Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#5321 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 23 kwietnia 2010 - 16:30

September, ja też miałam taka sytuacje, niby wszystko było ok, ale coś mnie drażniło, i wydawało mi sie że to już koniec... Dałam sobie czas na obserwację tego "niepokoju", i w pewnym momencie wszelkie wątpliwości minęły równie nagle co się pojawiły ;-) Nie ma co się zadręczać, tylko spokojnie przeczekać, pozastanawiać się skąd Ci się takie myslenie wzięło i od kiedy dokładnie ;-)

Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło :mrgreen: <przytul></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#5322 September

September
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 23 kwietnia 2010 - 17:45

Dzięki za wsparcie.Kłucą się we mnie dwa światy, w jednym chce byc szczęśliwa tak jak kilka dni temu,a potem coś mnie blokuje....dziwne.
Od tych mysli już wariuje, chce aby juz wszystko wróciło do swojego porzadku .

#5323 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 07:36

September, hormony mogą mieć na to wpływ, bo od kiedy ja biorę tabletki też zauważam u siebie takie wahania nastrojów <bezradny></span> i bezpodstawne dołki, złości, załamania, wkurzenia...
myślę, że najlepszym wyjściem jest to co już dziewczyny wyżej zaproponowały - przeczekać jeszcze trochę ten czas i poobserwować samą siebie i świat dookoła - może jakieś wnioski wyciągniesz :)
i przede wszystkim zastanowić się czy te nastroje nie mają jakiegoś głębszego podłoża

<pocieszacz></span>

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#5324 September

September
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 07:50

Mam nadzieje,że to przez tabletki . On jest dla mnie najważniejszy. Nie chcę aby było inaczej .

#5325 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 07:53

On jest dla mnie najważniejszy. Nie chcę aby było inaczej .

i wg mnie jeśli tylko nie zrobisz czegoś po wpływem chwili i emocji (którymi być może kierują hormony) to nic złego nie powinno z tego wyniknąć :)
każdy ma czasem gorsze dni, w których widzi cały świat w czarnych barwach - daj sobie trochę czasu

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#5326 September

September
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 08:04

Bo to jest dla mnie teraz tak....nie czuję się sobą. Kłucą się we mnie dwie myśli....w jednej z nich on jest dla mnie najwaznieszy a druga myśl mnie atakujei w jakis sposob proboje ta mysl zniszczyc. A ja walcze aby tak nie było i dlatego jest mi tak ciezko.

#5327 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 09:48

Pytanie, czy Twoje obawy są bezpodstawne czy też nie.
Jeśli mówimy tu o zwykłym wmawianiu sobie, to to chyba jest tzw. robienie problemu z niczego. Na Twoim miejscu albo każdą taką myśl rozwiewałabym czym prędzej, skupiając się na czymś innym, albo gdy to nie minie, udać się do psychologa, bo wydaje mi się, że najszybciej to on by Ci to wybił z głowy ;)

#5328 nati...nati

nati...nati
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 13:48

Co mam zrobic gdy mój chłopak jest za bardzo stanowczy, jest zbyt pewny siebie. Kłócimy sie bardzo często, gnębi mnie jenda kłótnia, on uważa ze taki juz jest i tego nie zmieni mianowicie chodziło o to : gdy idziemy droga, on zawsze musi obrócic sie za jakas laską... wie dobrze, ze mnei to denerwuje,ale to nie jedyny powod... podrywa go wiele dziewczyn, on jest z tego dumny lecz ja nie.Według jego zachowania on wszystko robi, zeby te laski leciały na niego . Co mam zrobic? Jestem za bardzo w niego wpatrzona? Kocham go, ale nie wytrzymam dłuze tego... piszcie co o tym myslicie

[ Komentarz dodany przez: Elodi: 2010-04-24, 18:34 ]
ortografia i interpunkcja, koleżanko :>

#5329 silver

silver
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 17:30

:roll:
Jeśli obraca się za dziewczynami przy Tobie to jak dla mnie burak.Jesli wie dodatkowo,ze Ciebie to wkurza to podwojny z niego burak.
Z opisu to dla mnie on nie bierze Ciebie poważnie i ja bym olała gościa.

#5330 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 kwietnia 2010 - 18:13

jest za bardzo stanowczy, jest zbyt pewny siebie.

jeśli w twoim opisie widzę "za bardzo" to od razu mi się czerwona lampka zapala! Będąc z kimś w poważnym związku nie można swoich racji przedkładać nad racje drugiej osoby i jeszcze na dodatek twierdzić nie zmienię się i koniec bo związek polega przecież na kompromisach

gdy idziemy droga, on zawsze musi obrócic sie za jakas laską... wie dobrze, ze mnei to denerwuje,ale to nie jedyny powod... podrywa go wiele dziewczyn, on jest z tego dumny lecz ja nie.

nie dziwię sie ze cie to denerwuje. jeżeli ty mówisz mu że ci sie to nie podoba a on puszcza to mimo uszu to naprawdę nie traktuje cie poważnie. jeśli daje sie podrywać tzn ze nie zachowuje sie jakby miał dziewczynę

Wg mnie powinnaś postawić warunek: Albo zaczniesz sie zachowywać jak dorosły facet u boku kobiety albo bawisz się w jakiegoś podrywacza. Stanowczo pokazać że nie chcesz być tak traktowana!

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#5331 September

September
  • Użytkownik
  • 180 postów

Napisano 25 kwietnia 2010 - 07:48

Myślę,że bezpodstawne, pnieważ kilka dni temu było wszystko w porządku a nagle takie myśli. Dam sobie czas i mam nadzieje,że przejdzie mi to.

#5332 gosiaczek21

gosiaczek21
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 20:31

Troszkę czasu minęło nim napisałam, ale stało się, rozeszłam się z chłopakiem, nie było miło i nadal nie jest między mną a nim, ale za to odzyskuję powolutku moje życie. Chciałabym żebyście mi pomogły w osądzie pewnej sytuacji. Po konsultacji z kuzynką doszłyśmy do wniosku, że nie było by źle gdybym opisała jej historię z chęcią otrzymania Waszych opinii. Więc jest z chłopakiem 8 miesięcy, mieli małą przerwę. Na początku było wszystko dobrze do czasu gdy ów chłopak jakby ograniczył do minimum okazywanie jej ciepła i troski, chłopak jest rozpieszczony i nie nauczony dziękować za cokolwiek, gdy nastąpiła przerwa, po rozmowie z kuzynką, gdzie ona otwarcie powiedziała, że brak jej okazywania zainteresowania jej osobą, po jakimś czasie wrócili do siebie i owszem przez pewien czas było dobrze, ale na tą chwilę znów wszystko wraca do tego co było, może 5 smsów dziennie, krótka rozmowa na gadu- gadu, braku zainicjowania spotkania i zainteresowania jej osoba, moja kuzynka troszkę się rozchorowała, a on na to że będzie dobrze i koniec rozmowy. Chłopak żyje w przeświadczeniu, że jego zachowanie jest całkowicie fer i nie widzi problemu. Powiedzcie mi jakie widzicie z tego wyjście, czy jest sens czekać za tym, aż się zmieni, czy dać sobie spokój?

#5333 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 20:48

a on na to że będzie dobrze i koniec rozmowy

Nie bardzo rozumiem... <co></span> to czego ona oczekuje? że będzie siedział przy jej łóżku dzień i noc i trzymał ja za rękę? Przecież nie jest śmiertelnie chora :roll:

może 5 smsów dziennie

Tylko 5???

wybacz cynizm, ale ja w zachowaniu chłopaka nie widzę nic szczególnie dziwnego. W każdym związku początki są takie, że każdą wolna chwilę chce się spędzać z ukochaną osobą i dosłownie nie można się od niej oderwać- ciągłe przytulanki, całusy, patrzenie sobie w oczy.... nie wiem tylko czy Twoja kuzynka pojmuje, że po jakimś czasie to się zmienia- nie chodzi mi o to, że kończy się miłość, ale raczej o to, że uczucia zaczyna się okazywać na nieco inny sposób a nie tylko wisząc na sobie ;-) Poza tym każdy człowiek powinien mieć także właśnie życie, znajomych a nie wszystko podporządkowywać tej jednej osobie i tylko z nią spędzać czas, bo takie zachowanie wcale dobrze nie wróży związkowi. Rutyna, monotonia na dłuższą metę może zabić nawet największą miłość.

braku zainicjowania spotkania i zainteresowania jej osoba

Zastanówcie się czy on po prostu nie czuje się trochę osaczony ciągłymi telefonami, smsami, chęcią spotkania i może stąd jego zachowanie?

Jak dla mnie to Twoja kuzynka powinna zacząć żyć własnym życiem a nie wciąż czekać aż jej chłopak będzie miał czas i ochotę na spotkanie. Nie mówię o zerwaniu, nie... raczej chodzi mi o to czy nie mogłaby dzień lub dwa wyłączyć telefonu i wyjść do ludzi trochę się rozerwać, może to sprawi, ze jej facet zobaczy, ze jednak nie jest pępkiem jej świata i sam zainicjuje spotkanie ;-)
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#5334 gosiaczek21

gosiaczek21
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 28 kwietnia 2010 - 20:56

Moja droga, moja kuzynka nie pisze do niego smsów co pięć minut, czeka spokojnie, aż on napisze, opisze mu i na tym koniec, więc nie zawala mu skrzynki i nie dzwoni co chwila. Jeżeli chodzi o jej życie towarzyskie, to spotyka się ze znajomymi i nie wiele czasu spędza sama. W ich związku nie padły słowa "kocham Cię". I dlatego też może te rozterki. Kuzynka ma własne życie, ale nie jest pewna czy takie zachowanie jest aby na pewno takie normalne. A ja w sumie nie wiem co jej poradzić, a chyba każda z nas potrzebuje jakiegokolwiek zainteresowania...

#5335 Edytka89

Edytka89
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 29 kwietnia 2010 - 10:00

5 smsow dziennie i krotkie rozmowy na gadu-gadu to jeszcze nic takiego, calkiem normalne, ale przy rownoczesnym braku inicjowania spotkania może juz stanowic problem. Moze chlopak czuje sie znudzony.
Jesli jej to nie odpowiada moze niech zacznie zachowywac sie tak jak on. Wlasnie na pare dni wylaczy telefon, by zatesknil. Moze tez zwyczajnie spytac, czy cos sie stalo, czy wszystko w porzadku i powiedziec, ze ją to martwi, że czuje sie zaniedbana w tym zwiazku.

#5336 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 05 maja 2010 - 17:29

może 5 smsów dziennie, krótka rozmowa na gadu- gadu,?

jak czytam takie teksty to sama sie zastanawiam czy ze mna jest cos nie tak <hmm></span> mój facet potrafi mi dwa dni nie dawac znaku zycia , a czasem jest tak ze napisze jeden sms i znów dwa dni ciszy . ale ja to rozumiem bo ma studia , prace ,swoje zycie.
A co do braku okazywania uczuć czy dziekowania itp skoro jest tego nienauczony to trzeba go tego nauczyc. Z facetem trzeba rozmawiac i mowic co nas boli bo on sie sam nie domysli. :-P Piszesz ze nie padło słowo kocham , moze do konca nie wie czy ja kocha , ludzie czasem potrzebuja czasu aby byc tego pewnym.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#5337 Malwinka464

Malwinka464
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 12 maja 2010 - 19:32

Witajcie kochane dziewczynki :] Mam mały problem dotyczący faceta , niestety. Otóz związałam się z Panem , o bardzo trudnym charakterze a mianowicie chodzi o jego styl zycia. Swoich kumpli stawia ponad wszystko, lubi sobie wypic, pojsc na impreze i wszystkie tego rodzaju rzeczy. Wiedziałam to z początku zanim się z nim związałam, sądziłam , że to nie moze byc az tak złe i dam sobie radę, az do dzisiaj. Moj facet przyjechał do mnie po 3-miesięcznym pobycie za granicą. Konkretniej zrobił to wczoraj. Spędzilismy ze sobą miły wieczor, i dzisiaj 2 godzinki rano po czym umówilismy się na wieczor. Przyszła odpowiednia godzina, a ten zadzwonił i stwierdził ze jest z ,ziomami' i mozemy zobaczyc się jak cos pozniej. Yyyy, rozłączyłam się po czym zauwazyłam , że jedzie autem z kolegami, bankowo na imprezę i wcale nie miał zamiaru widziec się ze mną pozniej. Ruszyło mnie to ,gdyz myślałam ze stęsknił się za mną, o czym mnie stanowczo zapewniał. Słowa sprzeczne z czynami jak się okazuje. Z tego co mi wiadomo, jego poprzednia dziewczyna rowniez miała z nim takie problemy , ale rozstali się głownie z tego powodu. A konkretniej z tego, że robiła mu zakazy, fochy, i akcje za te jego wyskoki, więc ja nie mam pomysłu co mogłabym z tym zrobic. Oczywiscie z miłą chęcią zrobiłabym mu awanturę , ale z pewnoscią powtorzyłaby się sytuacja z jego poprzednią dziewczyną. Ja chce z nim byc, ale wiem ze długo nie będę tolerowała takiego zachowania bo to jest dopiero początek tego co on potrafi. Chciałabym zaradzic temu jeszcze za wczasu poki nie jest za pozno, ale nie mam pojęcia jak. I własnie tutaj proszę was o pomoc, moze wy macie jakies pomysły jak go odciągnąc od tego bez awantur, fochow i innych agresywnych akcji? Moze jakis podstęp? No nie wiem, moze ktoras z was miała podobny problem hmmm? Bardzo, bardzo proszę was o pomoc. Pozdrawiam :)

#5338 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 12 maja 2010 - 20:56

Malwinka464, Nie wróżę dobrze temu związkowi. Chłop najwyraźniej musi dojrzeć. Na siłę nic nie zdziałasz. Musi mu zależeć na drugiej stronie (bardzo), żeby się coś zmieniło. jedyne co możesz zrobić, to postępować podobnie, ale to też nie jest szczęśliwe rozwiązanie na dłużą metę i zapowiada raczej rozpad.
lilian

#5339 Amira

Amira
  • Użytkownik
  • 157 postów

Napisano 12 maja 2010 - 21:14

Malwinka464, moim zdaniem On się jeszcze nie wyszalał i tak ma, że musi jeszcze z kumplami pobalować.
Niektórzy nie potrzebują tego jednak trafiłaś na taki typ, który będzie długo kawalerem aż obudzi się pewnego pięknego dnia, że nie ma się z kim spotkać bo koledzy pozakładali rodziny.
Nie rozumiem tylko jednego...
Lubi imprezy- OK.
Ale czy nie może Ciebie zabierać na takie wypady??
Dołączona grafika

#5340 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 maja 2010 - 12:50

ja nie uwazam z on sie do zwiakzu nie nadaje, jasne mozna miec kolegów itp , ale skoro sie z Toba umawia a potem idzie sobiena impreze to widac ze nie bardzo mu na Tobie zalezy . Odpusc sobie bo szkoda zycia.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych