Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#2061 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 12 marca 2011 - 18:09

elizabeth, ja już jestem przez nią wyzywana od paru lat więc na pewno się nic nie zmieni :)

#2062 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 marca 2011 - 18:13

Krówka, zanim zaczniesz na niej psy wieszać i zarzekać się, że nie pójdziesz rozmawiać, pomyśl, z czego, ale tak na prawdę... bierze się humor twojej Mamy? Może ma jakieś problemy o których Ci nie mówi? Może czymś się denerwuje? A może po prostu tęskni za Tobą i to jest jej sposób na poradzenie sobie z tym? Nie ma się co zachowywać jak zbuntowana nastolatka i zamykać w pokoju i broń boże nie ruszać tematu... Dorosłość polega na rozwiązywaniu problemów, a nie ich unikaniu czy bagatelizowaniu. A twoim obecnym problemem jest kontakt z Mamą.
I wiem, że jak ktoś coś takiego mówi/pisze to pierwsze co się myśli to "co ty tam możesz wiedzieć", albo "przecież ona ma życie usłane różami", "ale ona sie zawsze czepia" i wiele podobnych... Ale tak na prawdę... Pomyśl, czy tak do problemu podchodzą dorośli? Jesteś w domu, masz możliwość obserwowania jej reakcji na różne sytuacje, patrz, próbuj wywnioskować jaka reakcja z czym się wiąże, a w końcu sama nauczysz się jak z nią postępować. A jak wrócisz do Gdańska to normalnie, po ludzku - zadzwoń i powiedz, że tęsknisz pomimo kłótni, i przykro Ci, że tak spędziłyście ten czas razem, i że masz nadzieję, że następnym razem jak będziesz w domu znajdzie chwilę, żeby pójść na pizzę czy do restauracji na babskie ploty.
Poza tym, rozłąka na prawdę zmienia na plus, ale nie po tygodniu, czy po dwóch. Na wszystko trzeba czasu. Więc cierpliwości i nie daj się sprowokować.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2063 kari

kari
  • Użytkownik
  • 589 postów

Napisano 12 marca 2011 - 19:47

wiecie co... niby mówią że taka wyprowadzka poprawia kontakty z rodzicami ... u mnie jednak jest na odwrót... wczoraj przyjechałam to matka nawet buzi nie otworzyła by i nie wyszła by się przywitac.. teraz wróciła z roboty i do mnie że mam spierd... z domu troche mnie nawyzywała a ja teraz siedzę i ryczę..Nic jej nie zrobiłam też dopiero co weszłam do domu.


Oj biedna jesteś, co mam ci doradzić hmm , ja bym pogadała z mamą dlaczego tak się zachowuje- na spokojnie.
tule cie biedna- żal mi ciebie. <buzi1></span>
Jak myślisz, że potrafisz, lub myślisz, że nie potrafisz,zawsze masz racje!

#2064 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 12 marca 2011 - 20:14

krowka17, myślę że nie(d)oceniona, ujęła to najdokładniej i nie mam co dodać. mam nadzieje, ze dojdziecie z mamą do porozumienia i mocno trzymam kciuki za to! :*

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#2065 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 marca 2011 - 18:08

krówka ..nie ładne było zachowanie mamy, owszem. Ale ona może w ten sposób wyraża złość, żal, tesknote za Toba? wyjechała wkoncu tak ?a zawsze byłas przy nich ? masz dopiero 18 lat, może to dla mamy za wczesnie ? sa rodzice ( jak moja mama ) co nie umieja uciać pepowiny.Daj jej czas , je , sobie.
Mysle że rozmowa i jeszcze raz rozmowa z mama:) .
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2066 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 14 marca 2011 - 07:43

A mnie mimo wszystko coś w słowach krówki zastanowiło jeszcze... Bo ok, mama była na nią zła- jakoś nie mogę uwierzyć, że tak do niej powiedziała, no ale niech będzie... Był bałagan, mama wraca po całym dniu pracy, ona nawet jeśli była poza domem to raczej w celach rozrywkowych. I teraz mówi- nie będę im robić za sprzątaczkę... A ja mam pytanie- a gdybyś posprzątała to co by się stało? Twoi rodzie przez tyle lat po Tobie sprzątali, opiekowali się, łożyli pieniądze na utrzymanie- i robili to wszystko bezinteresownie. Więc gdybyś raz posprzątała zamiast zmęczonej mamy- bo to i nie ona zrobiła ten bałagan, to korona by Ci z głowy nie spadła... Co oczywiście nie usprawiedliwia jej słów, ale jednak zdenerwowanie- jak najbardziej....

Medal jak zwykle ma dwie strony, a prawda leży gdzieś po środku...

#2067 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 14 marca 2011 - 13:19

Marzycielka24, owszem ja bym posprzątała ale nie zapominajmy że mam jeszcze brata który jest śmierdzącym leniem siedzi non stop przed komputerem i nie potrafi sobie nawet skarpetek wyprac a najwięcej garów on znosi do kuchni ze swojego pokoju więc po jakiego H... ja mam za niego sprzątac? Ja ledwo co przyjechałam a nie doczepiła się jego tylko mnie ...

#2068 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 14 marca 2011 - 17:58

owszem ja bym posprzątała ale nie zapominajmy że mam jeszcze brata który jest śmierdzącym leniem siedzi non stop przed komputerem i nie potrafi sobie nawet skarpetek wyprac a najwięcej garów on znosi do kuchni ze swojego pokoju więc po jakiego H... ja mam za niego sprzątac?


Widzisz i właśnie o tym mówię... A dlaczego Twoja mama ma po nim sprzątać? A dlaczego przez wiele lat po Tobie sprzątała, prała Ci, prasowała, gotowała i nigdy nie powiedziała a po h.... ja mam Ci to robić? To wszystko działa w dwie strony. Nie staje po stronie Twojej mamy- nie w porządku, że odzywa się do Ciebie tak a nie inaczej. Ale myślę, że mogłabyś ją trochę odciążyć. Byłaś wystarczająco dorosła, żeby wyprowadzić się z domu, a nie umiesz jej pomóc? Posprzątać kilku talerzy? Wczuj się w jej sytuację...

#2069 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 marca 2011 - 19:43

Marzycielka24 zgadzam sie z toba , mogla wpasc do kuchni ogarnac choc z grubsza balagan , jak mama przyszla zrobic jej herbate i zapytac jak minal dzien .

Bo ok, mama była na nią zła- jakoś nie mogę uwierzyć, że tak do niej powiedziała

no niestety ja sobie moge to wyobrazic , znam kilka osob, ktore potrafia tak do swoich dzieci powiedziec <bezradny></span>
relacje miedzy krowka a jej mama od dawna nie sa dobre o czym nie raz nam ona pisala , wiec jedna rozmowa tego nie naprawi , ale czasem dla swietego spokoju warto cos przemilczec , nie poruszac jakiegos tematu. krowka pisze , ze jej brat nic nie robi , wiec teraz jak krowki nie ma w domu to cale sprzatanie jest na glowie mamy , kiedys dzielia to z krowka , wiec kobieta jest jeszcze bardziej przemeczona.
ja oczywiscie jej nie bronie , nie trzymam niczyjej strony :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#2070 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 18 marca 2011 - 13:09

A ja sie zastawiam jak dotrzeć do mojej mamy..... Mam na myśli jej telefony do mnie .
Trzy razy dziennie to minium . A jak zdarzy sie raz dziennie mysle " czy aby wszystko ok'?
To jest męczące. ...Mam swoje zycie, swoje obowiazki. Do tego nie lubie gadać przez telefon ( wrrr) wole kontakt osobisty. Chciałabym zaznaczyc że u rodziców w odwiedziny jestem raz w tygodniu. Moga liczyć na mnie. A ja na nich. Oraz że próbowałam delikatnie dać mamie do zrozumienia że 1 telefon dziennie wystarczy...( obraziła sie )
Gdyby to chociaż dzowniła z pilna sprawa, ważna. Ale czasem sa to takie pierdoły że aż głowa boli.( np. że sasiadka coś tam coś tam)a ja nie znosze plotek. :roll: Swoja strona...mame takie plotki nigdy nie interowały. To chyba z braku ... innych zajeć.
Nie wiem...myśle że to efekt tego że nie odcieła nigdy tzw. pepowiny. Zawsze byłam jej córeczka. Chyba wazniejsza niż mąż. I to sie później odbija...dziecko wyfruwa z gniazda , rodzice zosataja sami...i nie wiedza co robić. Pewnie gdyby moja mama miała mase pasji, prace inaczej by było. Ale od lat zajmuje sie tylko domem.
Staram sie to wszystko zrozumieć. choć czasem stosuje wobec mnie szantaż . Ale jest wspaniała mama, której wiele zawdzieczam wiec nie raz biore głeboki oddech i ...przymykam oko.
Tylko czasem naprawde mam dość. I mam dość też ciagłego poczucia winy. Nawet teraz pisząc to je mam. Że może jestem wredna córka która nie rozumie mamy. Czy ja naprawde jestem złą córka ? czy tylko mi wydaje ?
Jeszcze chciałam dodać że jak mówiłam o tym znajomej to ona stwerdziła że " chcialaby aby jej mama tyle do niej dzwoniła bo jej matka sie nia ani jej dziecmi nie interesuje"
Jej słowa spowodowały że mam jeszcze wieksze wyrzuty sumiennie....
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2071 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 18 marca 2011 - 18:52

Sajuri, zacznijmy od tego, że każdy ma inne potrzeby. To, że Twoja koleżanka chcialaby plotkować ze swoją mamą 3 razy dziennie wcale nie znaczy, że i Ty tego potrzebujesz. Jeśli dla Ciebie dobrym rozwiązaniem jest jeden telefon dziennie plus odwiedziny raz w tygodniu, to w czym problem? Wydaje mi się, że to i tak dużo... Nie możesz patrzeć na to,co mówi koleżanka, bo ona z kolei nie ma żadnego kontaktu z matką, więc czy trzy razy w tygodniu, czy dziesięć, to i tak by Ci powiedziała, że woli Twoją sytuację ;) Musisz z mamą porozmawiać, nie jesteś wyrodną córką, tylko przytłacza Cię taki częsty kontakt i ja to rozumiem. Po to zakłada się swoje rodziny, by mieć swoje życie. Trzy telefony dziennie to tak jakbyś miała mamę obok siebie. Znajdźcie kompromis, albo stopniowo odcinajcie tę pępowinę. Najpierw dwa telefony plus spotkanie raz na tydzień, a potem jeden telefon i spotkanie raz na tydzień ;) A mamę spróbuj nakłonić do podjęcia jakiegoś hobby, by nie uważała dzwonienia do córki za największą rozrywkę dnia...

#2072 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 18 marca 2011 - 19:09

A mamę spróbuj nakłonić do podjęcia jakiegoś hobby, by nie uważała dzwonienia do córki za największą rozrywkę dnia...

to najlepsze wyjście z sytuacji. Zresztą, sama masz taką masę zainteresowań, że na pewno którymś Mamę zainteresujesz ;-) Albo przychodzi mi drugi, ale perfidny sposób... ustalenia stałej godziny na rozmowy telefoniczne. Jak Mama zadzwoni - wykręcić się obowiązkami i ustalić, że oddzwoni o określonej godzinie. W którymś momencie nastąpi między Wami taka niby "umowa", że jest określona pora na dzwonienie.
Daleko od siebie mieszkacie? może udałoby się wam zamienić rozmowy telefoniczne, na osobiste... taki typowo babski dzien - plątanie się po sklepach, kino, kawa czy jakaś wystawa... taka chwla tylko dla was na neutralnym gruncie.
Ja mam to szczęście, że w kwestii kontaktu mamy podobne spojrzenie na sprawę z Mamcią, więc jak siedziałam na drugim końcu Europy nie było problemu, zawsze się zgrywałyśmy, więc nie bardzo wiem co doradzic, bo nie mam doświadczenia. Ale na pewno nie wolno Ci myśleć, że jesteś złą córką. To Twoja Mama nie potrafi sobie zorganizować czasu i próbuje go zapełnić kontaktem z Tobą. A może to po prostu tęsknota za czasem, kiedy miała Cię pod ręką? Kiedyś w końcu zrozumie, że masz swoją rodzinę i wypośrodkuje te telefony, ale musi wiedzieć o tym, że Tobie taka ilość rozmów nie odpowiada. Nie masz się co czuć z tego powodu winna <przytul></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2073 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 marca 2011 - 07:56

nie jesteś wyrodną córką

tylko tak sie czasem czuje.Bo zaraz odzywa sie poczucie winy..myśle że tyle zawdzieczam rodzicom a tu ja mam kaprys i nie chce telefonów 3 razy w tygodniu. Już zreszta mama nazwała mnie przez to egoistka...Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .

Znajdźcie kompromis

chyba bede musiała mamie jeszcze raz jakos to przedstawić..

ale perfidny sposób... ustalenia stałej godziny na rozmowy telefoniczne

dobry pomysł, może to zadziała.:)

Daleko od siebie mieszkacie

nie, busem to jakieś 10 minut. Dlatego czasem mam nawet wyrzuty sumienia że nie jestem czesciej niż tylko raz w tyg.

A może to po prostu tęsknota za czasem, kiedy miała Cię pod ręką

chyba tak...bo czasem wspomina te czasy ze łzami w oczach. Ja to wszystko staram sie rozumieć, byłam dla niej najwazniejsza, byłam codzienie, a tu nagle jej ukochanej córki już nie ma każdego dnia.

Spróbuje coś wymyśleć . Częściej jechać do mamy , cześciej iść z nia do kawiarni a telefon jeden na dzień. Max dwa o stałej porze.
Dzieki dziewczyny :*
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2074 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 19 marca 2011 - 08:50

Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .

przecież takich rzeczy sęnie załatwia telefonicznie... ;-) Jeżeli chcesz pogadać z Mamą na temea częstych rozmów to osobiście, pamiętaj, że telefon jest 'fe" w takich przypadkach, bo 9/10 rozmów skończy się właśnie fochem ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2075 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 marca 2011 - 11:12

Sajuri napisał/a:
Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .
przecież takich rzeczy sęnie załatwia telefonicznie

nie nie. Nie wyłaczyła sie dlatego że powiedziałam jej przez telefon iż nie chce by dzwoniła 3 razy w tygodniu. To nie temat na telefon. Na tyle rozumu to ja mam. :lol: :-P Zreszta jak wcześniej pisałam - nie lubie gadac przez telefon - wole kontakt osobisty:).
Sprawa dotyczyła czego innego . Nie byłam w stanie odebrać telefonu od niej. Wytłumaczyłam że jesli nie odbieram znaczy że jestem zajeta i aby poczekała aż odzwonie. I o to sie obraziła. Na pare godzin ale jednak :) Mało tego...jeszcze mi mówila że " chciałam Ci cos powiedzieć no ale jak nie odebrałas to Ci nie powiem "
<umieraam></span>
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2076 kattie21

kattie21
  • Użytkownik
  • 2 054 postów

Napisano 19 marca 2011 - 13:05

Mało tego...jeszcze mi mówila że " chciałam Ci cos powiedzieć no ale jak nie odebrałas to Ci nie powiem "

Moja mama ma podobnie...
Najgorsze jest to ze przez tydzien zarowno ja jak i moja mlodsza siostra jestesmy w krk, ale mama dzwonila tylko do mnie... zawsze wykrecala sie ze dzwoni do mnie bo Mloda ma chlopaka to ona nie wie czy sa razem w momencie kiedy chce zadzwonic czy nie...
W koncu raz jak poszlysmy razem zmieniac taryfe do operatora sieci to ze mialam korzystanijszy abonament to powiedzialam ze ja wezme darmowe do niej minuty bo nie mam do kogos wziasc skoro A. i tak ma kom w zagranicznej sieci, a ona niech sobie wezmie do cioci. Tym samym teraz to ja decyduje kiedy dzownie :P

#2077 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 19 marca 2011 - 13:33

Sajuri,powiedz mamie jak mocno ja kochasz i może postarajcie sie ustalić jeden dzień,czy dwa dni w tygodniu,na wspólne ploteczki.Wytłumacz mamie,że po za nią masz także innych znajomych i inne obowiązki.Zabierz mame na wspólny spacer i przedstaw delikatnie sprawę.Powodzenia. ;-)

#2078 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 marca 2011 - 15:30

Dziekuje wszystkim za rady :)

W koncu raz jak poszlysmy razem zmieniac taryfe do operatora sieci to ze mialam korzystanijszy abonament to powiedzialam ze ja wezme darmowe do niej minuty bo nie mam do kogos wziasc skoro

nie wiem czy to by zadziałało na moja mame :-P .
Moze jak bede mama a ona babcia to cos zmieni - na lepsze :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2079 kari

kari
  • Użytkownik
  • 589 postów

Napisano 08 kwietnia 2011 - 09:25

Mam ochotę się zabić, mam dosyć tego ,że ciągle myślę ze ktoś jest na mnie zły choć tak nie jest nie wiem czemu tak mam , bardzo mnie to dręczy i nie pozwala mi się cieszyć z życia.
:-( :-( :-( :-( :-(
Jak myślisz, że potrafisz, lub myślisz, że nie potrafisz,zawsze masz racje!

#2080 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 08 kwietnia 2011 - 09:52

Mam ochotę się zabić

Po co takie ostre słowa.Nie lepiej spytać tej osoby,czy złości sie na Ciebie i za co?

bardzo mnie to dręczy i nie pozwala mi się cieszyć z życia.

Więcej optymizmu,mamy wiosnę,wszystko budzi sie do życia.A może zamiast myśleć o złych rzeczach to lepiej odświeżyć swoje zainteresowania i im poświęcić więcej czasu? ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych