Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mam doła :(


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2238 odpowiedzi w tym temacie

#2081 kari

kari
  • Użytkownik
  • 589 postów

Napisano 08 kwietnia 2011 - 11:04

Masz racje, to nic nie da jak będę się dołować, muszę sie zając czymś fajnym i przestać myśleć.
Jak myślisz, że potrafisz, lub myślisz, że nie potrafisz,zawsze masz racje!

#2082 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 13:57

Już dwa razy próbowałem wyjść z domu... nie potrafię.

Jestem tak strasznie wściekły! Nie potrafię uwierzyć w to, że nie ma juz Artura...
Jeszcze wczoraj z nim gadałem, śmialiśmy się i żartowaliśmy! Mówił mi o tym wypadzie, tej felernej podróży. Wziął wolne w pracy, zazdrościłem mu, że spędzi weekend majowy z rodziną.

Tyle obrazów się przewija przed oczami, wspomnienia atakują, nie można powstrzymać emocji...

Nie do opisania...
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#2083 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 14:02

Harry w takim momencie żadne słowa nie pomogą niestety... Musisz się sam z tym upora, życie jest niesprawiedliwe... Ale trzymaj się mocno, bo w tym momencie żona przyjaciela i jego dzieciaczek potrzebują najbardziej wsparcia.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#2084 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 14:10

Słowa nic nie dają masz rację...
We mnie jest taki początkowy szok jeszcze, musze zacząć myślec racjonalnie i pomóc im na tyle na ile się da.

Ciężko...

Dostałem smsa o treści: "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są - dobrze im jest, że odeszli po to by żyć i tym razem będą żyć wiecznie..." i się poryczałem.

Nie ma cholernej sprawiedliwości na tym świecie!
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#2085 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 17:09

Nie ma cholernej sprawiedliwości na tym świecie!

Nigdy nie było <bezradny></span> Ale tak to już jest na świecie...

Przykro mi z powodu przyjaciela, naprawdę przykro. Trzymaj się harry.... Może teraz wydać Ci się to frazesem, ale czas naprawdę leczy rany. Nie mogę napisać, że nie będziesz za nim tęsknił, bo to nieprawda, ale na pewno nie będzie to tak bolesne jak teraz. Wspominaj tylko te dobre chwile
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#2086 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 19:29

Parę miesięcy temu mojej koleżance umarł ojciec. Strasznie to przeszła, bardziej zamknęła się w sobie niż płakała... Ale teraz już jest ok i to jest piękne, że rozpacz kiedyś mija i wychodzi słoneczko zza chmur :-)

#2087 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 19:45

harry84, strasznie mi przykro, wyobrażam sobie co czujesz. Co czuje jego żona nawet nie chcę myśleć, bo bym się poryczała od razu :-( trzymaj się jakoś ;*
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#2088 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 20:27

Dzięki dziewczyny już nie marudzę.

Ogarnąłem się.

zas naprawdę leczy rany

Mam nadzieję...
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#2089 kari

kari
  • Użytkownik
  • 589 postów

Napisano 28 kwietnia 2011 - 22:12

harry84, bardzo jest mi przykro z tego co się stało.
Rozumiem was, trzymaj się kochany. Nigdy nie było sprawiedliwości ale trzeba żyć dalej, nie upadać.
Nie marudzisz nam.
:*
Jak myślisz, że potrafisz, lub myślisz, że nie potrafisz,zawsze masz racje!

#2090 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 08:46

harry84, tak jak dziewczyny mówią - czas leczy rany, a na razie musisz starać się wziąć w garść ze względu na żonę Twojego przyjaciela i ich dziecko. Na pewno będą potrzebowali pomocy.
Przykro mi <przytul></span>

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#2091 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 08:51

Hary wiem jak boli strata bliskiej osoby. I wiem tez ze czas leczy rany.
Trudno cos komus doradzic, napisac w takiej sytuacji.. Wiem ze wówczas dobrze gdy ktos jest obok.

Jak w takich momentach sprawdzaja sie słowa : uczmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza..
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2092 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:16

a na razie musisz starać się wziąć w garść

Chyba po części mi się udało... Od rana działam na pełnych obrotach i tyle nie myślę.

Wiem ze wówczas dobrze gdy ktos jest obok.

To prawda, ale tak szczerze powiedziawszy to nie mam z kim pogadać, z nikim, kogo ta śmierć bezpośrednio by nie dotknęła w jakiś sposób. A chyba czegoś takiego mi trzeba.

Staram się to zrozumieć i pogodzić się z tym, bo im szybciej tym lepiej, czasu nie cofnę, nic się nie zmieni.

Strasznie mi żal żony Artura... Od wczoraj jest na prochach bo inaczej nie dałaby rady. Straciła męża i ojca. Tak na prawdę żaden z nas, przyjaciół Artura nie jest w stanie jej pomóc, została sama i to strasznie ją uderzyło. Gadałem z nią dziś przez telefon i ona jutra sobie nie wyobraża...

Staramy się z Kamilą, żeby atmosfera u nas była lepsza ze względu na małego Pawełka. Patrząc w jego oczka widzę oczy Artura i łapię się na tym, że się po prostu w nie gapię i gapię nosząc go na rękach.
Mam nadzieję, że czas jakoś te rany na prawdę wyleczy, bo trzeba się pozbierać dla niego.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#2093 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 09:49

ale tak szczerze powiedziawszy to nie mam z kim pogadać, z nikim, kogo ta śmierć bezpośrednio by nie dotknęła w jakiś sposób. A chyba czegoś takiego mi trzeba.

wiec pisz tutaj. Jesli Ci to pomaga

bo im szybciej tym lepiej

a moze niczego nie poganiaj ?
na wszystko trzeba czasu

Strasznie mi żal żony Artura... Od wczoraj jest na prochach bo inaczej nie dałaby rady. Straciła męża i ojca. Tak na prawdę żaden z nas, przyjaciół Artura nie jest w stanie jej pomóc, została sama i to strasznie ją uderzyło. Gadałem z nią dziś przez telefon i ona jutra sobie nie wyobraża...

strasznie jej wspołczuje.. dwie bliskie osoby , jednie co mozna to byc i pomoc przy np. dziecku

bo trzeba się pozbierać dla niego

i dla Artura. Mysle że chcialby tego.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2094 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 10:19

Jesli Ci to pomaga

Sam nie wiem... Może trochę.

i pomoc przy np. dziecku

Zajmujemy się małym bo tam nikt nie ma do tego głowy, nikt z rodziny.
Staram się pomóc przy organizacji pogrzebu więc od rana gdzieś jeżdżę i coś załatwiam...
Za chwilę kwiaciarnia i policja... Faktem jest, że zginęli z winy kierowcy, który wyprzedzał, on sam przeżył ale jest w ciężkim stanie w szpitalu. Widziałem wczoraj samochód Artura.. nie mieli szans :-/ Po zderzeniu przekoziołkowali jeszcze tak, że wylądowali na dachu, auto dosłownie się poskładało. Została jedna wielka kupa złomu.
Nie pozwoliliśmy Magdzie zobaczyć Artura, niech ma przed oczami tego uśmiechniętego faceta, którego pokochała, wczoraj bardzo chciała, dziś przyznała nam rację. Dostała obrączkę, telefon i portfel... tyle zostało.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#2095 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 10:45

Dostała obrączkę, telefon i portfel... tyle zostało

smutne... pare rzeczy i wspomnienia....
Ale ma dziecko. A to da jej siłe.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2096 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:08

wiecie co.. ja sie ostatnio czuje rozdarta... czuje że nie mam własnego życia , wszystko na co mam ochote musi kończyć się awanturami z K. Nie mogę iść na balety bo on nie pojmuje tego że chcę iść sama , że chcę iść się wyluzować ...
Wciąż mam mętlik czy Gdańsk czy Szczecin on ciągle chce żebym mieszkała tam z nim...a ja nie chce bo tu mam rodzinę mimo tego że czasami są kłótnie itp. to jednak ciężko mi opuścić dom i żyć jak by nigdy nic... dostałam propozycje pracy to oczywiście wielkie ALE bo ja powinnam mieszkać z nim tam w Gdańsku i tam szukać pracy ale nie ważne jest to że ja nie chce... tam muszę szukać a tu mam od zaraz od razu..W dodatku denerwuje mnie to że zachowuje się jak stary maleńki ... jest za poważny jak na swój wiek i cięzko mi przez to z nim sie momentami dogadać...
Jeja ja nie jestem w ogóle stworzona do związków ...przestałam juz dawno to traktować poważnie...Ja nie wiem dlaczego na początku jak on był w tym wojsku to te 3 miesiace wytrzymałam bez problemu , czekałam , liczyłam dni do nastepnego spotkania byłam zakochana do szaleństwa a teraz owszem kocham go ale denerwuje mnie strasznie może błędem była decyzja o zamieszkaniu razem :/
Ja żyję w takim stresie... w takich nerwach że nie mogę spać po nocach zasypiam późno i budzę się przynajmniej 2 razy w nocy i w dodatku wstaje 7-9 rano z oczami w pół otwartymi i co dzień mam coraz bardziej widoczne sińce pod oczami nawet mi się nie chce jeść ani nic...
W dodatku cały ten wyjazd do Niemiec ostatni był koszmarem...to też mi nie daje w nocy spać spinam się z nerwów przez sen i budzę się ze skurczami bolesnymi...
Mogłabym tak pisać i pisać... nie mam nawet pomysłu jak się wyciszyć , zrelaksować, jakie decyzje podjąć...
Jak w końcu się wyspać... chce mi się płakac :(

#2097 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:29

krowka17, macie inne priorytety. Co innego jest dla niego ważne, co innego jest dla Ciebie ważne. Jednym słowem wg mnie nie dorosłaś do poważnych związków, chcesz sie bawić, chcesz poznawać nowych ludzi, facetów, ale nie na poważnie- ok, ja to rozumiem, ale w takim razie, co Ty robisz z tym kolesiem? ;)

Sama doszłaś do tego, że mieszkanie w Gdańsku Ci nie odpowiada i nie zwalałabym na to, że tu masz rodzinę, tylko raczej na to, że nie ogarniałaś dorosłego życia ;) Nie mówię tego złośliwie. Po prostu jeśli nie czujesz się coś psychicznie gotowa, to się w to nie pakuj. Po co robić krzywdę sobie i innym ludziom.

I nikt Ci nie każe się podporządkowywać. Ty decydujesz o swoim życiu i skoro uważasz, że takie Ci nie odpowiada, to zrób z tym coś.

Może zmień stan na wolny, przyjmij pracę w Szczecinie? Może to Ci przyniesie jakieś zadowolenie? ;)

#2098 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:30

krowka17 to może lepiej sie wyprowadź od niego zamiast się tak męczyć. Wróc do domu do rodziców. Niech on sobie tak samo to wszystko przemysli. Nie powinien się tak zachowywać. Sama zaczęłaś się przekonywać że nie ma tak pięknie i kolorowo
jak się razem mieszka ze sobą. Zawsze znajdzie się jakieś "ale".
Nie ma co sobie zdrowia psuć. Skoro masz to tak przeżywać i nie sypiać po nocach to może rzeczywiście wróć do domu do rodziców. Tam odpoczniesz nabierzesz do tego wszystkiego dystansu, a jemu może da to do myślenia

201407101662.png


#2099 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:35

monia66, ja caly czas jestem u rodzicow teraz tez...ale on ciagle zebym z nim zamieszkala i co ja mam znow sie meczyc z jego rodzicami ?

Elodi, widocznie taka prawda że nie dorosłam... i nie musze jeszcze dorastać do tego bo mam 19 lat a nie 30... na takie decyzje przyjdzie czas jeszcze i nie uważam bym była gorsza bo nie dojrzałam do tego...
Chcę pracować sama dla siebie na siebie i mieć dla siebie ... nie mam ochoty się tłumaczyć nikomu(poza rodzicami) co robię , gdzie idę , dlaczego wydałam tyle a nie tyle...

[ Dodano: 2011-04-30, 00:36 ]
monia66, ja siedząc w domu czuje sie rozdarta... zdołowana

#2100 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 29 kwietnia 2011 - 23:37

monia66, krówka już od pewnego czasu jest w domu rodzinnym ;-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych