Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#301 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 20 lutego 2011 - 16:58

rozczarowana198, zgadzam się z przedmówczyniami. Nie podejmuj decyzji o odejściu, bez podjęcia próby wyjaśnienia sytuacji. Pamiętaj o tym, że macie razem dziecko i to liczy się najbardziej.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#302 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 20 lutego 2011 - 18:12

rozczarowana198
nie przejmuj się takim czymś...ja porno szczerze oglądam prawie codziennie :mrgreen:
nie wiem czemu...lubię popatrzeć tak z osoby trzeciej...nie uczestnicząc w tym.
i co mój chłopak nie ma do mnie pretensji, i nie mówi mi, że on już mi nie wystarcza, czemu ja to robię a nie z nim..bo to jest co innego...nie wiem jak to wytłumaczyć ;-)
to jest normalna rzecz...no ale wiadomo nie do przesady.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#303 filipinka

filipinka
  • Użytkownik
  • 204 postów

Napisano 23 lutego 2011 - 23:08

Znalazłam się tutaj nie bez przyczyny. Ostatnio mam problemy z moim D. W sumie to nawet JESZCZE nie nazwałabym tego problemem.
Zawsze z D. układało nam się po prostu wspaniale. Zawsze miałam u niego wsparcie, mogłam się wyżalić, on mnie wysłuchał i doradził. Nasze spotkania były bardzo miłe. Nigdy się z nim nie nudziłam. Ale teraz jest zupełnie inaczej. Obór o 180 stopni! Ostatnio mało się mną interesuje, nie widzę tego błysku w oku. Nie napisze, nie zadzwoni a jak spotykamy się to prowadzi monolog oczywiście o sobie, nie zauważy że mam kiepski humor, a jeśli zauważy to ma pretensje że chciał miło spędzić czas a ja mam zły humor. Zamiast spytać się dlaczego... To jedna sprawa. Druga to totalna nuda! Wiąże się to m.in. właśnie z tym że ciągle on jest na pierwszym planie. Nasze wieczory wyglądają ciągle tak samo: albo lądujemy u mnie, albo u niego i oglądamy filmy :-? kiedyś sprawiało mi to przyjemność i było bardzo fajnie, ale teraz wkurza mnie to. Jak oglądamy jakąś komedię, on śmieje się a ja po prostu... zastanawiam się kiedy ten film się już skończy i kiedy w końcu on zauważy że coś jest nie tak! :-x Mało tego... opowiada mi jak to było fajnie jak wyszedł z kumplem na piwo, jak się z nim uśmiał i super bawił, a zauważyłam że od bardzo dawna nie miał tak świetnego humoru przy mnie (nie licząc komedii :-| ). Ciągle mówi że śmiał się do łez, a przy mnie nigdy... Czuję się jakby robił mi wyrzuty że ze mną nie może się tak pośmiać, tak dobrze bawić, chociaż dwoję się i troję.
W ogóle zauważyłam u mnie dziwne zachowanie. Gdy tylko widzę D. to się strasznie wkurzam. Denerwuje mnie już mnie. Wiem że zaraz zacznie się monolog o sobie i opowiadania jak to było śmiesznie z kimś tam a potem film... Nudy!
Chciałabym z kim pogadać, ale znając jego to zaprzeczy wszystkiemu, twierdząc że to moja wina, że on się stara, a ja jestem ciągle zamyślona i nie mam humoru...
Już mam dosyć tego wszystkiego.
I jeszcze dostaję wścieklizny, gdy nagle to on jest zamyślony, pytam się co się stało, a on "nic" i dalej zamyślony. Później wkurza się na mnie z byle powodu, więc myślę że chodzi o mnie. Pytam się znowu nad czym tak wcześniej myślał on "nic" i zachowuje się tak samo jak nie gorzej...

No to wyżaliłam się wam...
Dołączona grafika

#304 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 23 lutego 2011 - 23:35

Ja uważam, że w Wasz związek wkroczyła rutyna, nic więcej. Ot, czasem przychodzi taki okres, gdy mamy siebie dość, bo za dużo czasu razem spędzamy, bo wciąż to samo robimy itp. Potrzebujecie odskoczni i tyle, jakiejś innej rozrywki. Sama mówisz, że z kolegą jak był, to świetnie się bawił. I w tym chyba rzecz. Ciągle oglądacie razem filmy, siedzicie przeważnie w domu, czas postawić na coś innego. Może zamiast wieczór przed kompem/ TV- romantyczna kolacja, albo z drugiej strony- gra planszowa, nawet gra komputerowa. Coś, co sprawi, że będziecie razem się bawić. Wyjście na bilard, kręgle.. Wiadomo, że to kosztuje, ale raz na jakiś czas można zaszaleć. Poza tym nie nadskakuj też nad nim, pozwól mu o siebie zabiegać.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#305 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 24 lutego 2011 - 09:28

Zawsze miałam u niego wsparcie, mogłam się wyżalić, on mnie wysłuchał i doradził.


A może za dużo tego było?

Według Ciebie może było wspaniale ale czy według niego na pewno? Wątpię aby tak samo powiedział skoro żaliłaś mu się i musiał to wysłuchiwać. Przemyśl to.

jak spotykamy się to prowadzi monolog oczywiście o sobie, nie zauważy że mam kiepski humor,


No może ma już dosyć tego kiepskiego humoru.

Druga to totalna nuda!


A co zrobiłaś aby tej nudy nie było? Zaproponowałaś jakiś pomysł?

kiedy w końcu on zauważy że coś jest nie tak!


A nie umiesz mu wprost powiedzieć co Cie boli zamiast czekać jak księżniczka aby mój książę się domyśliłem o co mi chodzi? :->

A pewnie jakby zapytał o co Ci chodzi to byś powiedziała "O nic!".

opowiada mi jak to było fajnie jak wyszedł z kumplem na piwo, jak się z nim uśmiał i super bawił, a zauważyłam że od bardzo dawna nie miał tak świetnego humoru przy mnie


To dlaczego nie cieszysz się z nim? Z tego że jest szczęśliwy? Taka młoda jesteś a taka już zgorzkniała?

Teraz właśnie pokazujesz jaką egoistką jesteś. Jak Ty miałaś problem to facet Cie wysłuchał, doradził a Ty? Jak facet Ci opowiada o swoich przeżyciach (tych pozytywnych!) to masz pretensje że myśli tylko o sobie? Litości! Największą egoistką to jesteś właśnie Ty bo cały Twój post jest tylko o Twoich potrzebach.

chociaż dwoję się i troję.


Czyli co dokładnie robisz? Bo z Twojego postu wynika że tylko wyrzuty mu robisz i ciągle Ci źle.

Chciałabym z kim pogadać, ale znając jego to zaprzeczy wszystkiemu, twierdząc że to moja wina, że on się stara, a ja jestem ciągle zamyślona i nie mam humoru...


Nie pogadać tylko pewnie znowu żalić się jak to Tobie ciągle źle.

W Twoim poście pokazujesz że ciągle Ci źle, on ma słuchać Twoich gorzkich żali, zabawiać księżniczkę, domyślać się i od razu reagować jak księżniczce jest źle. Opanuj się trochę bo nikt by tego nie chciał znosić.

Poza tym jeśli Twój facet jest młody (do 22 lat) to on chce się bawić, cieszyć życiem i czerpać radość z niego i to widać z Twojego opisu jego a Ty stajesz się kulą u nogi w jego życiu i tylko negatywny w niego wprowadzasz.

Nie wpadłaś na to że może on ma dość Twoich humorków i żali i dlatego zaczął je kompletnie ignorować?

Przemyśl najpierw dokładnie swoje postępowanie i zobacz Wasz związek z jego perspektywy a nie tylko swojej!

#306 filipinka

filipinka
  • Użytkownik
  • 204 postów

Napisano 24 lutego 2011 - 19:01

chez, tylko widzisz... To nie jestem, jak to nazwałeś "księżniczką". Nie wyżalam mu się ze wszystkich rzeczy bo od tego mam przyjaciółki :-P i nie robię tego często. Jeśli mam na prawdę ciężki problem który odbija się na naszym związku wtedy mu to mówię. Już z nim rozmawiałam na ten właśnie temat i stwierdził że nie ma problemu. Tylko jego zachowanie jest zupełnie inne. To właśnie on mi robi wyrzuty już sama nie wiem o co...

A co zrobiłaś aby tej nudy nie było? Zaproponowałaś jakiś pomysł?


I to nie raz!
"Może pójdziemy na bilard?-Kasy nie mam"
"Pójdziemy rozerwać się do klubu? - Nie mam ochoty ostatnio tańczyć"
"Może wyjdziemy paczką na pizzę? - Ten nie może tamten też a samemu to głupio."

To dlaczego nie cieszysz się z nim? Z tego że jest szczęśliwy?


Ale ja się bardzo cieszę! Śmieję się razem z nim z tych sytuacji. Tylko to się stało już nudne! Ciągle mi opowiada o śmiesznie spędzonym czasie, tak jakby oczekiwał w końcu że ze mną będzie się tak dobrze bawił. Tylko jak ja chcę to on nie ma ochoty gdzieś pójść, zrobić coś fajnego.
Jestem osobą bardzo energiczną, nie lubię siedzieć w miejscu, a on mnie na tym miejscu bezustannie trzyma :-?

W Twoim poście pokazujesz że ciągle Ci źle, on ma słuchać Twoich gorzkich żali, zabawiać księżniczkę, domyślać się i od razu reagować jak księżniczce jest źle.


Jak już wcześniej powiedziałam: nie użalam się często, w ogóle się nie użalam i nie mam pretensji, a jeśli coś na prawdę mnie boli to mnie to od razu. Jestem baczną obserwatorką i najpierw wyciągam wnioski a później działam I w moim poście przedstawiłam jakie to wnioski wyciągnęłam z zachowania mojego faceta.
Dołączona grafika

#307 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 01 marca 2011 - 09:36

I to nie raz!
"Może pójdziemy na bilard?-Kasy nie mam"
"Pójdziemy rozerwać się do klubu? - Nie mam ochoty ostatnio tańczyć"
"Może wyjdziemy paczką na pizzę? - Ten nie może tamten też a samemu to głupio."


No to dziwny jest ten Twój chłopak. No to zapytaj się go jaką on ma propozycję. Jak powie że oglądanie film to powiedz że go pogięło i niech sam sobie go ogląda i wyjdź.

Z tego co napisałaś to według mnie trzeba chłopca obudzić :-) Ja bym bardziej dobitniej mu pokazał jak Cię traktuje i na dodatek bym go olał. Nie odzywaj się do niego, bądź oschła. Nie się zacznie zastanawiać co jest nie tak bo chłopak rzeczywiście widzi tylko czubek swojego nosa i jeszcze albo udaje durnia albo nim jest skoro nie widzi że ciągłym gadaniem o sobie zaniedbuje Cię.

Jak już wcześniej powiedziałam: nie użalam się często, w ogóle się nie użalam i nie mam pretensji, a jeśli coś na prawdę mnie boli to mnie to od razu. Jestem baczną obserwatorką i najpierw wyciągam wnioski a później działam I w moim poście przedstawiłam jakie to wnioski wyciągnęłam z zachowania mojego faceta.


Jeśli na prawdę tak jest to ja bym zrobił jak wyżej napisałem. Skoro słowa do chłopca nie docierają to trzeba mu to czynami pokazać. Nieraz trzeba dobitnie to pokazać aby ktoś się obudził.

Powodzenia :-)

#308 filipinka

filipinka
  • Użytkownik
  • 204 postów

Napisano 01 marca 2011 - 21:44

Ostatnie 4 dni były ciężkie - ciągłe kłótnie itd :-/
Mamy ze sobą pogadać jeszcze.
W sumie to mi nic nie odpowiedział, mam nadzieję że zrozumiał. Zobaczymy jak będzie teraz.
Dołączona grafika

#309 dorotka90

dorotka90
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 10 marca 2011 - 17:43

Zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Powiedział ,że ze swoją byłą się rozstał 2 miesiące temu. Po byciu ze mną 2 tygodnie oznajmił mi że nie wie co zrobić bo jego była chce do niego wrócić. Za jeden dzień napisał że chce się spotkać ze mną ten ostatni raz. Szantażował mnie że jak mu się oddam to będzie ze mną a ja tego nie zrobiłam. W ostatki chciałam aby do mnie przyjechał to powiedział że nie bo musi pogadać z byłą. A ja nalegałam by do niej nie jechał i by ten dzień spędził ze mną. Ostrzegałam go nie jedz do niej bo wiem że będziecie się kochać. A ja ostatki spędziłam na dyskotece a on u niej. Jak byłam na dyskotece wysłałam mu 4 smsy a on na żadnego nie odpisał. A tak to każdego innego dnia pisaliśmy jak po więcej 100 sms. Dopiero po 2 w nocy w ostatki mi odpisał. Po 4 w nocy w ostatki przyjechał do mnie i rozmawialiśmy. a jak odjechał wysłał mi tekst że przespał się ze swoją byłą ostatni raz. A teraz zaprzecza i mówi że tego nie robił. Twierdzi że rzucił byłą ale ja tego nie wiem na 100%. Nie potrafię mu wierzyć. A teraz on chce bym dała mu ostatnią szansę.a ja nie wiem co robić. A jak pisałam mu że nie chce z nim być to szantażował mnie że się zabiję albo że wyjedzie na stałe do Norwegii. Ma sto odmian na godz. Pomóżcie. mam wrócić do niego czy nie?

#310 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 10 marca 2011 - 18:57

Koleś kręci, a to byłby dla mnie wystarczający powód aby pożegnać delikwenta.

#311 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 11 marca 2011 - 08:00

dorotka90, Ja Ci od razu mówię stanowczo że NIE . Nie dawaj mu szansy co to znaczy że jak się z nim prześpisz to będziecie razem? Chyba on ma coś nie pokolei w głowie.Ja bym takiego na Twoim miejscu już dawno kopnęła w dupę.

#312 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 11 marca 2011 - 09:18

Dorotka a co to miało być- pożegnalny seks? Jeśli chłopak by chciał być z Tobą i liczyłby na jakiś związek między Wami, to nie mieszał by w to wszystko swoją byłą. Ja bym sobie go darowała, bo ewidentnie bawi się Twoimi uczuciami.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#313 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 11 marca 2011 - 14:10

dorotka90 Koleś ewidentnie kręci i skoro to widzisz to nie wiem nad czym jeszcze się zastanawiasz. ja nie potrafiłabym mu zaufać. Za miesiąc znajdzie się inna była i też się będą żegnali? :roll:

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#314 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 marca 2011 - 18:17

tez uwazam jak dziewczyny, ze ten facet nie jest ciebie wart , ciesze sie ze byłas madra i nie uleglas. trzymaj sie od niego z daleka :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#315 syrenka25

syrenka25
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 17 marca 2011 - 21:14

Hej. Jestem z moim chłopakiem prawie 5 miesięcy i od jakiegoś czasu wstydzę się, mam jakąś blokadę go np. pocałować pierwsza lub wziąć za rękę jak gdzieś idziemy. Na początku naszej znajomości nie miałam z tym problemów. Wiem, że to głupie wstydzić się własnego chłopaka, ale jestem dość nieśmiałą osobą i ciężko mi z tym. Przed spotkaniem z nim mówię sobie, że go pocałuję, ale jak już się spotykamy i mam to zrobić to tego nie robię rezygnuje i potem jestem na siebie zła. Jestem załamana tym. Jak się mam odblokować ? Pomóżcie.
Dołączona grafika I like to feel your heart beat

#316 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 17 marca 2011 - 21:18

syrenka25, a kochasz go tak szczerze? Z calego serca?
Bo jesli czlowiek kocha druga osobe to chce przeciez calowac, tulic i nie puszczac!
Jakbys tego nie robila od poczatku to uwieze, ze jestes tak wstydliwa,ale

Na początku naszej znajomości nie miałam z tym problemów

:roll:

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#317 syrenka25

syrenka25
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 17 marca 2011 - 22:41

Tak, kocham i chcę go całować, przytulać, brać za rękę jak gdzieś idziemy, ale po prostu nie robię tego, nie potrafię się przełamać :-(
Dołączona grafika I like to feel your heart beat

#318 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 18 marca 2011 - 14:45

syrenka25, A czy On robi coś co Ciebie do niego zniechęca?
Uważasz swojego partnera za przystojnego? Bo może problem w tym tkwi... On Ci odpowiada , ale jego wygląd nie jest super i boisz się ( wstydzisz) reakcji innych ludzi. A jeżeli tak jest własnie to nie ma sensu tego ciągnąć.
A.

#319 syrenka25

syrenka25
  • Użytkownik
  • 64 postów

Napisano 18 marca 2011 - 22:44

syrenka25, A czy On robi coś co Ciebie do niego zniechęca?
Uważasz swojego partnera za przystojnego? Bo może problem w tym tkwi... On Ci odpowiada , ale jego wygląd nie jest super i boisz się ( wstydzisz) reakcji innych ludzi. A jeżeli tak jest własnie to nie ma sensu tego ciągnąć.



Nic nie robi i wcale mi jego wygląd nie przeszkadza. Inaczej bym z nim nie była.
Dołączona grafika I like to feel your heart beat

#320 monika34

monika34
  • Użytkownik
  • 528 postów

Napisano 19 marca 2011 - 15:58

a może po prostu , nie chcesz pokazywac , że ci na nim zależy bo masz jakieś złe wspomnienia?
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych