Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Czy jesteście pewne uczuc??


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
130 odpowiedzi w tym temacie

#41 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 10 lutego 2009 - 22:16

Chciałabym s od Was dowiedziec czy jestescie pewne że Wasz wybranek to ten jedyny,ze tylko jego tak kochacie i ze bedziecie z nim na dobre i złe, ze to ten jedyny.
I czy jestescie pewne ze on Was tez tak kocha i ubostwia jak Ty jego,nawet jak on mowi ze Was bardzo kocha a Wy w to wierzycie to nie macie nieraz uczucia ze go nudzicie, ze moze ma ciebie juz dosc?

Co prawda obecnie nie jestem w związku, ale moge ocenic przeszlość.

Jesli chodzi o moje uczucia to zawsze jestem pewna swoich uczuć, nigdy nie mialam wątpliwosci, czy naprawde mi na kims zalezy, chce z kims byc itp . Nigdy tez nie watpliłam w moją miłosc do mojego byłego, nadal w nią nie wątpię.
Byłam pewna, że chce być z Łukaszem całe zycie, byc jego żoną, matką jego dzieci. Życie zabrało mi tę pewność i nadzieję. Cóz...

W jego miłosc wierzyłam zawsze, aż do dnia w którym mnie zostawił. Przez cały zwiazek czyli 2 lata wierzyłam, że czuje to o czym mówi , co mi okazuje. Wierzyłam, że tak jak ja z nim, on chce byc ze mną, bo nie wyobraza sobie beze mnie zycia. I tu życie mnie zaskoczyło.
Tomkowi wierzylam w takim samym stopniu . Byłam slepa . Nie słuchałam znajomych , ani swojej intuicji, ze cos jest nie tak . Cios jaki mi wymierzył był bolesny, ale i nauczył mnie siebie i pozbawił mnie moich pewnych zachowan.

Co do innych facetów nigdy nie wierzyłam w ich uczucia , byłam pewna, ze to sie niebawem skonczy . Tu akurat mialam racje.

#42 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 11 lutego 2009 - 07:25

A ja muszę się przyznac,że zaczynam wierzyc w uczucia D.do mnie.
Z dnia na dzień jestem coraz bardziej tego pewna.

#43 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 24 września 2009 - 14:38

No wlasnie.... szczerze to mam problem. Mam 21 lat i... zawsze mi cos w kazdym z nich nie pasuje.. Albo to albo tamto. Ich wady mnie wkurzjaa. W rzeczywistosci to juz 2 zwiazek ktory sie rozpadl po 1,5 roku. Skad mamy wiedziec ze to z tym facetem powinnysmy spedzic reszte zycia? Jak to rozpoznalyscie i po czym?

#44 Mya

Mya
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 24 września 2009 - 14:49

Ja byłam w 2 związkach bardzo poważnych znaczy w jednym dalej jestem. W tym pierwszym byłam 2 lata i nie wiedziałam że będę z nim do końca życia i nie czułam że to ten jedyny.Gdy poznałam M od razu zakochałam się i od razu poczułam że to ten jedyny na zawszę.Jego styl bycia jego wady pokochałam i nie przeszkadzają mi one jak u mojego byłego choć ma takie wady niektóre jak on. Myślę że jak poznasz tego jedynego to od razu to poczujesz.

#45 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 24 września 2009 - 14:58

wiesz, wydaje mi sie ze nigdy nie mozna byc pewnym, trzeba po prostu w to wierzyc :-D ja jestem z moich Chlopem ponad 4 lata, ale przynajmniej raz w tygodniu mam watpliwosci czy na pewno chce z nim byc, bo mnie wkurzy, bo powie jakas glupote :-P
z drugiej strony, wiem ze zle by mi sie zylo bez niego bardzo :-D
nie umiem tego wytlumaczyc, tak chyba po prostu sie dzieje ;-)
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#46 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 24 września 2009 - 15:04

u mnie jest tak- raz myśle że jeszcze bym chciała na moment poczuc wolnośc i robic co tylko chce i nie podlegac pod nikogo, wyszalec sie na moment i wrócic do związku :mrgreen: :mrgreen: ale to nie możliwe :-P

z drugiej strony dobrze mi z moim facetem, wiem że już lepiej nie trafię, walczyłam o niego i nie puszcze go innej ;-) ;-)

wiec widzisz, ja sama do konca nie jestem pewna co mnie jeszcze czeka w miłości, nie chce tylko zrobic czegoś głupiego :roll:
dopiero jak przyjdzie decyzja o ślubie bede wiedziała czy to ten jedyny :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#47 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 24 września 2009 - 15:30

No... ja mimo wszystko czuje sie zagubiona. Tylko raz w zyciu poczulam to cos w gimnazjum. POdobno stara milosc nie rdzewieje i ... pojawil sie znowu po 4 latach. W zeszly weekend. Poczulam cos wielkiego, czego od dawna nie czulam.Tylko, skoro go dobrze nie znam bo mieszka daleko, co bedzie jesli sie pomyle? Jesli rzuce wszystk odla niego i okaze sie to klapa i okaze sie ze z bylym chlopakiem bylo mi lepiej?
I love you, not for what you are, but for what I am when I am with you.

#48 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 września 2009 - 15:37

Tylko, skoro go dobrze nie znam bo mieszka daleko, co bedzie jesli sie pomyle? Jesli rzuce wszystk odla niego i okaze sie to klapa i okaze sie ze z bylym chlopakiem bylo mi lepiej?

a co jesli z byłym wcale nie bedzie lepiej ??? , tego nie wiesz <bezradny></span> skoro masz wrazenie ze cos czujesz to pomysl czy nie wartoz zaryzykować :-> jestes młoda jeszcze całę zycie przed toba i nie martw sie ze jeszcze nie masz tego jedynego na całe zycie :lol:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#49 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 24 września 2009 - 15:49

Skad mamy wiedziec ze to z tym facetem powinnysmy spedzic reszte zycia? Jak to rozpoznalyscie i po czym?

to się po prostu czuje ;)
Tak mi się wydaje...
Po prostu wiesz i już.

#50 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 25 września 2009 - 15:44

Juz sie chyba tu wypowiadalam... ale co szkodzi mi napisac raz jeszcze..
Tak jestem pewna zarowno swoich uczuc jak uczuc partnera... na dzien dzisiejszy wiem ze jestesmy w stanie przetrwac wiele... mam nadzieje ze sie ze soba zestarzejemy :)
Jestem pewna bo tak naprawde dopiero przy nim poczulam ze to wlasnie z nim chce spedzic reszte zycia dzielic radosci i smutki miec dzieci zestarzec sie razem :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#51 natia

natia
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 25 września 2009 - 19:26

jestesmy razem i BARDZO GO KOCHAM, on mnie zapewnia ze TEZ MNIE KOCHA i ja mu wierze. kochamy sie, choc nasze wspolne zycie, mieszkanie razem wcale nie jest idealne. jestesmy jak ogien i woda: ja uwielbiam gadac, on odzywa sie gdy tylko ma cos do powiedzenia, ja jestem rozrzutna, on bardziej hmm... jby to powiedziec potrafi utrzymac grosz przy sobie, ja potrafie mowic o swoich uczciach, on nie bardzo- ale gdy juz o nich mowi wiem ze mowi serio.
owszem, nie raz wydaje mi sie, ze go przynudzam, czasem zastanawiam sie dlaczego jestesmy razem, dlaczego go kocham.. a wtedy przypomina mi sie taki cytat "nie kocha sie za cos, kocha sie za nic, kocha sie pomimo wszystko " i dlatego jestesmy razem, jestesmy szczesliwi, choc "czasem slonce, czasem deszcz" ;P

#52 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 25 września 2009 - 20:34

jestem pewna jego uczuć, widze to w jego spojrzeniu, odczuwam wraz z każdym gestem, każdym dotykiem-jestem jego pierwsza miłością. Wiem ze mnie kocha bo jest ze mną na dobre i złe bo mi pomaga choć nie musi,bo nie potrafi znieść moich łez, bo jest czuły, bo potrafi mnie pocieszyć, rozbawic gdy mam doła, bo w chwilach gdy jesteśmy ze sobą tak blisko widze zachwyt w jego oczach, podziw miłość i pozadanie.
Jeśli chodzi o moje uczucia to owszem kocham go , jednak nie umiem powiedzieć że to on bedzie tym jedynym- nie umiem bo nie wierzę w miłosc od pierwszego wejrzenia-że nagle strzeli cię jak piorun itd :lol:
myślę że jest on osobą bardzo mi bliską kocham go, mogę na nim polegać i mamy wspólne plany na życie- a jak bedzie to zycie to zweryfikuje ;-)

#53 Karen

Karen
  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 26 września 2009 - 20:06

A ja to mam pecha... jeszcze nigdy nie bylam pewna nikogo z kim chodzilam ze chcialabym z nim spedzic reszte zycia. Ale byl i jest taki jeden z ktorym nie wiem czy cokolwiek sie zacznie i szczerze czuje ze on jest tym jedynym. Ale rece amm zwiazane :/

#54 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 12 października 2009 - 14:27

ja teraz jestem pewna że jestem z kimś kogo kocham i kto kocha mnie i chce być z nim do końca życia. Czasem jak są gorsze chwile to miewam wątpliwości ale... przechodzą szybciej niż się pojawiają

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#55 Clonii

Clonii
  • Użytkownik
  • 279 postów

Napisano 12 października 2009 - 18:58

A w moim przypadku to jest pierwszy partner kiedy potrafie myslami wybrnac w pszyszlosc gdy sie poklocimy nie boje is eze sie rozstaniemy bo wiem ze te uczucia do nas sa pewne o mocne i tak jestem pewna ze to ten jedyny..
....Jak księżyc w oknie śmiej się i płacz...Na linie nad przepaścią tańcz....Aż w jedną krótką chwilę, pojmiesz po co żyjesz....

Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".

#56 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 12 października 2009 - 21:37

jestem pierwsza kobieta w zyciu mojego K z tego co mi wiadomo od jego znajomych nie mial zadnej panny wczesniej zreszta latwo to bylo zauwazyc ze nie mial stycznosci wczesniej z zadna kobieta przede mna. Nie zdarzylo sie ani razu zeby obejrzal sie przy mnie na jakas inna laske ani tym bardziej obracal sie w towarzystwie jakis panien bardziej najblizszych kumpli. Moge powiedziec smialo ze jestem jestem pewna na dzien dzisiejszy co do jego uczuc

201407101662.png


#57 SexyBack

SexyBack
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 13 października 2009 - 23:14

A nie macie tak, ze jestescie pewne swoich facetow tylko wtedy gdy są z wami? ale gdyby wyjechali na pare tygodni ze swoimi WOLNYMI kumplami, nadal byscie mu ufały?
Ja chyba nie bardzo niestety. mojemu ufam, ale nie jego kumplom ( tylko jeden jest w porządku). Przy kumplach facet jest inny, musi sie dostosować do nich, do ich głupich zachowań, do pomysłow itp. Ja niestety za duzo widziałam i słyszałam, wiec moje podejscie do tej sprawy jest takie.
Kiedys byłam młoda i głupiutka, i to było piekne. Pojawili sie faceci i wszystko sie zmieniło... Zmieniłam swoj wygląd na lepszy, bo zauważyłam ze w tym jest głownie nasza siła. tylko to sie liczy w tym "pieknym" swiecie. Facet to swinia i nie bez powodu takie powiedzenie istnieje.
Najlepiej byłoby pozbyć sie uczuć i być zimną "su*ą" . Zazdroszczę takim dziewczynom...

Wiec dziewczyny, dobrze wiemy jacy sa faceci, ale musimy sie okłamywać, bo bez miłosci ciezko zyć...
"Nigdy nie odchodze od swojej koleiny" Leo da Vinci

#58 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 14 października 2009 - 08:03

ale gdyby wyjechali na pare tygodni ze swoimi WOLNYMI kumplami, nadal byscie mu ufały?

ja bym ufała zdecydowanie... było tak np. gdy B. pojechał do Wrocławia na pare dni. no i nie miałam nawet momentu, żeby zastanawiać się czy on się nie zabawia z jakimiś pannami. no po prostu ufam mu na całej linii!

Przy kumplach facet jest inny, musi sie dostosować do nich, do ich głupich zachowań, do pomysłow itp.

może i jest inny ale chyba ma swój rozum prawda! B. nie robi nic na pokaz ani nic w stylu "bo oni to ja też" nie umiałabym być z facetem, dla którego kumple to guru a laska to fajny dodatek.

Zmieniłam swoj wygląd na lepszy, bo zauważyłam ze w tym jest głownie nasza siła. tylko to sie liczy w tym "pieknym" swiecie. Facet to swinia i nie bez powodu takie powiedzenie istnieje.
Najlepiej byłoby pozbyć sie uczuć i być zimną "su*ą" . Zazdroszczę takim dziewczynom...

czego im zazdrościsz? że są puste? że nie są szczęśliwe? że docenia się tylko ich ciało a wnętrza nawet nie poznaje?
dziwne masz priorytety...

Wiec dziewczyny, dobrze wiemy jacy sa faceci, ale musimy sie okłamywać, bo bez miłosci ciezko zyć...

nienawidzę uogólnień... widocznie nie trafiłaś jeszcze na tego, który będzie Cię szanował jako kobietę... :-/ może poszukaj w innym typie facetó bo na prawdę są tacy, dla których liczy się wnętrze, intelekt i zachowanie..
Dołączona grafika

#59 SexyBack

SexyBack
  • Użytkownik
  • 31 postów

Napisano 14 października 2009 - 10:35

Mysle ze trafiłam na tego jedynego...

Masz racje ze sa jeszcze ci fajni faceci. ale moze z 1/10 jest w porządku...

Ale chyba wiekszosc dziewczyn mi przyzna racje...

Czytałam ostatnio we Wprost chyba artykuł o tym jacy sa biznesmeni..>Wychodząc na lunch, wychodzi tak naprawde do swojej "dziwki", normalnej dziewczyny, ktora przyjmuje we własnym mieszkaniu...zeby sie odstresować... Żalili sie, ze ich żony zaniedbują, ze nie chcą sexu, ze nie dbają o siebie...Czyli co sie liczy? Trzeba dbac o siebie bo dla tych debilnych facetow to sie liczy...Żałosne.

I co wy na to...To jest jasne ze facet bez sexu nie wytrzyma tygodnia, a kobiety tylko wykorzystują ich nature, zarabiając na tym sporo kasy. Interes sie kręci...

Nie ufam facetom. Koniec kropka.
"Nigdy nie odchodze od swojej koleiny" Leo da Vinci

#60 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 14 października 2009 - 11:55

SexyBack, szkoda że masz takie mniemanie o facetach bo naprawdę nie wszyscy tacy są i nie warto nawet mówić o tych zdegradowanych...

Nie ufam facetom.

moim zdaniem warto zaufać... ale nie od razu. Faceta trzeba poznać... poznać jego hierarchię wartości, priorytety i oczekiwania. to fakt, że nie ma facetów idealnych ale nie ma też tylko samych zepsutych...

Czyli co sie liczy? Trzeba dbac o siebie bo dla tych debilnych facetow to sie liczy...Żałosne.

no i znów uogólniasz... wież mi, że nie dla wszystkich liczy się ciało i moim zdaniem tylko tacy są warci w ogóle uwagi kobiety. a jeśli kobieta sama "sprzedaje się" jako "opakowanie" to jaka ona jest tak naprawdę?? nie obwiniaj tylko mężczyzn, bo gdyby nie było TAKICH kobiet:

wychodzi tak naprawde do swojej "dziwki", normalnej dziewczyny, ktora przyjmuje we własnym mieszkaniu...zeby sie odstresować...

nie byłoby też TAKICH mężczyzn...

To jest jasne ze facet bez sexu nie wytrzyma tygodnia, a kobiety tylko wykorzystują ich nature, zarabiając na tym sporo kasy. Interes sie kręci...

no tutaj wskazujesz na naturę kobiet, czyli wina stoi po obu stronach.

Są różni ludzie i różne sposoby na życie, różne "miłości" nie ma reguły.
Ja szukałam faceta wartościowego i takiego znalazłam, puści lecący na ciało mnie nie interesują... tak więc zaufałam facetowi, z którym mogę porozmawiać nie tylko się przespać...

Mysle ze trafiłam na tego jedynego...

skoro tak myślisz to czemu mu nie ufasz?? nie ma dobrego związku, prawdziwej miłości bez zaufania!
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych