Mam doła :(
#2061
Napisano 12 marca 2011 - 18:09
#2062
Napisano 12 marca 2011 - 18:13
I wiem, że jak ktoś coś takiego mówi/pisze to pierwsze co się myśli to "co ty tam możesz wiedzieć", albo "przecież ona ma życie usłane różami", "ale ona sie zawsze czepia" i wiele podobnych... Ale tak na prawdę... Pomyśl, czy tak do problemu podchodzą dorośli? Jesteś w domu, masz możliwość obserwowania jej reakcji na różne sytuacje, patrz, próbuj wywnioskować jaka reakcja z czym się wiąże, a w końcu sama nauczysz się jak z nią postępować. A jak wrócisz do Gdańska to normalnie, po ludzku - zadzwoń i powiedz, że tęsknisz pomimo kłótni, i przykro Ci, że tak spędziłyście ten czas razem, i że masz nadzieję, że następnym razem jak będziesz w domu znajdzie chwilę, żeby pójść na pizzę czy do restauracji na babskie ploty.
Poza tym, rozłąka na prawdę zmienia na plus, ale nie po tygodniu, czy po dwóch. Na wszystko trzeba czasu. Więc cierpliwości i nie daj się sprowokować.
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#2063
Napisano 12 marca 2011 - 19:47
wiecie co... niby mówią że taka wyprowadzka poprawia kontakty z rodzicami ... u mnie jednak jest na odwrót... wczoraj przyjechałam to matka nawet buzi nie otworzyła by i nie wyszła by się przywitac.. teraz wróciła z roboty i do mnie że mam spierd... z domu troche mnie nawyzywała a ja teraz siedzę i ryczę..Nic jej nie zrobiłam też dopiero co weszłam do domu.
Oj biedna jesteś, co mam ci doradzić hmm , ja bym pogadała z mamą dlaczego tak się zachowuje- na spokojnie.
tule cie biedna- żal mi ciebie.
#2065
Napisano 13 marca 2011 - 18:08
Mysle że rozmowa i jeszcze raz rozmowa z mama:) .
#2066
Napisano 14 marca 2011 - 07:43
Medal jak zwykle ma dwie strony, a prawda leży gdzieś po środku...
#2067
Napisano 14 marca 2011 - 13:19
#2068
Napisano 14 marca 2011 - 17:58
owszem ja bym posprzątała ale nie zapominajmy że mam jeszcze brata który jest śmierdzącym leniem siedzi non stop przed komputerem i nie potrafi sobie nawet skarpetek wyprac a najwięcej garów on znosi do kuchni ze swojego pokoju więc po jakiego H... ja mam za niego sprzątac?
Widzisz i właśnie o tym mówię... A dlaczego Twoja mama ma po nim sprzątać? A dlaczego przez wiele lat po Tobie sprzątała, prała Ci, prasowała, gotowała i nigdy nie powiedziała a po h.... ja mam Ci to robić? To wszystko działa w dwie strony. Nie staje po stronie Twojej mamy- nie w porządku, że odzywa się do Ciebie tak a nie inaczej. Ale myślę, że mogłabyś ją trochę odciążyć. Byłaś wystarczająco dorosła, żeby wyprowadzić się z domu, a nie umiesz jej pomóc? Posprzątać kilku talerzy? Wczuj się w jej sytuację...
#2069
Napisano 14 marca 2011 - 19:43
no niestety ja sobie moge to wyobrazic , znam kilka osob, ktore potrafia tak do swoich dzieci powiedziecBo ok, mama była na nią zła- jakoś nie mogę uwierzyć, że tak do niej powiedziała
relacje miedzy krowka a jej mama od dawna nie sa dobre o czym nie raz nam ona pisala , wiec jedna rozmowa tego nie naprawi , ale czasem dla swietego spokoju warto cos przemilczec , nie poruszac jakiegos tematu. krowka pisze , ze jej brat nic nie robi , wiec teraz jak krowki nie ma w domu to cale sprzatanie jest na glowie mamy , kiedys dzielia to z krowka , wiec kobieta jest jeszcze bardziej przemeczona.
ja oczywiscie jej nie bronie , nie trzymam niczyjej strony
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#2070
Napisano 18 marca 2011 - 13:09
Trzy razy dziennie to minium . A jak zdarzy sie raz dziennie mysle " czy aby wszystko ok'?
To jest męczące. ...Mam swoje zycie, swoje obowiazki. Do tego nie lubie gadać przez telefon ( wrrr) wole kontakt osobisty. Chciałabym zaznaczyc że u rodziców w odwiedziny jestem raz w tygodniu. Moga liczyć na mnie. A ja na nich. Oraz że próbowałam delikatnie dać mamie do zrozumienia że 1 telefon dziennie wystarczy...( obraziła sie )
Gdyby to chociaż dzowniła z pilna sprawa, ważna. Ale czasem sa to takie pierdoły że aż głowa boli.( np. że sasiadka coś tam coś tam)a ja nie znosze plotek.
Nie wiem...myśle że to efekt tego że nie odcieła nigdy tzw. pepowiny. Zawsze byłam jej córeczka. Chyba wazniejsza niż mąż. I to sie później odbija...dziecko wyfruwa z gniazda , rodzice zosataja sami...i nie wiedza co robić. Pewnie gdyby moja mama miała mase pasji, prace inaczej by było. Ale od lat zajmuje sie tylko domem.
Staram sie to wszystko zrozumieć. choć czasem stosuje wobec mnie szantaż . Ale jest wspaniała mama, której wiele zawdzieczam wiec nie raz biore głeboki oddech i ...przymykam oko.
Tylko czasem naprawde mam dość. I mam dość też ciagłego poczucia winy. Nawet teraz pisząc to je mam. Że może jestem wredna córka która nie rozumie mamy. Czy ja naprawde jestem złą córka ? czy tylko mi wydaje ?
Jeszcze chciałam dodać że jak mówiłam o tym znajomej to ona stwerdziła że " chcialaby aby jej mama tyle do niej dzwoniła bo jej matka sie nia ani jej dziecmi nie interesuje"
Jej słowa spowodowały że mam jeszcze wieksze wyrzuty sumiennie....
#2071
Napisano 18 marca 2011 - 18:52
#2072
Napisano 18 marca 2011 - 19:09
to najlepsze wyjście z sytuacji. Zresztą, sama masz taką masę zainteresowań, że na pewno którymś Mamę zainteresujeszA mamę spróbuj nakłonić do podjęcia jakiegoś hobby, by nie uważała dzwonienia do córki za największą rozrywkę dnia...
Daleko od siebie mieszkacie? może udałoby się wam zamienić rozmowy telefoniczne, na osobiste... taki typowo babski dzien - plątanie się po sklepach, kino, kawa czy jakaś wystawa... taka chwla tylko dla was na neutralnym gruncie.
Ja mam to szczęście, że w kwestii kontaktu mamy podobne spojrzenie na sprawę z Mamcią, więc jak siedziałam na drugim końcu Europy nie było problemu, zawsze się zgrywałyśmy, więc nie bardzo wiem co doradzic, bo nie mam doświadczenia. Ale na pewno nie wolno Ci myśleć, że jesteś złą córką. To Twoja Mama nie potrafi sobie zorganizować czasu i próbuje go zapełnić kontaktem z Tobą. A może to po prostu tęsknota za czasem, kiedy miała Cię pod ręką? Kiedyś w końcu zrozumie, że masz swoją rodzinę i wypośrodkuje te telefony, ale musi wiedzieć o tym, że Tobie taka ilość rozmów nie odpowiada. Nie masz się co czuć z tego powodu winna
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#2073
Napisano 19 marca 2011 - 07:56
tylko tak sie czasem czuje.Bo zaraz odzywa sie poczucie winy..myśle że tyle zawdzieczam rodzicom a tu ja mam kaprys i nie chce telefonów 3 razy w tygodniu. Już zreszta mama nazwała mnie przez to egoistka...Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .nie jesteś wyrodną córką
chyba bede musiała mamie jeszcze raz jakos to przedstawić..Znajdźcie kompromis
dobry pomysł, może to zadziała.ale perfidny sposób... ustalenia stałej godziny na rozmowy telefoniczne
nie, busem to jakieś 10 minut. Dlatego czasem mam nawet wyrzuty sumienia że nie jestem czesciej niż tylko raz w tyg.Daleko od siebie mieszkacie
chyba tak...bo czasem wspomina te czasy ze łzami w oczach. Ja to wszystko staram sie rozumieć, byłam dla niej najwazniejsza, byłam codzienie, a tu nagle jej ukochanej córki już nie ma każdego dnia.A może to po prostu tęsknota za czasem, kiedy miała Cię pod ręką
Spróbuje coś wymyśleć . Częściej jechać do mamy , cześciej iść z nia do kawiarni a telefon jeden na dzień. Max dwa o stałej porze.
Dzieki dziewczyny
#2074
Napisano 19 marca 2011 - 08:50
przecież takich rzeczy sęnie załatwia telefonicznie...Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#2075
Napisano 19 marca 2011 - 11:12
nie nie. Nie wyłaczyła sie dlatego że powiedziałam jej przez telefon iż nie chce by dzwoniła 3 razy w tygodniu. To nie temat na telefon. Na tyle rozumu to ja mam.Sajuri napisał/a:
Obraziła sie, wyłaczyła podczas rozmowy telefon .
przecież takich rzeczy sęnie załatwia telefonicznie
Sprawa dotyczyła czego innego . Nie byłam w stanie odebrać telefonu od niej. Wytłumaczyłam że jesli nie odbieram znaczy że jestem zajeta i aby poczekała aż odzwonie. I o to sie obraziła. Na pare godzin ale jednak
#2076
Napisano 19 marca 2011 - 13:05
Moja mama ma podobnie...Mało tego...jeszcze mi mówila że " chciałam Ci cos powiedzieć no ale jak nie odebrałas to Ci nie powiem "
Najgorsze jest to ze przez tydzien zarowno ja jak i moja mlodsza siostra jestesmy w krk, ale mama dzwonila tylko do mnie... zawsze wykrecala sie ze dzwoni do mnie bo Mloda ma chlopaka to ona nie wie czy sa razem w momencie kiedy chce zadzwonic czy nie...
W koncu raz jak poszlysmy razem zmieniac taryfe do operatora sieci to ze mialam korzystanijszy abonament to powiedzialam ze ja wezme darmowe do niej minuty bo nie mam do kogos wziasc skoro A. i tak ma kom w zagranicznej sieci, a ona niech sobie wezmie do cioci. Tym samym teraz to ja decyduje kiedy dzownie
#2077
Napisano 19 marca 2011 - 13:33
#2078
Napisano 19 marca 2011 - 15:30
nie wiem czy to by zadziałało na moja mameW koncu raz jak poszlysmy razem zmieniac taryfe do operatora sieci to ze mialam korzystanijszy abonament to powiedzialam ze ja wezme darmowe do niej minuty bo nie mam do kogos wziasc skoro
Moze jak bede mama a ona babcia to cos zmieni - na lepsze
#2079
Napisano 08 kwietnia 2011 - 09:25
#2080
Napisano 08 kwietnia 2011 - 09:52
Po co takie ostre słowa.Nie lepiej spytać tej osoby,czy złości sie na Ciebie i za co?Mam ochotę się zabić
Więcej optymizmu,mamy wiosnę,wszystko budzi sie do życia.A może zamiast myśleć o złych rzeczach to lepiej odświeżyć swoje zainteresowania i im poświęcić więcej czasu?bardzo mnie to dręczy i nie pozwala mi się cieszyć z życia.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Podpięty Temacik dla mam |
|
|
|
Mam Talent... |
|
|
|
Torba/plecak dla mamy z dzieckiem |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















