Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Nie mam ochoty na seks


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
295 odpowiedzi w tym temacie

#201 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 21:30

Masz rację. Tylko dlaczego w moim poście nie doczytałaś tego: (dla ułatwienia wytłuszczone)

doczytałam to wbrew Twym zarzutom (dzięki za wytłuszczenie ale nie trzeba). I chodzi mi właśnie o ten tekst, który brzmi jak zarzut, że kobiety mają okres i jeszcze śmią się nim tłumaczyć kiedy nie mają ochoty na seks. To nie jest tłumaczenie, bo nie musimy się nikomu tłumaczyć ze złego samopoczucia, z tego że natura wyposażyła nas tak a nie inaczej. Facet albo to rozumie albo nie. Jeśli nie to ma problem i niech poszuka sobie laski, która okresu nie ma ale to albo w gej klubach albo w klubie seniora.
Ja wiem że popęd faceta to również wynik hormonów. Ale co w związku?? Mam się rozpłakać nad facetem który nie może się wypróżnić bo kobieta akurat źle się czuje czy o co Ci chodzi?
Trzeba się szanować nawzajem i tyle, jeśli nie mam dziś ochoty to po prostu mówię i facet musi to zrozumieć, tak samo w drugą stronę, on nie ma ochoty, również moim obowiązkiem jest zrozumieć to.

Nie, nie wiem wszystkiego o miesiączce. Wybrałem inną specjalizację.

i właśnie o tym mówię... ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#202 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 21:47

Trzeba się szanować nawzajem i tyle, jeśli nie mam dziś ochoty to po prostu mówię i facet musi to zrozumieć, tak samo w drugą stronę, on nie ma ochoty, również moim obowiązkiem jest zrozumieć to.


No pięknie powiedziane. Nic dodać, nic ująć. On musi zrozumieć, że Ci się nie chce. A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce...
To jest właśnie różnica spojrzeń. I żeby nie było niejasności, broń Boże nie karze każe Ci się zmuszać do seksu, bo napalonemu facetowi "się chce".

Zapominasz o jednej, bardzo istotnej sprawie. Okres i perturbacje z nim związane partnerzy przeżywają co miesiąc. To normalna sprawa wynikająca z fizjologii kobiety. Ale w tym wątku ludzie piszą o problemach seksualnych przeważnie NIE ZWIĄZANYCH z miesiączkowaniem!
Pierwszy post tego wątku:
Od dłuzszego czasu kompletnie nie mam ochoty na seks. powoduje to frustracje i napiecie między mną a chlopakiem. bo on czuje ze on mni nie pociagam, co jest nie prawda po prostu nie chce mi sie seksu. ciagle musze wymyslac wymowki zeby go nie bylo. co mam robic??
Kolejny:
Ja też tak mam......... czasem to w ogóle jestem zła jak osa i nie mam ochoty nawet na przytulanie. Trwało to dość długo.... moze krępowałam sie powiedzieć o tym swojemu chłopakowi , on też złościł się na mnie, pytał czy mam kogoś itd.... ale wkoncu sie zdecydowałam i jest o niebo lepiej:) Powiedziałam mu że mam dni ze nie mam ochoty na nic i ma mnie zrozumieć a nie boczyć się na mnie. (...)


Ja bardzo czesto nie mam ochoty na sex,poprostu nie czuje takiej potrzeby.Wole obejrzec jakis film lub posiedziec na kompie.

Nie wiem może to co tutaj napiszę wyda się dla was dziwne, bądź śmieszne. Ale nie potrafię sobie z tym poradzić.
Unikam seksu z mężem jak tylko mogę, nie lubię jak on mnie głaszcze dotyka


ITD.

Dajmy więc już spokój mojej wiedzy na temat miesiączki.
Samiec Twój wróg!

#203 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 22:01

widzę sprzeczność zdań :-D
ja tam doskonale mojego chłopaka rozumiem jak nie chcę uprawiać sexu....nie widzę w tym nic złego...może po prostu nie mieć nastroju...(ale rzadko się to zdarza :-P)
ja też czasami nie mam ochoty na seks..ale nie przez jakieś tam tabletki..czy okres...po prostu..z złego humoru, samopoczucia najczęściej.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#204 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 22:05

Trzeba się szanować nawzajem i tyle, jeśli nie mam dziś ochoty to po prostu mówię i facet musi to zrozumieć, tak samo w drugą stronę, on nie ma ochoty, również moim obowiązkiem jest zrozumieć to.


No pięknie powiedziane. Nic dodać, nic ująć. On musi zrozumieć, że Ci się nie chce. A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce...
To jest właśnie różnica spojrzeń.

mozna to odwrocic , ona musi zrozumiec , ze on nie ma ochoty , ale on nie musi rozumiec , ze ona chce. :-P
malenka miala na mysli to, ze kazde z paartnerow nie moze czuc sie do czegokolwiek zmuszane i popwinno rozumiec , ze to ze jedna osoba ma ochote na seks nie znaczy , ze druga bedzie miala w tym samym momencie.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#205 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 22:34

malenka miala na mysli to, ze kazde z paartnerow nie moze czuc sie do czegokolwiek zmuszane i popwinno rozumiec , ze to ze jedna osoba ma ochote na seks nie znaczy , ze druga bedzie miala w tym samym momencie.

I dokładnie o tym samym pisze delatyn tylko innymi słowami i z drugiej strony barykady ;-) o tym, że należy rozmawiać z partnerem a nie zbywać go, wymyślać wymówki, itd. Tak jak i jedna, tak i druga strona powinna okazać zrozumienie dla swojego partnera a jeśli sytuacja utrzymuje się dłużej to może warto udać się do specjalisty i wspólnie popracować nad rozwiązaniem problemu. Zwróćcie uwagę ile kobiet/dziewczyn pisało właśnie o tym, że zamiast szczerej rozmowy stosuje uniki. Ile w temacie "co robicie,jeżeli partner nie ma ochoty na seks ,a wy tak?" wypowiadało się, że skoro połówek nie ma ochoty na seks dziś to ja puszczę focha i nie będę miała jutro. Który facet tak robi, tak się obraża? Ja wiem, że nie każda z nas myśli w ten sposób, ale wcale nie jest to tak sporadyczne, więc nie dziwię się, że faceci czują się pokrzywdzeni i niesprawiedliwie traktowani, bo oni z naszą ochotą bądź nie muszą się liczyć a spora część kobiet tak naprawdę wcale nie zastanawia się nad chęciami partnera... no bo przecież facet zawsze chce... najlepiej po 3 razy na dzień... nieprawda! i w tej właśnie kwestii to kobiety częściej wykazują się egoizmem- bo mi się nie chce a on jak kocha to zrozumie. Tylko jak ma rozumieć skoro nie mamy ochoty o tym mówić?

Mirka ja też myślę, że Twój facet by Cię nie wyśmiał, gdyby usłyszał- no może nie "mokro w majtkach" :-P - ale, że się podnieciłaś. Raczej i on poczułby podnie ;-) cenie
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#206 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 23:56

Ja doskonale rozumiem co Delatyn chciał nam przekazać. Zgadzam się z wcześniejszą wypowiedzią Tigry. Nie zgadzam się w ogóle z wypowiedziami niektórych forumek, które brzmią (bez urazy) jak wypowiedź trochę zdewociałej, zranionej i zgorzkniałej kobiety, która poprzez oblatane wymówki (migrena, miesiączka) próbuje w ironiczny sposób prowadzić grę poglądową z facetem, który na babskim forum ośmiela się jasno i wyraźnie wyrazić swoje zdanie. Na szczeście wszystkie nasze poglądy mają wspólny mianownik- szanujmy sie nawzajem, rozmawiajmy o swoich potrzebach.

<ookk>


#207 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 10:14

masz gdzieś odczucia drugiej strony

coś si etak UPARŁ że my mamy gdzieś odczucia drugiej strony, ty tylko ciagle tylko JA, JA , JA

wiem że popęd faceta to również wynik hormonów. Ale co w związku?? Mam się rozpłakać nad facetem który nie może się wypróżnić bo kobieta akurat źle się czuje czy o co Ci chodzi

jemu chodzi chyba cały czas o to że

skoro facet potrafi zrozumieć i ZREZYGNOWAĆ z sexu bo kobieta ma okres, stres, itp
to my też MAMY zrozumieć a raczej i POSWIECIC sie gdy on ma ochote wsadzić. No bo on tez człowiek, ma hormony.
On sie poświeca, biedak. My tez musimy.
Tylko czy to jest to samo?? poswiecenie sie kobiety bo jemu stoji i broji "
i jego - dziś z sexu nici bo ona ma okres;/

A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce...
To jest właśnie różnica spojrzeń. I żeby nie było niejasności, broń Boże nie karze każe Ci się zmuszać do seksu, bo napalonemu facetowi "się chce".

a ja mysle że wlasnie o to Ci chodzi..bo niby o co ?? o samo zrozumienie ??




miałam taka sytuacje że byłam chora ...przez pół roku nie mogło być sexu
Zaznaczam..nie mogło. To nie był stres, hormony. Tylko choroba.
i co ?? MIAŁAM zrozumieć jego hormony, checi i co zrobic z tym ??
na siłe ? pozwolic mu iść na inna kobiete?? no rany...

o tym, że należy rozmawiać z partnerem a nie zbywać go, wymyślać wymówki

ale do cholery kto tu mówi że każda tak robi ? bo szczerze to ja sie teraz czuje jak wredna pinda ktora ma fochy wiec sexu nie bedzie
Nigdy nie wymyslałam wymówek, nie spławiam .

a spora część kobiet tak naprawdę wcale nie zastanawia się nad chęciami partnera... no bo przecież facet zawsze chce... najlepiej po 3 razy na dzień

bzdura.
Ani nie uważam że facet ZAWSZE chce ani że spora czesc kobiet nie mysli o potrzebach facetow..

oblatane wymówki (migrena, miesiączka

wymówki ????

okres to wymówka ? szczególnie taki gdy zwijasz sie z bólu...
migrena miałas ?? chyba nie. Nie zycze tego.

To nie sa wymówki.



W moim zwiazku jest szczerość. I mówimy sobie o wszystkim. Nie ma z mojej strony słów w stylu " dzis nie bo nie ". Nie ma głupich dziecinnych gierek.
Nie traktuje meża jak przedmiot - olewam jego potrzeby bo mam kaprys.
Jesli ja nie chce, nie moge - mówie mu
Mąż też.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#208 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 10:49

Ja tam nigdy nie zwalam na dolegliwości przedmiesiączkowe itp.rzeczy.Jeśli nie mam ochoty po prostu mówię nie i tyle.Albo odwracam sie plecami i zasypiam.Mąz tak samo ,bez owijania w bawełnę mówi kiedy ma ochotę a kiedy nie.Nie robimy z tego żadnego problemu.Nikt nie jest robotem i nikt nie jest doskonały.

#209 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 11:37

A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce..

przepraszam Cię... ale gdzie ja tak napisałam?? Przeczytaj jeszcze raz co napisałam ok??
A potem się wypowiadaj...

Ale w tym wątku ludzie piszą o problemach seksualnych przeważnie NIE ZWIĄZANYCH z miesiączkowaniem!

boże człowieku... ale przyczepiłam się tylko i wyłącznie do tej związanej z miesiączkowaniem i do tego że traktujesz to jak wymówkę. O nic więcej mi nie chodzi.

wymyślać wymówki,

ja cały czas o tym mówię, tylko, że ja w przeciwieństwie do pana delatyna czy jak mu tam nie traktuje miesiączki jak wymówki, tylko normalny stan w którym jestem niedyspozycyjna. A skoro on to traktuje jako próbę wymigania się to ma ze sobą problem i widocznie nie wie czym jest miesiączka.

oblatane wymówki (migrena, miesiączka)

no comment :roll:
ale fajną se wymówkę kobiety świata wymyśliły... ból miesiączkowy... no jak one śmiały... :roll: :roll: :roll:

który na babskim forum ośmiela się jasno i wyraźnie wyrazić swoje zdanie.

ale ja w większości się z nim zgadzam, tylko wszyscy zauważają fakt, że przyczepiłam się do motywu z miesiączką o której napisał po prostu bzdurę i tyle.
<bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#210 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 12:00

[quote name="Sajuri"]delatyn napisał/a:
masz gdzieś odczucia drugiej strony
coś si etak UPARŁ że my mamy gdzieś odczucia drugiej strony, ty tylko ciagle tylko JA, JA , JA [/quote]

uparł? poczytaj posty z tego i innych wątków
[quote name="Sajuri"]skoro facet potrafi zrozumieć i ZREZYGNOWAĆ z sexu bo kobieta ma okres, stres, itp
to my też MAMY zrozumieć a raczej i POSWIECIC sie gdy on ma ochote wsadzić. No bo on tez człowiek, ma hormony.
On sie poświeca, biedak. My tez musimy.
Tylko czy to jest to samo?? poswiecenie sie kobiety bo jemu stoji i broji "
i jego - dziś z sexu nici bo ona ma okres;/ [/quote]

to POŚWIĘCENIE, to Twoje słowa, nie moje. Nic takiego nie pisałem. [quote name="Sajuri"]a ja mysle że wlasnie o to Ci chodzi..bo niby o co ?? o samo zrozumienie ?? [/quote]
Tak, w dużej mierze o zrozumienie. Wiesz, seks z łaski, na przymus, to średnia satysfakcja. I nie o przymus w związku chodzi.


[quote name="Sajuri"]miałam taka sytuacje że byłam chora ...przez pół roku nie mogło być sexu
Zaznaczam..nie mogło. To nie był stres, hormony. Tylko choroba.
i co ?? MIAŁAM zrozumieć jego hormony, checi i co zrobic z tym ??
na siłe ? pozwolic mu iść na inna kobiete?? no rany... [/quote]
No i co? Byłaś chora, nie mogłaś. Twój facet o tym wiedział i rozumiał. W czym tkwi problem?
[quote name="Sajuri"]
tigraa84 napisał/a:
o tym, że należy rozmawiać z partnerem a nie zbywać go, wymyślać wymówki
ale do cholery kto tu mówi że każda tak robi ? bo szczerze to ja sie teraz czuje jak wredna pinda ktora ma fochy wiec sexu nie bedzie
Nigdy nie wymyslałam wymówek, nie spławiam . [/quote]

Hmm, to jest wątek, w którym kobiety piszą: nie chce mi się, mój facet mnie nie pociąga, nie wiem co się stało, unikam seksu itp.
Nie chodzi tu o "każdą kobietę", tylko o większość tych, które tu opisują swój problem.
Już jaśniej nie potrafię Ci tego wyjaśnić.


[quote name="Sajuri"]
tigraa84 napisał/a:
a spora część kobiet tak naprawdę wcale nie zastanawia się nad chęciami partnera... no bo przecież facet zawsze chce... najlepiej po 3 razy na dzień
bzdura.
Ani nie uważam że facet ZAWSZE chce ani że spora czesc kobiet nie mysli o potrzebach facetow.. [/quote]
poczytaj wątek o "niechceniu" facetów

[quote name="Sajuri"]
Roxi napisał/a:
oblatane wymówki (migrena, miesiączka
wymówki ?

okres to wymówka ? szczególnie taki gdy zwijasz sie z bólu...
migrena miałas ?? chyba nie. Nie zycze tego.

To nie sa wymówki. [/quote]
To są wymówki. Ja nawet nazwałem to bełkotem.
Znowu gubisz kontekst tego wątku.
Nikt nie neguje dolegliwości związanych z menstruacją.
Jeżeli jednak facet przez trzy miesiące nie ma seksu, bo "ból głowy, zmęczenie, złe samopoczucie itd", to są to wymówki. Bo problem prawdopodobnie tkwi gdzie indziej.


Żadna kobieta pisząca w tym wątku o swoich problemach z popędem nie obwiniała menstruacji!
Brak ochoty na seks u kobiet z PMS, bolesnym miesiączkowaniem lub po prost podczas miesiączki (choćby ze względów higienicznych) jest normalny i niemal każdy facet to rozumie.

Sajuri, to jest wątek o problemach z popędem. Nie o miesiaczkowaniu.

[ Dodano: 2011-01-10, 12:29 ]
[quote name="malenka"]delatyn napisał/a:
A Ty nie musisz rozumieć, że mu się chce..

przepraszam Cię... ale gdzie ja tak napisałam?? Przeczytaj jeszcze raz co napisałam ok??
A potem się wypowiadaj... [/quote]

W swoim poście napisałaś, co musisz. Tego drobiazgu nie ujęłaś.
[quote name="malenka"]
delatyn napisał/a:
Ale w tym wątku ludzie piszą o problemach seksualnych przeważnie NIE ZWIĄZANYCH z miesiączkowaniem!

boże człowieku... ale przyczepiłam się tylko i wyłącznie do tej związanej z miesiączkowaniem i do tego że traktujesz to jak wymówkę. O nic więcej mi nie chodzi. [/quote]

Czytaj więcej i dokładniej. Mam tłumaczyć dziesiąty raz?


[quote name="malenka"]
tigraa84 napisał/a:
wymyślać wymówki,

ja cały czas o tym mówię, tylko, że ja w przeciwieństwie do pana delatyna czy jak mu tam nie traktuje miesiączki jak wymówki, tylko normalny stan w którym jestem niedyspozycyjna. A skoro on to traktuje jako próbę wymigania się to ma ze sobą problem i widocznie nie wie czym jest miesiączka. [/quote]

Jakmutam delatyn pisał już o miesiączce i wymówkach. Nie każ mu się powtarzać.

[quote name="malenka"]ale ja w większości się z nim zgadzam, tylko wszyscy zauważają fakt, że przyczepiłam się do motywu z miesiączką o której napisał po prostu bzdurę i tyle. [/quote]
Bo jej nigdy nie miał. I nigdy nie dowie się jak to jest...
Samiec Twój wróg!

#211 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:05

Roxi, zgadzam się z Tobą. w sumie to delatyn, nie napisał niczego złego... przekazał swój punkt widzenia... i w dużej mierze ma rację! może w niektórych kwestiach napisał zbyt ogólnikowo (miesiączka), użył nbieodpowiednich słów, bo do niektórych to się strasznie przyczepiłyście... trochę przesadnie :-/

A skoro on to traktuje jako próbę wymigania się to ma ze sobą problem i widocznie nie wie czym jest miesiączka.

no w 100% pewnie nie wie, ale trzeba mu przyznać, że często kobiety wykorzystują te parę dni w miesiącu, właśnie jako wymówkę, więc myślę, że delatyn, nie ma problemu ze sobą... tylko po prostu mówi zbyt ogólnikowo... ja rozumiem każda przeżywa miesiączkę inaczej... i niektóre naprawdę ciepią już tydzień przed... ale z drugiej strony, kobiety także udają już jakiś czas przed spodziewanym okresem, że źle się czują i nie chcą się tym samym kochać... ma facet trochę racji tak samo jak ty malenka.

malenka, ogólnie przyczepiłaś się do faceta i nie dajesz mu szansy się wytłumaczyć... zauważ, że może mieć odmienne zdanie od Ciebie i to wcale nie uprawnia Cię do nazywania go ironicznymi określeniami itp... typu

drogi chłopczyku

czy to jak dla mnie poniżej poziomu...

pana delatyna czy jak mu tam

malenka, wyobraź sobie, że miewam okres a trochę podzielam poglądy przedmówcy... więc wyluzuj trochę...
Dołączona grafika

#212 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:13

Jeżeli jednak facet przez trzy miesiące nie ma seksu, bo "ból głowy, zmęczenie, złe samopoczucie itd", to są to wymówki. Bo problem prawdopodobnie tkwi gdzie indziej.

to wybacz ale to już chyba jest co innego tak?? My (ja i sajuri) mówimy o prawdziwych dolegliwościach a nie o tym, że kobieta nie ma odwagi powiedzieć facetowi, że nie chce z nim uprawiać seksu. Bo jeśli chodzi o to drugie to zgadzamy się, że nie jest to dobre.

W swoim poście napisałaś, co musisz. Tego drobiazgu nie ujęłaś.

:roll:

Powiem Ci tak... w ogóle nie rozumiesz o co mi chodzi. Mogłabym narysować wykres ale mi się nie chce.

Ja mówię o prawdziwych dolegliwościach miesiączkowych i przedmiesiączkowych, które sprawiają, że kobieta fizycznie nie jest w stanie zaspokoić faceta- Ty o kobietach które nie chcą uprawiać seksu, bo najwidoczniej facet ich nie pociąga i cały miesiąc wymyślają że mają okres, zamiast z facetem albo zerwać albo pogadać.

Bo jej nigdy nie miał. I nigdy nie dowie się jak to jest...

no brawo!! Cieszę się że to zrozumiałeś ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#213 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:26

Ja mówię o prawdziwych dolegliwościach miesiączkowych i przedmiesiączkowych, które sprawiają, że kobieta fizycznie nie jest w stanie zaspokoić faceta- Ty o kobietach które nie chcą uprawiać seksu, bo najwidoczniej facet ich nie pociąga i cały miesiąc wymyślają że mają okres, zamiast z facetem albo zerwać albo pogadać.


Ja pisałem i piszę w kontekście tematu wątku. Ty opisujesz swoje dolegliwości miesiączkowe i nadużywasz "my" (o sobie i koleżankach).
Samiec Twój wróg!

#214 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:31

Ja pisałem i piszę w kontekście tematu wątku.


a ja w jakim kontekście pisze?? "Nie mam ochoty na seks" bo mnie wszystko boli??
Ale nie będę tego po raz setny tłumaczyć...

nadużywasz "my"


aha... dobrze wiedzieć :roll:

kończę tą nie zmierzającą do niczego dyskusje ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#215 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:36

malenka, najlepiej przyznać racje delatyn, niech sie chłopak cieszy.

drogi chłopczyku
czy to jak dla mnie poniżej poziomu...

no fakt..przegiecie..

kobiety także udają

szczerze to nie wierze...owszem, może niektóre .
Ale nie jak tu padało nie raz - że wiekszość.
Strasznie ogolnikowe pisanie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#216 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:40

dyskusja i tak do niczego nie prowadzi... raczej przerodziła się w jakąś bez sensowną kłótnię <bezradny></span>
jeden drugiego przekrzykuje i tyle...
Dołączona grafika

#217 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 13:48

Co do tematu jeszcze...
co innego gdy kobieta przez pare miesiecy mówi " dziś nie bo źle sie czuje" bez wyjaśniania, szczerej rozmowy.
To jest zupełnie inna sprawa - tu prawdopodobnie( a raczej napewno) jest problem w samym zwiazku.
Ale TY pisałes o wymigiwaniu sie od sexu z powodu hormonów, okresu, nazwałes to bredzeniem.
Wrecz zarzucasz że wiekszość kobiet nie rozumie facetów.
Że wy nas owszem - musicie zrozumieć
ale my Was nie .

dyskusja i tak do niczego nie prowadzi... raczej przerodziła się w jakąś bez sensowną kłótnię
jeden drugiego przekrzykuje i tyle

smiem sie z tym nie zgodzić.
Ot...dyskusja, jeden ma takie zdanie, drugi inny
Nie musze sie z nim zgadzać.
A on ze mna.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#218 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 14:22

a ja w jakim kontekście pisze?? "Nie mam ochoty na seks" bo mnie wszystko boli??
Ale nie będę tego po raz setny tłumaczyć...


Pokaż mi tu jeden taki post - "nie mam ochoty, bo mam okres"
Ja takiego nie widziałem. Widocznie niedokładnie czytałem. Gubisz się i wymyślasz argumenty.

Co do tematu jeszcze...
co innego gdy kobieta przez pare miesiecy mówi " dziś nie bo źle sie czuje" bez wyjaśniania, szczerej rozmowy.
To jest zupełnie inna sprawa - tu prawdopodobnie( a raczej napewno) jest problem w samym zwiazku.


Tak, to jest na temat.

Ale TY pisałes o wymigiwaniu sie od sexu z powodu hormonów, okresu, nazwałes to bredzeniem.

Zgadza się. W kontekście wątku. Czyli jak sama napisałaś w cytacie powyżej.

Nie musze sie z nim zgadzać.
A on ze mna.

W wielu miejscach zgadzam się z Tobą. Nie wiem tylko, dlaczego wyrywasz moje słowa z kontekstu, nazywasz mnie egoistą i piszesz nie na temat.
Samiec Twój wróg!

#219 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 14:31

piszesz nie na temat.

a ty piesz ??? bo tez mam wrażenie że czasem sie gubisz.
Niby chodzi Ci o sytuacje kiedy kobieta odmawia sexu przez jakiś czas.. i nie uzasadnia.I ok - obje mamy tu takie samo zdanie że coś jest tak..
A cały czas mam wrazenie że jednak chodzi o zwyczajne meskie zaspokojenie potrzeb tu i teraz.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#220 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 10 stycznia 2011 - 15:02

a ty piesz bo tez mam wrażenie że czasem sie gubisz.
Niby chodzi Ci o sytuacje kiedy kobieta odmawia sexu przez jakiś czas.. i nie uzasadnia.


Staram się pisać w temacie.

Odnośnie wygrubienia w cytatcie: no właśnie często uzasadniają - tym, co nazwałem bredniami.
Gdzie się gubię?

A cały czas mam wrazenie że jednak chodzi o zwyczajne meskie zaspokojenie potrzeb tu i teraz.

No ale przecież nie zaspakajają tu i teraz! Pomijam sytuacje patologiczne (=gwałt)
Zaspokojenie obustronnych potrzeb - jak najbardziej. Tylko że nie zawsze obydwie strony grają fair.
Samiec Twój wróg!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych