Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#81 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 09:32

że po 30stce to ja będę głupio wyglądać w sukni ślubnej i nie tak to sobie wyobrażałam?

<umieraam></span>
sorki. Ale to lekko zabawnie brzmi.
TEraz bardzo dużo kobiet chajta się w tym wieku, coraz później się tez rodzi dzieci.
Poza tym...jakie to ma znaczenie czy za rok czy w wieku 30 lat?? ważne że bedziecie się kochać
Koleżanka poznała meża w wieku 28 lat, za maż wyszła majac 32, urodizła majac 33. Nic jej nie uciekło.

Coś mam wrażenie że Tobie tylko na ślubie zależy.
Aby wyjść za maż przed tym 28 rokiem zycia.
A może lepiej zobaczyć co CZAS pokaże??? bo jak teraz macie inne cele to co poźniej???
małżeństwo to nie tylko całuski.


Dziwne,że tak akurat mówią zawsze młode.... mężatki :-P takie,które przeważnie w moim wieku były mężatkami.

Przecież mu tak nie powiedziałam,że w w wieku 30 lat będę głupio wyglądać w sukni. Powiedziałam,że jest mi przykro i jestem zaskoczona,że myślał,że będę tak mieszkać lata na kocią łapę a to nie jest zgodne z moimi zasadami.Sprawdzić czy się nie pozabijamy owszem można ale ja bym tak nie potrafiła żyć bo to niezgodne z moimi zasadami i stwierdziłabym,że skoro nie robi kroków to nie kocha po prostu, skoro masa młodszych facetów potrafi się zdecydować.Nie ukrywajmy,najczęściej tak jest.

On spytał ile dla mnie powinno trwać narzeczeństwo bo dla niektórych to nawet 4 lata czy 5.A ja powiedziałam,że wyobrażałam sobie że nie będę musiała mieszkać z nim ot tak dłużej niż rok a narzeczeństwo dla mnie to jakieś 2 lata max.
Potem on stwierdził,że powiedział mi,że będziemy planować dopiero a 2-3lata bo myślał,że ja już od razu chciałabym mieć dzieci :!: Nie wiem jak mógł tak pomyśleć :idea: bo ja nie chcę mieć dzieci ani teraz ani przez najbliższe 3 lata na pewno, a potem, nie wiem,nie mam wcale instynktu i nie wiem czy kiedykolwiek zechcę dziecko.Zresztą mam taki charakter pracy,że mogłabym sobie pewnie pozwolić na jedno.

Tak czy inaczej powiedziałam co myślę, W KOŃCU... wytłumaczyłam,że te moje wątpliwości co do mieszkania i te moje głupie teksty że powinien mieć młodszą wynikały z tego,że ja się takiej sytuacji bałam,że facet slub za ileś tam lat a kobieta czeka bo jest jest jego rówieśniczką.

To takie złe,że uważam,że w ciągu roku wspólnego mieszkania powinno się zdecydowac i że nie mogłabym mieszkać długo na kocią łapę bo bym się nie czuła komfortowo?
zwłaszcza,że jesteśmy razem już 3 lata...
Nie wiem jakie znaczenie miało to,że powiedział,że myślał że chcę od razu dziecko.
Powiedział,że dla mężczyzny to nie ma aż takiego znaczenia jak jest z kobietą skoro i tak normalnie żyją :-/ to mu powiedziałam,że dla większości kobiet ma, dla mnie na pewno i dlatego do roku powinni się zaręczyć żeby potem była odczuwalna różnica między przed ślubem a po ślubie skoro on twierdzi,że chyba różnicy nie ma.
Pewnie,że nie ma jak się ze sobą mieszka latami. Trochę zastanawialiśmy się czy to nie wygląda jak negocjacje, ale jak mieliśmy o tym rozmawiać??
Potem zaczął już mówić o mieszkaniu, czyli nie wiem czy zaakceptował moje zdanie czy nie potrafił się jeszcze ustosunkować bo musi przetrawić, ale spytał czy nie uważam,że powinniśmy wziąć kredyt na mieszkanie bo wnajem to wyrzucanie pieniędzy. Tu powiedziałam to co myslę i o czym już pisałam i Wy mi radziłyście,czyli,że kredyt owszem ale w związku bym go nie wzięła tylko za kilka lat z mężem ewentualnie i tyle :!: Nie wzięłabym kredytu z facetem tak w ciemno,ja rozumiem ,że są różne ustroje i rózni ludzie ale ja bym się nie odważyła,i nie chciała,żeby ktoś ode mnie tego wymagał jako od "dziewczyny" a nie żony.

Chyba już nie będziemy wałkować tematu do poniedziałku bo wtedy się widzimy. I teraz nie wiem czy powinnam wyjść z założenia ,że on ma inne zdanie na te tematy i jak stwierdził,że pisał tak bo myślał że u mnie się to wiąże z dzieckiem to zmienił zdanie pod moim wpływem?? nie chcę się narzucać,zmuszać go do czegokolwiek, nie wiem jak to wyjaśnić do końca? Ustalić co kiedy w jakim czasie i znowu powtórzyć dlaczego dla mnie to ważne ale jak on uważa inaczej to lepiej żeby każde zostało przy swoim? Był ktoś kiedyś w takiej sytuacji?

#82 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 09:47

Sandy, czytaj ze zrozumieniem bardzo Cię proszę :roll: Mamy oddzielny temat o tym dlaczego facet nie chce ślubu :arrow: dlaczego-on-nie-chce-slubu-vt2108.htm

Pozostałe dziewczyny też proszę by przestały kontynuować offtopic
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#83 nula00

nula00
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 15 sierpnia 2010 - 17:20

witam :) hm.. przezywam teraz czas,gdy nie wiem ktorego wybrac, jest ich 3. ale to nie jest moj problem. po prostu wydaje mi sie ze dla facetow liczy sie tylko seks, ze nie ma milosci.. i moze to jest fakt? moze jestesmy tak zabiegani ze nie mamy czasu na uczucia?

a moi panowie, niby sa a kiedy ich tak naprawde potrzebuje to ich nie ma;( zalapalam dola.. i nie wiem co mam o tym myslec.

#84 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 15 sierpnia 2010 - 17:26

nula00, Jak możesz pisać, że dla faceta liczy się tylko seks obracając 3 facetami i mówiąc że to nie jest Twoim problemem.
Pierw to może zastanów się nad tym z kim chcesz być a później pomyśl o uczuciach swoich, jak i również ich.
Haha no to ciekawie masz, bo choć masz ich 3 to żaden nie jest przy Tobie haha może nie wiedzą kogo kolej. Sorry ale dla mnie ta sytuacja jest głupia i baaardzo dziecinna.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#85 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 sierpnia 2010 - 21:57

nulla00 zastanow sie najpierw czego chcesz. Grasz na 3 fronty pomyslalas co bedzie jak sie panowie dowiedza o sobie nawzajem. Zdecyduj sie w koncu na jakiegos jednego. Dla mnie ta cala sytuacja jest dziecinna i nie powazna.

201407101662.png


#86 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 16 sierpnia 2010 - 12:04

nie wiem ktorego wybrac, jest ich 3. ale to nie jest moj problem. po prostu wydaje mi sie ze dla facetow liczy sie tylko seks, ze nie ma milosci


<umieraam></span>

to moze sama najpierw zdecyduj sie na zwiazek z jednym facetem a dopiero pozniej oceniaj.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#87 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 16 sierpnia 2010 - 15:36

nula00, a moze to dla ciebie liczy się tylko seks??

a moi panowie, niby sa a kiedy ich tak naprawde potrzebuje to ich nie ma;(

Z tego co napisałaś wynika że traktujesz facetów jak zabawki. Powinni być na każde twoje zawołanie wtedy kiedy ty potrzebujesz. A zastanawiałaś się kiedyś co oni czują? Może gdy ty zabawiasz się z jednym to drugi cię potrzebuje??
Gdyby oni wiedzieli i odpowiadałby im i tobie taki układ to bym zrozumiała ale ty tu wielce pokrzywdzoną odgrywasz... Przemyśl to co robisz

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#88 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 17 sierpnia 2010 - 12:03

nula00, jesteś ze wszystkimi trzema i jednocześnie z żadnym z nich, to sie nie dziw, że nikogo przy Tobie nie ma, gdy tego potrzebujesz.
lilian

#89 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 10:04

Hej dziewczyny. Mam pewien problem z moim facetem.
Jestesmy ze soba juz troszke i smiem przyznac ze to jest ogromna milosc, zarowno z mojej jak i z Jego strony. Ciagle mi powtarza ze mnie kocha, zapewnia mnie o swej milosci., nie mialam faceta, z ktorym tak idealnie bym sie dogadywala zarowno w sferze emocjonalnej jak i w łozku. Jest dla mnie wspanialy, troskliwy, opiekunczy.
Ale jest jedna rzecz, z któa nie moge sobie z Nim poradzic. On jest starszy, ma 27 lat ja 23, jest strasznie uparty i lubi miec swoje niepodwazalne zdanie!!!!!!
Kochamy sie, jednak ja sie jeszcze boje, i uwazamy w seksie bo nie chce byc jeszcze mamusia. Raz nam sie zdarzylo zeby zastoosowac stosuenk przerywany ale za duzo stresu a poza tym to dla mnie zadna metoda antykoncepcji.
Wczoraj przyjechalismy z imprezy od kolezanki, zaczal mnie piescic, szeptac do ucha ze kocha mnie nad zycie itp, troszke sie pochlonelismy w sobie, i On zaczal sie rozbierac i mnie i chcial sie kocham bez gumki. Ja jednak zaprotestowalam, powiedzialam ze ja sie boje, ze to dla mnie zadna metoda, ze ja nie chce kolejnego miesiaca potem s tresie przezyc mimo iz niby po miesiaczce bylam i ze iby to dni niepoldne sa ale dla mnie to zadne zabezpieczenie!!!
I wtedy doszlo do zgrzytu...nie rozumialam wogole o co mu chodzi.. Powiedzial mi: ze On mnie kocha, ze skoro sie kochamy musimy byc odpowiedzialni za to co mogloby sie stac, i ze z gumka tez mozna wpasc, bo moze peknac, ze On bedzie uwazal, i ze nawet jakby sie cos stalo to On mnie kocha, ze mnie nie zostawi sama z dzieckiem, ze skoro sie kochamy nie powinien to byc problem.
Ja jednak sie nie zgodzilam..do tej pory kichalismy sie z gumka i bylo dobrze a potem On do mnie: Ze skoro boje sie odpowiedzialnosci w seksie to nie bedziemysie kochac bo ja niedojrzalam do tego!!!
Poczulam sie dziwnie..rozmawialsimy jakis czas temu, ze jestesmy jeszcze za krotko ze soba, ze musimy uwazac, ja jeszcze studiuje, a poza tym nie chce miec dzieci jeszcze a odczulam wczoraj tak jakby On nie przejmowal sie tym jakby dziecko sie pojawilo bo ciagle mi powtzraa ze mnie kocha i ze cieszyl by sie jakby nawet sie tak stalo bo mialby dziecko z osoba ktora kocha. NAJGORSZE CO POWIEDZIAL TO TO, ZE JA GO CHYBA JEDNAK TAK NIE KOCHAM SKORO NIE CHCE SIE Z NIM KOCHAC W TAKI SPOSOB, BO NIE UFAM MU!!
jA MU UFAM ALE niesttey wierze w dzieci ze stosunku przerwanego a ja sie boje!!!
Za cholere nie moglam mu przetlumaczyc tego, ze jak dla mnie Niego wyznacznikiem moze byc takie cos!!!! Nie rozumiem go, ma 27 lat a jest tak uparty ze szok!! I na dodatek te jego teorie!! Kocham go!! Ale nie to ze nie bede sie kochac stosunkeim przerwanym i poki co nie chce miec dzieci nie jest wyznacznikiem i nie oznacza tego ze go nie kocham tak jak On mnie!!!
Potem troszke zaczal tez mowic ze mu przykro,. ze nie czuje czasem u mnie zbytnio zainteresowania., ze nie pisze do niego duzo, ze nie zadzwonie pierwsza, ze go rzadko perwsa przytulam itp, owszem zrobilo mi sie prykro ale wole jak mi mow co go gnebi.
Co o tym wszystkim myslicie/? Bo ja nie wiem;/ Wierze ze mnie kocha ale skad takie podejscie/???:(( Kochalismy sie do tej pory z gumka i bylo zawsze wspaniale, skad takie slowa wczoraj???:((( Nie wiem co o tym myslec:(

#90 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 11:49

NinaWawa moim zdaniem jakby cie naprawde kochal nie zmuszlaby cie do uprawiania seksu bez gumki. Bo dla mnie to bylo zwykle zmuszanie ciebie.
Jak powiedzialas nie to sie na ciebie obrazil i zarzucil ze go nie kochasz.
Strasznie ten twoj chlopak ma samolubne i egoistyczne myslenie :-/ W zwiazku chodzi o to zeby dwoje chcialo na raz. On chce ale ty nie i powinien to uszanowac a nie gniewac sie z tego powodu. Ma 27 lat ale jest niedojrzaly jak dla mnie. Mysli tylko o swojej przyjemnosci i o tym czego on chce anie patrzy na druga osobe czyli ciebie.

NAJGORSZE CO POWIEDZIAL TO TO, ZE JA GO CHYBA JEDNAK TAK NIE KOCHAM SKORO NIE CHCE SIE Z NIM KOCHAC W TAKI SPOSOB, BO NIE UFAM MU!!

te slowa nasuwaja mi same od siebie mysl ze facetowi chodzi glownie o seks. bez gumki. I tylko tyle to jest jego priorytet na ta chwile.

a gdzie ty jestes w tym wszystkim :?: Masz prawo do wlasnego zdania i masz prawo sie bac to naturalne. Sama pisalas jestes jeszcze studentka, studiujesz i nie chcesz miec dziecka na karku. Kocha cie to powinien zrozumiec. Jak tego nie zrozumie to jak dla mnie pomimo 27 lat nie dojrzal do prawdziwego zwiazku.

201407101662.png


#91 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 15:09

Cześć!

Jestesmy ze soba juz troszke i smiem przyznac ze to jest ogromna milosc, zarowno z mojej jak i z Jego strony.


A ja śmiem twierdzić że gadasz głupoty. Jak się zna kogoś "troszkę" to nie można czuć miłości no chyba że masz 15 lat i myślisz że jest to miłość. Jak dla mnie to Ty jesteś zakochana.

kocha mnie nad zycie


Facet ma 27 lat, zna Cię "troszkę" i już Cię kocha ponad życie? No to albo Cię bajeruje albo jest kompletnie nie dojrzały ale stawiam na to pierwsze. Nawina jesteś i samotna strasznie skoro łykasz takie teksty.

I wtedy doszlo do zgrzytu...nie rozumialam wogole o co mu chodzi.


No ja to o co? On chce seks bez gumy kobieto! Pobudka!

Widzisz! Słowami Cię bajeruje jaka Ty jesteś cudowna, jak Cię kocha a tak na prawdę chodzi mu tylko o seks z Tobą a tą jego miłość to niech sobie w tyłek wsadzi. Opierasz się więc facet myśli że i tak Cię przekona do tego bo może z czasem to polubisz.

Ze skoro boje sie odpowiedzialnosci w seksie to nie bedziemysie kochac bo ja niedojrzalam do tego!!!


No to nie! Przytrzymaj go a zobaczysz jak pęknie albo pójdzie do innej.

rozmawialsimy jakis czas temu, ze jestesmy jeszcze za krotko ze soba,


No kurdę! Gadasz tutaj że to OGROMNA MIŁOŚĆ a nie chcesz mieć dziecka z nim albo się kochać bez gumy? To gdzie ta TWOJA WIELKA MIŁOŚĆ?

ciagle mi powtzraa ze mnie kocha i ze cieszyl by sie jakby nawet sie tak stalo bo mialby dziecko z osoba ktora kocha.


To przetestuj go. Powiedź mu że jesteś w ciąży i zobaczymy jak zareaguje. Bo on strasznie dużo gada a jego czyny wskazują na coś innego.

I po tym teście może się okazać że Twoja wielka miłość nagle prysła <bezradny></span>

TO, ZE JA GO CHYBA JEDNAK TAK NIE KOCHAM SKORO NIE CHCE SIE Z NIM KOCHAC W TAKI SPOSOB, BO NIE UFAM MU!!


hahahaha. No to jest mocne; trzeba przyznać. Bardzo dobrze mu wyszło wywołać w Tobie poczucie winny.

Jak dla mnie to on Cię najzwyczajniej bajeruje i jest tylko dla seksu z Tobą! Nic więcej!

Za cholere nie moglam mu przetlumaczyc tego, ze jak dla mnie Niego wyznacznikiem moze byc takie cos!!!!


No i mu nie przetłumaczysz bo Ty chcesz mu zabrać rzecz na jakiej bardzo mu zależy.

Według mnie masz dwa wyjścia:

1. Powiedź mu że jesteś w ciąży i zobacz jak zareaguje. Tylko utrzymuj to jakiś tydzień a później najwyżej powiesz że się pomyliłaś jeśli nie ucieknie.

2. Nie daj mu seksu w ogóle jeśli nie rozumie że nie chcesz być gumki. Jeśli jeszcze raz tak będzie naciskał to powiedz mu że nie szanuje Ciebie i tylko mu seks w głowie i nie odzywaj się do niego z tydzień i zobaczymy czy pokaże jak mu bardzo zależy na Tobie i jakie na prawdę ma uczucie do Ciebie.

Wybór należy do Ciebie.

#92 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 16:05

NinaWawa nie daj sobą manipulować bo on to robi... Jeśli boisz się ciąży zacznij brać tabletki czy coś, a nie polegaj na jego genialnych metodach. Facet ani Ci się nie oświadczył ani nic, a ty masz mu po prostu wierzyć że nie zwieje w razie czego?

Może to dziwne, ale spróbuj zrobić to co napisał chez i zobacz jak zareaguje. Będziesz wiedziała na czym stoisz. Tylko.... jeśli nie zwieje, nie przyznawaj mu się że tak go wypróbowałaś... bo z pewnością mu się to nie spodoba.

Teraz pewnie będzie opowiadał Ci bajki, a nie wiem czy takiego faceta szukasz. Możemy się mylić, ale facet który kocha nie powinien Cię do niczego zmuszać, a tym bardziej zwalać winę na Ciebie i Twoją niby niedojrzałość... Powodzenia

#93 milka123

milka123
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 16:41

spotykam się z chłopakiem już prawie dwa lata, niedawno poznałam jego siostrę i jej syna, jego bracia są w Irlandii,nie znam mamy. Kilka razy mu sugerowałam ze chcę poznać całą rodzinę w końcu mu to powiedziałam ale była totalna cisza z jego strony. Wczoraj przypadkiem poznałam jego tatę na mieście od razu mnie polubił. Co mam o tym wszystkim myśleć???

#94 z1utka

z1utka
  • Użytkownik
  • 306 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 17:15

Czy jest tu jakiś psycholog? Bo ja już sama siebie nie rozumiem dlaczego nie potrafie odejść od faceta który mnie niejednokrotnie uderzył i nie szanował. Co mnie przy nim trzyma ja juz sama siebie nie rozumiem. Niby to prosta decyzja nie szanuje mnie i bije - odchodzę. Czy cos ze mna nie tak, czy moze już przywykłam do tej patologii. Tak mi wstyd to pisać ale przecież to nie ja powinnam sie wstydzić. Czy jest ktos w podobnej sytuacji dlaczego tak ciezko jest po prostu odejść przeciez nie mamy ani dziecka ani ślubu. Nikt mnie pewnie nie rozumie, każdy sobie myśli jaka ze mnie idiotka że potrafie tyle razy wybaczyć. Było już tak dobrze a jednak on sie gówno zmienił. Prosze o jakies słowo otuchy szczególnie od osób które były w podobnej sytuacji.

#95 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 20:03

No to jest mocne; trzeba przyznać. Bardzo dobrze mu wyszło wywołać w Tobie poczucie winny.

dokladnie , facte ma teksty niezłe , widac ze gowniarz a nie dojrzały facet, musze sie zgodzic ze wszytkim co chez napisał , zrob cos z tym dziewczyno , bo wpakujesz sie w zwiazkek bez przyszłosci. <bezradny></span>

Co mam o tym wszystkim myśleć???

moze pozałm Twoja rodzine , któa jest fajna , a jego nie jest tak idelana i sie tego wstydzi , moze ma w domu jakies problemy o których nie chce tobie mowic.

Prosze o jakies słowo otuchy szczególnie od osób które były w podobnej sytuacji.

ja bym poszukala pomocy w jakijs poradni , boprawda jest taka ze kazda tutaj ci poradzi abys odeszła od faceta jak najszybciej, uzalezniłas si od niego i nie potrafisz go zostawic, to jka alkoholik ni potrafi sam z alkoholu zrezygnowac <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#96 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 20:06

milka123, a jakie on ma kontakty z rodziną? Może się jej wstydzi? Albo niestety uważa, że jeszcze nie jesteś tą dziewczyną i nie musi Cię przedstawiać rodzicom.

z1utka, Również nie rozumiem dziewczyn, które są z takimi ludźmi. Nie obraź się, ale dla mnie jesteś głupia. Widzisz co się dzieje, a nawet czujesz to na własnej skórze, a jesteś dalej przy nim. On Ciebie nie szanuje - masz rację, ale dla mnie w momencie, kiedy pozwalasz jemu na to nie szanujesz samej siebie. Sama napisałaś, że nic Cię przy nim nie trzyma, to czemu nie odejdziesz. Czemu nie sięgniesz pomocy jakiegoś specjalisty, który pomoże Ci w tym, nawet wystarczy przyjaciółka. Pamiętaj zawszę może skończyć się to gorzej, zawszę może go zbyt ponieść i wtedy to nie będzie odwrotu a twoja rodzina będzie cierpieć. I tak uważam, że taki człowiek jest do wszystkiego zdolny, nawet do zabicia podczas kłótni.
Wybaczasz mu bo jesteś naiwna, rozumiem raz wybaczyć (choć nie wybaczyłabym gdyby mnie uderzył facet) ale wiecznie i dobrze wiesz o tym, że Twoje wybaczanie nie ma sensu, bo on się nie zmieni.
Odejdź od niego, ale z pomocą kogoś, byś nie była sama, bo teraz Cię nic nie trzyma, ale za kilka miesięcy, lat będzie i co wtedy powiesz swojemu dziecku gdy będzie patrzył jak tatuś tłucze mamę, że to z miłości. Zastanów się teraz nad swoim życiem.
Zamiast szukać psychologa u nas idź znajdź go u siebie w mieście.
Koleżanka była w takim związku i dopiero odważyła się odejść od niego gdy wbił jej nóż w nogę. Choć groził jej że jak odejdzie to jej życie będzie piekłem to odeszła i tak jej życie było wtedy piekłem. Długo musiała korzystać z pomocy psychologa, ale teraz ma normalnego faceta i normalny dom.
Trudno to przyznać ale są jeszcze kobiety które lubią gdy facet nimi pomiata i je tłucze. Nie mówię, że należysz do nich, ale za chwilę będziesz bo choć on to robi Ty pozwalasz mu na to.

#97 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 sierpnia 2010 - 21:35

NinaWawa88 tekst, ze mu nie ufasz bo nie chcesz kochać się bez zabezpieczenia świadczy o jego niedojrzałości <bezradny></span> takie teksty są żałosne

No to nie! Przytrzymaj go a zobaczysz jak pęknie albo pójdzie do innej.


chez ma racje

Facet ewidentnie chce pobzykać bez gumy :roll:

dlaczego nie potrafie odejść od faceta który mnie niejednokrotnie uderzył i nie szanował.


Potrafisz sobie wyobrazić całe życie w takiej sytuacji? Z takim facetem u boku dzień w dzień , każdej nocy? A jeśli zajdziesz w ciąże ?

on sie gówno zmienił


Rzadko który się zmienia.
Na cuda bym nie liczyła.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#98 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 10:30

w sumie nie dziwie sie e dostalam takie komentarze na temat swojego faceta jak pokazalam go w takim swietle...tyle ze nie znacie go na codzien...Owszem ta sytuacja moglaby wskazywac na to ze zaleyz mu na seksie bez gumki.. ale Ja wierze w Jego milosc.. bo pokazuja to na kazdym kroku...Szkoda opisywania teraz jaki jest i jak mnie traktuje. Dla mnie jest prawie ideałem ale kazdy ideal ma i swoje wady.
On zawsze mowi o seksie bez gumki dzien albo dwa po okresie..bo wtedy mowi ze sa dni nieplodne i zebym mu zaufala. W inne dni kochamy sie bez gumki..a ostatnio jak sie zle czulam to sie mna zaopiekowal..przytulil i powiedzial ze jestem dla Niego najwazniejsza..i ze dzis choc mnie bardzo pragnie i uuwielbia sie ze mna kochac to wie ze dzis nie moge ( a widzimy sie 2 razy w tygodniu teraz) wiec potrafimy sie za soba stesknic.
I moze zjechaliscie go teraz rowno...ja tez bym pewnie tak o kims pomyslala gdyby ktos przedtsaiwl kogos tylko w takim swietle i tylko pod jednym aspektem.

Wierze w Jego uczucie do mnie, bo je czuje, jedyny problem wlasnie tkwi w tym, ze On mowi ze ja mu nie ufam, wczoraj napisal mi ze zanim poozmawiamy zebym zadala sobie pytanie: czy jezeli kiedys bym wpadla czy bylabym pewna osoby, z ktora wpadlam..bo On jest pewien ze chce byc ze mna.

#99 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 10:54

NinaWawa88 Ty nam go pokazalas w takim, a nie innym "swietle" <bezradny></span>
My sie wypowiedzielismy czytajac to co nam napisalas przeciez to logiczne.

NinaWawa88 w ostatnim poscie pieknie go wytlumaczylas....

Zycze duzo szczescia - naprawde.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#100 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 11:09

Ja wierze w Jego milosc.. bo pokazuja to na kazdym kroku...Szkoda opisywania teraz jaki jest i jak mnie traktuje. Dla mnie jest prawie ideałem ale kazdy ideal ma i swoje wady.

skoro tak, to nie wiem czemu napisałaś w temacie 'problemy w związkach'
skoro macie problem z antykoncepcją to może zacznij stosować tabletki antykoncepcyjne żeby twój facet był zadowolony i nie musiał sie męczyć z prezerwatywą :?: ty będziesz pewniejsza i może problem sie rozwiąze :?:

nie rozumiem dlaczego nie potrafie odejść od faceta który mnie niejednokrotnie uderzył i nie szanował

Silna wola i nic więcej. Musisz wiedzieć, że należy ci sie coś lepszego niż facet, który tak cię traktuje. Wybaczanie nic nie pomoże i czekanie na poprawę z jego strony. Całe życie przed tobą, pozwól sobie na poznanie kogoś innego, na obecnym facecie świat sie nie kończy. Postaw granice, które są nieprzekraczalne i bądź konsekwentna.
Życzę powodzenia ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych