Na Foremnkiak jest jeden sposób - nie zwracać uwagi

A poważnie, czasem zachowuje się jak przysłowiowa blondyna
Właściwie w oko (a raczej "ucho") wpadł mi ten młody śpiewający Eltona Johna. Tak fajnie, lekko śpiewał, miło się słuchało i widać po nim, że jest naturalny w tym, co robi, że to lubi.
Uśmiałam się przy tym gościu od butelek, choć w pierwszym momencie miałam małą banię "ale o co chodzi"

Miał gadane
Co do Lisieckiego - osobiście mam wrażenie, że w tym duecie to ta babka miała silniejszą osobowość, w sensie potrafiła go "zakrzyczeć" i wpakować się na pierwszy plan. I miał pierońskie szczęście, że trafił na Agę, i że go wyciągnęła z tego chorego jak dla mnie układu (duetu). A że nieśmiały, to nawet na scenie widać

Wyrobi się, tylko żeby mu dobrali normalny repertuar, i nie wpadł w słitaśno-kiczowate feel-o podobne klimaty...