Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#241 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 01 stycznia 2008 - 22:29

eh dziewczynki kochane ja równiez mam problem... a mianowicie chodzi o mojego chlopaka... jak tylko sie poklocimy to zawsze wychodzi na to ze to moja wina, robi tak zebym to ja sie obwiniala a co za tym idzie zawsze pierwsza wyciagnela reke... poklocimy sie i w ogole nie chce ze mna porozmawiac, jedyne co potrafi to standardowo isc do domu. nie odzywa sie pierwszy przez 2-3 dni a potem dzwoni i pisze jakby nigdy nic, a ja wtedy nie potrafie tego tak zostawic 'jakby nigdy nic'. on chyba czuje ze ma nade mna przewage, ze ja zawsze bede za nim... <bezradny></span> szkoda tylko ze ja czuje sie niepewna strasznie w tym zwiazku. dodam ze rozmowa nic nie daje, mowi ze sie postara a pozniej tylko udowadnia ze te slowa sa gowno warte :-/ :-x jak ja mam sie zachowywac? moze przejac jego taktyke?

#242 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 01 stycznia 2008 - 23:36

Ja bym przejęła na jeden raz, zobaczyć, ale szczerze to ciężko będzie Ci go mienić, o musi zobaczyć jak dużo bólu Ci tym sprawia.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#243 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 01 stycznia 2008 - 23:41

ja sądze że powinnaś okazac troche obojętności,to przestanie byc taki pewien,ja tak kiedyś zrobiłam i podziałało błyskawicznie :-D
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#244 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 01 stycznia 2008 - 23:55

probowalam ale dzialalo... na krotki okres... chcialabym zeby bylo tak ze jak sie poklocimy to pogadamy, wyjasnimy... ale on tego nie chce... <bezradny></span>

#245 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 01 stycznia 2008 - 23:56

jak zaczynamy sie kłocic to mój wychodzi bo jak twierdzi "nie potrafi rozmawiac" <bezradny></span>
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#246 interlokutorka

interlokutorka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 11:08

Dziękuje Wam wszystkim za wsparcie ;* Juz mi lepiej, choc wiem że kiedys będę musiała powiedziec całą prawde bliskim- boję sie tego. Wiem że nie zaakceptują w moim zyciu meżczyzny z dziećmi. Ale kocham Go i juz nie będę z tym walczyć ani ukrywać. To dobry człowiek. Wiem, że bardzo kocha swoje dzieci i dba o nie. Pracuje non stop by zapewnic im wszystko czego im trzeba. Chwilami jest bardzo ciężko i wiem że nie będzie lżej, ale....
Życzę Wam pięknych i niezapomnianych chwil w nowym 2008 roku. <przytul></span>
"Do you think everything is beautiful?" Not everything, just you...."

#247 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 11:19

A ja mam pytanie: rozbiłaś ten wolny związek?
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#248 Karola0802

Karola0802
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 12:14

YourImagination wydaje mi się, że powinnaś spróbować z nim postąpić inaczej. Ja spróbowałabym nie odzywać się do niego i wtedy czekać aż on się pierwszy odezwie. Jak się wtedy już zacznie rozmawiać to powiedz mu o co Tobie tak naprawdę chodzi i wyjaśnij, że źle sie z tym czujesz i nie lubisz się kłócić, no i oczywiście wspomnij też o tym jak się czujesz po kłótni. Wydaje mi się, że rozmowa to najlepsze rozwiązanie dla każdego związku. Nie ukrywaj swoich myśli, powiedz mu to wprost, że zawsze czujesz się jakby wina kłótni leżała po Twojej stronie. Powodzonka :)

#249 interlokutorka

interlokutorka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 13:03

Cos się między Nim a Jego ex skończyło. Mieszkali razem choc tak naprawdę łączy(ły) ich juz tylko dzieci. Nie, nie uważam,że rozbiłam ten związek. Jego ex ma 4 dzieci z poprzedniego małżeństwa. Wiem, że bała się ponownie wyjść za mąż choc R. chciał zalegalizować związek. To jest naprawdę skomlikowana sprawa... R. chciał to skończyć ale wkradło sie przyzwyczajenie. No i dzieci...
Poznałam Go dwa lata temu, początkowo była to tylko przyjaźń która po czasie przerodziła się w głębokie uczucie.Naprawdę przestraszyłam się momentu w którym wyprowadził sie z domu. To uswiadomiło mi że jednak komuś wchodzę z butami w życie, coś zmieniam , świadomie czy też nie , chcąc czy nie. Uciekłam , z Jego życia, z kraju...nie było mnie rok. Zaproponowałam przyjaźń....poznałam kogoś innego. Ale nasze drogi znowu się skrzyżowały i choć myslałam że wybiłam Go sobie z głowy... Ugięły mi się nogi jak Go zobaczyłam na lotnisku. Już w tamtym momencie wiedziałam, że już nie potrafię wrócic do swojego partnera. I choć staralismy się zachować dystans to wystarczyło jedno spojrzenie, jeden dotyk...
Odzyłam, nabrałam chęci do życia.... Ujawniliśmy się, choć ja wciąz się boję, i wiem że szybko nie powiem rodzicom.
Jego rodzice cieszą się naszym szczęściem, sama nie moge uwierzyc w taka wyrozumiałośc...chcoc myslę ze tu widać różnice kulturowe.
Udało mi się zamienić kilka słów z Jego córką, choć to Ona tak naprawdę dążyła do skontaktowania się.
I choć to brzmi bardzo patetycznie to szczerze współczuję Jego ex. I wobec Niej mam najwieksze wyrzuty sumienia.
Ja juz nie potrafię sie wycofać.
"Do you think everything is beautiful?" Not everything, just you...."

#250 Megara

Megara
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 15:12

Jest taki problem że zakochałam sie w kimś z mojej grupy na angielskim. Ten ktoś nazywa sie Marcin. Od dawna mi sie już podobał bo jest również moim sąsiadem ;-) Wszyscy z kursu się niestety dowiedzieli i... przesrane na maxxx'a :-( Straciłam w jego oczach. Postanowiłam że skoro on i tak już wie to mu to napisze. To okazało się jednak najgorszym pomysłem stulecia. Kolo zaczął mnie obgadywać i przyłączyli się do tego inni. Nie wiem co mam robić pomóżcie :cry: :cry: :cry:

Chciałabym dodać że do końca kursu zostało dość sporo bo aż 2 i pół roku :cry:

#251 Megara

Megara
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 15:38

"Zdrada, to ogólnie, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo czy inna grupę społeczna, ktora z tego powodu ponosi lub uważa że ponosi straty. Zdrada jest zwykle moralnie potępiana społecznie i w zależności od jej charakteru może też prowadzić do samosądu lub by‹ karana przez państwo..."

Ja naszczęście nie miałam do czynienia ze zdradą. Chodzi mi o mężczyzn. Ani nie zostałam zdradzona ani nie zdradziłam i nie zamierzam. Myślę że gdybym została oszukana nie mogłabym tego wybaczyć. Nie chodzi mi tu konkretnie o sex. Ta emocionalna zdrada jest czasami o wiele gorsza. Obie zdrady są straszne i poprostu nieetyczne. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

Zdradzona osoba napreno nie czuje sie za dobrze. Boi się kolejnych związków. Napewno nie potrafiłabym wrócić do takiego "zdrajcy" bo czułabym że może to powtórzyć...

#252 Alex1511

Alex1511
  • Użytkownik
  • 577 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 17:23

Wiec nie probuj sie wycofywac. Pewnych rzeczy sie nie da w zyciu zmienic, czyli milosci do kogos. Masz racje, ze w naszym kraju ludzie uwazaja wiele rzeczy za nie do przyjecia, podczas gdy gdzies indziej sa tolerowane. To jest bardziej sprawa nie wchodzenia komus z butami w zycie.
Badzcie razem szczesliwi bo widac tak musi byc i ani ty ani on nie bedziecie mogli zyc bez kogos innego u boku.
A co do twoich rodzicow. Jezeli wiesz, ze nie dowiedza sie calej prawdy od osoby trzeciej to im nie mow. Wiem z eto klamstwo i tak dalej .
Ale ani ty ani oni nie maja juz na to wplywu co kiedys bylo i tylko wprowadzi klotnie i niezgode.
Łapie chwile ulotne jak ulotka...

Dołączona grafika

#253 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 17:28

Moim zdanie kazdy ma prawo powiedziec o swoich uczuciach,ale jesli ten chlopak zachowal sie w taki glupi sposob to jest albo za mlody albo za glupi.
Bo mogl z toba pogadac,ze np.nic do ciebie nie czuje,ze lubi cie jako kolezanke a nie opowiadac wszystkim wokolo :-? ja tez bym sie glupio czula ale na czyjas glupote nie ma lekarstwa.
Po prostu olej to ;-)

#254 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 17:31

czyjas glupote nie ma lekarstwa.
Po prostu olej to


Nic dodać nic ująć!!!!!Nie jest widocznie Ciebie warty!Rozejrzyj się i zobaczysz ile wokół jest fajnych facetów :mrgreen:

#255 Alex1511

Alex1511
  • Użytkownik
  • 577 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 17:55

A plotki z czasem znikna bo zawsze znajdzie sie ciekawszy temat do plotkowania :)
Łapie chwile ulotne jak ulotka...

Dołączona grafika

#256 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 18:00

A plotki z czasem znikna bo zawsze znajdzie sie ciekawszy temat do plotkowania :)


dokładnie, olej go dziewczyno nie jest Ciebie wart, znajdź sobie takiego, co będzie szczęśliwy, że go kochasz i będzie za to Cię uwielbiał.. rozumiesz, co mam na myśli? a jego olej!! a plotkami się nie martw, przyjdą inne!! zachowuj się jak gdyby nic i tyle! ;-)

#257 Roszpunka

Roszpunka
  • Użytkownik
  • 1 980 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 18:09

i wszystko to po napisaniu i przeczytaniu tego wydaje mi bez sensu....ale i tak wiem że jak Go zobacze za dwa tygodnie to wszystko stanie sie nieważne....
Czy to aż tak beznadziejnie brzmi....?


Mi się wydaje że to po prostu miłość jest.............................. <bzyklov></span>

#258 interlokutorka

interlokutorka
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 19:56

Nawet nie wiecie jak miło czytac słowa które wspieraja a nie pograżają zwłaszcza że czasami wciąż jeszcze dopadaja mnie wątpliwości.
Alex1511
Nie powiem rodzicom o Jego dzieciach, jeszcze nie teraz.... Siostra wie, i mocno mnie wspiera... i jestem pewna że nie piśnie słowa.
Roszpunka
Tego jestem pewna...Nigdy nie byłam pewna swoich uczuc tak bardzo jak teraz.
Dziękuję;*
"Do you think everything is beautiful?" Not everything, just you...."

#259 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 22:16

probowalam juz tego.... on chyba uwaza ze ja to sobie moge mowic, a i tak z nim nie zerwe... nie odzywalam sie to go to za bardzo nie ruszalo dopiero przy klotni wypomnial ze w ogole sie nie odzywalam..i moja wina bo sie nie odzywalam do niego... porazka. rozmawialam i za kazdym razem wielce przejety mowi ze sie postara,a potem co? zadnej poprawy. :-x

#260 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 02 stycznia 2008 - 22:55

YourImagination, ile lat ma ten Twój chlopak?
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych