Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#2101 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:41

nie uważam bym była gorsza bo nie dojrzałam do tego...


Ale nie twierdzę, że jesteś gorsza ;) Każdy dojrzewa w swoim czasie.

Myślę, że Ty wiele rzeczy po prostu robisz pod wpływem impulsu. Bo wydaje Ci się, że to będzie dobre, ale tak naprawdę nie analizujesz, jakie są tego plusy, jakie minusy, nie analizujesz tego, co tak naprawdę lubisz, ile Cię to będzie kosztować ;) Idziesz na żywioł. Spontan jest fajny, ale nie w takich sytuacjach ;)

Nie masz się zmuszać. Jeśli nie chcesz tam mieszkać- zostań w Szczecinie, znajdź tu pracę. Albo się dogadasz ze swoim, że tu zostajesz i decyzja zapadła, albo zaczynasz od nowa, jeśli on jest dla Ciebie za dojrzały i uważasz, że to na dłuższą metę nie ma sensu. Po prostu lubisz być sama, bo nikt niczego od Ciebie nie wymaga. A w takim układzie stałe związki odpadają.

#2102 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:51

najgorsze jest to że ja nie przemyślę nie pomyśle jakie są plusy a jakie minusy tylko idę na żywioł i co będzie to będzie wtedy zacznę się martwić... a potem przez to cierpię :/
Ja nie chcę z nim być ale nie potrafię się z nim rozstać bo zaraz mam łzy w oczach ściska mnie w sercu i tęsknie... to jest dla mnie taka męczarnia niesamowita

#2103 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:53

krowka17 zrób coś dla siebie. Bo jak tak dalej będzie to ty się wykonczysz.
Idź gdzieś ze znajomymi do kina, na piwo zrób cos co by cie odciągneło od tego myślenia.
Wiem ,ze to nie jest łatwe, ale cos trzeba w tym kierunku zrobic i podjąc jakieś konkretne decyzje. Co dalej ze swoim zyciem? Przede wszystkim nic na siłe

201407101662.png


#2104 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 00:07

chce gdzieś iść to zaraz mi każe pisać do siebie smsy , przed tym są sprzeczki itp ja juz tego nie mogę znieść

#2105 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 00:12

Co to znaczy każe :?: Jak dla mnie to facet przegina :-/ nie jestes jego własnoscia zeby mu meldowac o wszystkim co robisz, gdzie idziesz itp. Spowiadać się z każdego kroku.
Każdy potrzebuje odrobiny prywatnosci.

201407101662.png


#2106 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 07:29

krowka napisze krotko - wybierz to czego ty chcesz. A nie to co chce on.
Ja juz dawno zauwazyłam ze jeszcze nie jestes na tyle dojarzała emocjonalnie ( i nie ma w tym nic ale to nic złego ) by podejmować kroki typu wyprowadzka z domu....


Baw sie, korzystaj z życia, ciesz sie nim. Masz dopiero 19 lat i masz do tego prawo.
A co do faceta pisałas ze juz z nim ( Kamil ?) nie jestes? wiec nie rozumiem ? po co byc z kims kto Ci daje nakazy, zakazy? nie szanuje Twoich wyborow ?? moz eto wcale nie miłość z jego strony ? tylko jakas zaborczość, chec posiadania ?

Jeden dojrzewa majac 18 lat ( czesto bo musi ) Inna osoba majac 24 . I jest ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2107 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 07:36

po co byc z kims kto Ci daje nakazy, zakazy?

Dokładnie.Nie daj sobą rządzić.Miej swoje zdanie i poglądy.Albo to podoba sie facetowi,albo baj,baj.Jesteś jeszcze młodziutka,życie przed Tobą.Ciesz się życiem,poznawaj nowych ludzi,uśmiechaj się.Powodzenia. ;*

[ Dodano: 2011-04-30, 08:39 ]

Co to znaczy każe :?:

Dodam,że nikt nie ma prawa Ci nic kazać.

Jak dla mnie to facet przegina :-/ nie jestes jego własnoscia zeby mu meldowac o wszystkim co robisz, gdzie idziesz itp. Spowiadać się z każdego kroku.
Każdy potrzebuje odrobiny prywatnosci.

Właśnie,Monia ma rację.Każdy potrzebuję swojej prywatnej przestrzeni w życiu.

#2108 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 10:39

on mówi że jest tylko zazdrosny ... ale to jest taka mini chora zazdrość nawet moja mama zauważyła...
Poszłam w święta z koleżanką i z naszymi mamami na krótki spacerek a K. został z moim tatą i z tatą mojej koleżanki bo sobie polewali do kieliszków to on wstał i mówi że idzie z nami ja mu powiedziałam ze chce iść z nią sama bo dawno się nie wdzialysmy i chcemy sobie pogawędzić jak baba z babą a byłyśmy na spacerze 20 minut to sie obraził na mnie i wypominał mi że nie chciałam go wziąć...on chyba nie potrafi zrozumieć że chcę iść sama gdzieś od razu zaraz chora zazdrość i takie obrażanie się ...on wie że ja sie nie dam i nie zabroni mi niczego i przez to są tez kłótnie bo on ciągle mnie poucza , denerwujemy sie oboje itp...gdyby nie był taki to na pewno byłabym szczęśliwa ale jak on mi tak robi jazdy to ja dziękuję...
To samo jest z wydatkami , ja nie mam zadnych kosztów ani nic mam pieniadze dla siebie to on zawsze sie denerwuje jak sobie coś kupie... rozlicza mnie z tego ile wydalam i po co to wydalam...
Ja nie kisze kasy jak ogórki (tak jego rodzice robią) tylko jak mam to idę sobie dogodzić i tyle... będe miała wydatki to będe inaczej tymi pieniędzmi rozporządzała...

#2109 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 10:44

rozlicza mnie z tego ile wydalam i po co to wydalam

:shock:

to sie obraził na mnie i wypominał mi że nie chciałam go wziąć...

nooo ja Cie podziwiam bo ja bym nie dała tak rady.
Moj eks był tak zazdrosny...o spotkanie z kolezanka, o wyjscie z mama na kawe, o wolotarjat. Chore. :roll:
Kazdy ma prawo też do swojego własnego swiata. Wiec...nie daj sie. A jak on tego nie rozumie, rozmowy nie pomagaja to daj sobie z tym facetem spokoj. Chyba ze kochasz...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2110 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 10:51

Kocham go ale coraz bardziej mnie denerwuje...już po prostu mam dość bo ja nie czuje sie sobą momentami jak chce gdzieś iść to albo muszę kręcić albo na prawde być miła żeby to pojął że idę... że chcę iść.
Ja się czuję rozdarta...że nie mam własnego zdania i własnego życia.. teraz to jeszcze nic ale moja mama powiedziała że gorzej by było pewnie po ślubie...bo byśmy sie non stop o to sprzeczali a on by pokazywał tą zazdrość o wszystko coraz to bardziej....

#2111 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 10:52

ale to jest taka mini chora zazdrość nawet moja mama zauważyła..

Która z czasem przerodzi się w obsesyjną zazdrość.Dziewczyno, przemyśl dobrze,czy tego właśnie oczekujesz od życia.

Chyba ze kochasz...

Milość miłością,ale ja nie wróżę dobrze takiemu związkowi ,gdzie króluje obsesyjna zazdrość.Niedługo nie będziesz mogła sama wyjśc po zakupy,bo to będzie podejrzane w oczach Twojego faceta. :-/
A nie daj Boże ,niech jakiś facet się do Ciebie uśmiechnie na ulicy.....

#2112 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 11:42

Kocham go

no ale na czacie pisałas ze nie jestescie razem...

dla mni eto troche na dana chwile chory zwiazek. I albo z nim pogadaj, albo zyj swoim zyciem. A nie tak jak on chce. Chyba ze chcesz tracic swoje cenne zycie na sprzeczki, nerwy zamiast szalec. I korzystac z zycia.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2113 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 30 kwietnia 2011 - 12:26

Dla mnie tez to wszystko jest chore :-/ podejscie twojego faceta jest nienormalne.
Miłość to przede wszystkim wolnosc. Nie można ograniczać drugiej osoby.
Żebyś nie mogła wyjsc nawet na spacer z kolezanką :roll: :roll:

Ja bym sobie dała spokój

201407101662.png


#2114 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 03 maja 2011 - 19:13

krowka17, przykro mi to mówić ale to na prawdę jest nie normalne <bezradny></span> jak pamiętam Cię z przed tego związku nie podejrzewałabym, że jesteś skłonna dać sobą tak po prostu rządzić.

Miłość to przede wszystkim wolnosc. Nie można ograniczać drugiej osoby.

Dokładnie tak. Ja sama poprzedni związek zakończyłam właśnie przez to. Choćby ludzie się nie wiadomo jak bardzo kochali nie można ograniczać kontaktów z przyjaciółmi i non stop być razem.

Trzymaj się.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#2115 slavek44

slavek44
  • Użytkownik
  • 1 250 postów

Napisano 03 maja 2011 - 19:28

KROWKA17 pozwol ze napisze z meskiego punktu widzenia . Daj Sobie z nim spokĂłj uwazam ze taka zazdrosc to brak milosci i szacunku . Bo milosc to zaufanie a zaufanie to brak zazdrosci . Nie mowie o takiej fajnej zazdrosci kiedy mowi sie cos w 4 oczy , z usmiechem , okazujac ze sie ufa . Tak , zgadza sie , jak moge dawac rady jesli sam stracilem moja Milosc . Ale jesli ma sie kogos znalezc to i tak sie znajdzie

#2116 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 27 maja 2011 - 14:47

ale mam doła, czuję się taka samotna...wszystkie moje kontakty z koleżankami urwały się, jedna wyszła za mąż, i mnie olała, drugie też mają swoje życie...trudno jest mi poznać kogoś nowego, jestem spokojna mało mówna....mam jedną koleżankę gdzie ciągle sie spotykamy, ale za dużo mną rządzi, ostatnio nie chciałam iść do baru na piwo a ona, że jak nie pójdę to się obrazi..nie będzie się odzywać, to takie dziecinne...i co? poszłam..bo boję się, że jeśli ją stracę to w ogóle już nie będę miała z kim wyjść...tak mi brak prawdziwych znajomych,przy których życie byłoby lepsze. <bezradny></span>
<bezradny></span> <bezradny></span>
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#2117 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 27 maja 2011 - 14:58

Ewelina344,skarbie.Znam ten ból.Ja także miewam czasami takie dni ,że brakuje mi przyjaciólki od serca.

.tak mi brak prawdziwych znajomych,przy których życie byłoby lepsze. <bezradny></span>

Jesteś jeszcze bardzo młoda,życie przed Tobą.Nie myśl tak w ten sposób.Znajdziesz jeszcze prawdziwych przyjaciół.Głowa do góry.
Całuję Cię.

#2118 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 maja 2011 - 10:42

ewelina344, według mnie przyjaciół tak jak miłość spotyka się zawsze w nieoczekiwanym momencie ;) nie poddawaj się, kiedyś będzie lepiej :*

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#2119 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 maja 2011 - 17:21

ewelina344, Nie martw się, tak jak piszą dziewczyny, przyjaźń sama do Ciebie przyjdzie, kiedy się tego nie spodziewasz. Nie spotykałabym się więcej z tą pseudo przyjaciółką, która próbuje tobą manipulować, bo lepiej nie mieć przyjaciół niż mieć fałszywych moim zdaniem.
A może odnowić jakieś stare kontakty szkolne czy inne? Może ktoś z Twoich znajomych też siedzi w domu i się zastanawia jak tu się odezwać...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#2120 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 31 maja 2011 - 07:13

ewelina344, masz 22 lata. zycie przed Toba. ;) Do mnie przyszła przyjazn ( fakt kolejna ale jednak ) jak miałam 28 lat ;-) . Cierpliwości :*
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych