problemy w związkach
#1941
Napisano 20 maja 2008 - 19:58
#1942
Napisano 20 maja 2008 - 20:01
jak dobrze ze niejestem w zadnym zwiazku stalym
#1943
Napisano 20 maja 2008 - 20:02
który wiekowo ma ułozony charakter
no właśnie,z tego róneiż powodu pewnych rzeczy nie zmieni, na bank, nie wierz w cuda
Jaro, pogaduchy mają ponad 1000
#1944
Napisano 20 maja 2008 - 20:03
#1945
Napisano 20 maja 2008 - 20:40
Jestem zalamana...
#1946
Guest_Kociak_*
Napisano 21 maja 2008 - 06:19
a co on w zasadzie powiedział? bo rozumiem, że to on zakończył Wasz związek?Jak mam GO odzyskac? Nie moge go stracic...
A może to lepiej....wiem, że to brzmi teraz bezsensownie, ale może faktycznie jego uczucie nie jest już takie wielkie jak na początku...przestał się starać, nie chciał rozmawiać o problemach, a teraz zakańcza związek...
Porozmawialiście szczerze z jakiego dokładnie powodu się rozstajecie i czy nie ma żadnych szans, żebyście oboje popracowali nad Waszym związkiem i próbowali go ratować?
Głowa do góry
#1948
Napisano 21 maja 2008 - 08:51
Ale to juz bez znaczenia. Nie chce z nikim byc. Skoro mozna stracic milosc przez glupote to nie warto jej szukac...
#1950
Napisano 21 maja 2008 - 10:56
Mirabelka_22 sądzę, że powinniście porozmawiać. Mimo wszystko- jeśli się kochacie...
#1951
Napisano 21 maja 2008 - 11:59
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
Przeraza mnie ta pustka......... zyje i nie widze sensu tego ze oddycham...... rano wstaje i nie wiem po co ..........
Strasznie za nim tesknie
Przedtem jak nie widzialam go dobe to mnie juz nosilo....... rozmawialam z nim bardzo czesto przez telefon......... kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec............ i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#1952
Napisano 21 maja 2008 - 12:18
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic.....
nieprawda, nie jestes sama. Spojrz tu, zobacz ile osób jest z Toba i wierzy w Ciebie
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego.........
Nie wolno ! jeszcze raz napiszę, Ty jestes w tej w tej historii najwazniejsza, to Ciebie spotkało, on wiedział, że tak może być. I nie wiem dlaczego pomyslałaś , że warto cos takiego zrobić, przecież swiat sie nie zawalił, tylko jego mala cząstka, ważna, ale mała
Trzymaj sie dziewczyno, a jak znów przyjdą do głowy głupoty, to od razu pisz
#1953
Napisano 21 maja 2008 - 12:23
staraj sie zajmowac czymkolwiek,znajduj sobie zajecia,nawet takie ktore wydaje ci sie zupelnie bezsensowne,poukladaj w szafie,pomaluj paznokcie,rob cokolwiek zeby tylko nie usiasc bezczynnie i nie zaczac myslec,ze nie dajesz rady.Dasz rade kochana, wierze w to bo juz pokazalas nam tutaj na forum,ze dajesz sobie radeZajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
napewno nie zostalas sama,napewno masz jeszcze rodzine i przyjaciol i tak jak zylas zanim go poznalas,tak samo bedziesz umiala zyc bez niego.Wiem,ze latwo sie mowi takie rzeczy,ale mysle ze sa one wykonalne i wierze,ze ty wygrasz ta walke o siebie.Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
moze sprobuj pomyslec o tym jak spedzalas czas zanim byliscie razem :? Katti nie zalamuj sie,pisz tu nam o wszystkim, podziel sie z nami kazda swoja mysla a mi sprobujemy chociaz slowami dodac ci sil.Trzymaj sie.kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec...
#1954
Napisano 21 maja 2008 - 13:37
Jestem z Toba...
#1955
Napisano 21 maja 2008 - 14:16
Tak jest łatwioej, przelać to chociażby na monitor
Sytuacja jest bardzo ciężka ale nie trzeba się załamywac, również z dnia na dzień może go wypuszczą skoro twierdzi że jest niewinny.
Może to tylko chwilowe zatrzymanie, też znam osobę która siedziała 4,5 tygodnia tylko dlatego że była podejrzana i na sprawe czekała w areszcie a pozniej wypuszła na wolność i po sprawie, po kłopocie.
Może i u Was znów niedługo wszystko się ułoży!
#1956
Napisano 21 maja 2008 - 15:06
Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....
Nie jesteś sama, masz rodziców, pracę i nas!
Strasznie za nim tesknie
Kocham Go........
Jeśli na prawdę Ci na nim nadal zależy, to poczekaj na niego, ale widząc się z nim ponownie, jeśli oczywiście będziesz chciała iść do niego na widzenie, to musisz wyraźnie dać mu do zrozumienia, że będziecie nadal razem ale warunek jest jeden.. zaczyna uczciwe życie.. jakby nie patrzeć każdy ma prawo do tego, aby naprawić wszystko, więc jeśli Twoje serce nadal Ci mówi, że go kochasz, to tak jak mówię, musisz tak postąpić..mam nadzieję i nawet tego Ci życzę, aby tym razem rzeczywiście się poprawił i był lepszym partnerem no i nie takim egoistą jak jest do tej pory!
Nie radze sobie..... nawet prochy nie potrafia ukoic w polowie mojego bolu.........
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut
Wiem jakie to jest ciężkie, ale musisz być silna, ja w Ciebie wierzę i wiem, że dasz sobie radę, będzie dobrze, zobaczysz!
i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy
Tak jak napisałam wyżej, mogą te piękne dni wrócić.. tylko to Ty musisz przedstawić mu warunki.. i albo dostosuje się do nich albo nara! myślę, że jak naprawdę Cię kocha, to na pewno się na nie zgodzi.. i wierzę, że długo nie będzie siedział... mordercy wychodzą już po 4 latach na wolność, a co dopiero tacy, że tak napiszę "drobni przestępcy"
W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie
Nie rób nam tego, to raz a dwa! pomyśl o rodzicach! oni tego by nie przeżyli!
Katti kochana, dasz radę jesteś silną, kobietą, młodą dziewczyną, ułożysz to życie zobaczysz, może teraz masz mieć pod górkę, po to, aby potem mieć już tylko z górki.. i mieć cudowne pełne szczęście życie.. więc głowa do góry, będzie dobrze! nie poddawaj się i tak jak napisałam, wszystko teraz zależy od Ciebie, czy chcesz być z nim, mimo wszystko i dać mu jeszcze jedną szansę na poprawę, czy wolisz przeciąć tę pępowinę i zacząć żyć od nowa u boku innego kawalera.. masz na wszystko czas! więc spokojnie wszystko przemyśl!!!
I pamiętaj nie jesteś sama!!!
#1957
Napisano 21 maja 2008 - 15:26
Poprostu nie radze sobie z myslami....... z tym wszystkim......... przeroslo mnie to wszystko......
To nie jest tak ze po widzeniu zrobilo mi sie gorzej.... po widzeniu poczulam wlasnie dziwna ulge ........
Poprostu brakuje mi go na kazdym kroku..........
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#1958
Napisano 21 maja 2008 - 15:30
nie doradze Ci nic...ani nic sensownego nie napisze
sama stoje nad przepaścią i myśle, czy wskoczyć do niej..
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#1959
Napisano 21 maja 2008 - 15:59
Przez palce leci czas
Zimny koc
Papieros dawno zgasł
I wiem, że los nie wart nawet grosza
Więc czekam po blady świt
Na tych kilka słów
Weź się w garść, wytrzyj łzy...
Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
Wystarczał mały gest, wystarczał gest
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I wszystko miało sens
Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
A dzisiaj tak jak sen skończyło się
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I gdzie to wszystko jest...
"
#1960
Napisano 21 maja 2008 - 16:30
sama stoje nad przepaścią i myśle, czy wskoczyć do niej..
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty











