Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#21 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 14:24

hehe, ja też czasem się denerwuję takimi pierdółkami. :) Układam sobie cały dzień, że pójdziemy tam i siam.. a potem jak nie wyjdzie to nerw :P
nie ma mnie tu i nie będzie.

#22 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 14:31

czyli wszystko ze mna w porzadku? :) on sie strasznie wkurzyl, ze tak zareagowalam, zwlaszcza, ze nie pierwszy raz tak sie wsciekam za blahostki... poza tym on wie, ze poza spacerami w tej pracy to wychodze na zakupy i w niedziele do kosciola i ciesze sie jak moge nawet tylko na pol godziny z nim wyjsc. ech!


-literowki-

#23 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 15:00

he he, znam tan problem:)) Faceci sa z innej planety i tyle.Dla nich "plany sie zmieniaja" a mowiac wprost z nimi nie mozna nic zaplnowac, bo to tylko nerwy niepotrzebne :-/
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#24 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 listopada 2007 - 18:10

Agulllka, ja tam nie rozumiem takich nerwów. Skoro miał jakiś powód, a nie po prostu dlatego, że mu się "odechciało" to trzeba to zrozumieć. Nie widzę w tym pretekstu do kłótni. Na co to komu?

Emiliana, w Twojej sytuacji sama nie wiem co bym zrobiła.... na pewno na początku tak jak radzą dziewczyny - zaproponować, że pójdziesz razem z nim albo od tej strony próbować go zagadnąć. Spytać się gdzie chcą iść i kiedy...

Jeśli zaś będzie dalej brnął w kłamstwo to wtedy nie wiem... ja bym przyznała się, że czytałam smsa - ale nie robiłabym awantury tylko powiedziała spokojnie, żeby zastanowił się dlaczego tak bardzo Cię okłamywał w tej kwestii, powiedziała, że jak znajdzie na to odpowiedź to żeby dał Ci znać i po prostu wyszła lub odeszła.... Uwierz, że takie słowa bardziej do niego przemówią niż awantura. A! i przy okazji powiedziałabym, że przepraszam, że szperałam w jego komórce, ale że tego nie żałuję, bo najwidoczniej miałaś ku temu całkiem uzasadnione powody.

#25 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 20:25

Wlasnie problem w ym ze ja to rozumiem, wiem ze mu sie nie odwidzialo, ze musial.. A mimo wszystko jakos tak mi sie az goraco zrobilo.. Nie mam pojecia czemu :(

#26 Emiliana

Emiliana
  • Użytkownik
  • 313 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 06:29

a nas czeka całkiem poważna rozmowa, bo jedynie to może wyjaśnić tę całą sytuację :'wóz, albo przewóz". masz racjęKociak, najlepiej na spokojnie, ale z moiom temperamentem, to nie wiem czy to sie uda,no i owszem przeproszę go za to grzebanie w telefonie, bo ja kurcze jestem honorowa i boli mnie teź fakt, ze własnie przeglądałm ten telefon. <bezradny></span>

#27 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 09:44

Emiliana, Ja mysle , że taka spokojna rozmowa wiele wyjaśni i fajnie , że czujesz iz przeglądanie w telefonie to niezbyt dobre wyjście ( chociaż trochę on sam sie do tego przyczynił niestety) Trzymam kciuki i napisz koniecznie co ta rozmowa dała <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#28 Emiliana

Emiliana
  • Użytkownik
  • 313 postów

Napisano 06 listopada 2007 - 21:40

tak koniecznie będę na bieżąco zdawać relacje, jak ta sprawa sie rozwija, ale poi co nie mamy czasu porozmawiać,wiec czekam do weekendu

[ Dodano: 2007-11-07, 19:37 ]
a więc tak, sprawa sie wyjaśnił, chodziło jedynie o koleżankę, porozmawialiśmy dziś na spokojnie i wyjaśnił mi całą tą sytuację, na spotkanie jedziemy razem,więc poznam tę dziewczynę. przeprosilismy sie, on za to, ze sie nie przyznal, bo sie wstydził, ze pisze z koleżanka, a ja za to, ze czytałam jego wiadomości. Dziękuję dziewczyny za Wsze rady :-)

#29 Madzia24

Madzia24
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 10:28

Nie wiem od czego zacząć ,czytając wasze problemy niektóre wydaja mi się gorsze ale chyba każdy indywidualnie je ocenia. Jestem zareczona od 2 miesiecy ,w związku od 10 miesiecy..znamy się troche dłużej…(ślud za ok. 2 lata) wszystko się zaczęło kiedy zaczełam zwracac uwage na jego patrzenie na inne –przy mnie.Wiecie spacer ulica dyskoteka, kościół..itd..zaczeło mi to bardzo przeszkadzac,,nie wiem zazdrość czy …nie wiem jak to nazwac było mi smutno i nie czułam się dobrze…zwróciłam mu uwage raz dwa trzy….on mówił ze wcale nie patrzy, ze jak idzie ulica to patrzy na wszystko na samochody dzieci itd. A nie na kobiety się wpatruje…ok. pomyślałam….ale już to pozostało w mojej głowie…(czasami SA takie sytuacje ze jak ide sama ulica i idzie jakas LASKA to pomysle zaraz o mój facet bu na pewno na nia zwrócił uwage-i dotyczy to telewizji-chore prawda )Do mojej ogólnej obsesji która opisze zaraz przyczynił się fakt kłamstwa, z jego strony .Zawsze go puszczałam z chłopakami na piwko z kumplem w sumie, bardzio rzadko wychodził i do tej pory rzadko wychodzi .Ze mna prawie zawsze….nigdy się tak nie zdarzyło ze jak ja miałam wolne i on spedzilismy jakąs impezke bar czy wieczór osobno…chyba ze nie miał samochodubo albo w warsztacie albo tata pożyczył (mieszka 25 km odemnie) i tak….kiedyś jak był w pracy miał druga zmiane zapytał czy może jechac po pracy z chłopakami na piwko…na stancje benzynowa ja pomyślałąm ze tym razem zabronie,zobaczymy co zrobi…i co…budze się ok. 2:30 w nocy (prace kończył o 2.00) i pytam gdzie jestes a on ze już prawie w domu, puścił mi sygnał z domowego ja o to nie prosiłam) a ja póżniej mu mówie jasne pewnie napisałes do brata żeby puścił sygnał z domowego …a on z wyrzutami ze nie ze co a gadam itd. (Nadmienie ze bardzo często sprawdza się moja intuicja, przeczucie)Później zadzwonił z komórki i słyszałam tiry jadace na szosie to mnie zaczęło zastanawiac a on ze jest na powdórkiu na dworzu pali fajke..tyle ze tam nie ma obok zadnej takiej szosy….po 3 dniach spotkaliśmy się…i on był łazience a ja wziełam jego komórke tak jakos…i patrze a tam smsmdo brata „to nr Madzi pusc sygnał z domowego”…było mu głupio.bardzo głupio,powiedział ze bał się i nie wie czemu tak postapił…kiedys wczesniej wyszedł z kumplem ..mówie nie siedz za długo a on był z nim do 5 rano pijany jak….jego mama mi mówi ze był pijany i jakis samochód go odwiózł…okazało się jego kumpel z barmanką a jak zapytałam czemu mi nie powiedziałes ze barmanka Was odwiozła to odpowiedział : BO NIE PYTAŁAS… pieknie pomyślałam ..od tamtego czasu jest lepiej ,mówimy sobie wszystko itd..czasami jeśli o coś go proszę…np. jade po samochód zostan w barze ze znajomymi ale nie pij wódki bo już piwami się uraczyłes..a on jkaby nie słyszął –przyjezdzam i pytam piłes a on z mina smutna tak …i takie tam małe rzeczy niby małe miedzy nami. małe nieszczerości kłamstwa itd.!!!moja obsesja polega na tym…ze mam wrazenie ze jeśli teraz się tak źle dzieje to co będzie po slubie, mam wrazenie ze będzie mnie zdradzał-bo teraz patrzy na inne, ze będzie mnie oszukiwał bo teraz mu się zdarzyło-od tamtego kłamstwa straciłam zaufanie…a poprzez te małe nieszczerości które napotykam nie pozwalaja mi na nowo zaufac boje się spędzić życie z kims kto mnie zrani…Nie wiem co mam robic,nie wiem,,wiem ze mnie kocha. bardzo. on jest ostoja spokoju, rzadko się denerwuje…a ja to ta panikara nerwós itd…Nie wiem co mam zrobić, tyle razy z nim rozmawiałam…powiedziałam mu ze jeżeli jeszcze raz się zdarzy kłamstwo, nieszczerość itd., to koniec oddam Ci pierścionek i tyle będzie po naszej przyszłości….narazie jest ok…ale zastanawiam się…co sadzicie??????mam jakąs obsesję,to chore czy normalne??Jak mam postapić,żeby było dobrze.zeby było jak kiedys…czasami dziwie się ze o mojego byłego byłam spokojna,niczego się nie obawiałam niczego..a tu….:(((POMOCY 

#30 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 10:58

Jeżeli o mnie chodzi, to uważam, że Twój chłopak nie jest w porządku.Wiem, że środa już minęła, ale jego zachowanie nie jest szczere.
A dlaczego umówili się u niej w domu na to piwo a nie np. w pubie???
Jeżeli kolega z byłej klasy zaprosiłby mnie na piwo to chętnie poszłabym ale mówiąc o tym mojemu chłopakowi. Na pewno nie umówiłabym się z nim w jego domu.To stwarza tzw. "okazje" a przecież jesteśmy kobietą i mężczyzną prawda?
Jeżeli Twój chłopak nie powiedział Ci o tym, to nie jest to dobry znak.A to czy bał się co powiesz czy powód miał inny i tak przemawia na jego niekorzyść.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#31 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 11:05

Po pierwsze, moze to stres zwiazany z tym ze planujecie slob.. Po drogie.. leipej zeby tyle nie pil.. to sie moe zle skonczyc.. wiem, moj ojciec taki byl.. a ja teraz musze mojemu bratu ciagle o tym przypominac. w piciu trzeba miec umiar.. dalej, ja tez tak mam, o moja pierwsza milosc nie bylam tak zazdrosna i nidy nie pomyslalam ze moze on cos z inna.. chocby popatrzec za duzo.. A terza to ciagle mam takie wrazenie, ale wiem z czego to wynika.. Wystarczy mala neiszczerosc, a w chwili gdy planujecie wspolne zycie pojawiaja sie obawy.. watpliwosci.. On musi Ci pokazac ze mozesz mu w pelni ufac i moim zdaniem powinnien zaczac od tego ze nie bedzie pil tyle.. Moja przyjaciolka ma podobny problem. Sa mlodzi ona ma dopiero 18 lat, ale w przyszlym roku planuja slob, znaja sie juz dlugo, le on tez lubi wypic, dodm ze jest goralem.. i nie odkrylam jeszcze sposobu na zmiane tego.. wiem ze nie wiele moge doradzic, ale daj mu szanse i powiedz wyraznie czego oczekujesz..pozdrawiam serdecznie..

#32 Madzia24

Madzia24
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 11:24

Dziekuje bardzo za rade,o tym piciu to wiem,doskonale,juz nie jedna kłótnia przez to....powiedziałam szczerze kiedy akceptuuje a kiedy nie kiedy pozwalam a kiedy nie...i nuby teraz tak robi.

#33 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 08 listopada 2007 - 13:00

Madzia a ja musze stanąc troszke w obronie twojego chłopaka. Szczerze pierwsza myśl jaka mi sie nasunęła czytając ten post to to, że sama troszke doprowadziłas do takiej sytuacji, przez to, że mu nie ufałaś, oskarżałaś o to, że patrzy na inne itp ( nie mówię, że jest tu tylko twoja wina, bo na pewno tak nie jest) Takie sytuacje doprowadzają często do tego, że chłopak woli nie mówic o pewnych rzeczach bo widzi, ze Cie to denerwuje, że jestes o to zazdrosna. Nie wiem co nim kierowało, bo to trudno oceniac nie znając twojego chłopaka, ale moze spróbuj mu bardziej zaufać, akceptować niektóre rzeczy ( nie mówie o jakichs grubszych wystepkach ;-) ) A co do ogladania sie na dziewczyny to każdy facet to robi, ja za facetami tez sie oglądam ;-)

#34 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 08 listopada 2007 - 16:40

Madzia24, moim zdaniem z lekka przesadzasz... To, że patrzy na inne laski... Lepiej żeby patrzył niż ma coś zrobić. Każdy facet czasami patrzy i to całkiem normalne.
A z tym kłamstwem... Powiem Ci tak. Mój były tez mi kiedyś ZABRANIAŁ iść na imprezę bez niego - rezultat był taki, że i tak poszłam, bo takie zabranianie to tylko daje odwrotny efekt. Radziłabym więc mu nie zabraniać , bo on nie jest Twoją własnością. Zajęłabym się tylko tym jego piciem - powiedz, że Ci to nie pasuje, jeśli dalej będzie się upijał - skończ z tym - też takie coś przechodziłam, wciąż dawałam kolejne i kolejne szanse... ale jeśli facet to olewa, to go nie zmienisz.... a takie upijanie się do niczego dobrego nie prowadzi. Masz ten przywilej, że masz jeszcze czas - zaręczyny o niczym jeszcze nie świadczą.

#35 bluee

bluee
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 10 listopada 2007 - 12:48

Madzia 24 nie mozna nikomu niczego zabraniac,to twoj facet a nie dziecko ktoremu mozna zabronic np. picia alkoholu czy wyjscia z kolegami...ty go nie wychowywujesz - od wychowania sa rodzice,to moze go kiedys zmeczyc

ale rozumiem czemu teraz masz watpliwosci skoro raz cie oszukal moze zrobic to po raz kolejny...i szczerze ci powiem ze tak zwykle jest,ludzie ktorzy kłamia kłamstwo maja we krwi...
moj byly kłamał w głupich sprawach obiecywal ze sie nie powtorzy..a potem znow kłamał i obiecywal...i tak ciagle, w pewnym momencie nie ufałam mu juz wcale i ciagle myslałam czy znow cos ukrywa czy znowu o czyms sie dowiem ciekawym po fakcie

z patrzeniem na inne - nie jest to mile i nie jest od razu zdrada...faceci ogolnie patrza sie na kobitki - tyle ze ci inteligentni wiedza ze nie wypada/wolno tego robic przy swojej dziewczynie:)
„Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono” W.Szymborska

#36 Lia

Lia
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 21:52

kk a ja uważam że powinnaś jeszcze zawalczyć. Może nie teraz, może za jakiś czas byście oboje mogli przemyśleć pewne rzeczy, by ostudzić emocje...
Jeśli naprawdę go kochasz nie możesz pozwolić mu odejść tak bez walki, stracić go na zawsze.
Tym bardziej, że on też Cię kocha - jak sama napisałaś.
Niestety taka już natura człowieka, że popęłnia błędy. Ale i też się na nich uczy. Nie skreślaj wszystkiego przez jeden błąd. A jemu pokaż, że wiele się nauczyłaś i wiele zrozumiałaś przez to co zrobiłaś.

Ja wcześniej opisałam swoją historię zdrady. W końcu z tego powodu rozstałam się z chłopakiem a mój świat się zawalił. Zrozumiałam jednak, że taki głupi trwający zaledwie kilka chwil błąd nie może mi zniszczyć całego życia. Dlatego postanowiłam zawalczyć i uratować to co było najpiękniejsze i najcenniejsze w moim życiu - naszą miłość.
Teraz znowu jesteśmy razem i jest naprawdę cudownie.
To prawda, nigdy nie zapomnimy sobie tego co zrobiliśmy ale wybaczyliśmy sobie. I wiemy, że w tym wszystkim najważniejsza jest przecież nasza miłość.

Czasem - w momentach kryzysu czy kłótni - myślę sobie czy czasem nie lepiej byłoby to jednak skończyć raz na zawsze i zacząć wszystko od nowa z kimś innym mając czyste konto i czyste sumienie. Ale nie, nie lepiej. Za błędy trzeba płacić. Ale to nie znaczy, że nie można być szczęśliwym. Ja płacę i jest ciężko ale i jestem najszczęśliwsza na świecie. Może to brzmi jak paradoks, ale właśnie tak jest ;-)

kk mam nadzieję, że to co zrobisz będzie słusznym wyborem, słuszną decyzją. Ale nie poddawaj się.
Mocno trzymam za Ciebie kciuki <przytul></span>

#37 Madzia24

Madzia24
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 13 listopada 2007 - 10:43

Dziekuje za rady...

Wiem jedno i to juz postanowiłam,że jezeli mnie oszuka okłamnie ODEJDE....dałam mu wiele szans na poprawe,takze nie bede miała do siebie pretensji że moze szansy mu nie dałam.
Narazie jest dobrze i mam nadziej ze tak zostanie,lwytłumaczyłam mu ze chce mu ufac ale musi mi w tym pomóc,ze to nie jest prosta sprawa i z dnia na dzien nagle mu nie zaufam.Powiedziałam że nie na tym polega zwiazek a na miłosci,szacunku zaufaniu ciepłu szczesciu itp.mam nadzieje ze zrozumiał,a nie ze znowu wpusci i wypusci moje słowa z głowy.

Pozdrawiam

#38 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 13 listopada 2007 - 14:42

Życzę Wam aby wszystko się ułożyło.
Większość panów patrzy na inne kobiety i nic w tym złego.
Ważne, aby nauczyć się ufać sobie i nie kłamać.
Nadal utrzymuję, że powinien umówić się z tą koleżanką gdzieś w pubie a nie w jej domu.
Życzę Wam powodzenia
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#39 hanah

hanah
  • Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 13 listopada 2007 - 21:21

Dziewczyny czy mialyscie w Waszych zwiazkach takie momenty, kiedy nagle brakowalo Wam tematow do rozmow a obecnosc partnera wrecz Was denerwowala? A jakiekolwiek proby podjecia tematu konczyly sie klotnia...?:(

#40 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 13 listopada 2007 - 21:22

Dziewczyny czy mialyscie w Waszych zwiazkach takie momenty, kiedy nagle brakowalo Wam tematow do rozmow a obecnosc partnera wrecz Was denerwowala? A jakiekolwiek proby podjecia tematu konczyly sie klotnia...?:(


uuu chyba ten stan nie potrwa długo, bo przed takim związkiem nie widze przyszłości :/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych