Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#1621 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 07 maja 2010 - 09:11

Aniu ja juz sie wymądrzać nie będę, bo dziewczyny zrobiły to wcześniej, i powiedziały co trzeba ;-) Trzymaj się dzielnie kochana :* :* :* :* :* :* :* :* :* <przytul></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#1622 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 07 maja 2010 - 11:20

anka1705 <pocieszacz></span> ja również jestem z Tobą! :*
Trzeba zostawić przeszłość i iść dalej... Wiem że to nie łatwe ale uda ci się na pewno

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#1623 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 07 maja 2010 - 11:39

Aniu i ja łączę się z Tobą w tym smutku. Przykro mi bardzo. <pocieszacz></span> Dziewczyny już chyba wszystko napisały, nic dodać nic ująć...Pamietaj,że w życiu są wzloty i upadki i to jest normalne!Po burzy zawsze wychodzi słoneczko <sun></span>
Dołączona grafika

#1624 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 07 maja 2010 - 14:15

aniu, nie będę Ci tu mydlić oczu tekstami 'głowa do góry, uśmiechnij się' bo to bez sensu <bezradny></span> i tak wszyscy wiemy, że to bolące serduszko musi po prostu się 'wyboleć', musisz dać mu jakiś czas, żeby rany się zabliźniły <pocieszacz></span> nie będzie to łatwe ale w takich sytuacjach pomocni są przyjaciele, rodzina oraz my :D
kiedy emocje opadną spojrzysz na to z zupełnie innej perspektywy kochana :*
a teraz przede wszystkim powinnaś mu pokazać jak wiele stracił robiąc Ci takie świństwo i za żadne skarby nie okazuj mu, że cierpisz bez niego. Choćby w środku miało serce krwawić żywą krwią to pokaż mu, że dajesz sobie bez niego świetnie radę... niech chłopak nie ma satysfakcji z tego co zrobił, bo zachował się jak totalny d*pek..

:* :*

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#1625 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 07 maja 2010 - 14:19

Anka, ech kobieto...

szukaj sobie zajęcia. marsz do ogródka, na wycieczkę rowerową, cokolwiek. zajmij sobie czymś głowę, i wmów sobie, że on cię guzik obchodzi ;-)

trzymaj się i myśl o sobie. masz na to najlepszy moment i najlepiej na tym wyjdziesz <przytul></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#1626 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 25 maja 2010 - 19:44

No i przyszła kolej na mnie...
Generalnie staram się nie pokazywać dołków, ale dziś potrzebuję się wygadać, a moja mama, której zazwyczaj wszystko mówię, niestety nie jest w stanie wszystkiego zrozumieć....
Po pierwsze moja praca - ciągły pośpiech i stres, podkopywanie dołków, psychicznie można wysiąść... Nie ma czasu na jedzenie, sikanie, nie mowiąc o zakupach (dziewczyny z innych działów na zakupach większość dniówki spędzają :roll: )
I nie ma raczej możliwości by pracę zmienić... :-(
Ślub - wszystko na mojej głowie. Mam wrażenie że ciągle o czymś zapominam, że nie dopne się w kiecy, że będę brzydką panna młodą :cry: Organizacja tego wszystkiego spędza mi sen z powiek :-/
No i jeszcze problem z Ł. :-/ Dla niego to oczywiście błahostka... Ale ja niestety czuję, że jest coraz mniej czuły, że mnie nie docenia... I mimo, że mu to mówie to odzewu nie ma :-(
Generalnie ta gonitwa i stres zaczynają mnie przerastać. Staram się nie przejmować, ale czasem przychodzi taki dzień, że już nie daję rady... :-(

Ale nabazgroliłam... ale trochę mi lżej (i głupio mi, że się nad sobą użalam :roll: )
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1627 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 25 maja 2010 - 20:36

moja praca

uwierz, czułabyś się gorzej nie mając jej tak jak ja, wiadomo że nie jest lekko, nikt nie powiedział że będzie cudownie :->

że nie dopne się w kiecy, że będę brzydką panna młodą

:shock: :shock: za to powinnaś dostać kopa w tyłek :-) jak możesz tak mówić każda panna młoda jest piekna :-) \

Organizacja tego wszystkiego spędza mi sen z powiek :-/

wiadomo że się przejmujesz bo chciałabyś żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik :-)

No i jeszcze problem z Ł.

on też pewnie jest zabiegany, do tego praca... <pocieszacz></span>

wiesz przydał by ci się wolny dzien, chwila wytchnienia, chwila oddechu, żebyś niczym się nie musiała stresować, a mogła naładować akumulatorki ;-)
może zorganizuj dla was dwojga taki dzionek?

#1628 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 25 maja 2010 - 20:47

Kashira kochana
Ostatnio masz za dużo na głowie.
Praca, przygotowania (wszystko na Twojej głowie jak mówisz) remont
No i STRES!
Przydałby się dzień wolnego.
Spróbujcie wykombinować jakiś jeden dzieńktóry spędzicie cały razem na robeni jakiś zwykłych rzeczy które obojgu Wam sprawiają przyjemność.
Myślę, że takie coś by pomogło i naładowało akumulatory ;*
I niech Ci nie będzie głupio że się użalasz bo każdy ma czasami gorszy dzień ;-)
Będziesz piękną panną młodą.
Dla swojego męża na pewno najpiękniejszą:)
I nawet tak nie myśl 8-)

#1629 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 25 maja 2010 - 20:55

kashira, :* :* :* :* :* :*
kochana moja <pocieszacz></span>
sama nie wiem co Ci powiedzieć, nie chcę prawić żadnych morałów, ale uszy do góry :)
podejrzewam że to zmęczenie u Ciebie wywołuje takie emocje, jak tylko złapiesz trochę powietrza wszystkie troski pójdą w kąt :)
Na prawdę uważam że masz się z czego cieszyć :)
i jestem jedną z wielu dziewczyn która może ci wielu rzeczy pozazdrościć ;)

Będzie dobrze :*

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#1630 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 25 maja 2010 - 21:13

kashira, <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>

Stres, przygotowania, praca tak jak piszesz wszystko nagle sie skumulowało :-/ Mam nadzieję że to tylko chwilowe złe myśli, pamiętaj że wszystko jest do ogarnięcia, jak już ktoś pisał, trzeba by troszkę zwolnić, zająć czymś na moment głowe ;-)
Poradzisz sobie, przemyślisz, poukładasz i wszystko wróci do normy, nudno nie może być :-D nie smutać sie prosze ;-)

Mam wrażenie że ciągle o czymś zapominam, że nie dopne się w kiecy, że będę brzydką panna młodą

ty taka zgrabna i sie nie dopniesz :!: :?: :?: :!: prosze mi tu w jakieś fikcyjne kompleksy nie wpadać <ciah></span> ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1631 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 26 maja 2010 - 07:02

kashira, <przytul></span> :* :* :*
oooj, duzo masz na głowie strasznie.. studia, praca, dom remontowany iprzygotowania do slubu.. Po prostu jesteś przemęczona i stres do tego robią swoje ;-) A taka chwila rozklejenia zdarza się każdemu :*
Dziewczyny maja racje, przydałby Ci się dzień wolnego, tylko z Ł., żeby odpocząc i się naładować.. I codziennie powinnaś coś dla siebie czasu wygospodarować, żeby się zrelaksować, mimo tej całej bieganiny ;-)

że nie dopne się w kiecy, że będę brzydką panna młodą :cry:

a takiego farmazonu to dawno nie słyszałam <ciah></span> <ciah></span> Będziesz piękna panną młodą, i najszczęśliwszą babka naświecie :*
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#1632 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 27 maja 2010 - 08:29

Wczoraj poklocilam sie z M i mam podly nastroj :-x :-x :-x
Przeryczalam pol nocy <chlipaj12></span> <chlipaj12></span>

M wyprowadza sie z Warszawy, wiec nie zobaczymy sie w ten weekend, a dopiero za tydzien :-/
I tak sie zacznie - przez jakis czas bedziemy sie spotykac moze raz na dwa tygodnie :!:
Nie bylam na to przygotowana, mialo byc zupelnie inaczej .... :evil:

Jestem wsciekla :evil:
Przerabialam juz taki zwiazek z W.... i wiem, ze sie do takiego nie nadaje i wiem, ze to po prostu nie wyjdzie.
Wkurza mnie te jego "to tylko na jakis czas.... cierpliwosci..... ulozy sie.... nie bedzie tak zle..... ale z ciebie pesymistka" :-/
Takie obiecanki tez juz slyszalam..... :-|

Moze faktycznie przesadzam..... i wszystko widze bardzo czarno....
Ale najzwyczajniej boje sie takiego ukladu, bo doskonale wiem, jak to wyglada <bezradny></span> W koncu bylam w takim "zwiazku" przez 4 lata... <bezradny></span>
Wolalabym sie wycofac, niz w to brnac :roll:


Poza tym wszystko jest do <zleee></span>
I brak pracy, brak pieniedzy, brak znajomych, rodzice, pogoda.....

Dol :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(

#1633 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 27 maja 2010 - 08:40

[quote name="Madzik

#1634 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 27 maja 2010 - 08:58

viola, tu juz nawet nie chodzi o kwestie zaufania, bo jemu ufam. Nie umiem byc z kims na odleglosc i to juz mi trauma z przeszlosci zostala. Tak naprawde, to nawet w weekend nie mamy jak sie spotkac, bo miasta, w ktorych mieszkamy dzieli 100 km :-/ Przenocowac M u siebie nie moge, bo rodzice.... Podobnie on mnie....

Pozostaje spotkac sie na jeden wieczor, wyjsc gdzies na miasto, pogadac.... i tyle <bezradny></span> Nie umiem tak, nie chce..... nie wystarcza mi takie cos <bezradny></span>

Bylo tak fajnie, jak moglam do niego do Warszawki pojechac <dreams></span>
No i sie skonczylo... nie wiadomo nawet na jak dlugo <chlipaj12></span> <chlipaj12></span>

#1635 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 27 maja 2010 - 09:04

Madzia <pocieszacz></span>
Masz prawo być zła i zawiedziona.
Szczególnie, że już to przerabiałaś i nie wypaliło takie rozwiązanie :-/
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni.
Wierzę że nie będzie tak źle i że dacie radę ;*
Jeśli na prawdę zależy Wam na sobie, a wierzę że tak jest, to przezwyciężycie wszystkie przeszkody:)
Tylko i Ty musisz w to uwierzyć
<pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span>

#1636 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 27 maja 2010 - 10:04

Madzik łatwo nie będzie, ale tak jak u mnie zawsze jakoś częściej wypada to spotkanie niż planujemy i nie jest źle. ;-)

Tylko, że jak widać Ty z góry nie chcesz takiego związku.
Może trzeba trochę poczekać i jeśli nie będzie Ci odpowiadało to dać spokój?
To chyba lepsze niż później znów żałować kilku lat takiego związku, bo jak rozumiem nie wierzysz że to się jakoś diametralnie zmieni w najbliższym czasie.

Najgorsza lipa z tym nocowaniem.... Bo zawsze to by było inaczej spędzić te dwa dni niż jeden wieczór razem.

#1637 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 27 maja 2010 - 14:39

kashira, <pocieszacz></span> Co do Twojej sytuacji, ja przed ślubem czułam się podobnie... Nie wiem- może to wina stresu po prostu? W każdym bądź razie u mnie minęło w chwili kiedy zagrali nam marsza weselnego ;-) Mam nadzieję, ze u Ciebie szybciej odpuści :* Masz rzeczywiście ostatnimi czasy mnóstwo rzeczy na głowie, ale spokojnie myślę, że to przejściowy okres i jak słoneczko zagości na niebie regularnie to troszkę Ci przejdzie. Co do wyglądu- kochana, nie ma opcji, żeby coś z wyglądem nie tak było!! Będziesz przepiękną panną młodą, za to akurat dam sobie rękę uciąć :*

Madzik :), co do Twojej sytuacji, to ja bym na poważnie pogadała z M. tyle, ze kazała mu słuchać, nie przerywać, a potem zrobiła sprawdzian czy rzeczywiście słuchał ;-) I jak na spowiedzi- nie masz nic do stracenia <bezradny></span> Oczywiście, że każdy związek jest inny i nie musi się to wszystko ułożyć tak tragicznie jak było. Ale ja po tej rozmowie, faktycznie przeanalizowałabym wszystkie za i przeciw, bo z każdym dniem będzie Ci coraz trudniej... Szczególnie jeśli podświadomie będziesz miała do niego żal... Więc czy warto? Musisz to przemyśleć :* Bo tak jak Mira zauważyła,

To chyba lepsze niż później znów żałować kilku lat takiego związku


Trzymam za Was kciuki dziewczyny :*

#1638 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 27 maja 2010 - 17:32

Madzik <przytul></span>
Co moge poradzić, daj wam szanse, nie skreślaj tego ze względu na przeczucia
i to co cie kiedyś spotkało, może obecny facet okaże sie inny,
a ta rozłąka okaże sie nie groźna, z wszystkim można sobie jakoś poradzić ;-)
Jak nadarzy sie okazja wyjdz na spacer, przemyśl wszystko, może nasunie sie
jakieś racjonalne rozwiązanie :-D
Spróbuj delikatnie odnawiać znajomości, najpierw krótka rozmowa, sms czy spacer, warto spróbować, jeżeli odczuwasz brak towarzystwa :-)
głowa do góry :!: :-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#1639 MISIULKA21

MISIULKA21
  • Użytkownik
  • 239 postów

Napisano 28 maja 2010 - 11:43

witam!!!! mi ostatnio wszystko sie psuje !!!!! mimo ze mam upragnione szczescie a mianowicie bede miala dzidziusia !! ale co z tego?? moj partner kochany wariat ktory obdarzyl mnie uczuciem wiekszym niz ktokolwiek dal mi radosc zycia pokazal jak mozna kochac i z tego owocu milosci wyszly nam dwie krechy popadl w tarapaty a ja w stres.........
rok temu mial sprawe o rozboj i pobicie , fakt nigdy nie byl karany wczesniej ale co z tego jak teraz ma sie stawic na dwie decydujace sprawy i jak go zamna to ja sie zalamie mimo ze jestem w takim teraz stanie i nie powinnam , poza tym juz konczy mi sie staz wiec pracy nie mam , on pracuje dobrze zarabia ale jak poleci na puche ( nie daj Boze) to ja nie mam srodkow do zycia bedzie musiala pomoc mi mama, kocham go i on mnie tez popelnil w zyciu blad ktorego bardzo zaluje i jakby mogl to by cofnal czas , ja go wcale nawet nie chce usprawiedliwiac zrobil to co zrobil i czasu nie cofnie , ale jest mi przykro ze jak wszystko mi sie ukladalo jak w bajce teraz sie sypie,,,,,
pozostalo mi czekac na ta gowniana sprawe a potem nie wiem sama ....................
komentujcie to jak chcecie mi juz wszystko jedno ale chociaz mi ulzylo !! :-( :-( :-(

[ Dodano: 2010-05-28, 12:45 ]
tak to jest jak porzadny chlopak raz zbladzi a potem ma problemy a tego powodu.........
~~zaczynam nowy etap w moim życiu :D , w końcu zaczynam żyć , mam dla kogo ==> kocham Cię mamo, kocham Cię tato :D <3 kocham wszystkich którzy mi pomogli :D ~~

#1640 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 maja 2010 - 11:49

MISIULKA21, co do stażu- ja bym na Twoim miejscu, na szybko, póki ciąży nie widać szukała gdzieś byle jakiej pracy, bo w tym momencie, aż do końca macierzyńskiego, po 12 tyg każdy pracodawca (o ile nie zatrudnisz się na umowę na zastępstwo!) będzie musiał Ci taką umowę przedłużyć. W tym momencie, kiedy spodziewasz się dziecka, ja bym na Twoim miejscu wyzbyła się skrupułów i tak zrobiła- bo Ci pozostaje?

Co do Twojego partnera- jesteśmy tylko ludźmi, czasu się nie cofnie i czasem robimy głupoty. Nie mniej nie denerwuj się na zapas- jeśli wcześniej nie był karany, to może zawiasy tylko dostanie? On ma pracę? Bo jeśli tak, to bierzcie szybko ślub cywilny- może jako jedyny żywiciel rodziny, zostanie potraktowany łagodniej?

Tak czy inaczej- ułoży się <pocieszacz></span> Może nie będzie łatwo i do końca tak jak sobie wymarzyłaś, ale dziecko zmienia wszystko na lepsze :*





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych