Co prawda obecnie nie jestem w związku, ale moge ocenic przeszlość.Chciałabym s od Was dowiedziec czy jestescie pewne że Wasz wybranek to ten jedyny,ze tylko jego tak kochacie i ze bedziecie z nim na dobre i złe, ze to ten jedyny.
I czy jestescie pewne ze on Was tez tak kocha i ubostwia jak Ty jego,nawet jak on mowi ze Was bardzo kocha a Wy w to wierzycie to nie macie nieraz uczucia ze go nudzicie, ze moze ma ciebie juz dosc?
Jesli chodzi o moje uczucia to zawsze jestem pewna swoich uczuć, nigdy nie mialam wątpliwosci, czy naprawde mi na kims zalezy, chce z kims byc itp . Nigdy tez nie watpliłam w moją miłosc do mojego byłego, nadal w nią nie wątpię.
Byłam pewna, że chce być z Łukaszem całe zycie, byc jego żoną, matką jego dzieci. Życie zabrało mi tę pewność i nadzieję. Cóz...
W jego miłosc wierzyłam zawsze, aż do dnia w którym mnie zostawił. Przez cały zwiazek czyli 2 lata wierzyłam, że czuje to o czym mówi , co mi okazuje. Wierzyłam, że tak jak ja z nim, on chce byc ze mną, bo nie wyobraza sobie beze mnie zycia. I tu życie mnie zaskoczyło.
Tomkowi wierzylam w takim samym stopniu . Byłam slepa . Nie słuchałam znajomych , ani swojej intuicji, ze cos jest nie tak . Cios jaki mi wymierzył był bolesny, ale i nauczył mnie siebie i pozbawił mnie moich pewnych zachowan.
Co do innych facetów nigdy nie wierzyłam w ich uczucia , byłam pewna, ze to sie niebawem skonczy . Tu akurat mialam racje.





















