Mam doła :(
#2081
Napisano 08 kwietnia 2011 - 11:04
#2082
Napisano 28 kwietnia 2011 - 13:57
Jestem tak strasznie wściekły! Nie potrafię uwierzyć w to, że nie ma juz Artura...
Jeszcze wczoraj z nim gadałem, śmialiśmy się i żartowaliśmy! Mówił mi o tym wypadzie, tej felernej podróży. Wziął wolne w pracy, zazdrościłem mu, że spędzi weekend majowy z rodziną.
Tyle obrazów się przewija przed oczami, wspomnienia atakują, nie można powstrzymać emocji...
Nie do opisania...

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#2083
Napisano 28 kwietnia 2011 - 14:02
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#2084
Napisano 28 kwietnia 2011 - 14:10
We mnie jest taki początkowy szok jeszcze, musze zacząć myślec racjonalnie i pomóc im na tyle na ile się da.
Ciężko...
Dostałem smsa o treści: "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są - dobrze im jest, że odeszli po to by żyć i tym razem będą żyć wiecznie..." i się poryczałem.
Nie ma cholernej sprawiedliwości na tym świecie!

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#2085
Napisano 28 kwietnia 2011 - 17:09
Nigdy nie byłoNie ma cholernej sprawiedliwości na tym świecie!
Przykro mi z powodu przyjaciela, naprawdę przykro. Trzymaj się harry.... Może teraz wydać Ci się to frazesem, ale czas naprawdę leczy rany. Nie mogę napisać, że nie będziesz za nim tęsknił, bo to nieprawda, ale na pewno nie będzie to tak bolesne jak teraz. Wspominaj tylko te dobre chwile
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#2086
Napisano 28 kwietnia 2011 - 19:29
#2088
Napisano 28 kwietnia 2011 - 20:27
Ogarnąłem się.
Mam nadzieję...zas naprawdę leczy rany

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#2089
Napisano 28 kwietnia 2011 - 22:12
Rozumiem was, trzymaj się kochany. Nigdy nie było sprawiedliwości ale trzeba żyć dalej, nie upadać.
Nie marudzisz nam.
#2090
Napisano 29 kwietnia 2011 - 08:46
Przykro mi
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#2091
Napisano 29 kwietnia 2011 - 08:51
Trudno cos komus doradzic, napisac w takiej sytuacji.. Wiem ze wówczas dobrze gdy ktos jest obok.
Jak w takich momentach sprawdzaja sie słowa : uczmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza..
#2092
Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:16
Chyba po części mi się udało... Od rana działam na pełnych obrotach i tyle nie myślę.a na razie musisz starać się wziąć w garść
To prawda, ale tak szczerze powiedziawszy to nie mam z kim pogadać, z nikim, kogo ta śmierć bezpośrednio by nie dotknęła w jakiś sposób. A chyba czegoś takiego mi trzeba.Wiem ze wówczas dobrze gdy ktos jest obok.
Staram się to zrozumieć i pogodzić się z tym, bo im szybciej tym lepiej, czasu nie cofnę, nic się nie zmieni.
Strasznie mi żal żony Artura... Od wczoraj jest na prochach bo inaczej nie dałaby rady. Straciła męża i ojca. Tak na prawdę żaden z nas, przyjaciół Artura nie jest w stanie jej pomóc, została sama i to strasznie ją uderzyło. Gadałem z nią dziś przez telefon i ona jutra sobie nie wyobraża...
Staramy się z Kamilą, żeby atmosfera u nas była lepsza ze względu na małego Pawełka. Patrząc w jego oczka widzę oczy Artura i łapię się na tym, że się po prostu w nie gapię i gapię nosząc go na rękach.
Mam nadzieję, że czas jakoś te rany na prawdę wyleczy, bo trzeba się pozbierać dla niego.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#2093
Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:49
wiec pisz tutaj. Jesli Ci to pomagaale tak szczerze powiedziawszy to nie mam z kim pogadać, z nikim, kogo ta śmierć bezpośrednio by nie dotknęła w jakiś sposób. A chyba czegoś takiego mi trzeba.
a moze niczego nie poganiaj ?bo im szybciej tym lepiej
na wszystko trzeba czasu
strasznie jej wspołczuje.. dwie bliskie osoby , jednie co mozna to byc i pomoc przy np. dzieckuStrasznie mi żal żony Artura... Od wczoraj jest na prochach bo inaczej nie dałaby rady. Straciła męża i ojca. Tak na prawdę żaden z nas, przyjaciół Artura nie jest w stanie jej pomóc, została sama i to strasznie ją uderzyło. Gadałem z nią dziś przez telefon i ona jutra sobie nie wyobraża...
i dla Artura. Mysle że chcialby tego.bo trzeba się pozbierać dla niego
#2094
Napisano 29 kwietnia 2011 - 10:19
Sam nie wiem... Może trochę.Jesli Ci to pomaga
Zajmujemy się małym bo tam nikt nie ma do tego głowy, nikt z rodziny.i pomoc przy np. dziecku
Staram się pomóc przy organizacji pogrzebu więc od rana gdzieś jeżdżę i coś załatwiam...
Za chwilę kwiaciarnia i policja... Faktem jest, że zginęli z winy kierowcy, który wyprzedzał, on sam przeżył ale jest w ciężkim stanie w szpitalu. Widziałem wczoraj samochód Artura.. nie mieli szans
Nie pozwoliliśmy Magdzie zobaczyć Artura, niech ma przed oczami tego uśmiechniętego faceta, którego pokochała, wczoraj bardzo chciała, dziś przyznała nam rację. Dostała obrączkę, telefon i portfel... tyle zostało.

www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy
#2095
Napisano 29 kwietnia 2011 - 10:45
smutne... pare rzeczy i wspomnienia....Dostała obrączkę, telefon i portfel... tyle zostało
Ale ma dziecko. A to da jej siłe.
#2096
Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:08
Wciąż mam mętlik czy Gdańsk czy Szczecin on ciągle chce żebym mieszkała tam z nim...a ja nie chce bo tu mam rodzinę mimo tego że czasami są kłótnie itp. to jednak ciężko mi opuścić dom i żyć jak by nigdy nic... dostałam propozycje pracy to oczywiście wielkie ALE bo ja powinnam mieszkać z nim tam w Gdańsku i tam szukać pracy ale nie ważne jest to że ja nie chce... tam muszę szukać a tu mam od zaraz od razu..W dodatku denerwuje mnie to że zachowuje się jak stary maleńki ... jest za poważny jak na swój wiek i cięzko mi przez to z nim sie momentami dogadać...
Jeja ja nie jestem w ogóle stworzona do związków ...przestałam juz dawno to traktować poważnie...Ja nie wiem dlaczego na początku jak on był w tym wojsku to te 3 miesiace wytrzymałam bez problemu , czekałam , liczyłam dni do nastepnego spotkania byłam zakochana do szaleństwa a teraz owszem kocham go ale denerwuje mnie strasznie może błędem była decyzja o zamieszkaniu razem
Ja żyję w takim stresie... w takich nerwach że nie mogę spać po nocach zasypiam późno i budzę się przynajmniej 2 razy w nocy i w dodatku wstaje 7-9 rano z oczami w pół otwartymi i co dzień mam coraz bardziej widoczne sińce pod oczami nawet mi się nie chce jeść ani nic...
W dodatku cały ten wyjazd do Niemiec ostatni był koszmarem...to też mi nie daje w nocy spać spinam się z nerwów przez sen i budzę się ze skurczami bolesnymi...
Mogłabym tak pisać i pisać... nie mam nawet pomysłu jak się wyciszyć , zrelaksować, jakie decyzje podjąć...
Jak w końcu się wyspać... chce mi się płakac
#2097
Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:29
Sama doszłaś do tego, że mieszkanie w Gdańsku Ci nie odpowiada i nie zwalałabym na to, że tu masz rodzinę, tylko raczej na to, że nie ogarniałaś dorosłego życia
I nikt Ci nie każe się podporządkowywać. Ty decydujesz o swoim życiu i skoro uważasz, że takie Ci nie odpowiada, to zrób z tym coś.
Może zmień stan na wolny, przyjmij pracę w Szczecinie? Może to Ci przyniesie jakieś zadowolenie?
#2098
Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:30
jak się razem mieszka ze sobą. Zawsze znajdzie się jakieś "ale".
Nie ma co sobie zdrowia psuć. Skoro masz to tak przeżywać i nie sypiać po nocach to może rzeczywiście wróć do domu do rodziców. Tam odpoczniesz nabierzesz do tego wszystkiego dystansu, a jemu może da to do myślenia
#2099
Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:35
Elodi, widocznie taka prawda że nie dorosłam... i nie musze jeszcze dorastać do tego bo mam 19 lat a nie 30... na takie decyzje przyjdzie czas jeszcze i nie uważam bym była gorsza bo nie dojrzałam do tego...
Chcę pracować sama dla siebie na siebie i mieć dla siebie ... nie mam ochoty się tłumaczyć nikomu(poza rodzicami) co robię , gdzie idę , dlaczego wydałam tyle a nie tyle...
[ Dodano: 2011-04-30, 00:36 ]
monia66, ja siedząc w domu czuje sie rozdarta... zdołowana
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Prezent dla mamy |
|
|
|
Podpięty Temacik dla mam |
|
|
|
Mam Talent... |
|
|
|
Torba/plecak dla mamy z dzieckiem |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

















