masz gdzieś odczucia drugiej strony
coś si etak UPARŁ że my mamy gdzieś odczucia drugiej strony, ty tylko ciagle tylko JA, JA , JA
wiem że popęd faceta to również wynik hormonów. Ale co w związku?? Mam się rozpłakać nad facetem który nie może się wypróżnić bo kobieta akurat źle się czuje czy o co Ci chodzi
jemu chodzi chyba cały czas o to że
skoro facet potrafi zrozumieć i ZREZYGNOWAĆ z sexu bo kobieta ma okres, stres, itp
to my też MAMY zrozumieć a raczej i POSWIECIC sie gdy on ma ochote wsadzić. No bo on tez człowiek, ma hormony.
On sie poświeca, biedak. My tez musimy.
Tylko czy to jest to samo?? poswiecenie sie kobiety bo jemu stoji i broji "
i jego - dziś z sexu nici bo ona ma okres;/
A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce...
To jest właśnie różnica spojrzeń. I żeby nie było niejasności, broń Boże nie karze każe Ci się zmuszać do seksu, bo napalonemu facetowi "się chce".
a ja mysle że wlasnie o to Ci chodzi..bo niby o co ?? o samo zrozumienie ??
miałam taka sytuacje że byłam chora ...przez pół roku nie mogło być sexu
Zaznaczam..nie mogło. To nie był stres, hormony. Tylko choroba.
i co ?? MIAŁAM zrozumieć jego hormony, checi i co zrobic z tym ??
na siłe ? pozwolic mu iść na inna kobiete?? no rany...
o tym, że należy rozmawiać z partnerem a nie zbywać go, wymyślać wymówki
ale do cholery kto tu mówi że każda tak robi ? bo szczerze to ja sie teraz czuje jak wredna pinda ktora ma fochy wiec sexu nie bedzie
Nigdy nie wymyslałam wymówek, nie spławiam .
a spora część kobiet tak naprawdę wcale nie zastanawia się nad chęciami partnera... no bo przecież facet zawsze chce... najlepiej po 3 razy na dzień
bzdura.
Ani nie uważam że facet ZAWSZE chce ani że spora czesc kobiet nie mysli o potrzebach facetow..
oblatane wymówki (migrena, miesiączka
wymówki

?
okres to wymówka ? szczególnie taki gdy zwijasz sie z bólu...
migrena miałas ?? chyba nie. Nie zycze tego.
To nie sa wymówki.
W moim zwiazku jest szczerość. I mówimy sobie o wszystkim. Nie ma z mojej strony słów w stylu " dzis nie bo nie ". Nie ma głupich dziecinnych gierek.
Nie traktuje meża jak przedmiot - olewam jego potrzeby bo mam kaprys.
Jesli ja nie chce, nie moge - mówie mu
Mąż też.