Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#261 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 23:04

YourImagination, jesteśmy w podobnej sytuacji:) Mój chłopak też woli się nie odzywać jesli jest taki problem i tak samo mnie to denerwuje jak i Ciebie.. zreszta tak samo nie potrafie tego zmienić..z tym, że jakoś częsciowo zaakceptowalam ze on po prostu taki jest.. :) hmm.. a skoro wiesz ze on zawsze tak robi, to probowalas może na odchodne zanim odszedl powiedziec cos w stylu ze jesli sobie pojdzie i nie bdzie odzywal sie przez kilka dni to moze juz sobie o Tobie zapomniec bo dla Ciebie to problem i skoro Cie kocha to nie powinien Cie tak traktowac? .. moze jak poczuje to ze może Cie stracić to cos zmieni w swoim zachowaniu? Niech nie traktuje Cię jakby miał Cię już na wyłączność bo wtedy może przestać cie szanować
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#262 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 23:16

ile lat ma ten Twój chlopak?


20 lat...

hmm.. a skoro wiesz ze on zawsze tak robi, to probowalas może na odchodne zanim odszedl powiedziec cos w stylu ze jesli sobie pojdzie i nie bdzie odzywal sie przez kilka dni to moze juz sobie o Tobie zapomniec bo dla Ciebie to problem i skoro Cie kocha to nie powinien Cie tak traktowac?

kochana mowilam juz tak mniej wiecej. wtedy odchodzil w milczeniu....

#263 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 03 stycznia 2008 - 11:18

YourImagination, Twój chłopak po prostu jeszcze do poważnego związku nie dojrzał...

chcialabym zeby bylo tak ze jak sie poklocimy to pogadamy, wyjasnimy... ale on tego nie chce...

to na czym on chce Wasz związek budować skoro nie chce czy nie potrafi z Tobą rozmawiać?? :roll: najgorsze są takie niedopowiedzenia w związku... Ja mojego nauczyłam, że jak coś mi leży na sumieniu to wolę to od razu wyjaśnić niż jak to się ma gromadzić i nagle wybuchnąć...
Więc rozmawiaj, naciskaj na to, żeby się tego nauczył. Zadaj sobie pytanie: czy chcesz być z kimś z kim nie możesz porozmawiać na poważne, trudne tematy? i zrób coś z tym, walcz o to, aby było tak jak powinno...

#264 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 03 stycznia 2008 - 13:05

heh to ja mam pytanko:D moj chlopak codziennie potrafi grac na kompie do 4, 5 nad ranem.. nie wiem czemu wkurza mnie to strasznie:D powinnam dac sobie spokoj czy to jest w miare racjonalne ze mnie to denerwuje?
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#265 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 03 stycznia 2008 - 13:07

powinnam dac sobie spokoj czy to jest w miare racjonalne ze mnie to denerwuje?

Daj sobie spokój!!!Ja z tym próbuje ,,walczyć" od 10 lat ale to przegrana walka.Ten typ tak ma.........................................

#266 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 03 stycznia 2008 - 15:59

Z tymi grami to u mojego zauwazylam zdecydowana poprawe w ilosci spedzanego czasu .
zwlaszcza kiedy praca w tygodniu to owszem siedzi do pozna ale jak jest bardzo zmęczony to juz nie

Wazne żeby gry nie kolidowaly z calym zyciemi aby od gry nie uzaleznial swojego czasu czy zycia
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#267 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 03 stycznia 2008 - 16:01

Roszpunka, skoro tak mowisz to pewnie masz racje..:D szkoda sie o to kłócić jesli on i tak nie przestanie:)
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#268 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 12:44

hmm... no to teraz ja :-P
mój problem polega na tym, że chyba coś się zmieniło w naszym związku.
Mam wrażenie, że mój T. jest mną zmęczony, poświęca mi coraz mniej czasu, nie ma smsów, nie ma gg... (a jak już - to bardzo ograniczone to wszystko).
Zawsze były telefony, rozmowy, nawet jak był zaganiany to znalazł czas żeby napisać krótkiego smsa, a teraz potrafi się nie odzywać cały dzień i uważać, że to normalne.
Widujemy się raz na tydzień albo i rzadziej.
Rozmawiałam z nim o tym, ale twierdzi, że nic się nie zmieniło, kocha mnie jak kochał i tylko ja mam jakieś głupie przeczucia.
:cry:

#269 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 14:50

nie przejmuj się, u mnie kiedyś też tak było, ale to poprostu jakby kolejny etap, moze on juz nie czuje potrzeby pisania do Ciebie co chwila, ale kocha Cie tak samo, jest bardziej Ciebie pewny.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#270 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 15:34

heh no i ja dzisiaj zerwalam z moim chlopakiem z powodow wymienionch we wczesniejszych postach... rozmawialam z nim, ale nie dalo nic. zachowal sie jak zwykle tak samo... do tego zuplenie przegial... i nie uwaza ze jest winny... porazka doslownie. powiedzial tez ze nie chce juz tego związku.. ja chyba tez... po co mam byc z kims kogo nawet nie intersuje ze szłam sama do domu o 12 w nocy spory kawał...eh... :-( :-/

#271 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 16:01

do tego zuplenie przegial... i nie uwaza ze jest winny... porazka doslownie. powiedzial tez ze nie chce juz tego związku.. ja chyba tez... po co mam byc z kims kogo nawet nie intersuje ze szłam sama do domu o 12 w nocy spory kawał...eh...

sama widzisz ....... moim zdaniem dobrze zrobilas .znajdziesz kogos kto bardziej o Ciebie zadba
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#272 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 18:03

porazka doslownie. powiedzial tez ze nie chce juz tego związku.. ja chyba tez... po co mam byc z kims kogo nawet nie intersuje ze szłam sama do domu o 12 w nocy spory kawał...eh...


Człowiek uczy się na błędach. Każde doświadczenie będziesz pamiętała i unkiała tego co niedobre (jeśli wyciągnęłaś wnioski!) Znajdziesz fajnego faceta który będzie o Tobie myślał i dbał jak o swój skarb :-D . życze powodzenia!!! :-D

#273 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 20:03

życze powodzenia!!! :-D

dziekuje :-) mam nadzieje ze wszytsko sie dobrze ulozy... a najgorsze jest to ze mam nadal nadzieje... eh ze wroci i sie zmieni...

#274 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 20:24

a najgorsze jest to ze mam nadal nadzieje... eh ze wroci i sie zmieni...


Na to bym nie liczyła niestety :-( Tacy ludzie się nie zmieniają. :-(

#275 miki 120

miki 120
  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 05 stycznia 2008 - 20:43

na pewno znajdziesz takiego mężczyznę który ciebie doceni ;-)
życzę ci tego :-)

#276 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 06 stycznia 2008 - 15:10

[quote name="szmineczka"]sama rozmowa z kims mi w zupełnosci mi wystarczy ... bo tak szczeze to nawet nie pamietam kiedy ostani raz z kims rozmowialam o moich problemach czyli według ciebie ja równiez popełniam błedy np z tym sylwestrem.hmm masz w zupełnosci razcje a jak namówic go do tego aby czesciej rozmawiał ze mna o sprawach naszych tzn czy jest nam dobrze razem czy lubimy spedzac cza jezeli ja go zapytam o cos zbwa mnie jednym słowkiem ! nie jestem w stanie wydobyc zadnych informacji od niego zadnych



Mam bardzo podobną sytuacje z moim chlopakiem. Na poczatku byl slodki, kochany, mowil mi o uczuciach, jak bardzo jest mu ze mna dobrze. Teraz sie zmienilo, kiedy ja czuje ze cos jest nie tak, wydaje mi sie np ze on ma zly dzien, pytam czy chcialby o tym porozmawiac on sie wscieka, zbywa nie kilkoma oschlymi zdaniami... na poczatku bardzo mnie to bolało, plakalam, nie umialam sie pogodzic z takim zachowaniem... Juz mnie nie przytulał, nie mowil ze kocha. Przez 2 tyg schudlam 4 kg, strasznie to przezywalam. W koncu zebralam sie na powazna rozmowe, po 4 dniach milczenia, zadzwonilam do niuego o 7 rano, zeby wiedzial ze to naprawde wazne, powiedzialam : musimy porozmawiac. Kiedy masz czas? Umowilismy sie tego samego dnia, w parku. Byl bardzo zly, rozdrazniony ( jak przed kazda powazna rozmowa). Ja staralam sie zachowac spokoj, choc mialam ochote wyrzucic z siebie wszystko zalana łzami, powstrzymalam sie. Spokojnie powiedzialam co mnie boli. Powiedzialam, ze nie chce go o nic oskarzac, obrzucac wina, chce sie tylko dowiedziec co sie zmienilo, czy moze ja cos zle zrobilam, czy tez on ma jakis problem. On wciaz mowil ze wszystko jest ok ze nie rozumie czemu sie tak czepiam, i ze zachowuje sie jak malolata ( ja mam 19 lat, on 29). Ok, koniec rozmowy... ustalilismy ze wciaz chcemy ze soba byc... tak jak mowilam, podczas tej rozmowy wydawalo sie ze jego to wogole nie obchodzi, ale juz nastepnego dnia widac bylo ze przemyslal sprawe... dzwonil, pisal smsy. Po tygodniu wszystko wrocilo do normy, tzn nie fochowalismy sie juz, a on probowal pokazac ze mnie kocha. Dzis mija juz chyba miesiac od tamtych dni... Jest lepiej, teraz wiem, ze to po prostu taki typ twardziela, ktory nie pokazuje swych uczuc tak po prostu, mowiac czy przytulajac... Dla niego milosc pokazuje wtedy gdy chce sie mna opiekowac, pomagac mi w czyms, okazywac zainteresowanie... Odbiera mnie po zajeciach , odwozi do domu, stara sie cos zawsze ugotowac, zeby mi smakowalo... Wczesniej sie wsciekalam, ale teraz sie przyzwyczailam i nawet mysle ze to slodkie... W koncu slowa moga wiele wyrazic, ale nie zawsze musza byc szczere.. a kiedy on sie tak stara i tak mna opiekuje to wiem ze naprawde mu na mnie zalezy.. A i przytulanki wrocily po tych rozmowach, on teraz wie ze ja potrzebuje tez czulosci, i mimo swojego "twardzielskiego" charakteru stara sie bardzo.
Moze nie jest idealnie, bo na takie powazne tematy typu: milosc itd... ciezko z nim rozmawiac, ale kocham go bardzo i staram sie zrozumiec...

#277 wera_85

wera_85
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 14:10

Pod koniec roku spotkałam się trzy razy z facetem poznanym przez internet. Strasznie się spinałam, stresowałam, nie za bardzo umiałam rozmawiać... Było mu przykro, irytował się, zniechęcił do mnie, bo milczałam. Mówiłam mu, że potrzebuję trochę czasu na oswojenie się. Zależy mi na nim. Chciałabym się pokazać od innej strony, ale boję się, że mnie skreślił. Jak to odkręcić? W grę wchodzi sms/mail (odległość).

#278 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 14:25

wera_85 ehhh wszystko teraz zalezy od was :
- od niego : czy da Ci jeszcze szansę
- od Ciebie czy ją wykorzystasz...
staraj się z nim nie tracic kontaktu :) piszcie duzo (tylko bez przesady :P nie pisz 20 maili w ciągu 2 dni :P tylko 1 i czekaj az odpowie :D ) przepros go za swoje zachowanie...wytłumacz ze nie byłas wtedy sobą bo , poniewaz....np cos Cię gryzło:P a nie chciałas odwaływac spotkania :P taki mały blef :P moze za jakis czas znowu sie spotkacie ...a wtedy juz staraj sie za wszelka cne lepiej wypaść :) jak juz sie ze sobą oswoicie zawsze bedziesz mogła mu powiedziec ze 1 spotkanie zawaliłas bo zrobił na Tobie takie wrazenie ;-) teraz lepiej nie :P bo jeszcze w samozachwyt wpadnie hyhyhy :mrgreen: jesli cos z tego ma byc i TY jemu tez sie podobasz to jednoi nieudane

#279 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 19:26

Napisz mu meila, wyjasnij wszystko.....jesli Ci naprawde zalezy na nim , badz sczera.....powiedz mu, ze chcesz znowu go zobaczyc.....naprawic wasze relacje, i zaczac od nowa ;-) Na spotkaniu badz soba , jesli macie wspolne tematy to spotkanie samo sie potoczy ;-) zobaczysz <przytul></span> najwazniejsze to, zeby miec o czym ze soba rozmawiac.
Mowie Ci to z wlasnego doswiadczenia. Tez poznalam chlopaka na necie. I kiedy nadeszlo to 1 spotkanie, jakos czulam dziwny spokoj, postanowilam byc soba i nikogo nie udawac, pomyslalam , uda sie ? to fajnie. nie to nie......ale jestesmy para ;-) juz baaardzo dlugo <bzyklov></span> takze jak widac udalo sie........ <loove></span>

#280 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 stycznia 2008 - 19:56

Wszystko bym mu wyjasniła np w mailu
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych