Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 03 listopada 2007 - 22:40

Dziewczyny, ponieważ na forum rozmnażają się nam tematy z opisywanymi bardzo indywidualnymi problemami, kłopotami stworzyłam jeden wątek, gdzie można swoja sytuację przedstawić i prosić o poradę. Od tej pory tutaj więc takie kwestie poruszamy i tutaj będą przenoszone takie tematy.

#2 karola_669

karola_669
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 12:06

Kochani proszę Was o rade mam pewien problem z chłopakiem. Od jakiegoś już czasu spotykamy sie żeby sobie porozmawiać, po prostu pobyć w swoim towarzystwie. Wdziałam że jemu chodzi o coś więcej, jednak miałam pewne wątpliwości. Teraz jednak role sie odwróciły i on zaczyna mieć wątpliwości i sie zastanawia. Jak rozwiać jego wątpliwości, jak przekonać go na tak, że warto rozwinąć tą znajomość???Proszę doradźcie coś jak najszybciej... <cryyy></span>

#3 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 12:19

karola_669, a rozmawialiscie ze soba o tym? Czy on wiec co Ty teraz czujesz?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#4 karola_669

karola_669
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 12:36

Tak, rozmawialiśmy sam mi powiedział o tym, że się zastanawia i musi wszystko przemyśleć...wiem że nic na siłę :-(

#5 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 12:46

Glowka do gory :-) tylko nie narzucaj sie zbytnio bo faceci tego nie lubia.
Daj mu teraz Ty czas i tak jak mowisz

nic na siłę

;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#6 karola_669

karola_669
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 13:05

To akurat wiem jednak inni radzą mi żeby mu wysłać delikatny sygnał aby sie zbyt długo nie zastanawiał bo mogę sie rozmyślić. Jednak czy to jest dobre posunięcie???a wogóle w jakiej formie wysłac mu ten sygnał?? :-? :-(

#7 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 14:16

Co by ci tu poradzić, ja nigdy nie miałam problemu z tym żeby wyczuć czy drugiej osobie bardziej zależy czy nie zależy w ogóle, takie rzeczy po prostu sie widzi i czuje, więc jeśli ty cos do niego czujesz i chcesz czegoś więcej to on na pewno to zauważy i jeśli bedzie chciał to ,,uczucie " odwzajemnić to to zrobi. Powodzenia ;-)

#8 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 16:28

heh ...karola_669, nie sądzę żeby mu się odwidziało (sorki ale takie moje zdanie). Nad czym tu się zastanawiać? Albo chce się z Tobą spotykać albo nie.
Ja się nigdy nie narzucałam facetom (mogłam jedynie tak zagrać, żeby w ich świadomości wyglądało na to, że to oni mnie zdobywają). :-P
Jeśli widać, że facet się stara - to warto dać mu szansę ;-)
Uważam, że jeśli mu zależy sam powinien o Ciebie powalczyć :!:
(zaproponować jakieś spotkano czy coś).
A Ty latając za nim nie zmusisz go ...do niczego :-/

#9 karola_669

karola_669
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 17:08

Słuchajcie nie latam za nim, jak narazie coś napisze do mnie to mu kulturalnie odpisuje po koleżeńsku...poza tym doszłam do wniosku ze jak sie za długo bedzie namyślał to sobie spokój tam. Przecież nie on ostatni na świecie.... ;-)

#10 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 17:25

poza tym doszłam do wniosku ze jak sie za długo bedzie namyślał to sobie spokój tam. Przecież nie on ostatni na świecie.... ;-)

najwyraźniej nie szalejesz za nim aż tak bardzo, więc ostatnie zdanie jest jak najbardziej trafne ;-)

#11 sulinka76

sulinka76
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 20:02

dasz sobie rade... :-P pewnie kolejny duren wielki macho juz nie raz sie takich przerabiało :-> wez teraz Ty udawaj ze nie masz czasu,ze jestes zajeta,ze jestes rozchwytywana przez znajomych niech zobaczy...ze ma cudo a nie byle jakie babsko:) a tak powaznie heh ale wy dziwczynki macie problemy...Boshee kiedy to było teraz po 30stce to dopiero sie zaczyna ale tak czy inaczej powodzenia:)))) :-P

#12 Emiliana

Emiliana
  • Użytkownik
  • 313 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 09:52

pewna myśl nie daje mi spokoju. Wczoraj wieczorem moj chłopak dostał serię smsów, na które bardzo ochoczo odpisywał,przy czym krył sie z telefonem jakby miał coś do ukrycia, gdy usiadłam blisko i przyszedł kolejny sms,już nieodczytał tej wiadomości, tylko poczekał, az wyjdę z pokoju(jak wróciłm, akurat odpisywał). Zapytałm z kim pisze, na co on odpowiedział, ze z kolegą z liceum, bo umawiają sie na piwo. Bardzo dziwne mi sie to wydało, bo nigdy nie wymieniał takiej ilości smsów z kolegami. Zarządałam, zeby pokazał mi te smsy, ale odmówił, bo mamy przyjętą zasadę, ze nie szperamy sobie w telefonach, bo to nasza prywatnośc. Rozpoczeła sie kłotnia, a on nadal mimo moich nacisków i tekstów typu : "jakbyś nie miał nic do ukrycia, to bez probleu pokazałbyś mi te smsy, skoro cie prosze".zapewniał mnie, ze tyle o mnie zabiegał i już tak dłupo jesteśmy rezem, ze nie mam sie czego obawiać.Jednak mnie to nie uspokoiło. Położyliśmy sie spać, nie mogłam zasnąć bo ciągle chodziło mi to po głowie, wieć ukradkiem przeczytałam te wiadomości. Okazało sie, ze i fakt umawiał sie na spotkanie z kimś ze swojej byłej klasy, ale nie z kolegą a z koleżanką.Są umówieni w nastepną srode na 17 u niej w domu, bo podała mu swój adres. Zle czuję sie z tym, ze musiał go sprawdzać jego telefon , bo mógł sam pokazać mi te smsy, nie maiałmbym zadnych pretensji, jakby sie przyznał, ze sie umówił ze starą kolezanką, ale martwi mnie to ,że robił to w tak wielkim sekrecie, jakby na prawdę coś kombinował i miał coś za skórą. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, zawsze mu ufałam, nie dawał mi zadnych powodów do tego abym była zazdrosna, ale ta sytuacja mnie przerasta. Proszę o Wasze zdanie, co o tym myślicie :-?

#13 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 10:12

A pytalas dlaczego nie chce Ci pokazac? JA fachowcem nie jestem, ale tez kiedys sprawdzilam mojego chlopaka i dobrze zrobilam, mialam przeczucie ze cos jest nie tak. w sumie tego nie zaluje. Ja bym wrocila do rozmowy. Powiedzialabym ze martwi mnie to ze robi z tego taka tajemnice. Zapytalabym jak on by sie czul w takiej sytuacji i zeby sprawdzic jego zamiaryzapytalabym cyz jako jego powazna i wilelotnia partnerka moge isc z nim na to spotkanie z kolega.. narazie nie mowilabym mu ze wiem ze to kolezanka.. przezorny zawsze ubezpieczony. jak dalej bedzie robil z tego tajemnice, to pewnie , ja impulsywna jestem, poszlabym do tej kolezanki na ich spotkanie :P bylby pewnie wsciekly jak cholera, przede wszystkim gdyby okazalo sie ze to tylko ot taie spotkanie i no nie i jedna kolezanka a z grupa znajomych. Nie mnie uwazam ze moje wrgumenty byly by tak mocne ze on nie moglby mi zarzucic czegos zlego :) ot millosc treba sprawdzac.. ale tak jak mowie, ja jestem mloda i niedoswiadczona. :) pozdrawiam wiec serdecznie i zycze powodzenia :) Npewno sie wyjani :)

#14 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 10:17

A ja wnioskuje, ze nie powiedzial ci bo np. nie chcial zebys byla zla czy cos. Ja tego nie nawidze :!: nie lubie jak ktos ukrywa cos tylko dla dobra drugiej osoby...moj podpis jest chyba w tym momencie odpowiedni ;-)

albo jest sie szczerym albo zacznie sie psuc...
no i zawsze mozesz zapytac czy mozesz isc z nim ;-) zobaczysz jaka bedzie jego reakcja

A czy ty jestes przeciwna tego spotkania? Czy podchodzisz na luzie bo ja znasz itd.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#15 Emiliana

Emiliana
  • Użytkownik
  • 313 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 10:22

A pytalas dlaczego nie chce Ci pokazac?

tak pytałm, bo to oznaczało by , że mu nie ufam, a z resztą tak jak pisałam, powołał sie na tą zasadę, ze to nasza prywatna sprawa i nie grzebiemy sobie po telefonach, spisałm sobie wczoraj ten numer do tej dziewczyny i adres, bo moze sie przyda. chce mu ufac, nie lubię takich sutuacji, ale nie robi mi wyboru, musze jakoś zareagować.

#16 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 10:42

tak, ale wydaje mi sie ze zasada obowiazuje w takich sytuacjach jak chcesz po kryjomu sprawdzic telefon a nie gdy pytasz czy mozesz przeczytac, dla mnei to kolosalna roznica, teraz tez mamy zasade ze nie sprawdzamy, ale jak zapytam czy moge przeczytac, albo co pisze, albo do kogo, zawsze moge zobaczyc itd.. W kazdym razie zycze powodzenia!!i numer telefonu tez bym wziela.. choc wiem ze moj chlopak jak wzoelam gg tej dziewczyny byltroche obuzony, ze moglam juz do niej z jego gg pisac a nie brac sobe:P le mu przeszlo, bo zrozumial dlaczeog to zrobilam :)

Wiec powodzenia kobieto!! bedzie dobrze!

#17 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 11:25

i jeszcze spotykają się u niej w domu :shock: :shock: :?: :?:
a tak w ogóle to w jakim celu ? Nie rozumiem tej sytuacji.
Skoro Twój facet ma czyste intencje - powinien Ci o tym wszystkim powiedzieć,
a nie kryć się z sms'ami. Koleżanka - ok ale troche szczerości...
W moim związku nie ma tajemnic - skoro nie mamy nic na sumieniu,
to nie widzę sensu w chowaniu telefonu czy czyszczeniu archiwum gg...

powodzonka życzę ;-)

[ Dodano: 2007-11-05, 11:27 ]

nasza prywatna sprawa i nie grzebiemy sobie po telefonach


si... flirt czy mały 'skok w bok' to w końcu nasza prywatna sprawa
(przepraszam, chyba w zbyt ciemnych kolorach to widzę) :-/

#18 Emiliana

Emiliana
  • Użytkownik
  • 313 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 11:36

tak, ale ja sie nie przyznałam, ze czytałam te smsy

#19 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 12:44

a ja mysle ze on bal sie powiedziec ci prawdy zebys nie byla zazdrosna, bo prawdopodobnie on nie ma rzadnych zlych zamiarow, ale byc moze mial kiedys podobna sytuacje z dziewczyna i chce uniknac klotni o nic,ale to go w niczym nie tlumaczy.To ze byl podekscytowany tym ze do kogos pisze to pewnie takaza przeproszeniem "dziecieca radosc" ze spotka kogos z kim dawno sie nie widzial, ale dziwi mnie to ze spotykaja sie u niej w domu- z dawnymi znajomymi spotyka sie raczej w pubie.Mysle ze powinnas posluchac rad dziewczyn na forum i zapytac go czy niezabierze cie ze soba bo chcialabys znac jego znajomych, albo zaproponuj aby spotkali sie u was (jesli mieszkacie razem) albo zapr5oponuj ze zrobicie jakas imprezke i on zaprosi swoich znajomych wlaczniez tym "kolega" a ty zaprosisz swoich znajomych ktorych on jeszcze nie zna, pozdrawiam i mam nadzieje ze on naprawde nie planuje zrobic niczego zlego :-/

:-/ :-/
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#20 Agulllka

Agulllka
  • Użytkownik
  • 198 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 14:20

o matko.. czy w tez denerwujecie sie czesto blahostkami??mielismy isc na pol godziny na spacer bo wrocil wczesniej z pracy, wiec sie ubrlam wychodze, a on mowi ze nie moze bo mial jechac cos tam z bronia zrobic po 15 ale sie okazalo ze kolega moze ge teraz zawiesc nie pozniej, a metro jechac nie moze bo jeszcze nie ma pozwolenia na ta bro :P tzn wiatrowke :Da ja sie takl wkurzylam!! czy to normalne?!?!ja zostawiam wszystko co mialam do roboty, bo inaczej sobe dzien planuje jak wiem ze idziemy na spacer a inaczej jak wiem ze nie. zakonczylam rozmowe z mama, a nie czesto mozemy rozmawiac.. i po prostu tka wsciekla bylam.. wyszlismy na chwile, tylko po to zbym mogla mu awanture zrobic..i go rowniez zdenerwowac.. czy ze mna jest cos nie tak??rany!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych