Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1681 Mantodea

Mantodea
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 09 maja 2008 - 22:42

Chwilowo znajduję się w zakręconej sytuacji i proszę o obiektywne spojrzenie na moj mały problem...
Otóż przez 4 lata spotykałam się z chłopakiem...niestety ( za namową przyjaciółki) rozstaliśmy się, jednakże po rozstaniu przez rok widywaliśmy się jako przyjaciele...
Później związałam się z moim obecnym chłopakiem...decyzja o nowym związku budziła we mnie sprzeczne uczucia ale jednak postanowiłam to ciągnąć...po niedługim czasie mój chłopak okazał się nie być taki jak go sobie wyobrażałam...a że w głowie miałam jeszcze świerzy obraz poprzedniego związku pogrążyłam się w rozpaczy nad stratą z jakiej dałam sobie dopiero sprawę...lamentów moich wysłuchiwała przyjaciółka...z którą od dziecka byłyśmy nierozłączne....i tak wysłuchiwała że kocham nadal byłego chłopaka, że za nim tęsknię a także tego że marze o tym by kiedyś móc wrócić do niego...
Minęło kilka miesięcy...mój były i przyjaciółka spotykali się "jako para przyjaciół"
Kilka tygodni temu dowiedziałam się że miedzy nimi istnieje nie tylko przyjaźń że próbują stworzyć związek...
I tu pytanie do was Drogie Panie...jak byście postąpiły??? <bezradny></span>
Ja osobiście uważam że koleżanka postąpiła nielojalnie wobec mnie....oni uważają że nic złego nie robią ...skoro obydwoje są wolni mają szansę spróbować ....Co robić?? <bezradny></span> <bezradny></span>
Emi

#1682 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 10 maja 2008 - 08:14

.niestety ( za namową przyjaciółki) rozstaliśmy się


Jak mozna rozstac sie za namowa przyjaciolki :?: Zyjesz swoim rozumem czy jej :?: nie rozumiem takiego postepowania.....ja nigdy nie pozwalalam na wtracacie sie i rzadzenie w moim zwiazku. Wysluchac rad mozna, trzeba sie nieraz przyjaciolce wyplakac.....ale decyzje podejmuje sie samemu. Zreszta "przyjacolka" to ja tej twojej kolezanki bym nie zazwala :!:

Kilka tygodni temu dowiedziałam się że miedzy nimi istnieje nie tylko przyjaźń że próbują stworzyć związek...

Wysluchala ciebie i zrobila co chciala :!: Widocznie zauwazyla ze On jest fajny, podoba sie jemu. Watpie aby mu powtorzyla Twoje slowa, ze zalujesz, ze chcialabys do niego wrocic.Moze jescze Cie oczernila w jego oczach........znam taki przypadek.

oni uważają że nic złego nie robią ...skoro obydwoje są wolni mają szansę spróbować

Bo nie robia nic zlego z jednego punktu widzenia :!: On jest wolny, Ona tez.
Ona Ciebie oszukala, z nia bym sie rozmowila i to porzadnie :evil: <ciah></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1683 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 10 maja 2008 - 09:55

oni uważają że nic złego nie robią ...skoro obydwoje są wolni mają szansę spróbować

Logicznie rzecz biorąc to nic złego nie robią.. - oboje są wolni.. ale. Właśnie jest jedno ale.. Pisałaś, że zwierzałaś się ze swoich uczuć do faceta swojej przyjaciółce. Wiedziała co czujesz, a mimo to nie uszanowała ich i masz racje.. zachowała się nielojalnie. Takich rzeczy jak nie umawianie sie z bylym przyjaciolki, żeby były wiadome, nie trzeba mówić głośno.. Wiedziała, że w pewien sposób masz pod góre, ze przytłacza Cie to wszystko, ta cała sytuacja i jeszcze dołożyła do pieca umawiając się z kimś na kim Tobie bardzo zależało.
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#1684 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 10 maja 2008 - 15:49

Katti kochana, trzymaj się nie zwariujesz, będzie dobrze, nie zmuszaj się do widzenia z nim, nie rób nic na siłę, bo tak jak piszesz, będziesz potem chciała ponownie z nim się spotkać, znów, że tak napiszę zmiękniesz i ponownie pokochasz na nowo i zaufasz a, co gorsza, możesz w coś w depnąć, w coś z czego potem już tak szybko się nie uwolnisz, ja bym na bank wysłała tylko paczkę i list a, co do pieniędzy, to nie są one Twoje tylko jego więc to powinno być jego problemem jak je zabezpieczyć nie Twoim, niech na ten temat, porozmawia on ze swoim adwokatem czy prawnikiem.. niech z nim to załatwia, a Ciebie niech nie waży się w nic wplątywać.. jeśli naprawdę Cię kocha! to powinien dać Ci spokój i o nic Cię nie prosić nie powinien, nie po tym, co Ci zrobił.. :evil: jak dla mnie,( to piszę z mojego punktu widzenia, oczywiście ) to on jest egoistą. bo nadal myśli o sobie a nie myśli o tym, czym Cię naraża na jakie niebezpieczeństwo.. nie wiem, może się mylę... <bezradny></span> co z góry za te słowa Cię przepraszam, które tu napisałam, ale tak myślę, że jeśli naprawdę Cię kocha i szanuje, to powinien dać Ci spokój.
a Ty kochana, zacznij myśleć o sobie, nie myśl o nim, wyślij mu tylko list pożegnalny, ostatni list w życiu i zacznij myśleć o sobie, wiem, że będzie na początku bardzo ciężko, wiem, że Twoje serce krwawi, wiem, jak bardzo to wszystko Cię przerosło i dobija i ile Cię to kosztuje... ale musisz być dzielna i silna, i zacząć przede wszystkim myśleć o sobie, wyjechać gdzieś, zająć się czymś, czymkolwiek, byle byś nie myślała o swoim byłym, z czasem wszystko się ułoży, z czasem zapomnisz o nim, choć wiem, że teraz to nie będzie łatwe, ale za jakiś czas, zobaczysz, któregoś pięknego dnia napiszesz nam tu na forum, że poznałaś wyjątkowego chłopaka i że jesteś zakochana i szczęśliwa TEGO OCZYWIŚCIE życzę Ci z całego serca, aby tak się stało, aby to w swoim życiu bardo szybko się spełniło..! ;*
Jesteś młoda, masz dopiero dwadzieścia parę lat, masz całe życie przed Sobą, jeszcze wszystko może się w Twoim życiu dobrego zdarzyć, tylko proszę przemyśl bardzo dokładnie wszystkie za i przeciw, czy warto mieć kontakt z były, czy on na to zasłużył, czy jest Ciebie wart??
Bo jak dla mnie ( choć nie znam Cię osobiście, i szkoda ) jesteś naprawdę wyjątkową laską, świetną i pełnowartościową kobietą. Kobietą, która zasługuje na wyjątkowego faceta ( każda z nas na takiego zasługuje :-) ), na takiego, co będzie naprawdę od początku, do końca z Tobą szczery, wierny i kochać Cię będzie ponad wszystko, dla którego będziesz całym światem, oczkiem w jego głowie.. wiem, że znajdziesz takiego, ale to może nastąpić tylko w tedy, kiedy zamkniesz za sobą te drzwi na klucz i nigdy ich już nie otworzysz..
nie jest Ciebie wart, powinnaś mu tylko wysłać list, na pożegnanie.. niech wie, że zranił, Cię zbyt boleśnie, byś mogła mu to wybaczyć.. :-(
Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale uwierz mi nie warto tak cierpieć, życie jest za krótkie, aby tak się męczyć.. :cry:
Jest mi naprawdę cholernie przykro, że to Cię spotkało.. nie zasłużyłaś na to, nikt na to nie zasługuje.. absolutnie, nikt! :-(
Dasz radę jesteś silna! no i nie zapomnij, że masz tu forumowych wspaniałych znajomych, przyjaciół, na których zawsze możesz liczyć ;*



Mantodea jeśli chodzi o Twój problem, to napiszę krótko, pogadaj z tą swoją psiapsiółką tak poważnie <ciah></span> i zerwij z nią kontakt raz na zawsze, bo nie jest prawdziwą przyjaciółką, tylko hieną, oszustką, a Twojego byłego (jak masz taką możliwość i oczywiście tego chcesz i nadal coś do niego czujesz? ), to odwiedź Go w jego mieszkaniu i tak na spokojnie od serca porozmawiaj z nim wyjaśnij mu wszystko, powiedz mu całą prawdę.. myślę, że Ci uwierzy i jakoś "może" zaczniecie wszystko od nowa, tego życzę Ci oczywiście szczerze, powodzenia! ;-)

#1685 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 10 maja 2008 - 18:55

Agula az mi lzy w oczach stanely jak to przeczytalam..........
Dziekuje Ci za wsparcie <buzki></span> Wszystkim dziekuje <buzki></span>

Jego kolega wyslal mni ten list......pewnie dojdzie w poniedzialek.M poprosil go zeby mi go przekazal.
Dowiem sie co i jak z taka paczka i zrobie ja ........ w liscie napisal liste rzeczy mu potrzebnych.
Myslalam nad tym zeby dowiedziec sie kto go broni i spotkac sie z tym adwokatem.Chcialabym wiedziec do konca za co on odpowiadac bedzie i ile mu grozi....

Zrobilabym paczke, porozmawiala z adwokatem, i wyslala list..........
Nie potrafie mu nie pomoc.........
Wiem ze zostal calkiem sam.........
Co do konta to moze kasa mu potrzrebna na adwokata, albo na jakies rzeczy do kupienia w areszcie. Napewno kont wyczyszczac mu nie bede........

Tak myslalam zeby takie upowaznienie co on chce mi dac, zalatwic przez jego adwokata, tak zeby nie musiec isc na widzenie.Wybralabym okreslona kwote, wziela wszystkie pokwitowania i przelala mu na konto w areszcie - i tez wziela potwierdzenie przelewu zeby mnie kurde w cos nie wplatal.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1686 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 10 maja 2008 - 21:16

katti, mimo tego co przeżywasz myślisz bardzo mądrze i racjonalnie ....trzymam za Ciebie kciuki ;* ;*
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1687 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 11 maja 2008 - 18:42

Agula az mi lzy w oczach stanely jak to przeczytalam..........
Dziekuje Ci za wsparcie <buzki></span> Wybralabym okreslona kwote, wziela wszystkie pokwitowania i przelala mu na konto w areszcie - i tez wziela potwierdzenie przelewu zeby mnie kurde w cos nie wplatal.


A ja je miałam kiedy to wszystko szczerze od serca pisałam ;*

Bardzo mądrze robisz, bardzo mądrze, musisz się chronić, bo faktycznie w coś Cię w pląta i dopiero będziesz miała olbrzymi problem..
masz bardzo dobre serduszko, że mimo, wszystko pomagać Chcesz mu, podziwiam Cię naprawdę Cię podziwiam, bo ja nie wiem, czy miałabym tyle siły w sobie jak Ty masz.. nie wiem, czy byłaby na tyle silna, aby też pomagać byłemu, po takim czymś.. na prawdę Cię podziwiam kochana! ;*
powodzenia życzę i pamiętaj! nie jesteś sama! i któregoś pięknego dnia znajdziesz swojego prawdziwego mężczyznę, który będzie kochał Cię ponad wszystko... ;*

#1688 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 11 maja 2008 - 19:28

Dzis gdy juz jechalismy na komunie do kuzynki zadzwonil telefon........ niejaki pan J. Siedzial pare dni z M w areszcie, duzo rozmawiali, i ten wychodzac postanowil pomoc M.
M napisal do mnie list, i po kryjomu (zeby nie bylo cenzury) dal Go temu panu, ten wyslal go wczoraj do mnie. M podal tez moj numer komorki. Ten pan powiedzial ze M bardzo mnie kocha i teskni........... opowiadal mu, ze wybralismy juz pierscionek zareczynowy....... ze jest ze mna bardzo sczesliwy. Ze sie wplatal w g****........

Czekam na te listy.........


Co zrobie :?: napewno ta paczke, dowiem sie o adwokata, no i chyba postaram sie o widzenie..........

Musze to wyjasnic....... dla siebie samej......... od tego telefonu jest mi tylko gorzej....... nie mam sily na zycie, nie chce juz sie meczyc.......... To wszystko co przechodze jest jak koszmar....... boje sie wlasnych mysli.........

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1689 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 11 maja 2008 - 20:46

M podal tez moj numer komorki


... no comment

Musze to wyjasnic....... dla siebie samej......... od tego telefonu jest mi tylko gorzej....... nie mam sily na zycie, nie chce juz sie meczyc.......... To wszystko co przechodze jest jak koszmar....... boje sie wlasnych mysli.........


proszę, przeczytaj jeszcze raz post Aguli z wczoraj. Jej słowa , jak sama przyznałaś podnoszą na duchu i nie tylko... Przeczytaj jeszcze raz, warto
pzdr

#1690 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 11 maja 2008 - 21:08

no comment


Ten facet powiedzial ze zna moj adres........... ma moj numer........ ze bedzie wiedzial czy pomoglam M............ ze to wartosciowy chlopak....... i ze trzeba mu pomoc bo zostal sam...... a on wie jak to jest zostac samemu ... bo zona go zostawila i nie pomogla.

Nizle co :?:

M sie ratowal........ ale mogl nie dawac nr tel........ choc moge zmienic, ale adres facet pamieta......... chociaz ja sie nie boje. mam czyste sumienie....

[ Dodano: 2008-05-11, 22:12 ]
Reszer dziekuje ............. wiesz za co <buzki></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1691 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 11 maja 2008 - 21:24

Nie chcę, aby w Twoim podejściu do M źle to zabrzmiało, ale:

Ten facet powiedzial ze zna moj adres........... ma moj numer........ ze bedzie wiedzial czy pomoglam M............ ze to wartosciowy chlopak....... i ze trzeba mu pomoc bo zostal sam...... a on wie jak to jest zostac samemu ... bo zona go zostawila i nie pomogla


to głupota, totalna głupota ze strony M. Dawać komuś nieznajomemu, z celi... telefon, adres, co jeszcze ??? Nie mógł sam zadzwonic ? Co tu jest grane ? Jak on Cię traktuje. Jeśli nawet miał dobre intencje, to nie robi się takich rzeczy. Zachowaj dystans do tego kontaktu, jak najwiekszy dystans. Zaczekaj na ten list, jesli nie przyjdzie w ciągu 2 - 3 dni, trzymaj się od całej sytuacji z daleka, proszę.

#1692 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 11 maja 2008 - 22:09

katti, Reszer ma absolutną rację...bardzo to niepokojące, szczególnie

... ze bedzie wiedzial czy pomoglam M...

To zabrzmiało jak groźba. Uważaj, proszę!
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#1693 Mantodea

Mantodea
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 11 maja 2008 - 22:55

[quote]Jak mozna rozstac sie za namowa przyjaciolki :?:[/quote]
Hmm ytochę źle to ujełam...im dłużej ze sobą byliśmy tym było gorzej...koleżanka wytaczała mi liczne argumetny za tym żebym dała sobie spokój...i miała trochę racji...
Rozmówiłam się z nią...tzn odezwałam w dobrej wierze ...nie chciałam kłócić się o faceta...na co ona że jej wszystko jedno...więc wytoczyłam ciężką broń i jej nawtykałam...że jest fałszywa...wredna...nielojalna ...i nie warta mojej przyjaźni...później na gg odezwał się mój były i walecznie stanął w jej obronie...dyskusję skończyliśmy po tym jak napisałam że świetnie do siebie pasują...dodając, że obydwoje tak samo fałszywi :mrgreen:
Dzięki za pomoc...już myślałam że ze mną coś nie tak...
[/quote]
Emi

#1694 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 12 maja 2008 - 14:47

Ten facet powiedzial ze zna moj adres........... ma moj numer........ ze bedzie wiedzial czy pomoglam M............ ze to wartosciowy chlopak....... i ze trzeba mu pomoc bo zostal sam...... a on wie jak to jest zostac samemu ... bo zona go zostawila i nie pomogla.


Na Boga jedynego dziewczyno.. zażądaj aby ten ktoś nie zbliżał się do Ciebie i nie dzwonił więcej a przede wszystkim zmień numer telefonu i zastrzeż sobie ten nowy numer, a do M napisz ostatni pożegnalny list! niech da Ci spokój, bo z tego, co tu zrozumiałam, ( daj mi Panie, bym się myliła ) to on nadal myśli o swojej d.. a nie o Twoim bezpieczeństwie..
ja tego nie rozumiem, jak można komuś z celi ( wiedząc, że ten człowiek, też ma, coś na sumieniu ) dać Twój numer komórki, adres i nie tylko!!! to jest skandal!!! :shock: :shock: :shock: ja jestem w szoku! naprawdę!!
choćby te słowa.. "ze bedzie wiedzial czy pomoglam M" już by mnie przeraziły, bo to świadczy o jednym.. i chyba wiesz, co? nie mam tu na myśli ( najgorszego ) ale z tego wynika jasno, że M zrobi wszystko, abyś Ty mu pomogła, bo boi się o swoją d.. może któregoś dnia zacząć Cię straszyć.. dlatego lepiej będzie jak już zerwiesz tę znajomość raz na zawsze, to dla Twojego bezpieczeństwa i dobra kochana!!
Katti błagam, nie kontaktuj się z nim, pod żadnym pozorem!! napisz tylko pożegnalny list i zamknij te drzwi na klucz za sobą a klucz wyrzuć za siebie i nie wracaj do przeszłości, wiem, że będzie ciężko, bardzo ciężko, ale dasz radę z czasem zapomnisz o nim i ułożysz sobie życie u boku na prawdę takiego faceta, dla którego będziesz najważniejsza!
Katti błagam zerwij tę znajomość, bo to już jest nie bezpieczne dla Ciebie!
obym się tu myliła, ale coś czuję, że tak nie będzie, że się nie mylę.. że może coś złego się stać, boję się o Ciebie!! ;*

#1695 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 12 maja 2008 - 17:03

Kochani ja wiem to wszystko , ze zrobil glupote, ze nie powinien. On sie ratuje bo na wolnosci nie ma nikogo kto mu pomoze........
Jest pewien ze miedzy nami nic sie nie zmienilo, ze i ten "kryzys" przetrwamy.............
Ja nie umiem poprostu mu nie pomoc........... pomoglabym nawet gdyby to byl tylko moj kolega, ale potrzebowal pomocy.

Ja nie pomagam mu jako mojemu chlopakowi...... bo nim juz nie jest....... sam nas rozdzielil.
Wiem ze juz nie bedziemy razem, nie po czyms takim......... nie ufam mu poprostu.


Postanowilm juz ze.......zrobie paczke, rzeczy o ktore poprosil,mam sie zobaczyc w piatek z prokurator ktora prowadzi jego sprawe..... i albo wysle mu list, albo pojde na widzenie ........

Musze jakos to zakonczyc i wyjasnic bo ja naprawde zwarjuje z tej calej sytuacji.......

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1696 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 12 maja 2008 - 17:31

tak katti, zrób paczke z najpotrzebniejszymi rzeczami, pomóc na ile będziesz mogła i tyle...
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#1697 Reszer

Reszer
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 12 maja 2008 - 17:57

pomóc na ile będziesz mogła i tyle...


własnie tak katti i obyś wytrwała w swoim postanowieniu. trzymam kciuki ! :-)

#1698 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 12 maja 2008 - 17:58

trzymam kciuki ! :-)


Ja też ! ;*

#1699 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 12 maja 2008 - 19:24

Badz dzielna ! ;*
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#1700 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 12 maja 2008 - 19:27

katti nie sądze żeby ci coś groziło,to wkońcu facet który cie kocha,może i głupota że podał twój adres no ale chyba kompletnym debilem nie jest i jakiemuś dewiantowi by nie podawał :-?
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych