Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#1641 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 28 maja 2010 - 11:52

kashira przygotowania do ślubu potrafią byc czasami stresujące i męczące ale każdemu prawie wydaje sie , że czegoś zapomni z czyms nie zdąży i takie tam
Co do wyglądu nie ma mowy aby coś było nie tak ;-)

Madzik
tutaj niestety nie wiele moge doradzic może jedynie tyle , że daj szansę facetowi
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1642 MISIULKA21

MISIULKA21
  • Użytkownik
  • 239 postów

Napisano 28 maja 2010 - 11:54

Marzycielka24

dziekuje za wsparcie wiem ze nie cofnie czasu ale coz..
przed kara nie ucieknie bo ja na to nie pozwole najgorsza glupota ukrywanie sie itp itd... musi za to zaplacic bo sam sie doigral , sytuacja jest napieta ........
co do slubu to dobry pomysl <co></span> trzeba to szybko przemyslec ....
a z praca jest ciezko w tym moim miescie bo wszedzie biora na dwa tyg na okres probny i do tego zadnej lekkiej pracy nie ma ...
~~zaczynam nowy etap w moim życiu :D , w końcu zaczynam żyć , mam dla kogo ==> kocham Cię mamo, kocham Cię tato :D <3 kocham wszystkich którzy mi pomogli :D ~~

#1643 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 maja 2010 - 11:59

MISIULKA21, a który to tydzień? Ja sądzę, że z tą pracą to jakoś się da coś wykombinować. Dobrze jeszcze, ze masz wsparcie ze strony mamy. Ale musicie się dowiedzieć od strony prawnej właśnie jakby to wyglądało dla trybunału sprawiedliwości, gdybyście byli po ślubie, Ty spodziewasz się dziecka a on jest jedynym żywicielem rodziny. Nie macie żadnego znajomego prawnika, albo jakiegoś studenta prawa?

#1644 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 28 maja 2010 - 12:01

Misiula nic straconego, ja też nie miałam pracy jak skończył mi się staż i jak zaszłam w ciąże, dziadek mojego męża zatrudnił mnie "fikcyjnie" na pomoc domową i płaciłam sobie składki przez 3, 5 miesiąca do Zusu- teraz jestem na chorobowym i już nie płącę i będę mieć macierzyński a potem 2 lata wychowawczego... mały przekręt ale niestety kobiety w tym kraju muszą sobie radzić jakoś... poszukaj kogoś w rodzinie kto ma firmę jakąś lub działalność albo jakaś ciocia lub dziadek który ma emeryture i może Cię tak zatrudnić, miałam staż w Zusie więc znam wszystkie potrzebne dokumenty do tego i wogóle co i jak jeśli chcesz to Ci doradzę, głowa do góry :-D

#1645 MISIULKA21

MISIULKA21
  • Użytkownik
  • 239 postów

Napisano 28 maja 2010 - 12:03

kogos tam mamy ... ale to ze strony K. wiec on musi to z nim ustalic i sie dogadac
lekarz mowi ze koniec 5 a poczatek 6 tygodnia ;_)
~~zaczynam nowy etap w moim życiu :D , w końcu zaczynam żyć , mam dla kogo ==> kocham Cię mamo, kocham Cię tato :D <3 kocham wszystkich którzy mi pomogli :D ~~

#1646 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 28 maja 2010 - 12:38

kashira Jestem pewna, ze po slubie wszystkie emocje (zle) odejda w sina dal ;-)

W każdym bądź razie u mnie minęło w chwili kiedy zagrali nam marsza weselnego ;-)


U was tez tak bedzie, zobaczysz <przytul></span>

Madzik
nie widze innego wyjscia jak rozmowa <bezradny></span> szczera, bardzo szczera


Dziewczynki bierzemy łopatki i zasypujemy doły 8-) :mrgreen:

Jedna bierze slub (najszczesliwy dzien w zyciu) druga znalazla milosc i macie zakopac doly :-P

Bedzie dobrze <przytul></span> <przytul></span> <przytul></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1647 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 28 maja 2010 - 14:25

Dziewczynki bierzemy łopatki i zasypujemy doły


tak jest!!! :-)

Dziękuję Wam, naprawdę :-)
Nie spodziewalam się tylu ciepłych słów z Waszej strony i jest mi bardzo miło to czytać. Ostatnio jest jakoś lepiej, więcej z Ł. rozmawiamy. W końcu musimy sobie na wszystko zapracować wspólne ;-)
Wasze słowa bardzo podniosły mnie na duchu :-)
;*
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1648 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 12:53

Mam doła i straszliwie podniesione ciśnienie :evil:
Mój wuja leży w szpitalu, ma raka, mama niedawno wróciła od niego, jest po rozmowie z lekarzem, jego dni są policzone... :-/
Jakiś czas temu puka sąsiadka i pyta co z wujem. Mówię że mama dokładnie mi powie jak wróci bo miał zabieg robiony wczoraj (o czym ona doskonale wiedziała a jest stara i nie wychodzi z domu). Zauważyła że wróciła i przylazła. Tak sie wkurzyłam że przegiencie. Nie zdążyła butów zdjąć a ta już na przeszpiegi.
Wczoraj sie dowiedziałam że już wuja nie żyje. Wiara takie rzeczy opowiada że głowa mała. Już go przedwcześnie pochowali. A ledwo ktoś powiesi klepsydre i zaczynają sie wyścigi kto pierwszy :roll: Każde moje wyjście na dwór wiąże sie z obawą napotkania ciekawskich których bedą interesowały wszelkie szczegóły. Już mam dosyć tego :!: :evil: :evil: :evil:
Jutro jadę do szpitala bo wuja chce zobaczyć Mikołaja (młodszy brat) ciężko sie tam widzę...... ehh :-/
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1649 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 13:23

Majorka^^, <pocieszacz></span> W trudnej sytuacji jesteś, i takiej patowej w dodatku- z ludźmi takiego pokroju, NIESTETY nic się nie da zrobić :roll: Wiem, ze łatwo się mówi, ale jedyne co w takiej sytuacji możesz zrobić, to nie słuchać, nie rozmawiać, nie przejmować się. Przykre to wszystko, takie żerowanie na czyjejś tragedii, jako na taniej sensacji...

Jedyne co mogę powiedzieć, to trzymaj się jakoś :* Choć zdaję sobie sprawę, że w takiej sytuacji jak Twoja to te słowa strasznie głupio brzmią :oops:

#1650 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 13:36

Choć zdaję sobie sprawę, że w takiej sytuacji jak Twoja to te słowa strasznie głupio brzmią :oops:

wcale nie, zawsze mi choć trochę raźniej, chwilowo nie mam komu 'na żywo' sie wygadać, M. jeszcze w pracy, a wiadomo facet inaczej to odbiera <bezradny></span>

Strach rozmawiać na korytarzu, pod domem, na ławce. Każdy liczy na to że coś podsłyszy. Nie wiadomo kto pyta, bo chce wiedzieć tylko dla siebie a kto, żeby roznieść to dalej.
Wczoraj byłam u wuja w mieszkaniu wywietrzyć, sprawdzić skrzynkę, serce sie kraja jak pomyśle że już do niego nie wróci :-/
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1651 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 15:06

Majorka przykro mi z powodu twojego wujka. <pocieszacz></span> Wiem , ze musi ci byc ciezko Ja rok temu przezylam smierc mojej babci, tez chorowala na raka :cry: i tez lekarz tak samo mowil, ze jej dni sa policzone. Nie docieralo to do mnie a jak odeszla to wielka pustka w sercu. Musisz jakos ten najgorszy czas przetrzymac. Bedzie ciezko , ale dasz rade. Trzymaj sie Majorka ;* ;*

201407101662.png


#1652 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 18:07

Majorka^^, niedawno patrzyłam jak moja szefowa przechodzi dokładnie to samo. Tylko chodziło o jej ojca. Nauczyłam się wtedy, że najlepiej w takich sytuacjach nic nikomu nie mówić, czasem nawet rodzinie ... ludzie są ... no są, jacy są ... zawsze będą szukać plotek, zresztą sama pewnie niejednokrotnie stałaś się ich celem ... Jeżeli się nie postawicie raz czy drugi, w momencie kiedy ktoś będzie siał ploty ... przepadniecie ... na to nie ma sposobu. Sąsiadki trzeba sobie wychować <bezradny></span> Jeżeli nie poczują respektu, będą plocić, a wy (jako rodzina) będziecie to odczuwać właśnie tak...

Przykro mi z powodu wujka. Mam nadzieję, że trzyma się psychicznie dobrze, a wy macie w sobie nawzajem oparcie <przytul></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1653 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 18:33

Już mi trochę lepiej, zdałam sobie sprawę z tego, że płacz mi nie pomoże, trzeba jakoś z tym żyć :-|
nie(d)oceniona, w życiu bym nie pomyślała że czyjaś chora ciekawość tak może wpłynąć na drugiego człowieka <bezradny></span> Zawsze myślałam że mam sąsiadów w miarę w porządku jednak sie pomyliłam. Lepiej niech nikt z sąsiadów w najbliższym czasie nie wyskakuje mi z pytaniem 'jak wuja' bo to sie może źle skończyć ;-) Przychodzą jak coś potrzebują a w takich chwilach zachowują sie okropnie :roll:

Mam wsparcie M, w domu panuje specyficzna atmosfera... Najważniejsze że już mi lepiej niż kilka godzin temu.
Dziękuje za wszystkie słowa wsparcia ;* to dla mnie bardzo ważne :-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1654 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 18:39

Majorka^^, Na twoim miejscu z miejsca bym odpaliła " a co zastanawia się Pani czy pogrzeb w tym tygodniu? Muszę Panią rozczarować w najbliższym czasie nie zanosi się."

czyjaś chora ciekawość

Ja jestem dość mściwym osobnikiem, choć staram się to kontrolować ( :oops: ) i tego typu zagrywki zwalczałabym tym samym ... ale chyba najbezpieczniejsze jest pogodzenie się z tym, że niektórzy ludzie mają to w naturze ... I albo nie zdają sobie sprawy z tego, albo robią to celowo ... zawsze było to dla mnie tajemnicą ... ale w przypadku ciężkiego problemu, czasem okazuje się, że ten problem byłby o połowę lżejszy, gdyby nie ludzie dookoła ...

Masz nas, możesz się zawsze wygadać, i nawet jeżeli czasem bywam złośliwa, to jednak gdzieś tam serducho mam i wirtualnie do niego przytulę i pocieszę <przytul></span> Inne forumki pewnie też ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1655 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 19:18

no i czas na moj post tutaj . dwa dni po zerwaniu miałam mini depresje , a potem bylo ok, wiadomo , ze czasem jak cos mi sie przypominało to smutno bylo < nawet u dentysty na fotelu oczy mi zaszly mgla> , ale czułam juz jakas dziwna rownowage , spokój , a dzis i wczoraj znow mnie lapie tak ze musze upuscic kilka lezek.
wiem ze nic mi nie pomoze i nie ma slow , które ukoja moj bol , ale musiałam sie tutaj wyzalic.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#1656 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 12 czerwca 2010 - 19:43

magdaaaaa, strasznie mi przykro <pocieszacz></span> A wydawało mi się, że w końcu spotkałaś kogoś z kim będziesz szczęśliwa.

wiem ze nic mi nie pomoze i nie ma slow , które ukoja moj bol

Niestety masz rację <bezradny></span> Teraz musisz to wszystko po prostu odchorować <pocieszacz></span> ale pamiętaj, że jakby banalnie to nie zabrzmiało to czas leczy rany. I jeśli potrzebujesz się wygadać to i na mnie, i zapewne na pozostałe dziewczyny możesz liczyć. Trzymam kciuki, aby szybko udało się doła zakopać ;* A w razie potrzeby służę dodatkową łopatą ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#1657 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 16:10

magdaaaaa, żal sie ile wlezie, po to jesteśmy :)

Sama dobre wiesz, że potrzeba czasu żeby zagoił rany...
Teraz najlepsze co możesz zrobić, to jak najwięcej otaczać się przyjaciółmi; nie siedzieć w domu i nie mieć ze dużo wolnego czasu (bo wtedy załącza się myślenie!)
Wszystko na pewno się ułoży <pocieszacz></span> ;-)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#1658 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 16:12

magdaaaaa, doskonale wiem co czujesz :*

wiem ze nic mi nie pomoze i nie ma slow , które ukoja moj bol

to prawda niestety :(
Mam nadzieję że z czasem się wyleczysz i dojdziesz do siebie :*:*:*:*:*

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1659 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 17:51

znow mnie lapie tak ze musze upuscic kilka lezek.

Magdaaaaa,czas leczy rany,głowa do góry.Życie toczy się dalej i wierz mi w są w nim dobre jak i złe chwile.Tak już jest skonstruowany świat. ;* .

[ Dodano: 2010-06-13, 18:59 ]

Teraz najlepsze co możesz zrobić, to jak najwięcej otaczać się przyjaciółmi; nie siedzieć w domu i nie mieć ze dużo wolnego czasu (bo wtedy załącza się myślenie!)



#1660 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 18:24

Magda ehhh, co tu więcej mówić. Zgadzam się z dziewczynami- czas leczy rany. Niby łatwo powiedzieć, ale sama się przekonasz, niestety ból jest nieodłącznym elementem życia :-/ Zobaczysz, przecierpisz, aż któregoś dnia słoneczko do Ciebie zawita. A co do płaczu- płacz, krzycz, żal się, wyładuj emocje! Zobaczysz, będzie lżej <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych