ktokolwiek sie tak poczul - nawet jesli mialby to byc facet, ktory zrobil mi takie swinswto. Nikt nie zasluguje na takie okropnosci.. Mozna pokazac, ze jest sie "gora" i " ukarać" na wiele innych sposobow,a jednoczesnie nie znizajac sie do poziomu takiej osoby.
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#671 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 18:09

a powiedz mi, czy on wie, że tak naprawdę Tobie zawdzięcza to, że może mieć kontakty ze swoim dzieckiem??? bo jeśli tak to powinny być wdzięczny Tobie, że tyle dla niego zrobiłaś.. bo to świadczy o tym, że Ty go naprawdę kochasz i że zależy Tobie na jego szczęściu.. a on tego nie widzi..? jak dla mnie to on jest EGOISTĄ!! :-/


Zgadzam się- przecież to dzięki Tobie On ma kontakt ze swoim synem- a tutaj zamiast być Tobie wdzięcznym to jeszcze takie rzeczy mówi i nie chce Cię uspokoić lub chociażby porozmawiać normalnie o Twoich obawach <bezradny></span> No ale co możesz teraz zrobić? Chyba tylko to co napisały wyżej dziewczyny- obserwować ta sytuacje uważnie i czekać na rozwój wypadków (trzymając rękę na pulsie). A jeśli zauważysz cos niepokojącego to nie bój się z nim o tym rozmawiać i nie odpuszczaj aż On Ci wszystkiego nie wyjaśni.

Wiem, że łatwo powiedzieć...

#672 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 18:14

Ja też nie potrafiłabym sie zrewanżować. Może początkowo pojawiłyby się u mnie takie myśli, ale jak siebie znam to nie potrafiłabym. Nie R:* (nawet jeśli on by to zrobił - ptfu ptfu:P)

#673 ktojaknieja

ktojaknieja
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 22 lutego 2008 - 20:14

Kochane macie racje ze wszystkim! Dziekuje ze sie odezwalyscie! Ja mam tak strasznego dola ze szok. Bradzo go kocham chyba za bardzo skoro tak cierpie! Tak on podziękował mi raz, jeszcze przed pierwszym spotkaniem. Teraz to juz dla niej dziekuje za spotkania bo czytalam esemesa.Jest mi tak strasznie przykro. Wydaje mi sie ze on mnie chyba juz nie kocha, bo gdyby bylo inaczej to by usiadl i ze mna spokojnie porozmawial i wytlumaczyl zebym nie miala obaw, a tu nic tylko się rzuca i na ten temat wogole nie mam prawa sie odzywac!
On chyba tez cos do niej czuje skoro nie ma jej za zle tego co mu zrobila - juz sama nie wiem. <bezradny></span>

#674 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 23 lutego 2008 - 07:59

ktojaknieja, mnie sie wydaje, ze podstawowy blad byl w tym iz pomoglas mu troche z tym zblizeniem sie do dziecka :-/ a powiedz, czy kiedy ona mu zabronila kontaktu, to czy tez sie tak widywali, czy tam dzwonili ze soba?
Powiem tak. bylam w identycznej sytuacji na poczatku naszego zwiazku i jedno jest pewne, to, ze zazdrosna o nowy zwiazek byla zonka zakazuje kontaktu dzieci z ojcem jest prze normalne-wiem z wlasnego doswiadczenia ale! pamietaj, ze dziecko zawsze do ojca przyjdzie, wiec wydaje mi sie ze te jej zakazy dlugo by nie potrwaly, bo dzieciaczki i tak zrozumialyby swoje:)
mysle, ze tak. powiedz mu spokojnie, ze nie zyczysz sobie ich spotkan, telefonow.
O pomoc niech prosi kogo innego a nie psuje Wasz zwiazek.
co? nagle droga Pani zrobila sie dobra?? miala czas aby sie wykazac, mogla byc od poczatku w porzadku (w sumie przyczyny rozwodu nie znam ale mowie tak, jesli to ona zawinila) walcz o swoje :!:
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#675 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 23 lutego 2008 - 09:58

Ja myślę, że powinnaś skończyć załatwianie za niego, nie ch sam to utnie, w końcu to Ty jesteś jego żoną, czyli powinnaś być najważniejsza.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#676 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 23 lutego 2008 - 16:58

Kochana postaw sprawę jasno... że odnowił kontakt z dzieckiem to spoko i nawet dobrze bo pewnie strasznie cierpiał z powodu braku kontaktu z dzieckiem. Ale co z tobą i waszym dzieckiem?? przecież to z wami teraz jest! powinien stawiać was na pierwszym miejscu mimo wszystkiego co się dzieje wkoło

#677 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 23 lutego 2008 - 17:06

Kochana postaw sprawę jasno... że odnowił kontakt z dzieckiem to spoko i nawet dobrze bo pewnie strasznie cierpiał z powodu braku kontaktu z dzieckiem. Ale co z tobą i waszym dzieckiem?? przecież to z wami teraz jest! powinien stawiać was na pierwszym miejscu mimo wszystkiego co się dzieje wkoło

No dokładnie!! :-/

#678 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 24 lutego 2008 - 02:25

ale mija przykladowo 3 lata a ty dla ogluszenia sumienia (jak tez sama piszesz) idziesz i mu robisz swinstwo

mi sie wydaje ze tu o taki rewanz pod wpływem chwili chodziło bardziej ....dopóki sprawa swierza....bo potem...po 3 latach to juz by naprawde zadnego sensu nie miało :P

#679 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 24 lutego 2008 - 08:23

a jeden kij :-D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#680 ktojaknieja

ktojaknieja
  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 24 lutego 2008 - 10:19

Już jest ok. Na razie nie było telefonów. Wczoraj był sam z synem na basenie i w pizzeri, wiec mam nadzieje ze juz będą spotykać się sami :). Mały jest bardzo szczęśliwy i mój TŻ też, no i na razie JA :). Zobaczymy co będzie dalej. Dziękuje WAM. Buziaki!!!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych