Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#1721 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 września 2010 - 13:33

Może to nie dół, ale muszę się wygadać... Ostatnio mam dużo stresu ponieważ...

Po pierwsze wróciłam na stancję, miałam posiedzieć tu do października,popisać pracę mgr itd. Okazało się, że koleżanka nie ma zamiaru jechać do domu, a miało jej w ogóle nie być :roll: Może by mnie to nie wkurzało, gdyby nie to, że muszę szukać 3ciej osoby do mieszkania (bo ona nie może, bo to ja miałam zrobić-> zgodziłam się, sądząc że jej nie będzie przecież). Tylko już mnie irytuje ten bałagan tutaj i napięcie wisi w powietrzu, bo nie mam natchnienia zwracać jej uwagę na każdą rzecz. Ona po prostu nie sprząta po sobie. Rzeczy ma od ch...a i wszystko się wszędzie przewraca. Powoli mam tego dość :evil: Stwierdziła, że to ja miałam kogoś szukać.. tylko, że jak później znów się ktoś wyprowadzi, skoro ona nie sprząta, to będzie że ja tak znala :idea: złam. :roll: Właściciel wie jaka ona jest i kazał dawać znać jak będzie nie halo, ale przecież nie pójdę na koleżankę. On czasami wpada i widzi syf a mi jest głupio, ale przecież nie będę za nią sprzątała.

Po drugie...uzbierałam już prawie wszystkie ankiety. Miałam zrobić w rodzince jeszcze, bo tam mam takie osoby starsze, ale że mnie nie ma, to już drugi raz mama miała mi to zrobić. Okazało się, że znów nie zrobiła, bo nie pojechała :evil: No i do października na pewno tego nie zrobi. To jestem w d...e. Nie wiem co z tym teraz zrobić.

Po trzecie... odnośnie tego ślubu, to chyba tylko ja czuję, że trzeba wszystko załatwiać.
Płacą rodzice, ale nie było jeszcze spotkania, żeby się ugadali za ile robimy itd. Więc nic nie wiem i na razie nie chcę nic załatwiać, żeby później nie było że P rodzice są pominięci (salę załatwialiśmy z moimi rodzicami) a moim się nie podoba. Nie wiem jaki mamy budżet itd. Z tego względu chciałam zrobić jak najszybciej to spotkanie.. To mi mama mówi, że ona nie ma teraz czasu :roll: Doszła mi szkoła weekendowa, więc chciałam wpaść na jakiś weekend do domu i to zorganizować jak nie będzie akurat zjazdu, ale jej termin nie pasuje. :evil: Bo ona taka zajęta teraz. Nawet nie chce mi się już dzwonić do domu i o tym gadać.

To tyle..............

#1722 żaba

żaba
  • Użytkownik
  • 98 postów

Napisano 13 września 2010 - 14:55

To rzeczywiście nawarstwiło Ci sie różnych spraw na głowę. Spróbuj ustalić sobie sprawy wg. kolejności. Od najpilniejszych do tych mniej pilnych i krok po kroku je realizować, bo inaczej...czapa!
Zrób sobie relaksujący wieczór: gorąca kąpiel, świece, lampka wina, czekoladki i dobry film na dvd albo w tv na Hbo - obejrzyj dziś o 21,40 Szczęśliwego Nowego Jorku - tam tez nie mieli różowo, a skończyło się happy endem. Głowa do góry! Trzymam kciuki!

#1723 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 13 września 2010 - 15:46

żaba, dzięki :)

Może się zmobilizuję w końcu do ogarniania pracy.

Współlokatorki mam szukać od jutra rana. Myślę, że pójdzie szybko, ale nie wiem czy długo tu pomieszka, bo trzeba mieć nerwy.

Rozmawiałam z P o tym ślubie i dał mi instrukcje co z rodzicami mam zrobić.

#1724 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 13 września 2010 - 15:51

Mirabelka__22, jak się nagromadzi wiele spraw i nie wiadomo co dalej robić to trzeba gdzieś odreagować...
Zrób coś dla siebie co cie pozytywnie naładuje! Może to jest obejrzenie filmu, a może wypad na basen ale jak już to zrobisz to łatwiej będzie ruszyć do boju!

Moim zdaniem powinnaś podjęć poważną rozmowę z tą koleżanką bo inaczej mieszkając tam będziesz wariować, a ona pewnie nawet nie zauważy że coś jest nie tak. Kurde są jakieś zasady jak się z kimś dzieli pokój czy mieszkanie...
Te ankiety może sama jeszcze będziesz miała czas załatwić. Jednak trzeba ufać zasadzie że jak sama nie zrobisz to nie masz nic...
Co do ślubu i spotkania to może twój P wpłynie jakoś na swoich rodziców?

Trzymam kciuki że szybko sobie z tym poradzisz :*

------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziś urodziny D. Ale co z tego, jak nie mogę mu nawet złożyć życzeń.
Zawsze świętowaliśmy razem. W zeszłym roku już w "naszym domku"
Okropnie się czuje...
Pieprz*** wspomnienia <sedzia></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#1725 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 14 września 2010 - 10:25

Dziś urodziny D. Ale co z tego, jak nie mogę mu nawet złożyć życzeń.
Zawsze świętowaliśmy razem. W zeszłym roku już w "naszym domku"
Okropnie się czuje...
Pieprz*** wspomnienia <sedzia></span>

Pocieszę Cię, że zwykle z czasem to przechodzi....

-------------------------------

Szukam tej laski. Już ktoś był. Koleżanka twierdzi, że ona nie będzie z nikim gadać bo źle wygląda... Pierd..a ma na tym punkcie. Bo tu ludzie mają wpadać ją oglądać.
Wymyśliła sobie 50 cech które by chciała, a dla mnie są nieistotne. :roll: Wkurzyłam się i powiedziałam że damy ogłoszenie jak będzie dobrze wyglądać, a ona że w następnym tyg jedzie do domu... Już od niedz mialo jej nie być i jakoś się nie wybiera dalej. Nerwy mi siadają, ale coś mi się wydaje, że wkrótce nauczy się jak się żyje z kimś. Bo tak jak jest to nie będzie.

#1726 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 września 2010 - 15:44

halynka wspołczuje...
ale jak pisała Mirabelka z czasem to przejdzie..
Mirabelka__22, widze ze masz nawał spraw...
ale wszystko sie poukłada dobrze. Weź gleboki wdech...wydech i... bedzie ok.


A ja dziś troche podłamana bo znajoma mi mówiła że na ciąże to juz u mnie za poźno że trzeba rodzić przed 30 stka :-/ :roll:

no normalnie pinda
:evil:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#1727 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 14 września 2010 - 16:52

no normalnie pinda

dobrze to ujelas, tylko za lagodnie- pi**da, ku**a i tyle :evil: Jak ja nie lubie takich ludzi. Pier*** sie a nawet nie maja pojecia o tym co czlowiek przechodzi i jak np. jest mu ciezko zasc w ciaze <bezradny></span>

A mnie denerwuja wieczne sprzeczki z moja mama. Rozumiemy sie dobrze, tylko przeszkadzaja nam te same charaktery. I nienawidze, ze jak z nia rozmiawiam, to ona pozniej idzie obrazona i phy :evil:

Ojjjjjj..... <killer></span>

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#1728 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 września 2010 - 18:13

a nawet nie maja pojecia o tym co czlowiek przechodzi


dokładnie..
a przeciez nie bede jej mowic wiesz my dopiero teraz sie bedziemy starać bo wczesniej to ja chorowałam
to moja sprawa co sie bede tłumaczyc

nienawidze, ze jak z nia rozmiawiam, to ona pozniej idzie obrazona i phy

ale o co ??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#1729 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 września 2010 - 18:57

Pieprz*** wspomnienia
Pocieszę Cię, że zwykle z czasem to przechodzi....

no one potrafia czlowieka położyć na lopatki , czas leczy rany , ale le mozna czekac na spokój w sercu <bezradny></span>
halynka bardzo dobrze cie rozumiem <pocieszacz></span> ;*
dziekuje wam za miłe słowa :-)
sajuri gdyby to była prawda co kolezanka ci powiedziła to nie czytałbys tego posta , co prawda urodziła sie jako czwarte dziecko moich rodziców nie pierwsze, ale moja mama miała 35 lat .
nie przejmuj sie takimi babsztylami bez serca :*

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1730 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 14 września 2010 - 19:39

urodziła sie jako czwarte dziecko moich rodziców nie pierwsze, ale moja mama miała 35 lat .


no ale to juz nie pierwsza ciaża
a pooc ta pierwsza winna byc przed 30 stka
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#1731 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 września 2010 - 19:50

a pooc ta pierwsza winna byc przed 30 stka

zeby urodzic naturalnie to tak , ale poza tym to nie ma przeciwskazań , wiek kobiet , które rodza pierwsze dziecko sie przesówa , popatrz ile gwiazd rodzi po trzydziestec pierwsze dziecko. :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1732 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 15 września 2010 - 09:47

Sajuri nie masz sie co podlamywac Kochana <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> jest wiele kobiet, ktore urodzily pierwsze dziecko tuz po 30-tce :-) "kolezanka" jakas nie bardzo... chyba z tych pseudo-kolezanek :evil: :evil: (jak ja nie cierpie takich babsztyli :evil: )

Owszem - sa takie teorie, ze pierwsze dziecko powinno byc w takim i takim wieku..... (ja slyszalam, ze przed 25-tka najlepiej urodzic, bo pozniej to juz mniejsza plodnosc :-P ) ale to tylko teorie i nie ma sensu zawracac sobie nimi glowy.... ;-)


tak dla przykladu - moja znajoma urodzila pierwszego synka w wieku 37 lat ;-) byla mezatka od 13 lat, ale nie chcieli dzieci - najpierw szkola, dom, praca, zwiedzanie swiata itp i tak zlecialo.... przez caly czas brala tabletki anty i po odstawieniu ...... zaszla od razu :shock: synus ma juz 1,5 roku :-)
siostra mojego M tez urodzila po 30-tce ;-) ;-)
przykladow mozna by mnozyc i mnozyc..... :-)

Grunt to pozytywne myslenie, duuuuzo milosci i niedlugo powinnas zobaczyc upragnione dwie kreski na tescie :-) :-) :-) :-)
Trzymam kciuki <ookk></span> <ookk></span> <ookk></span> <ookk></span>

#1733 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 15 września 2010 - 13:06

[quote name="magdaaaaa"]Sajuri napisał/a:
a pooc ta pierwsza winna byc przed 30 stka
zeby urodzic naturalnie to tak , ale poza tym to nie ma przeciwskazań , wiek kobiet , które rodza pierwsze dziecko sie przesówa , popatrz ile gwiazd rodzi po trzydziestec pierwsze dziecko. [/quote]

to racja.
Dziś w Klubie Mam spotkałam dziewczyne co rodziła majac trzydziesci piec
wiec...wszystko przede mną.
[quote name="Madzik <umieraam></span>
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#1734 złośnica

złośnica
  • Użytkownik
  • 285 postów

Napisano 15 września 2010 - 13:29

do planowania dzidziusia jeszcze mi daleko, w ogóle zastanawiam się czy kiedykolwiek będę miała taką szansę. (na razie trzeba znaleźć tatusia :D )

a jeżeli chodzi o to czy przed czy po 30. r.ż, znam przypadek, gdzie kobieta urodziła pierwsze dzieci po 35 r.ż. - całe i zdrowe więc naprawdę nie ma reguły. Trzeba wierzyć i myśleć pozytywnie <przytul></span>
Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko.

#1735 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 września 2010 - 14:46

Sajuri nie masz sie czym martwic i przejmowac. I na ciebie przyjdzie kolej :-D kto powiedzial ze dziecko trzeba przed 30 urodzic. Mnostwo kobiet rodzi po 30. Slyszalam nawet o takich co rodzily dziecko po 40 :shock: a dziecko bylo zdrowe.
moja mama urodzila mojego brata majac 32 lata ;-) wszystko przed toba moja droga.
Glowa do gory

201407101662.png


#1736 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 15 września 2010 - 15:15

Sajuri,nie widzę problemu,rodzą kobiety po 40-stce i żyją.Ma to i swoje plusy,gdyż posiada się wówczas więcej cierpliwości,młodnieje się i myślę,że masz jeszcze czas na dzieci.

#1737 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 15 września 2010 - 15:58

Trzeba wierzyć i myśleć pozytywnie

<przytul></span>

Slyszalam nawet o takich co rodzily dziecko po 40

i to cora zczesciej tak rodza .

Ma to i swoje plusy,gdyż posiada się wówczas więcej cierpliwości,młodnieje się

o tak... napewno sie młodnieje :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#1738 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 15 września 2010 - 16:05

Sajuri,nie widzę problemu,rodzą kobiety po 40-stce


Pewnie. Moja szefowa ma ponad 40 a Asia przecież dopiero co roczek skończyła :P

Sajuri, zawsze znajdzie się ktoś kto chciałby żeby inni nie byli szczęśliwi, ale nie ma się co przejmować :)

Ważne, że wy tego chcecie i że wiesz że dasz sobie radę :*

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#1739 ESMERALDA

ESMERALDA
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 15 września 2010 - 16:12

spotkałam dziewczyne co rodziła majac trzydziesci piec
wiec...wszystko przede mną.

Pewnie że tak . :-) Głowa do góry , na pewno niedługo zostaniesz mamusią . :-)


Trzymam kciuki <ookk></span>

#1740 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 15 września 2010 - 19:28

całymi dniami ostatnio siedzę w domu załapałam taka małą depresje..ale dzisiaj to juz masakra...mój po pracy do mnie przyjechał..zmęczony ale i tak chciał się ze mną zobaczyć..
a ja odesłałam go do domu..no bo co miałam z nim robić?? pustka w głowie nawet nie miałam z nim o czym gadać..zawiedziony i smutny pojechał do domu..powiedział ze jestem leń jak tak można całymi dniami siedzieć w domu i nic nie robić..ma racje ale nie mogę się pozbierać...już tak od kilku dni...
dobija mnie to ze nie mam żadnego zajęcia z nim..przyjedzie po pracy no i co tu robić..ile można leżeć na kanapie i oglądać tv...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych