Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Nie mam ochoty na seks


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
295 odpowiedzi w tym temacie

#181 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 13:40

Melodia19, może masz jakieś problemy? stresy ? cos Cie trapi ? może ma to związek z chłopakiem albo i nie ma ?
ja tak miałam... jeszcze nie tak dawno o tym tu pisałam. Stres minał i ochota wróciła.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#182 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 22:54

Melodia myślę że może to być sprawka hormonów <hmm></span> swoją drogą miałam też w swoim życiu etap gdzie też nie miałam ochoty na seks. Przeszło samo tak nagle jak się pojawiło. A jeśli chodzi o twoje myślenie, to na pewno nie jest tak, że twojemu połówkowi chodzi tylko o seks <pocieszacz></span> Porozmawiaj z nim na spokojnie i wyjaśnij że dzieje się tak, że nie masz potrzeby zbliżenia. Myślę że zamiast mówić mu: :"i znów chcesz się kochać" powiedz mu "kochanie kocham cię i jesteś dla mnie najważniejszy ale dziś chciałabym się tylko do ciebie przytulić i zasnąć"- będzie mu na pewno milej. ;-)
Na razie piszesz że nie masz ochoty, a nie używasz stwierdzenia-"coś się wypaliło" także myślę że wszystko wróci do normy, a tymczasowa abstynencja podgrzeje temperaturę w waszym związku ;-)

#183 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 23:10

A według mnie przyczyna leży właśnie w tym, że macie odmienne potrzeby.
Wiesz, że na tym jednym razie się nie skończy, a on tego nie rozumie i nie docenia że nawet ten raz masz ochotę. Więc automatycznie bronisz się przed jakimkolwiek kontaktem.

No i pojawiają się te głupie myśli... :roll:
Oddalasz się psychicznie od niego przez to, że nie stara się uszanować Twojego zdania i potrzeb. A jak coś nie teges w związku to i nie ma się ochoty :-P

Nawet jeśli facet ma kosmiczne potrzeby, to powinien jakoś zrozumieć i się dostosować. Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on.

#184 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 29 grudnia 2010 - 11:19

Nawet jeśli facet ma kosmiczne potrzeby, to powinien jakoś zrozumieć i się dostosować. Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on.


To tylko jeden z cytatów, które chciałoby się przytoczyć.
To jest jakiś horror!
Mam na myśli to, co wypisujecie.
"Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on" - w przypadku Melodii19 poświęca się tylko facet. I to zdrowy, sprawny facet, który, jak pisała "mógłby 3 razy dziennie". Postaw się teraz w jego sytuacji: kiedyś było bzykanie, teraz nie ma. O co %@!*! chodzi? Czy coś jest nie tak? Może jej nie zaspakajam? Może ma kogoś? Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
Czytając wątek "co robicie,jeżeli partner nie ma ochoty na seks ,a wy tak?" okazuje się, że facet zawsze ma ochotę, a jak nie, to foch albo szlaban na dziurkę jak już będzie chciał. Cytat z tamtego wątku: "Na szczęście ja nie mam takiego problemu że mój facet nie ma ochoty na seks. Przeciwnie - to ja czasem grymaszę. Pewnie ciężko mu to znieść ale cóż.... kobieta rządzi się swoimi prawami." Te prawa są takie, że wam może się nie chcieć, a nam nie.
Tak to się jakoś poukładało, że większość kobiet przeżywa taki okres w życiu, w którym seks może dla nich nie istnieć. I często tłumaczy się to hormonami - albo tymi, które zażywa się w pigułkach antykoncepcyjnych, albo tymi, które są wydzielane przez gruczoły kobiece i których ilość zmienia się z wiekiem. OK. Niech i tak będzie. Jest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...

Babski seksowstręt to temat tasiemiec. Można pisać i pisać.

Droga Melodio19! Nie baw się ze swoim facetem w półsłówka. Chcesz, żeby używał żelu do włosów? Uczesz go, a potem powiedz, że wygląda super bla bla bla i rozmowę skończ w łóżku. Jak będziecie w drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu. I zaciągnij go do domu, do łóżka. Oczywiście z flakonem kupionych perfum. Facet to proste stworzenie. Bardzo proste. Poświęć się i prześpij się z nim kilka razy dla osiągnięcia zamierzonego efektu. Jeśli okaże się, że mimo tego, że Twój facet wygląda tak, jak byś sobie tego życzyła (fryzura, zapach, ciuchy itd) a wciąż Cię nie pociąga, to... dalej czytaj forum :). Nie znam wszystkich odpowiedzi.
Samiec Twój wróg!

#185 ilonq

ilonq
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 03:35

moze spadek libido ale ze az tak bardzo nie chcesz seksu to dziwne;/ moze nastawienie moze przejmij inicjatywe:)

#186 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 09:25

ełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.

bełkot ??
bosko. Wspołczuje TWojej kobiecie jesli masz takie podejscie ;/

Chcesz, żeby używał żelu do włosów? Uczesz go, a potem powiedz, że wygląda super bla bla bla i rozmowę skończ w łóżku. Jak będziecie w drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu. I zaciągnij go do domu, do łóżka. Oczywiście z flakonem kupionych perfum. Facet to proste stworzenie. Bardzo proste.

chyba poza moim meżem :) na niego takie chwyty nie działaja . :)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#187 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 09:57

Oczywiście z flakonem kupionych perfum.


chyba ja sobie będę musiała ten perfum kupić, bo mój facet raczej mi nie sprawi flakonu za stówę, tylko dlatego, że mu powiedziałam, że mi się mokro zrobiło :lol:

delatyn, oby jak najmniej facetów z takim podejściem, jak Twoje ;) Typowy facet, wszystkie kobiety muszą chcieć wszędzie i o każdej porze, bo jak nie, to muszą mieć najwyraźniej ze sobą jakieś problemy. Powodzenia ;) Ty wychodzisz z założenia, ze mowy o hormonach, stresie to bełkot, a ja mam w tyłku to, że Twoje hormony każą Ci się bzykać 3 razy dziennie.

"Na szczęście ja nie mam takiego problemu że mój facet nie ma ochoty na seks. Przeciwnie - to ja czasem grymaszę. Pewnie ciężko mu to znieść ale cóż.... kobieta rządzi się swoimi prawami."


Ok, ta wypowiedź nie jest sprawiedliwa. Kobieta cieszy się, że on zawsze chce, ale ona może nie chcieć. Nie wiem, kto to pisał, ale śmiem twierdzić, że w tej kwestii to egoistka ;)

#188 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 10:07

Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.

miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.

Każdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne. Jeśli przez długi czas jedna ze stron nie ma ochoty na seks, to trzeba albo pójść do lekarza, albo pomyśleć wspólnie w czym jest problem.
Również irytują mnie kobiety, które strzelają focha, gdy facet akurat nie ma ochoty w momencie kiedy one chcą, a kiedy one nie mają ochoty uważają to za normalne. Szanujmy siebie nawzajem i swoje potrzeby...
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#189 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 14:10

delatyn napisał/a:
Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.

miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.

jakoś mój mąż to wszystko rozumie. Te nastroje, stresy. I bynajmniej nie udaje.
A przecież jest facetem. Ale facet facetowi nie równy.
W przypadku delatyn, mamy przykład czystego egoizmu
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#190 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 14:33

Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.


szlaban na dziurkę jak już będzie chciał


drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu


Pozwolę sobie zacytować Twoje najciekawsze "mądrości" i nie skomentuję :-D

#191 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 15:27

Coś mi się wydaje dziewczyny, że nie do końca zrozumiałyście co delatyn chciał nam przekazać a wcale nie jest głupie to co pisze

Droga Melodio19

ta wypowiedź chyba dotyczy postu ewelina344 ;)

chyba ja sobie będę musiała ten perfum kupić, bo mój facet raczej mi nie sprawi flakonu za stówę, tylko dlatego, że mu powiedziałam, że mi się mokro zrobiło :lol:

Słońce nie dla Ciebie perfumy tylko dla Twojego faceta :-) ewelina344 napisała, że facet przestał ją podniecać, bo nie dba o siebie a pomysł Delatyna jak go zachęcić do tego by sięgnął po wodę kolońską czy żel do włosów na pewno jest skuteczny, bo który facet nie chciałby być atrakcyjny i pociągający dla swojej partnerki. A przecież żadna z nas nie powie wprost "nie mam ochoty się przytulać, bo śmierdzisz".

delatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał

To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytać

Każdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne.

właśnie i dlatego do niektórych kobiet powinno dotrzeć, że

Jest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...

Skoro mężczyźni cierpliwie znoszą nasze humory, bóle głowy, zmęczenie to i my powinnyśmy choć trochę postarać się zrozumieć ich potrzeby oraz to, że nierzadko są one większe niż nasze. Nie mówię o tym by się poświęcać, bo nie o to chodzi, ale szczera rozmowa to podstawa. I dlatego też w pełni zgadzam się również z wypowiedzią

"Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on" - w przypadku Melodii19 poświęca się tylko facet. I to zdrowy, sprawny facet, który, jak pisała "mógłby 3 razy dziennie". Postaw się teraz w jego sytuacji: kiedyś było bzykanie, teraz nie ma. O co %@!*! chodzi? Czy coś jest nie tak? Może jej nie zaspakajam? Może ma kogoś? Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp.

I powtarzam, że nie chodzi o to by zmuszać się do seksu, ale postawcie się na miejscu partnera. Do tej pory kochaliście się często a teraz nagle nic, bo kobieta ma gorszy okres, nie ma ochoty, bo to czy tamto. Tylko zamiast porozmawiać o tym z facetem udaje, że nic się nie dzieje, zwodzi go, odpycha zamiast najnormalniej porozmawiać. Nie dziwię się, że on mógłby myśleć w sposób o jakim pisze delatyn, bo pewnie niejedna z nas również myślałaby o tym, że już swojego mężczyzny nie podnieca gdyby to on unikał łóżka. Że już nie wspomnę o tym, że pewnie nie raz zakołatałoby w głowie czy czasem nie ma kogoś na boku.

Zamiast durnych, dziecinnych fochów, bo przecież on nie chciał się ze mną kochać postarajmy się to zrozumieć i uszanować, bon przecież każdy ma prawo mieć gorszy dzień
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#192 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 17:16

Mirabelka__22 napisał/a:
delatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytać

no dl amnie to chore i dziecinne takie szlabany ;/
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#193 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 17:30

tigraa84, może jego niektóre uwagi nie są takie złe, ale bardziej chodzi o sposób przekazania.... Nawet najmądrzejsze rady napisane z użyciem dziurek i mokro w majtkach....no nie każ nam się nimi zachwycać.

Dla mnie to brak szacunku do wszystkich kobiet.
Poza tym, fakt, na pewno mój by się zdziwił gdybym mu powiedziała że mi mokro od jakiegoś zapachu. :lol: Raczej by stwierdził,że się w głowę puknęłam że używam takich stwierdzeń niż by to go podnieciło i zachęciło do ich używania....

Rady nie są głupie, dały mi do zrozumienia że może nie tak ciężko coś facetowi wmówić albo dać do zrozumienia, że trzeba wszystko mówić DOSADNIE, ale z takim słownictwem nie trafią do kobiet.

Melodia nie wiem czy gdzieś pisałaś, ale poprawiło się coś u was?

#194 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 08 stycznia 2011 - 17:36

Poza tym, fakt, na pewno mój by się zdziwił gdybym mu powiedziała że mi mokro od jakiegoś zapachu. :lol: Raczej by stwierdził,że się w głowę puknęłam że używam takich stwierdzeń niż by to go podnieciło i zachęciło do ich używania....


Oj Mira myślę, ze się mylisz... Chyba nie ma faceta, którego takie lekkie świntuszenie by nie ruszyło ;-)

A tak naprawdę to delatyn, użył takiego, a nie innego języka- moim zdaniem, żeby baby go nie przekrzyczały tylko je jednak coś do dyskusji pchnęło ;-) Bo niestety, ma słuszność w wielu kwestiach, o których pisze- a już najgorsze, ze faktycznie pojawiały się tu jak zauważyła tigraa84, posty świadczące o tym, że zdaniem wielu kobiet facet nie ma prawa nie mieć ochoty na sex. A to bzdura ;-)

#195 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 18:05

[quote name="tigraa84"]Coś mi się wydaje dziewczyny, że nie do końca zrozumiałyście co delatyn chciał nam przekazać (...) [/quote]

Rany, dzięki Tigraa84, bo już zaczynałem czuć żar płonącego pode mną stosu.

Drogie Panie, chyba niezbyt dokładnie czytałyście, co napisałem, albo ja niebyt dokładnie to ująłem.



[quote name="Sajuri"][quote name="delatyn"]ełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest. [/quote] bełkot ??
bosko. Wspołczuje TWojej kobiecie jesli masz takie podejscie ;/

Tak, powtarzanie tego samego w kółko ("hormony, samopoczucie, stres itp") bez próby zrozumienia faceta to dla mnie bełkot. Bo raczej nie mantra.
Mojej partnerce nie ma czego współczuć. Rozmawiamy ze sobą o wszystkim. O trudnych tematach też.



[quote name="Elodi"]delatyn, oby jak najmniej facetów z takim podejściem, jak Twoje ;) Typowy facet, wszystkie kobiety muszą chcieć wszędzie i o każdej porze, bo jak nie, to muszą mieć najwyraźniej ze sobą jakieś problemy. Powodzenia ;) Ty wychodzisz z założenia, ze mowy o hormonach, stresie to bełkot, a ja mam w tyłku to, że Twoje hormony każą Ci się bzykać 3 razy dziennie.[/quote]
Owszem, to bełkot. Wytłumaczyłem kilka linijek wyżej.
Gdzie napisałem, że kobiety muszą chcieć zawsze i wszędzie? Nie wkładaj mi w usta swoich słów.
I nie pisz "a ja mam w tyłku to, że Twoje hormony każą Ci się bzykać 3 razy dziennie", bo obrazisz koleżankę Mirabelka__22. Wrażliwa jest.




[quote name="malenka"][quote name="delatyn"] Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.[/quote]
miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.
[/quote]

Nie, nie miałem nigdy okresu. Natomiast znam doskonale wpływ hormonów na organizm człowieka. Tak kobiety, jak mężczyzny. Pozwolisz więc, że będę się wypowiadał w tym temacie.



[quote name="Sajuri"][quote name="malenka"]delatyn napisał/a:
Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.

miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.[/quote] jakoś mój mąż to wszystko rozumie. Te nastroje, stresy. I bynajmniej nie udaje.
A przecież jest facetem. Ale facet facetowi nie równy.
W przypadku delatyn, mamy przykład czystego egoizmu[/quote]

Widzę, że świetnie mnie znasz. Po kilku postach? Co za przenikliwość.
Troszkę mnie dziwi, że nawiązujesz tylko do jednej części mojej wypowiedzi (i ciągle wyrywasz ją z kontekstu). Cały czas używasz tej samej optyki. Zdejmij kobiecy teleobiektyw i załóż fiszaja. Zobaczysz wtedy, że facet to taki stworek, który na równi z kobietą podlega prawom przyrody.
Czy moje stwierdzenie, że mężczyzna musi rozumieć zachowania kobiet, powodowane zmianą wydzielania niektórych hormonów, a kobieta nie musi rozumieć popędu mężczyzny (powodowanego hormonami) to jest ten egoizm?
Zacytuj proszę konkretny fragment mojej wypowiedzi (nie zapominając o jej kontekście), którym zasłużyłem sobie na miano egoisty, nie rozumiejącego kobiety z PMS.



[quote name="Mirabelka__22"][quote name="delatyn"]Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest. [/quote]

[quote name="delatyn"]szlaban na dziurkę jak już będzie chciał[/quote]

[quote name="delatyn"]drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu[/quote]

Pozwolę sobie zacytować Twoje najciekawsze "mądrości" i nie skomentuję :-D[/quote]

Nie ma to jak powyrywać kilka zdań z kontekstu.
Przy czym nie wiem, co Cię tak urzekło w pierwszym cytacie.
Rozumiem, że w kolejnych nie możesz strawić kolokwializmów? O, przepraszam, dla Ciebie to już pewnie wulgaryzmy. Dziurka i mokro...
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
Od dziś, zamiast uprawiać seks, proponuję pisać "robić TO". Będzie delikatniej





[quote name="Sajuri"][quote name="tigraa84"]Mirabelka__22 napisał/a:
delatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytać [/quote] no dl amnie to chore i dziecinne takie szlabany ;/[/quote]
Sajuri, opis sytuacji ze "szlabanem" możesz znaleźć w innym wątku tego forum. W poście napisanym przez kobietę. Pewnie to jakaś egoistka była :mrgreen:



[quote name="Mirabelka__22"]tigraa84, może jego niektóre uwagi nie są takie złe, ale bardziej chodzi o sposób przekazania.... Nawet najmądrzejsze rady napisane z użyciem dziurek i mokro w majtkach....no nie każ nam się nimi zachwycać.

Dla mnie to brak szacunku do wszystkich kobiet. (...)[/quote][/quote]

Dziurka... Zaczynam się wstydzić. Powinienem powiedzieć pochwa. Bo dziurka to strasznie wulgarnie. Jeszcze raz Cię przepraszam.
Mokro w majtkach - chodzi o to, że na skutek pewnych bodźców może dojść do podniecenia seksualnego. I wtedy mózg, jajniki, estrogen i ścianki pochwy powodują, że robi się mokro. To duży skrót, ale mechanizm jest mniej więcej taki. A w poście chodziło mi o to, żeby dziewczyna, powiedziała swojemu chłopakowi, że coś ją podnieciło. I to wszystko oczywiście w kontekście problemu tej konkretnej forumowiczki.



Drogie Panie, moje przesłanie było i jest takie:
wszyscy (tzn. kobiety i mężczyźni) podlegamy prawom natury. W różny sposób, z różna siłą, przy współudziale wielu czynników. Patrzenie i sądzenie innych tylko z perspektywy swojej osoby, płci i innych indywidualnych okoliczności jest błędne i do niczego nie prowadzi.
Kropka.
Tu, na forum, niestety zbyt często czytam posty pisane bez brania pod uwagę punktu widzenia drugiej strony.
Kropka.
(!!! udało mi się coś napisać nie używając "dziurka" i "mokro" :shock: )
Samiec Twój wróg!

#196 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 19:38

delatyn, toteż, gdybyś Ty łaskawie się odczytał naszych tekstów, doszedłbyś do wniosku, że mówimy o tym samym.

Nie, nie miałem nigdy okresu. Natomiast znam doskonale wpływ hormonów na organizm człowieka. Tak kobiety, jak mężczyzny. Pozwolisz więc, że będę się wypowiadał w tym temacie.

drogi chłopczyku: nie masz pojęcia czym jest okres. Nie dość że 7 dni krwawisz, to jeszcze boli Cię wszystko począwszy od głowy skończywszy na nogach. Jakieś 3-5 dni przed u mnie zaczyna się przynajmniej taki ból. Może nie wszystkie tak mają, ale mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot. Bo ja zwijam się chłopczyku wtedy z bólu i bynajmniej nie myślę o sexie.
Mnie osobiście uraziłeś tylko i wyłącznie tym jednym zdaniem.
I nie wmawiaj mi, że wiesz co czujemy w czasie okresu. Bo nie wiesz.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#197 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 20:05

delatyn, toteż, gdybyś Ty łaskawie się odczytał naszych tekstów, doszedłbyś do wniosku, że mówimy o tym samym.

Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).
Ty jesteś świetnym przykładem. Zaciekle tkwisz w okopie swojej płciowości i masz gdzieś odczucia drugiej strony.


drogi chłopczyku

???

nie masz pojęcia czym jest okres. Nie dość że 7 dni krwawisz, to jeszcze boli Cię wszystko począwszy od głowy skończywszy na nogach. Jakieś 3-5 dni przed u mnie zaczyna się przynajmniej taki ból. Może nie wszystkie tak mają, ale mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot. Bo ja zwijam się chłopczyku wtedy z bólu i bynajmniej nie myślę o sexie.


Słyszałem to wielokrotnie. Wielokrotnie byłem świadkiem takich lub podobnych sytuacji. Nawet się o tym uczyłem.

Swojemu ginekologowi też tak mówisz? Nie miał pan okresu to skąd pan może wiedzieć co czuję? I pan chce mi jakieś tabletki przepisywać? (mam nadzieje, że nie zaczynasz "drogi chłopczyku")

mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot


Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.
Samiec Twój wróg!

#198 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 20:23

Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).


to przeczytaj jeszcze raz. Moją pierwszą wypowiedź w tym temacie akapit drugi. I większość pisze to samo.

Nawet się o tym uczyłem.


wow to sory, jesteś prawdziwym ekspertem, wiesz wszystko :P :P :roll:
Nie rozśmieszaj mnie... to, że czytałam o tym jak boli złamanie nogi nie znaczy, że wiem jak boli, bo nogi złamanej nigdy nie miałam? :roll:

Swojemu ginekologowi też tak mówisz?

każdy ginekolog ci powie to samo co ja. Bo ginekolog wie jak widać trochę więcej na temat okresu niż Ty. Natomiast nigdy nie będzie wiedział jak to jest. Może jedynie opierać się na wykładach i notatkach.

Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.

wiesz, dziwne że wszystkie zrozumiałyśmy opacznie Twoją wypowiedź... może czas nauczyć się pisać skoro nikt nie zrozumiał o co Ci chodzi?

Mówię chłopczyku, bo starasz się być guru... a że tak delikatnie powiem... nim nie jesteś...przykro mi <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#199 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 20:34

malenka, bez sensu jest ta rozmowa...nie produkuj się bo nie przemówisz do rozumu widzę... delatyn, g..no wiesz o tym bo nie masz tego co kobiety... jedne podczas tego wymiotują inne się skręcaja aż płaczą (wiem co mówię bo tak mam) ja jak mam takie bóle to też nie myślę o sexie czy o tym żeby nawet jakieś buzi buzi było bo boli ...

#200 delatyn

delatyn
  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 09 stycznia 2011 - 21:03

delatyn napisał/a:
Nawet się o tym uczyłem.


wow to sory, jesteś prawdziwym ekspertem, wiesz wszystko

Nie, nie wiem wszystkiego o miesiączce. Wybrałem inną specjalizację.

delatyn napisał/a:
Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.

wiesz, dziwne że wszystkie zrozumiałyśmy opacznie Twoją wypowiedź... może czas nauczyć się pisać skoro nikt nie zrozumiał o co Ci chodzi?


Hmm, nie wszystkie. Wróć do poprzedniej strony.

Mówię chłopczyku, bo starasz się być guru... a że tak delikatnie powiem... nim nie jesteś...przykro mi

Sorki, ale mam lepsze zajęcia niż "gurowanie".



delatyn napisał/a:
Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).


to przeczytaj jeszcze raz. Moją pierwszą wypowiedź w tym temacie akapit drugi. I większość pisze to samo.


O ten tekst Ci chodzi:

Każdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne. Jeśli przez długi czas jedna ze stron nie ma ochoty na seks, to trzeba albo pójść do lekarza, albo pomyśleć wspólnie w czym jest problem.
Również irytują mnie kobiety, które strzelają focha, gdy facet akurat nie ma ochoty w momencie kiedy one chcą, a kiedy one nie mają ochoty uważają to za normalne. Szanujmy siebie nawzajem i swoje potrzeby...


Masz rację. Tylko dlaczego w moim poście nie doczytałaś tego: (dla ułatwienia wytłuszczone)
Tak to się jakoś poukładało, że większość kobiet przeżywa taki okres w życiu, w którym seks może dla nich nie istnieć. I często tłumaczy się to hormonami - albo tymi, które zażywa się w pigułkach antykoncepcyjnych, albo tymi, które są wydzielane przez gruczoły kobiece i których ilość zmienia się z wiekiem. OK. Niech i tak będzie. Jest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...


malenka, bez sensu jest ta rozmowa...nie produkuj się bo nie przemówisz do rozumu widzę... delatyn, g..no wiesz o tym bo nie masz tego co kobiety...

Dla przypomnienia - to nie jest wątek o bólach menstruacyjnych ani o PMS, tylko "nie mam ochoty na seks". I moje wypowiedzi o miesiączce co najwyżej sprowadzają się do jej wpływu na życie seksualne kobiety I JEJ PARTNERA.
Samiec Twój wróg!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych