Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1941 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 20 maja 2008 - 19:58

ok. tak bede trzymac

#1942 Jaro

Jaro
  • Użytkownik
  • 153 postów

Napisano 20 maja 2008 - 20:01

patrze tak na ten caly dzial "problemy w zwiazkach" i zauwazam ze jest to dzial ktory ma praktycznie najwiecej stron na tym forum...Az 125,troche przykre to nasze zycie...

jak dobrze ze niejestem w zadnym zwiazku stalym :)
http://hellsing666.w...xeJ8E8G/bleach1

film obrazujacy mnie w pewnym sensie... :)

#1943 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 20 maja 2008 - 20:02

który wiekowo ma ułozony charakter


no właśnie,z tego róneiż powodu pewnych rzeczy nie zmieni, na bank, nie wierz w cuda ;-)


Jaro, pogaduchy mają ponad 1000 :P
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1944 Jaro

Jaro
  • Użytkownik
  • 153 postów

Napisano 20 maja 2008 - 20:03

ale pogaduchy to pogaduchy :P to sie nie liczy w rankingu :D
http://hellsing666.w...xeJ8E8G/bleach1

film obrazujacy mnie w pewnym sensie... :)

#1945 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 20 maja 2008 - 20:40

Jak mam GO odzyskac? Nie moge go stracic... :cry:

Jestem zalamana... :-(

#1946 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 21 maja 2008 - 06:19

Jak mam GO odzyskac? Nie moge go stracic... :cry:

a co on w zasadzie powiedział? bo rozumiem, że to on zakończył Wasz związek?
A może to lepiej....wiem, że to brzmi teraz bezsensownie, ale może faktycznie jego uczucie nie jest już takie wielkie jak na początku...przestał się starać, nie chciał rozmawiać o problemach, a teraz zakańcza związek...
Porozmawialiście szczerze z jakiego dokładnie powodu się rozstajecie i czy nie ma żadnych szans, żebyście oboje popracowali nad Waszym związkiem i próbowali go ratować?

Głowa do góry <przytul></span> może jeszcze nie wszystko stracone...

#1947 sissi

sissi
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 21 maja 2008 - 07:38

Mirabelka__22 A mówił że kocha?

gosiaczek-81 Przeczytałam wszystko...i co zrobisz z tym swoim facetem?Tylko żeby nie było powtórki z rozrywki jak 2 lata temu
"Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1948 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 21 maja 2008 - 08:51

Kilka dni temu powiedzial ze kocha...wiem ze nadal tak jest...Ale uwaza ze mnie nie zna,ze go oklamywalam... Nie jest tak...

Ale to juz bez znaczenia. Nie chce z nikim byc. Skoro mozna stracic milosc przez glupote to nie warto jej szukac... :cry:

#1949 sissi

sissi
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 21 maja 2008 - 08:58

Mirabelka__22 narazie tak mówisz...a póżniej będzie już tylko lepiej...wiem coś o tym <pociesz2></span>
"Nikt nie może uciec od samego siebie,gdziekolwiek by uciekł"
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1950 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 21 maja 2008 - 10:56

gosiaczek-81 dokładnie jak powiedziały dziewczyny- głowa do góry i najlepiej nie pokazuj po sobie, że czekałaś na ten telefon. Moim zdaniem (wiem, że to ciężkie) powinnaś mu pokazać, że tak łatwo Cię nie odzyska. Dać mu jakoś do zrozumienia, że będzie musiał się teraz postarać, a nie tylko "słodzić" na początku... i najlepiej nie rób nic od razu. Wszystko sobie przemyśl, daj sobie trochę czasu i poważnie to przemyśl, postaraj się (chociaż wiem, że to bardzo trudne) nie kierować się emocjami. I nie wierz od razu we wszystko co powie (w obietnice poprawy itp) niech pokaże, że to potrafi!


Mirabelka_22 sądzę, że powinniście porozmawiać. Mimo wszystko- jeśli się kochacie...

#1951 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 21 maja 2008 - 11:59

Nie radze sobie..... nawet prochy nie potrafia ukoic w polowie mojego bolu.........
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut :-|
Przeraza mnie ta pustka......... zyje i nie widze sensu tego ze oddycham...... rano wstaje i nie wiem po co ..........

Strasznie za nim tesknie :-| Kocham Go........
Przedtem jak nie widzialam go dobe to mnie juz nosilo....... rozmawialam z nim bardzo czesto przez telefon......... kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec............ i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy :cry:

Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....

W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie :-|

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1952 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 21 maja 2008 - 12:18

Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic.....


nieprawda, nie jestes sama. Spojrz tu, zobacz ile osób jest z Toba i wierzy w Ciebie :)

W poniedzialek bylam o krok od najgorszego.........


Nie wolno ! jeszcze raz napiszę, Ty jestes w tej w tej historii najwazniejsza, to Ciebie spotkało, on wiedział, że tak może być. I nie wiem dlaczego pomyslałaś , że warto cos takiego zrobić, przecież swiat sie nie zawalił, tylko jego mala cząstka, ważna, ale mała
Trzymaj sie dziewczyno, a jak znów przyjdą do głowy głupoty, to od razu pisz :)

#1953 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 21 maja 2008 - 12:23

katti, <pocieszacz></span> <pociesz2></span> przykro mi,ze tak Ci smutno,trudno jest mi pocieszyc cie w jakikolweik sposob,bo nigdy nawet nie bylam w takiej sytuacji,ale wiem jedno - jestes silna osoba i dasz rade tak jak dalas rade poprzednim razem.Widzisz to widzenie bylo rozdrapaniem tych ran,ktore leciutko zdazyly sie zagoic od dnia kiedy otrzymalas telefon od tego policjanta.Cza sleczy rany i te twoje z czasem tez sie zagoja,tylko nie rozdrapuj ich na nowo,nie chodz juz wiecej na widzenia,daj sobie czas zeby nauczyc sie zyc bez niego

Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut

staraj sie zajmowac czymkolwiek,znajduj sobie zajecia,nawet takie ktore wydaje ci sie zupelnie bezsensowne,poukladaj w szafie,pomaluj paznokcie,rob cokolwiek zeby tylko nie usiasc bezczynnie i nie zaczac myslec,ze nie dajesz rady.Dasz rade kochana, wierze w to bo juz pokazalas nam tutaj na forum,ze dajesz sobie rade

Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....

napewno nie zostalas sama,napewno masz jeszcze rodzine i przyjaciol i tak jak zylas zanim go poznalas,tak samo bedziesz umiala zyc bez niego.Wiem,ze latwo sie mowi takie rzeczy,ale mysle ze sa one wykonalne i wierze,ze ty wygrasz ta walke o siebie.

kazdy wekend spedzalismy razem....... a teraz tak nagle nie moge go zobaczyc ani uslyszec...

moze sprobuj pomyslec o tym jak spedzalas czas zanim byliscie razem :? Katti nie zalamuj sie,pisz tu nam o wszystkim, podziel sie z nami kazda swoja mysla a mi sprobujemy chociaz slowami dodac ci sil.Trzymaj sie. <pociech1></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#1954 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 21 maja 2008 - 13:37

katti, znam ten bol... Pustke...ktorej nie da sie zapelnic...
Jestem z Toba... :cry:

#1955 sylfiaaa

sylfiaaa
  • Użytkownik
  • 769 postów

Napisano 21 maja 2008 - 14:16

katti jesli nie masz komu się wygadać pisz Nam tutaj co Ci leży na sreduszku !

Tak jest łatwioej, przelać to chociażby na monitor <bezradny></span>

Sytuacja jest bardzo ciężka ale nie trzeba się załamywac, również z dnia na dzień może go wypuszczą skoro twierdzi że jest niewinny.
Może to tylko chwilowe zatrzymanie, też znam osobę która siedziała 4,5 tygodnia tylko dlatego że była podejrzana i na sprawe czekała w areszcie a pozniej wypuszła na wolność i po sprawie, po kłopocie.

Może i u Was znów niedługo wszystko się ułoży!

#1956 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 21 maja 2008 - 15:06

Zostalam sama..... i nagle jakos musze sobie radzic..... tylko ze ja chyba nie potrafie bez niego....


Nie jesteś sama, masz rodziców, pracę i nas! ;* więc nie jesteś sama.. i nie będziesz kochana ,zobaczysz!

Strasznie za nim tesknie :-| Kocham Go........


Jeśli na prawdę Ci na nim nadal zależy, to poczekaj na niego, ale widząc się z nim ponownie, jeśli oczywiście będziesz chciała iść do niego na widzenie, to musisz wyraźnie dać mu do zrozumienia, że będziecie nadal razem ale warunek jest jeden.. zaczyna uczciwe życie.. jakby nie patrzeć każdy ma prawo do tego, aby naprawić wszystko, więc jeśli Twoje serce nadal Ci mówi, że go kochasz, to tak jak mówię, musisz tak postąpić..mam nadzieję i nawet tego Ci życzę, aby tym razem rzeczywiście się poprawił i był lepszym partnerem no i nie takim egoistą jak jest do tej pory!

Nie radze sobie..... nawet prochy nie potrafia ukoic w polowie mojego bolu.........
Zajmuje sie czyms w dzien, ale caly czas mysle...... tak bardzo chcialabym przestac myslec....... chociaz na 5 minut :-|


Wiem jakie to jest ciężkie, ale musisz być silna, ja w Ciebie wierzę i wiem, że dasz sobie radę, będzie dobrze, zobaczysz!

i najgorsze ze dociera do mnie ze on nie wroci jutro,za pare dni................... ze nie bedzie juz jak kiedys.......nigdy :cry:


Tak jak napisałam wyżej, mogą te piękne dni wrócić.. tylko to Ty musisz przedstawić mu warunki.. i albo dostosuje się do nich albo nara! myślę, że jak naprawdę Cię kocha, to na pewno się na nie zgodzi.. i wierzę, że długo nie będzie siedział... mordercy wychodzą już po 4 latach na wolność, a co dopiero tacy, że tak napiszę "drobni przestępcy"

W poniedzialek bylam o krok od najgorszego......... boje sie ze nie wytrzymam wreszcie :-|


Nie rób nam tego, to raz a dwa! pomyśl o rodzicach! oni tego by nie przeżyli!
Katti kochana, dasz radę jesteś silną, kobietą, młodą dziewczyną, ułożysz to życie zobaczysz, może teraz masz mieć pod górkę, po to, aby potem mieć już tylko z górki.. i mieć cudowne pełne szczęście życie.. więc głowa do góry, będzie dobrze! nie poddawaj się i tak jak napisałam, wszystko teraz zależy od Ciebie, czy chcesz być z nim, mimo wszystko i dać mu jeszcze jedną szansę na poprawę, czy wolisz przeciąć tę pępowinę i zacząć żyć od nowa u boku innego kawalera.. masz na wszystko czas! więc spokojnie wszystko przemyśl!!! ;*
I pamiętaj nie jesteś sama!!! :*

#1957 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 21 maja 2008 - 15:26

Za jakis czas pewnie bede wiedziala co zrobic......... ale teraz nie wiem nic............
Poprostu nie radze sobie z myslami....... z tym wszystkim......... przeroslo mnie to wszystko......
To nie jest tak ze po widzeniu zrobilo mi sie gorzej.... po widzeniu poczulam wlasnie dziwna ulge ........
Poprostu brakuje mi go na kazdym kroku..........

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1958 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 21 maja 2008 - 15:30

katti, <pocieszacz></span>

nie doradze Ci nic...ani nic sensownego nie napisze
sama stoje nad przepaścią i myśle, czy wskoczyć do niej.. :-?
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#1959 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 21 maja 2008 - 15:59

"Znowu noc
Przez palce leci czas
Zimny koc
Papieros dawno zgasł
I wiem, że los nie wart nawet grosza
Więc czekam po blady świt
Na tych kilka słów
Weź się w garść, wytrzyj łzy...


Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
Wystarczał mały gest, wystarczał gest
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I wszystko miało sens
Tacy byliśmy jeszcze wczoraj
A dzisiaj tak jak sen skończyło się
(Tacy sami jeszcze wczoraj)
I gdzie to wszystko jest...
"

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

#1960 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 21 maja 2008 - 16:30

sama stoje nad przepaścią i myśle, czy wskoczyć do niej..


<pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> co sie dzieje :?: to chyba jakas lawina zlych wydarzen :cry:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych