Mam doła :(
#2021
Napisano 04 marca 2011 - 14:09
Samej choroby sie nie boje jakoś. leczy sie ją bowiem w miare łatwo,
chociaż leczenie jest uciążliwe i samo w sobie szkodliwe. Tylko że starania o dziecko przeciagna sie w czasie. Leczenie podobno aby całkiem pozbyc sie kretków to jakies 3 miesiace.Zależy jak długo ( o ile ) choruje...
#2022
Napisano 04 marca 2011 - 14:27
A na pocieszenie- co się odwlecze to nie uciecze
#2023
Napisano 04 marca 2011 - 14:48
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#2024
Napisano 04 marca 2011 - 15:24
kieruje sie tym co powiedział lekarz. Jesli to jest bolerioza to choruje na nia conajmniej pól roku ...wie ci leczenie dłuższepo pierwsze dlaczego 3 miesiące
lekarz powiedział że własnie ze wzgledu na to że ciaze planuje..... lepiej narazie sie wstrzymać..poza tym... bierze sie wówczas antybiotyki, nie wiem jaki one maja wpływ na dziecko ...bede pytać jak pojade do Krakowa.nie stwierdzono NEGATYWNEGO wpływu boleriozy na ciąże czy zajście w nią
tak oczy owak - jak pisałam kolejny miesiac conajmniej do tyłu bede...
wizyte w Klinice mam na 15 marca
wiem...ale predzej sie zaraze np. brudnymi warzywami niż od swoich czystych kotów.Ale to znaczy, ze możesz zachorować na nią w ciąży
na bolerioze dał ( lekarz pierwszego kontatku ) - bo objawy miałam , natomiast na toksoplazmoze -skoro nie miałaś żadnych objawów to po co Ci ta lekarka dawała skierowania na te dwa badania??
elizabeth, dziekuje
No coż...teraz pozostaje mi czekać, nie martwić sie na zapas choc zwyczajnie MAM dość...
#2025
Napisano 04 marca 2011 - 15:46
zawsze jakas przeszkoda basz przeszkody stana czlowiekowi na drosze do jego szczescia.
Ja tez wierze w to , ze jeszcze z mezem doczekacie sie dzidzi
W pozytywnym mysleniu siła.
#2026
Napisano 04 marca 2011 - 17:26
czytałam ze bywa przyczyna poronien , tylko sporo kobiet o tym nie wie i tłumaczy sobie ze ciaza byla słaba itp i koniec tematu.
powiedz sobie ,ze im wiecej badan zrobisz tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze urodzisz zdrowe dziecko i niebedziesz sobie nic zarzucac ze cos zanidbałas.
wiec ze to irytujace ze tak odsuwac w czasie trzeba to staranie , ale spokojnie dorobisz sie duuuzej gromadki cudownych pociech.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#2027
Napisano 04 marca 2011 - 17:34
sajuri jak spojrzysz w ksiazeczke ciazy to tam jest wsrod badan toksoplazmoza , wiec jest wazna
magdaaaaa, tak, tylko, co to badanie daje przed ciążą? Wiesz, że miałaś, albo nie. Jak miałaś to ok, jak nie- gorzej. To badanie robi się NA POCZĄTKU CIĄŻY, a nie przed
Chyba, ze ta lekarka chce teraz odwalić wszystko łącznie z glukozą, a potem w ciąży będzie tylko USG robić
#2028
Napisano 04 marca 2011 - 18:33
wiesz...badanie które robiłam od siebie to na rózyczke no i cytologia, na tokso i bolerioze dał lekarz.powiedz sobie ,ze im wiecej badan zrobisz tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze urodzisz zdrowe dziecko i niebedziesz sobie nic zarzucac ze cos zanidbałas.
Ja sama bardzo bym chciałam zanim zaczne sie starac wiedziec że " wszystko gra" bo wystarczy mi ze mam chorobe jaka mam i tu już jest lęk...jest i bedzie.
Mam znajoma co ma ta chorobe co ja to sama od siebie przed zajsciem w ciaze robiła mase badan.
bardzo irytujace. I meczace. Zwyczajnie czasem mam ochote siaść i poryczeć. Powiedziec głosno : mam dość. Ale zaciskam zeby i do przodu..Ale i tak mam pytania typu : czemu inne kobiety nie maja tylu problemów co ja ?wiec ze to irytujace ze tak odsuwac w czasie trzeba to staranie , ale spokojnie dorobisz sie duuuzej gromadki cudownych pociech
moze to że jesli wyszłoby że jest toksoplazmoza to sie ja wyleczy ? przed ciaza ?tak, tylko, co to badanie daje przed ciążą?
albo i wcale nie ma objawów.bo to wygląda jak przeziębienie
no własnie słyszałam że 6 miesiac ciazy i przed porodem...więc i tak prawdopodobnie na początku ciąży będzie musiała powtórzyć A prawdopodobnie i potem
nie wiem ...nie znam jej toku myslenia.. a co do usg ...znajoma bedac w ciazy chodziła na wizyty do lekarza na kase chorych...usg robiła sobie prywatnieChyba, ze ta lekarka chce teraz odwalić wszystko łącznie z glukozą, a potem w ciąży będzie tylko USG robić
(Akurat ginka prywatnie mam swietnego.)
dzieki dziewczyny za dobre slowo. Jakos to bedzie - musi być.
#2029
Napisano 04 marca 2011 - 18:57
#2030
Napisano 04 marca 2011 - 19:01
mysle ze nic nie kreciprostu coś kręci
a u Ciebie buzuja hormony...
stad irytacjajestem wymęczona posprzątałam dom spakowałam się i czekam tyle godzin..
#2031
Napisano 04 marca 2011 - 19:07
mysle ze nic nie kreci
Z tym to nie wiem właśnie
a u Ciebie buzuja hormony... do tego
To prawda i dlatego płaczem wybuchłam..
stad irytacja
Pewnie masz rację bo czekam i się doczekać nie mogę.. a tak w ogóle to nie wiadomo czy się doczekam.. bo robotnicy przecież mają inne auta i wzięli nasz po 1 i do tej pory no to coś jest nie tak naglę się teraz obejrzeli że część zgubili.. dziwne
#2032
Napisano 04 marca 2011 - 19:08
oj tak czlowiek bezsilny czasem ma ochote ryczec .wiem , ze jest ci ciezkomeczace. Zwyczajnie czasem mam ochote siaść i poryczeć. Powiedziec głosno : mam dość. Ale zaciskam zeby i do przodu..Ale i tak mam pytania typu : czemu inne kobiety nie maja tylu problemów co ja ?
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#2033
Napisano 04 marca 2011 - 19:11
a czesto tak robi ?? ja nadal jednak mysle że wszystko jest okbo dzwoni i mówi że zaraz będzie i nagle mija nie cała chwila i mówi że za godzinę... trochę to dziwne..
tak , wiem..ludzie miewaja gorsze tragedie
z checiaspokojnie jeszcze sobie pomarudzisz na bole kregosłupa , nieprzespane noce itp
#2034
Napisano 04 marca 2011 - 19:15
a czesto tak robi ??
Często...
No i znów zadzwonił że się temu koledze auto zepsuło.. że przyjechał drugi i z nim jedzie.. ja już nie mam siły
#2035
Napisano 05 marca 2011 - 14:04
#2036
Napisano 05 marca 2011 - 14:15
Agateczka,kobiety mają czasami takie przeczucie,że druga osoba coś kręci.
W porządku tylko, że na podstawie przeczucia trudno przeprowadzać poważne rozmowy. Albo się boczyć i fochować- biedny facet może mieć czyste sumienie, a tu go wałkują nie wiadomo o co
Agateczkaa, trochę zaufania, mniej nerwów, i naprawdę- spokojnie
#2037
Napisano 05 marca 2011 - 14:18
a mi sie wydaje ze to jednak wyobraźnia TWoja...że kręci
i jak pisze Marzycielka24,
trochę zaufania, mniej nerwów, i naprawdę- spokojnie
#2038
Napisano 05 marca 2011 - 14:24
A dlaczego nie?.Otwarcie się mówi jakie ma sie podejrzenia,co nas boli,lub niepokoi.W porządku tylko, że na podstawie przeczucia trudno przeprowadzać poważne rozmowy.
#2039
Napisano 05 marca 2011 - 19:14
Nic mnie nie cieszy . A jak już to robię to na siłę.
#2040
Napisano 05 marca 2011 - 19:20
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Podpięty Temacik dla mam |
|
|
|
Mam Talent... |
|
|
|
Torba/plecak dla mamy z dzieckiem |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














