Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#1681 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 12:15

bo dwójka moich przyjaciół jak się wczoraj okazało, zaczęła przyjaźnić się ze sobą i mieć mnie totalnie gdzieś i niedawno się tego dowiedziałam

nie wiem czy mozna ich jescze nazwac przyjaciolmi, to przykre <bezradny></span>

madzik a nie mozesz zrobic tego 5 roku studiów, czwraty ci zaliczyli , bo wim ze miłas tam problem z praktykami . moze mogłabys je skonczyc na innej uczelni, teraz nie pracujesz to moze i praktyki by sie dało jakos zrobic .wiem ze ten kierunek cie rozczarował , ale szkoda tylu lat nauki. wiem ze próbujesz na inne studia , ale pomysl czy kiedys nie warto byloby tego skonczyc; moze jednak nie teraz , moze kiedys zaocznie jak finase pozwola. zawsze mozna robic mase podyplomowych rzeczy blizszych naszym zaintereswaniom.

tak jak pisałs tesknisz za poprzednim miejsce bo miłas poczucie bezpieczenstwa, ale głowa do gory na pewno wszytko sie ulozy , pojawi sie jaks praca , moze zamieszkasz z M. a do rodziców bedziesz tylko dzwonic co weekend ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1682 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 12:29

Zielonooka, nie daj sobie, pogadaj z nimi, powiedź że dla ciebie to przykre i że cię to boli! wierzę że się dogadacie ;) powodzenia :*

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1683 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 12:43

powiedziałam właśnie co myślę, jedno z nich chce się dogadywać i przeprasza, a drugie nie, więc no niestety jak się żadne z nich nie postara to nawet kumplami nie będziemy <bezradny></span>
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#1684 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 12:51

jedno z nich chce się dogadywać i przeprasza,

przynajmiej tyle!

a drugie nie,

:-( przykre
Wiesz jakie znam powiedzenie, ten kto przestaje być naszym przyjacielem to nigdy nim nie był, i myślę, że dużo w tym racji! Prawdziwi przyjaciele są na dobre i na złe i nie ma szans ich nic poróżnić :!:

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1685 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 13:14

Zielonooka,to naprawdę przykrę ,że twoi przyjaciele zapomnieli o tobie,jedno chę się dogadać a drugie nie ,to tak jakby ta druga osoba była zazdrosna o ciebie i dlatego nie chce sie dogadać,nie przejmuj się kochana ,jak to naprawdę są twoi przyjaciele,to napewno wszystko się ułoży jeszcze <bezradny></span>
Pamiętaj aby kazdy dzień był najpiękniejszym dniem Twojego zycia.......

#1686 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 15:50

Madzik nie zawsze w zyciu jest pieknie i kolorowo, przychodza tez gorsze chwile w zyciu czlowieka i trzeba jakos to wszystko przejsc. Nie mozesz sie podlamywac. Czlowiek popelnia w zyciu bledy to jest nieukniknione i kazdy blad cos czlowieka uczy i potem wyciaga sie na przyszlosc konsekwencje. Zobaczysz ze wszystko sie jakos ulozy i studia twoje i sytuacja w domu. To przykre jak osoby ktore kochamy kloca sie <bezradny></span> na pocieszenie powiem ci ze u mnie w domu tez czesto kloca sie rodzice z bratem i tez mam nieraz ochote uciec z domu jak najdalej :-( zobaczysz ze jeszcze wszystko sie odmieni. Po kazdej burzy wychodzi sloneczko.
Glowa do góry ;*

201407101662.png


#1687 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 17:04

Madzik z jednej strony myślisz, że jest strasznie źle, ale tak jak mówią dziewczyny... Trzeba spojrzeć z innej strony ;-) Już wiesz, że nie wolno sie poddawać na finiszu prawie. Nie bdę Ci prawić morałów, nie trzeba. Kazdy robi w życiu coś głupiego, czego potem żałuje, ale sztuką jest przypatrzećsie temu, przeboleć, wyciągnąć wnioski i iść dzielnie do przodu ;-) Wierzę, że dostaniesz się na te studia, i będziesz osiągać kolejne sukcesy, mniejsze i większe :*

Co do rodziców... Przykre, że nie masz na to wpływu, i musisz to znosić. Ale bądź dzielna, i nosek do góry <przytul></span> :*
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#1688 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 18:25

Madzik niech te gorsze doświadczenia będą ostrzeżeniem i takim punktem zwrotnym w Twoim życiu <pocieszacz></span>
najważniejsze, że doskonale wiesz i zdajesz sobie sprawę, w których momentach swojego życia popełniłaś błędy i na nich możesz się teraz uczyć - na przyszłość unikniesz 'powtórek z rozrywki' :*
każdy ma czasem gorszy dzień, w którym by tylko leżał i płakał - to normalne i bardzo potrzebne, tak pobyć sam na sam ze sobą, ze swoimi łzami, problemami i myślami - to daje więcej siły niż nam się wydaje <jezorek11></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1689 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 22:44

Madzik głowa do góry, czasu nie cofniesz, spróbuj czy idzie coś odkręcić z tymi studiami, przecież jeszcze wszystko przed tobą, nie ma co sie załamywać i rozpamiętywać wcześniejszych błędów ;-) życie toczy sie dalej :-D
a co do rodziców, nie potrzebnie przejmujesz na siebie ich problemy, mimo upałów najlepiej wyjść na jakiś spacer, a nie wysłuchiwać tego, wiem, ciężko jest lekceważyć, coś co dzieje sie za drzwiami, ale pamiętaj że masz swoje życie, swoje problemy a wsłuchiwanie sie w ich kłótnie, a w najgorszym przypadku dołączanie sie do nich pogarsza sprawę :-/ trudno coś poradzić, najlepiej bedzie życzyć Ci, jak najszybszej przeprowadzki :-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1690 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 02 lipca 2010 - 23:21

Dziewczyny ... ze studiami Madzik jest ten problem, że jest ostatnim rocznikiem, który był na magisterskich jednolitych. Nie ma gdzie wrócić i dokończyć. Na studia uzupełniające trzeba mieć lic.
I ja bym Madzia na twoim miejscu zapytała o licencjat w dziekanacie. Może rzeczywiście udało by się załatwiać żebyś musiała tylko różnice programowe ponadrabiać i mogła byś się bronić.
Co do rodziców, wiem, że to zawsze ciężki temat i nie bardzo umiem podnieść na duchu, ale masz faceta, któremu możesz się wygadać i myślę, ze potrafi zrozumieć ;-) Trzymaj się dzielnie, a zobaczysz że wszystko powoli sobie poukładasz. Tylko się nie poddawaj i walcz o swoje.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1691 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 04 lipca 2010 - 08:55

ja bym Madzia na twoim miejscu zapytała o licencjat w dziekanacie. Może rzeczywiście udało by się załatwiać żebyś musiała tylko różnice programowe ponadrabiać i mogła byś się bronić.

ja mysle ze to bardzo dobra mysl, trzeba kombinowac , pytac na roznych uczelniach , nawet prywatnych , bo szkoda tylu lat zmarnowanych.
ggłowka do gory , piers do przodu i fruu na sloneczko cieszyc sie latem :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1692 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:07

Ja to chyba nie wyjde z tego tematu..... :-( :-( :-( :-( :-(

3 godziny przepychanki slownej i klotni z mama........
Moja mama jest chora - nie ukrywam - odstawila leki, bo przytyla po nich bardzo.
Ale od tej pory no nie mozna z nia normalnie zyc :-x
O byle co - robi awanture, o ktorej lepiej nie opowiadac.

Mnie sie oberwalo za to, ze po obiedzie polozylam sie spac :shock:
Zle sie czulam, pogoda, brak kawy - no usnelam normalnie a ta wpadla w szal :shock: No normalna ? ? ? ?
Ja juz nie pamietam o co mnie zbluzgala.... Ale mniej wiecej o to, ze jest JEJ ogromny wstyd, ze musiala odwolac MOJ slub, bo MNIE.. tak MNIE chcialo sie pieprzyc z innym :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: ze ja nie trzymam jej strony, ze jestem przeciwko niej, ze nie chcialam jej sluchac..... ze jestem GLUPIA - nic nie osiagnelam w zyciu i ona takiej corki nie chce :shock: :shock: :shock: :shock:
Ja jestem strasznie nerwowa i ... az wstyd, ale mialam ochote ja uderzyc w twarz :cry: tak prosto w oczy tak mi bluznic :cry: :cry: :cry:
Musialam wyjsc - troche odetchnac, ale.... jak wrocilam to znowu mi zaczela pier***** :evil:
No nie wytrzymam chyba <killer></span>

Nie dziwie sie, ze jestem taka nerwowa, narwana.... jak od poniedzialku do piatku musze zyc w takiej atmosferze :evil: :evil: :evil:
Pozniej w weekend odreagowuje na M i sie klocimy :cry: :cry: :cry:

#1693 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:12

Madzik :), no nawet nie wiem jak Cie pocieszyć... Mama najwyraźniej... Zresztą nieważne. Ważne, że powinnaś się jak najszybciej wyprowadzić czy to do M. czy na razie do jakiegokolwiek pokoju i cokolwiek zarobkowego znaleźć. Bo po prostu zwariujesz... Nie napiszę, że będzie dobrze, bo prawda jest taka, ze z rodzicami najlepiej żyje się, jak się mieszka osobno- a już szczególnie w takim wypadku jak Twój. Więc nic innego jak wyprowadzka Ci nie pozostaje, jeśli chcesz wyjść z tego tematu <przytul></span>

#1694 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:14

Madzik :), :shock: :shock: :shock:
cholernie przykre słowa Ci się dostały <pocieszacz></span>
nie widzę tu żadnego rozwiązania jak takie, że musisz się wyprowadzić.. ja sobie nie wyobrażam żeby mama tak mi nawciskała...
porozmawiaj z M, poszukajcie jakiegoś mieszkanka dla siebie, wtedy się oderwiesz od całej tej chorej sytuacji w domu <bezradny></span>

#1695 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:20

Marzycielka24, mloda, Dziekuje Dziewczyny :*

Musialam sie wygadac, aby poczuc sie "lzej".
Ja doskonale wiem, ze wyprowadzka jest JEDYNYM rozwiazaniem, ale teraz znowu zapisalam sie na te nieszczesne prawko i przez najblizsze tygodnie musze tu siedziec - wyklady, jazdy.
Do mniej wiecej pazdziernika bede tu siedziec <bezradny></span> <bezradny></span>

ja sobie nie wyobrażam żeby mama tak mi nawciskała...

no cholernie przykre :-( niby nie pierwszy raz, staram sie sikac na to, ale to boli.....
i pozniej nie umiem odbudowac naszych relacji.....
i jeszcze obrywam, bo moja kuzynka to w ogien by za matka skoczyla, a ja ja mam gdzies... tylko sama sobie winna <bezradny></span>
moze tez zle robie - ale jak probuje ja uspokoic, to gorzej na tym wychodze - wiec olewam.... <bezradny></span> <bezradny></span>

#1696 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:25

Madzik :), chciała bym Ci napisać coś mądrego, ale nie bardzo wiem co ... trzymaj się mocno i dzielnie. Musisz jakoś panować nad sobą przy M, szkoda, żeby wasze relacje cierpiały na Twoich kłótniach z rodzicami. Trzymam kciuki, żebyś szybko znalazła jakąś pracę i uciekła od problemów w domu.

odstawila leki, bo przytyla po nich bardzo.

mogę zapytać, czy lekarz wie o tym, że je odstawiła? I czy konsultowała z nim ich zmianę?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1697 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:27

Madzik :), a opłaciłaś już to prawko? Bo jeśli nie to moim zdaniem zdążysz je i w Wawie albo Rawie zrobić, a Twój spokój psychiczny jest najważniejszy. A jak opłaciłaś może sęi jeszcze da odkręcić, ale mają jakąś filię w Wawie- bo nie umiałabym na Twoim miejscu wysiedzieć jeszcze kilka tygodni w takiej atmosferze i to jeszcze po takich słowach. Należy mieć troszkę SZACUNKU do samej siebie Madziu, nawet jeśli u mamy to wina hormonów czy czegokolwiek, to nie powinnaś tak pozwolić jej mówić, co na pewno powtórzy się jeśli zostaniesz.

#1698 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:33

trzymaj się mocno i dzielnie.


cos mysle, ze musze wrocic do mojej ukochanej przed laty melisy..... :roll: :roll:

Marzycielka24, prawko oplacilam i szczerze przyznam, ze wolalabym skonczyc kurs tutaj
po pierwsze - boje sie wsiasc do samochodu jak diabli, no ale juz decyzja zapadla...
po drugie - Sandomingo i rejon znam jak wlasna kieszen a po Wawce to ja sie boje nawet jako pasazer jezdzic <bezradny></span>

a co do lekow mamy, to przyznam, ze nie wiem czy lekarz o tym wie czy nie <hmm></span>
cos mi sie wydaje, ze mama wogole odstawila wizyty u niego <hmm></span>

#1699 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:36

Madzik :), bardzo mi przykro :-/
nawet nie wiem co napisać <bezradny></span> moje relacje z mamą też nie są najlepsze ale nigdy nie usłyszałam takich słów :-|
nie wiem co ci doradzić.. wyprowadzka dobry pomysł ale ciężko utrzymać się samemu :-(
trzymaj się :*

#1700 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 28 lipca 2010 - 17:38

[quote name="Madzik <hmm></span>
cos mi sie wydaje, ze mama wogole odstawila wizyty u niego <hmm></span> [/quote] to może spróbuj się delikatnie dowiedzieć. Bo jeżeli sama z wizyt zrezygnowała namówienie jej na nie może trochę poprawić atmosferę (czyli zmniejszyć ilość pretensji ... ).

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych