Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#2461 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 26 lipca 2008 - 15:45

No moze tak ale ja juz nie wiem jak do niego mowic <bezradny></span> on uwaza ze to nic zlego ze tak robi :-/

dletego wydaje mi sie że poksazanie mu tego że ty flirtujesz pozwoli mi sobie to uświadomić....

aaaa
jak ja nienawidzę sposobu na "zrobienie komuś na złość"
przecież to największa głupota... :/

czasem ten spoób jest jedynym dobrym jak rozmowa nie pomaga

#2462 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 26 lipca 2008 - 16:00

jak ja nienawidzę sposobu na "zrobienie komuś na złość"

nie o to tutaj chodzi .....
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2463 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 26 lipca 2008 - 16:20

Właśnie, tu nie chodzi o robienie mu na złośc tylko uświadomienie jak bardzo ją rani swoim postepowaniem.Widac rozmowa i słowa do niego nie docierają. Niech choc raz stanie w takiej sytuacji i niech ona mu powie "a widzisz jak się czułam kiedy Ty tak robiłeś??". Myślę, że powinien zrozumiec i zaprzestac swoich niecnych czynów :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#2464 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 08:27

"a widzisz jak się czułam kiedy Ty tak robiłeś??"


Bardzo dobry pomysl ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#2465 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 23:00

ehhh dziewczyny mam problem ogromny:( moj byly ciagle mi zatrowa zycie...mojego obecnego chlopaka to denerwuje juz bo tamten ciagle mnie wyzywa i robi mi zla opinie...nie chcem by moj obecny chlopak byl smutny i zly z tego powodu bo nie chcem go stracic:( on mowi ze nie zostawi mnie przez takie cos bo to nie jest powod do rozstania ale wiem ze takie cos potrafi tez czlowieka zameczyc...dlatego boje sie ze mnie zostawi:(:( co ja mam zrobic zeby moj byly przestal mnie wyzywac i zajal sie soba....zeby dal nam wkoncu spokoj:( ja chcem byc szczesliwa i chcem zeby moj niuniek byl ze mna szczesliwy:(

[ Dodano: 2008-07-28, 00:01 ]
tak samo nie moge pojac jednego.... ze moj byly przespal sie za moimi plecami z inna dziewczyna...ze spotkal sie z nia i ze zabawili sie...on mi teraz mowi ze ona go omotala i ze dopiero po fakcie pomyslal nad tym co zrobil...ze go to teraz boli ze mnie tak zranil...u mnie nie ma dnia bym nie plakala z tego powodu:( to mnie tak cholernie boli...:( ciagle zadaje sobie pytanie ...dlaczego....

#2466 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 23:08

krowka17 widzisz...Twój były zobaczył, że Ty jesteś szczęśliwa z obecnym i jest zazdrosny, dlatego Cię wyzywa i robi Ci na złość, żeby pokazać, że jesteś "ta niedobra'...popełnił błąd, ockął się ale za późno bo Ty jesteś już szczęśliwa :-) i nie wrócisz do niego, bo wolisz być w związku szanowana i kochana...
nie zwracajcie uwagi na to co on mówi to z zazdrości ;-)
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2467 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 23:16

ehhh ciagle wypisuje mi smsy...ze teskni ze brak mu mnie itp...mnie juz to denerwuje bo miesza mi tym w glowie;/

[ Dodano: 2008-07-28, 00:17 ]
ja nie chcem stracic mojego obecnego chlopaka bo jest dla mnie darem od Boga...wieze ze on mi go zeslal....tak mi na nim zalezy....jest cudny

#2468 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 23:25

krowka17, może zmień numer telefonu? Takie smsy jego, że tęskni itd. mogą być tylko na początku...a potem znów może być tak jak przedtem...zastanów się czy chciałabyś wrócić do byłego i być dalej tak traktowana "byle jak"?
A nie było mu brak Ciebie...jak z inną za plecami...'ten tego' :-?
Przy obecnym jesteś takim promyczkiem, napewno uśmiechnięta, radosna i same plusy. A co byś miała przy byłym? Niech Ci się nie miesza w głowie, bo wiesz, że dobry wybór zrobiłaś :-) Nie zmieniaj tego :!: <przytul></span>
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2469 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 27 lipca 2008 - 23:30

nie mam zamiaru go zmienic:) teraz tylko modle sie by moim mezem byl:Pgotuje sprzata... nosi na rekach...martwi sie...pisze smski slodkie...jejcia cudo normalnie...

[ Dodano: 2008-07-28, 00:31 ]
widze tylko ze moj byly zaluje tego co zrobil ale na mnie to juz nie ma zadnego wplywu...moze tylko troszke czasami jak pomysle ze sie zabawil z inna.... powiedzial mi ze go to tez boli ze tak mnie potraktowal...ze dopiero po fakcie pomyslal co zrobil..;/

#2470 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 28 lipca 2008 - 08:16

krowka17, Jesli Twój obecny Chłopak jest mądry a z tego co piszesz taki jest nic sobie nie zrobi z tego , że ktoś inny wystawia Tobie zła opinię

PS O rozmowach na temat eks mamy inny temacik
jak-to-jest-z-waszym-eks-vt140.htm
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2471 sissi

sissi
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 28 lipca 2008 - 08:31

krowka17 Musisz stanowczo zamknąć tamten rozdział w życiu, jesli Ci bardzo zależy na obecnym ukochanym to on kiedyś z powodu tamtego drania zrezygnować z Ciebie...Faceci na ogół mają słabszą psychike niż my "słaba płeć" kobiety :) TRZYMAMY KCIUKI

Ale z drugiej strony jeśli chcesz odseparować byłego to dlaczego nie bierzesz pod uwage zmiany telefonu??? Donn ma rację :)
"Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2472 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 28 lipca 2008 - 09:31

Musisz stanowczo zamknąć tamten rozdział w życiu


Jedyne dobre rozwiazanie :!: zmiana nr tel. itp.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#2473 takiON

takiON
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 01:28

witam,
od razu mowie, ze zagladam tu przez przypadek i nie jestem jakims zniewieściałym facetem. Mam problem w sumie od jakiegos roku mam same problemy, które się zgłębiają z każdym dniem , tygodniem coraz bardziej. I tak jakos nie daje sobie rady :( Miałem wspaniala dziewczyne, lecz jak to powszechnie wiadomo człowiek nie docenia tego co ma.
Pamiętam jak ja poznałem pod koniec 1 klasy liceum. Były dni otwarte w szkole. Ona reprezentowala swój profil a ja swój. Ona humanistka ja matematyk, przeciwieństwa jak magnes przyciągają się.. Ona wesoła wygadana usmiechnieta – ja bardziej wywazony, spokojniejszy… Tak często wspominam te niewinne początki te pierwsze chwile i to niesamowite uczucie wewnatrz. Nie potrafie tego opisac, wiem tylko tyle ze teraz tego uczucia nie odczuwam chocby jakas dziewczyna była 100 razy ladniejsza od niej. To napiecie przed 1 spotkaniem . Żeby jak najlepiej wypasc o czym rozmawiac. Pamiętam nawet na kartce wymyślałem dzien wczesniej o czym pogadac i to czytałem żeby zapamiętać hehe . Skończyło się na tym ze nic z tego nie powiedziałem ;-) Dziewczyna swietna, swietnie się z nia gadalo, o wszystkim i o niczym. Zaczęliśmy chodzic ze soba byliśmy dobrana para. Każdy nam to mowil nauczyciele również, pamiętam jak dawalem korki na stolowce calej jej klasie z matmy, a ona potem mi wypracowania pisala z polskiego .. chociaz to nic szczegolnego to jak to pisze to mam cale oczy szklane.. Potrafila ze mnie wyciagnac to co najlepsze. Pierwszy wspolny rok razem zwieńczony wyjazdem w gory z moimi rodzicami. Z mama od razu znalazla wspolny jezyk .
Splyw Dunajcem, wspinaczka na Trzy Korony, spacer w ulewie, seks co noc to były najpiękniejsze chwile w moim zyciu. Byłem zakochany. Mieszkamy na Pomorzu. Po przyjezdzie z gor ona miala isc na sezon do pracy nad morze. Wiedziałem, ze to nie wrozy nic dobrego. Czulem ten niepokoj. Często ja odwiedzialem. Pożyczyłem jej telefon bo swój się jej rozwalil. Gdy mi go oddala to zapomniala skasowac pare esow. Pisala z innym ze go kocha itd. Nie chce się w to zagłębiać dalej. Facet moglby być jej ojcem. Miał 2 dzieci i zone.
Przekonywala, płakała, prosila, błagała itd itp. Twierdzila ze smsy to nie zdrada. Ja jestem innego zdania uwazam ze zdrada może być również psychiczna a nie tylko fizyczna. A poza tym jaka miałem pewność ze nie uderzyla z nim w posciele jak mnie tam nie było. W koncu koles był tam kucharzem. Byłem nieugięty, ale jak zaczela się szkola to wszystko wróciło niczym bumerang. Ona dalej błagała. Wróciłem. Po tym miałem inne podejście, stalem się chlodny, wzmogla się we mnie chec rewanżu. Podobalem się wielu kolezankom i postanowiłem to wykorzystac, lecz nie chciałem jej zdradzac. Była strasznie zazdrosna. Podobalo mi się to. Stracilem do niej czesc szacunku, zdarzalo się ze wyzywalem ja od Kurw i Szmat. A ona zamiast mnie nienawidziec to coraz bardziej się starala. A ja.. . na odwrot.. Ja tylko bralem nic nie dajac w zamian. W nastepne wakacje to ja ją zostawiłem, dla kumpli i imprez nad morzem. Nie byłem z inna. Ona chyba była, bo mój kumpel z klasy widział ja jak szla z jakims kolesiem za reke. Lecz ona zaprzeczala. I replay po wakacjach wróciliśmy do siebie. Traktowałem ja jeszcze gorzej, kumple się dziwili jak mogę z nia być jeszcze. Mowilem ze dla seksu, chodz to nie było tak. Byłem z nia bo bylem. nieraz z nia konczylem i wracałem. Zaczely się studia. Dawalem jej jasno do zrozumienia, ze studia sa na 1 miejscu a potem ona. Była już we mnie tak zakochana ze nie docieralo do niej nic. Moglem bawic się nia jak marionetka. Zerwalem. Przed sesja z blachego powodu. Ona chciala wiecej spotkan ja musialem się uczyc. Wtedy każdy powod był dobry. Wpadłem w zle towarzystwo, za duzo alkoholu i imprez. Tak jak kiedys imprezowałem tylko w wakacje, tak na studiach po 1 sesji zdanej już co tydzień. Zapomniałem o niej było mi dobrze. Wszystko zaczęło się walic od tego momentu. Alkohol – imprezy – alkohol – imprezy. Po jakims czasie znudzilo mi się to. Chciałem wrócić. Ona już miala innego. Była szczesliwa, chwalila się ze nigdy nie znala takiego faceta jak teraz ma. Zareczyli się.. w przyszłym roku slub maja. A ja się załamałem nie chciałem w to Wierzyc. Ale musze zapłacić za to ze myślałem tylko o sobie… I dalej alkohol tym razem bez imprez bo nie mam ochoty. Studia zawaliłem. Nie potrafie być z kims innym . Mysle o niej co noc. Ostatnio ni stad ni z owad zaczela do mnie pisac smsy. Tak ogolnie na początku, a potem coraz ciekawiej.. ze chciałaby się spotkac, jakies glupie pytania czy gdybym mogl to bym wrócił do niej, jakby to było gdybyśmy byli razem..Nie rozumiem tego, ale moze Wy Kobiety rozumiecie.. czuje,ze Teraz role się odwróciły. Teraz to ja jestem marionetka.. Na dźwięk telefonu od razu zrywam się z nog i patrze czy to nie ona. Nie daje rady. Nie wiem po co to pisze, ale przeciez nie mogę tego powiedziec moim wielkim kumplom dla których ja zostawiłem. Z nimi to mogę tylko alkohol pic. Zatapiam smutki ale to tylko pogarsza sprawe. Musze z tego wyjsc jakos sobie poradzic. Może znajde sobie dziewczyne i będę ja traktowal lepiej. Chciałbym się przytulic do kogos ale nie do poduszki.
Dobranoc PANIOM

#2474 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 09:22

Ta cała historia przypomina mi taki film Romana Polańskiego "Gorzkie gody". Tyle, że koniec jest dośc tragiczny bowiem facet zabija swoją dziewcznę po czym popełnie samobójstwo... Myśle, że oboje nie dojrzeliście do tego by by w związku. Najzwyczjniej w świecie. Która dojrzała dziewczyna pisze smsy, że kocha żonatego dużo starszego faceta za plecami swojego chłopaka?? Który dojrzały facet wyzywa swoją dziewczynę od "k***" i zrywa z nią ot tak, bawi się jak zabawką. Mysle, że to, że za nią tęsknisz to wcale nie jest miłośc czy tęsknota. Straciłes swoją zabawkę i jesteś z tego powodu zły jak mały chłopiec. Radzę Ci dorośnij,bo z tego co widzę jesteś na dobrej drodzę by zmarnowac sobie zycie (alkohol, imprezy) a dziewczyna cóż... sądzę, że masz racje teraz ona jest tą stroną dominującą, ale czy naprawdę chcesz byc z kobietą, która raz kocha Ciebie a zaraz potem piszę słodkie sms-y komuś innemu?? I spójrz na to z jej perspektywy, czy naprawdę myślisz, że ona chciała by byc z facetem, który tak ją podle potraktował?? Bo jeżeli ta dziewczyna ma trochę oleju w głowie to sądzę, że nie.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#2475 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 09:22

oj oj.. z zwielkim zaciekawieniem to przeczytalam...troche podobna sytuacja jaka ja mialam przez 10 miesiecy z chlopakiem.on tez traktowal mnie jak marionetke a ja poza nim to swiata nie widzialam.bil zdradzal wyzywal wykorzystywal a ja i tak nie odeszlam od niego tylko ciagle do niego lecialam jak glupia..teraz sie zastanawiam jak ja moglam byc z takim potworem..on wypisywal do mnie po kazdej klutni ze to sie zmieni ze nigdy wiecej mnie nie uderzy a mijaly 2 dni i on Znowu robil to samo.dlatego odeszlam i nigdy wiecej juz do niego nie wroce bo jestem szczesliwa z innym a on tak jak u ciebie sie tym przejal widzac moje szczescie....wypisuje smsy ,chce sie spotykac ze mna...nawet jego matka do mnie wydzwania;/;/;/ ale ja juz go nie chcem....widzisz czlowiek docenia dopiero po stracie tak samo jest w twoim przypadku.ja jemu powiedzialam ze nigdy wczesniej nie bylam szczesliwa tak jak z tym obecnym i to go zabolalo.widac ze dziewczyna czuje cos do ciebie nadal i ma dobre mysli skoro tak pisze do ciebie takie smsy...ale czasami juz nie warto wchodzic do tej samej wody 2 razy bo nigdy nie bedzie tak jak wczesniej tak pieknie i magicznie.zaczynajac od nowa bedziecie sobie zadawac pytania dlaczego, po co ,co wtedy czulas/es i powstaja konflikty i placze...wyzwiska i znow klutnia a po co to komu...wtedy jeszcze bardziej sie znielubicie...

#2476 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 09:54

z zwielkim zaciekawieniem to przeczytalam..

Ja tez :!:

zapomniala skasowac pare esow. Pisala z innym ze go kocha itd.


Czyli to ona pierwsza cie "zdradzila" pisala z innym, bedac z Toba. pisala mu "kocham" a to juz duze slowo.

Twierdzila ze smsy to nie zdrada


sorry jesli sie pisze do innego faceta kocham cie :!: zdrada jest i nie tylko fizyczna :!:

Ona dalej błagała. Wróciłem.

Moglo jej nie wyjsc z tamtym, jak pisales mial zone, dzieci.......

Stracilem do niej czesc szacunku, zdarzalo się ze wyzywalem ja od Kurw i Szmat.


No kochany :!: tak sie nie traktuje osoby sobie bliskiej z ktora tworzy sie zwiazek :!: zwiazek opiera sie na szacunku i zaufaniu, a nie na wyzwiskach i robieniu sobie na zlosc, krzywdzeniu siebie na wzajem :!: badz na ciaglych rewanzach :!:

Fakt :!: popelnila blad, ale Ty tez :!: nikt nie jest nieomylny :!: najwazniejsze to wyciagac wlaciwe wnioski ze swojego zlego postepowania :!: a u was juz pozniej to nie byl zwiazek partnerski tylko robienie sobie przykrosci :!:

Była już we mnie tak zakochana ze nie docieralo do niej nic.

Kochala Cie i trzeba bylo nie robic jej na zlosc i nie wykorzystwac tego tylko od nowa zaczac sie szanowac :!: Ludzie popelniaja bledy :!: sztuka jest wybaczac :!: :!: :!:

Mysle o niej co noc. Ostatnio ni stad ni z owad zaczela do mnie pisac smsy.


Moze spotkaj sie z nia........ pogadajcie bardzo sczerze........ moze i ona chce Ci cos jescze powiedziec........

ale tym razem nie baw sie w silnego i zobojetnialego :!: badz szczery ....... powiedz co czujesz.....................

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#2477 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 09:59

katti, pieeeeknie to opisalas podpisuje sie pod tym wszystkim^^

[ Dodano: 2008-07-30, 11:00 ]
najwazniejsze jest to zebys nie udawal takiego meskiego i twardego....bo wtedy to ja zniechecisz do siebie;)wiekszosc facetow boi sie swoich uczuc i boi sie mowic to na glos i pokazywac bo wedlug nich to urazi ich dume meska^^

#2478 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 11:48

Ja powiem tylko tyle, że nie warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Najlepiej kompletnie odciąć się od tej dziewczyny, bo nawet jeśli poszukuje tylko i wyłącznie kolegi, to niekoniecznie Ty będziesz ją tak postrzegał, skoro tęsknisz. Trudne zadanie, ale obydwoje się za dużo nacierpieliście i raczej o przeszłości nie zapomnicie. Brutalne, ale chyba jedyne wyjście.

#2479 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 11:55

takiON, powinniscie sie spotkac i porozmawiac jezeli oboje tego chcecie i tak jak mowi katti badz szczery...Jezeli trzeba bedzie zamknij za soba ten rozdzial swojego zycia....Nie mozna caly czas zyc przeszloscia trzeba isc do przodu rozwijac sie dojrzewac...Wiesz ile cudownych kobiet jest na swiecie...Wiem ze stara milosc nie rdzewieje i nie bedzie to latwe dla ciebie zapomniec ale na stara milosc najlepiej dziala nowa...Musisz wyjsc do ludzi nie zamykac sie wsrod kumpli i alkoholu....Otworz sie na ten swiat a zobaczysz ile zycie moze ci dac dobrego <pocieszacz></span> Trzymam kciuki :->
Dołączona grafika

#2480 takiON

takiON
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 30 lipca 2008 - 12:15

ojjj dziękuje za te odpowiedzi, nie sadzilem, ze tyle osob odpowie..

Moze spotkaj sie z nia........ pogadajcie bardzo sczerze........ moze i ona chce Ci cos jescze powiedziec........

ale tym razem nie baw sie w silnego i zobojetnialego badz szczery ....... powiedz co czujesz.....................


najwazniejsze jest to zebys nie udawal takiego meskiego i twardego....bo wtedy to ja zniechecisz do siebie;)wiekszosc facetow boi sie swoich uczuc i boi sie mowic to na glos i pokazywac bo wedlug nich to urazi ich dume meska^^


Nie spotkam sie z nia, nie bede o nia walczyl nie bede szuakl kontaktu. Musze byc silny i twardy nie wyobrazam sobie tego inaczej, bo w przeciwnym razie wyjde na jakiegos kretyna i zrobie z siebie posmiewisko. Duma meska cos w tym jest, Wy kobiety tego nie rozumiecie, wielu facetow to egocentrycy. Mam swoje zasady nigdy nie rozbijam zwiazkow a w tym przypadku narzeczenstwa. Nie boje sie mowic o uczuciach, co nie znaczy ze lubie o nich rozmawiac. Zastanawia mnie tylko to ze w przyszlym roku sie pobieraja. Dlaczego w takim badz razie pisze mi takie chore smsy.. o napisala mi jeszcze ze ostatnio ogladala film ze studniowki naszej i sie poplakala . Z moja mama tez pisze smsy ale to jakies tam duperele. Gdyby byla tak bajecznie szczesliwa to by nic nie pisala, a juz napewno nie takie rzeczy.

Czyli to ona pierwsza cie "zdradzila" pisala z innym, bedac z Toba. pisala mu "kocham" a to juz duze slowo.


To jest wielkie slowo, ale z drugiej strony wraz z uplywem czasu mysle ze moglo byc znacznie gorzej . Wiekszosc z WAS nie mieszka nad morzem nie wiecie co tu sie dzieje w sezonie. Tu wychodzac z dyskoteki na plazy mozna spotkac pary uprawiajace sex srednio co 100m :shock: Przyjedzcie do pracy zobaczycie same.

zaczynajac od nowa bedziecie sobie zadawac pytania dlaczego, po co ,co wtedy czulas/es i powstaja konflikty i placze...wyzwiska i znow klutnia a po co to komu...wtedy jeszcze bardziej sie znielubicie...


Zgadzam sie z tym w 100% to jest efekt blednego kola tylko jak znalezc z tego wyjscie <bezradny></span>

Jeszcze raz wielkie dzieki pozdrawiam.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych