Nie mam ochoty na seks
#181
Napisano 08 grudnia 2010 - 13:40
ja tak miałam... jeszcze nie tak dawno o tym tu pisałam. Stres minał i ochota wróciła.
#182
Napisano 08 grudnia 2010 - 22:54
Na razie piszesz że nie masz ochoty, a nie używasz stwierdzenia-"coś się wypaliło" także myślę że wszystko wróci do normy, a tymczasowa abstynencja podgrzeje temperaturę w waszym związku
#183
Napisano 08 grudnia 2010 - 23:10
Wiesz, że na tym jednym razie się nie skończy, a on tego nie rozumie i nie docenia że nawet ten raz masz ochotę. Więc automatycznie bronisz się przed jakimkolwiek kontaktem.
No i pojawiają się te głupie myśli...
Oddalasz się psychicznie od niego przez to, że nie stara się uszanować Twojego zdania i potrzeb. A jak coś nie teges w związku to i nie ma się ochoty
Nawet jeśli facet ma kosmiczne potrzeby, to powinien jakoś zrozumieć i się dostosować. Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on.
#184
Napisano 29 grudnia 2010 - 11:19
Nawet jeśli facet ma kosmiczne potrzeby, to powinien jakoś zrozumieć i się dostosować. Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on.
To tylko jeden z cytatów, które chciałoby się przytoczyć.
To jest jakiś horror!
Mam na myśli to, co wypisujecie.
"Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on" - w przypadku Melodii19 poświęca się tylko facet. I to zdrowy, sprawny facet, który, jak pisała "mógłby 3 razy dziennie". Postaw się teraz w jego sytuacji: kiedyś było bzykanie, teraz nie ma. O co %@!*! chodzi? Czy coś jest nie tak? Może jej nie zaspakajam? Może ma kogoś? Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
Czytając wątek "co robicie,jeżeli partner nie ma ochoty na seks ,a wy tak?" okazuje się, że facet zawsze ma ochotę, a jak nie, to foch albo szlaban na dziurkę jak już będzie chciał. Cytat z tamtego wątku: "Na szczęście ja nie mam takiego problemu że mój facet nie ma ochoty na seks. Przeciwnie - to ja czasem grymaszę. Pewnie ciężko mu to znieść ale cóż.... kobieta rządzi się swoimi prawami." Te prawa są takie, że wam może się nie chcieć, a nam nie.
Tak to się jakoś poukładało, że większość kobiet przeżywa taki okres w życiu, w którym seks może dla nich nie istnieć. I często tłumaczy się to hormonami - albo tymi, które zażywa się w pigułkach antykoncepcyjnych, albo tymi, które są wydzielane przez gruczoły kobiece i których ilość zmienia się z wiekiem. OK. Niech i tak będzie. Jest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...
Babski seksowstręt to temat tasiemiec. Można pisać i pisać.
Droga Melodio19! Nie baw się ze swoim facetem w półsłówka. Chcesz, żeby używał żelu do włosów? Uczesz go, a potem powiedz, że wygląda super bla bla bla i rozmowę skończ w łóżku. Jak będziecie w drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu. I zaciągnij go do domu, do łóżka. Oczywiście z flakonem kupionych perfum. Facet to proste stworzenie. Bardzo proste. Poświęć się i prześpij się z nim kilka razy dla osiągnięcia zamierzonego efektu. Jeśli okaże się, że mimo tego, że Twój facet wygląda tak, jak byś sobie tego życzyła (fryzura, zapach, ciuchy itd) a wciąż Cię nie pociąga, to... dalej czytaj forum
#185
Napisano 08 stycznia 2011 - 03:35
#186
Napisano 08 stycznia 2011 - 09:25
bełkot ??ełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
bosko. Wspołczuje TWojej kobiecie jesli masz takie podejscie
chyba poza moim meżemChcesz, żeby używał żelu do włosów? Uczesz go, a potem powiedz, że wygląda super bla bla bla i rozmowę skończ w łóżku. Jak będziecie w drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu. I zaciągnij go do domu, do łóżka. Oczywiście z flakonem kupionych perfum. Facet to proste stworzenie. Bardzo proste.
#187
Napisano 08 stycznia 2011 - 09:57
Oczywiście z flakonem kupionych perfum.
chyba ja sobie będę musiała ten perfum kupić, bo mój facet raczej mi nie sprawi flakonu za stówę, tylko dlatego, że mu powiedziałam, że mi się mokro zrobiło
delatyn, oby jak najmniej facetów z takim podejściem, jak Twoje
"Na szczęście ja nie mam takiego problemu że mój facet nie ma ochoty na seks. Przeciwnie - to ja czasem grymaszę. Pewnie ciężko mu to znieść ale cóż.... kobieta rządzi się swoimi prawami."
Ok, ta wypowiedź nie jest sprawiedliwa. Kobieta cieszy się, że on zawsze chce, ale ona może nie chcieć. Nie wiem, kto to pisał, ale śmiem twierdzić, że w tej kwestii to egoistka
#188
Napisano 08 stycznia 2011 - 10:07
miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
Każdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne. Jeśli przez długi czas jedna ze stron nie ma ochoty na seks, to trzeba albo pójść do lekarza, albo pomyśleć wspólnie w czym jest problem.
Również irytują mnie kobiety, które strzelają focha, gdy facet akurat nie ma ochoty w momencie kiedy one chcą, a kiedy one nie mają ochoty uważają to za normalne. Szanujmy siebie nawzajem i swoje potrzeby...
#189
Napisano 08 stycznia 2011 - 14:10
jakoś mój mąż to wszystko rozumie. Te nastroje, stresy. I bynajmniej nie udaje.delatyn napisał/a:
Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.
A przecież jest facetem. Ale facet facetowi nie równy.
W przypadku delatyn, mamy przykład czystego egoizmu
#190
Napisano 08 stycznia 2011 - 14:33
Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu
Pozwolę sobie zacytować Twoje najciekawsze "mądrości" i nie skomentuję
#191
Napisano 08 stycznia 2011 - 15:27
ta wypowiedź chyba dotyczy postu ewelina344Droga Melodio19
Słońce nie dla Ciebie perfumy tylko dla Twojego facetachyba ja sobie będę musiała ten perfum kupić, bo mój facet raczej mi nie sprawi flakonu za stówę, tylko dlatego, że mu powiedziałam, że mi się mokro zrobiło
To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytaćdelatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
właśnie i dlatego do niektórych kobiet powinno dotrzeć, żeKażdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne.
Skoro mężczyźni cierpliwie znoszą nasze humory, bóle głowy, zmęczenie to i my powinnyśmy choć trochę postarać się zrozumieć ich potrzeby oraz to, że nierzadko są one większe niż nasze. Nie mówię o tym by się poświęcać, bo nie o to chodzi, ale szczera rozmowa to podstawa. I dlatego też w pełni zgadzam się również z wypowiedziąJest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...
I powtarzam, że nie chodzi o to by zmuszać się do seksu, ale postawcie się na miejscu partnera. Do tej pory kochaliście się często a teraz nagle nic, bo kobieta ma gorszy okres, nie ma ochoty, bo to czy tamto. Tylko zamiast porozmawiać o tym z facetem udaje, że nic się nie dzieje, zwodzi go, odpycha zamiast najnormalniej porozmawiać. Nie dziwię się, że on mógłby myśleć w sposób o jakim pisze delatyn, bo pewnie niejedna z nas również myślałaby o tym, że już swojego mężczyzny nie podnieca gdyby to on unikał łóżka. Że już nie wspomnę o tym, że pewnie nie raz zakołatałoby w głowie czy czasem nie ma kogoś na boku."Czasem ty powinnaś się "poświęcić" czasem on" - w przypadku Melodii19 poświęca się tylko facet. I to zdrowy, sprawny facet, który, jak pisała "mógłby 3 razy dziennie". Postaw się teraz w jego sytuacji: kiedyś było bzykanie, teraz nie ma. O co %@!*! chodzi? Czy coś jest nie tak? Może jej nie zaspakajam? Może ma kogoś? Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp.
Zamiast durnych, dziecinnych fochów, bo przecież on nie chciał się ze mną kochać postarajmy się to zrozumieć i uszanować, bon przecież każdy ma prawo mieć gorszy dzień
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#192
Napisano 08 stycznia 2011 - 17:16
no dl amnie to chore i dziecinne takie szlabanyMirabelka__22 napisał/a:
delatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytać
#193
Napisano 08 stycznia 2011 - 17:30
Dla mnie to brak szacunku do wszystkich kobiet.
Poza tym, fakt, na pewno mój by się zdziwił gdybym mu powiedziała że mi mokro od jakiegoś zapachu.
Rady nie są głupie, dały mi do zrozumienia że może nie tak ciężko coś facetowi wmówić albo dać do zrozumienia, że trzeba wszystko mówić DOSADNIE, ale z takim słownictwem nie trafią do kobiet.
Melodia nie wiem czy gdzieś pisałaś, ale poprawiło się coś u was?
#194
Napisano 08 stycznia 2011 - 17:36
Poza tym, fakt, na pewno mój by się zdziwił gdybym mu powiedziała że mi mokro od jakiegoś zapachu.
Raczej by stwierdził,że się w głowę puknęłam że używam takich stwierdzeń niż by to go podnieciło i zachęciło do ich używania....
Oj Mira myślę, ze się mylisz... Chyba nie ma faceta, którego takie lekkie świntuszenie by nie ruszyło
A tak naprawdę to delatyn, użył takiego, a nie innego języka- moim zdaniem, żeby baby go nie przekrzyczały tylko je jednak coś do dyskusji pchnęło
#195
Napisano 09 stycznia 2011 - 18:05
Rany, dzięki Tigraa84, bo już zaczynałem czuć żar płonącego pode mną stosu.
Drogie Panie, chyba niezbyt dokładnie czytałyście, co napisałem, albo ja niebyt dokładnie to ująłem.
[quote name="Sajuri"][quote name="delatyn"]ełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest. [/quote] bełkot ??
bosko. Wspołczuje TWojej kobiecie jesli masz takie podejscie
Tak, powtarzanie tego samego w kółko ("hormony, samopoczucie, stres itp") bez próby zrozumienia faceta to dla mnie bełkot. Bo raczej nie mantra.
Mojej partnerce nie ma czego współczuć. Rozmawiamy ze sobą o wszystkim. O trudnych tematach też.
[quote name="Elodi"]delatyn, oby jak najmniej facetów z takim podejściem, jak Twoje
Owszem, to bełkot. Wytłumaczyłem kilka linijek wyżej.
Gdzie napisałem, że kobiety muszą chcieć zawsze i wszędzie? Nie wkładaj mi w usta swoich słów.
I nie pisz "a ja mam w tyłku to, że Twoje hormony każą Ci się bzykać 3 razy dziennie", bo obrazisz koleżankę Mirabelka__22. Wrażliwa jest.
[quote name="malenka"][quote name="delatyn"] Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.[/quote]
miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.
[/quote]
Nie, nie miałem nigdy okresu. Natomiast znam doskonale wpływ hormonów na organizm człowieka. Tak kobiety, jak mężczyzny. Pozwolisz więc, że będę się wypowiadał w tym temacie.
[quote name="Sajuri"][quote name="malenka"]delatyn napisał/a:
Oczywiście faceci znają też ten bełkot o hormonach, samopoczuciu, stresie itp. Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest.
miałeś kiedyś okres? brałeś kiedyś tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to spoko możesz sobie mówić, że to brednie. Jeśli nie, nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.[/quote] jakoś mój mąż to wszystko rozumie. Te nastroje, stresy. I bynajmniej nie udaje.
A przecież jest facetem. Ale facet facetowi nie równy.
W przypadku delatyn, mamy przykład czystego egoizmu[/quote]
Widzę, że świetnie mnie znasz. Po kilku postach? Co za przenikliwość.
Troszkę mnie dziwi, że nawiązujesz tylko do jednej części mojej wypowiedzi (i ciągle wyrywasz ją z kontekstu). Cały czas używasz tej samej optyki. Zdejmij kobiecy teleobiektyw i załóż fiszaja. Zobaczysz wtedy, że facet to taki stworek, który na równi z kobietą podlega prawom przyrody.
Czy moje stwierdzenie, że mężczyzna musi rozumieć zachowania kobiet, powodowane zmianą wydzielania niektórych hormonów, a kobieta nie musi rozumieć popędu mężczyzny (powodowanego hormonami) to jest ten egoizm?
Zacytuj proszę konkretny fragment mojej wypowiedzi (nie zapominając o jej kontekście), którym zasłużyłem sobie na miano egoisty, nie rozumiejącego kobiety z PMS.
[quote name="Mirabelka__22"][quote name="delatyn"]Sorry za buractwo i brutalność stwierdzeń, ale tak jest. [/quote]
[quote name="delatyn"]szlaban na dziurkę jak już będzie chciał[/quote]
[quote name="delatyn"]drogerii powąchaj jakieś perfumy i powiedz, że zrobiło Ci się mokro od tego zapachu[/quote]
Pozwolę sobie zacytować Twoje najciekawsze "mądrości" i nie skomentuję
Nie ma to jak powyrywać kilka zdań z kontekstu.
Przy czym nie wiem, co Cię tak urzekło w pierwszym cytacie.
Rozumiem, że w kolejnych nie możesz strawić kolokwializmów? O, przepraszam, dla Ciebie to już pewnie wulgaryzmy. Dziurka i mokro...
Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.
Od dziś, zamiast uprawiać seks, proponuję pisać "robić TO". Będzie delikatniej
[quote name="Sajuri"][quote name="tigraa84"]Mirabelka__22 napisał/a:
delatyn napisał/a:
szlaban na dziurkę jak już będzie chciał
To stwierdzenie można wysnuć czytając ten temat. To są słowa wielu dziewczyn, które się w tym temacie wypowiadały. Skoro facet nie ma dziś ochoty na seks to ja się z nim nie będę kochać jutro. Nie raz coś takiego można było przeczytać [/quote] no dl amnie to chore i dziecinne takie szlabany
Sajuri, opis sytuacji ze "szlabanem" możesz znaleźć w innym wątku tego forum. W poście napisanym przez kobietę. Pewnie to jakaś egoistka była
[quote name="Mirabelka__22"]tigraa84, może jego niektóre uwagi nie są takie złe, ale bardziej chodzi o sposób przekazania.... Nawet najmądrzejsze rady napisane z użyciem dziurek i mokro w majtkach....no nie każ nam się nimi zachwycać.
Dla mnie to brak szacunku do wszystkich kobiet. (...)[/quote][/quote]
Dziurka... Zaczynam się wstydzić. Powinienem powiedzieć pochwa. Bo dziurka to strasznie wulgarnie. Jeszcze raz Cię przepraszam.
Mokro w majtkach - chodzi o to, że na skutek pewnych bodźców może dojść do podniecenia seksualnego. I wtedy mózg, jajniki, estrogen i ścianki pochwy powodują, że robi się mokro. To duży skrót, ale mechanizm jest mniej więcej taki. A w poście chodziło mi o to, żeby dziewczyna, powiedziała swojemu chłopakowi, że coś ją podnieciło. I to wszystko oczywiście w kontekście problemu tej konkretnej forumowiczki.
Drogie Panie, moje przesłanie było i jest takie:
wszyscy (tzn. kobiety i mężczyźni) podlegamy prawom natury. W różny sposób, z różna siłą, przy współudziale wielu czynników. Patrzenie i sądzenie innych tylko z perspektywy swojej osoby, płci i innych indywidualnych okoliczności jest błędne i do niczego nie prowadzi.
Kropka.
Tu, na forum, niestety zbyt często czytam posty pisane bez brania pod uwagę punktu widzenia drugiej strony.
Kropka.
(!!! udało mi się coś napisać nie używając "dziurka" i "mokro"
#196
Napisano 09 stycznia 2011 - 19:38
drogi chłopczyku: nie masz pojęcia czym jest okres. Nie dość że 7 dni krwawisz, to jeszcze boli Cię wszystko począwszy od głowy skończywszy na nogach. Jakieś 3-5 dni przed u mnie zaczyna się przynajmniej taki ból. Może nie wszystkie tak mają, ale mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot. Bo ja zwijam się chłopczyku wtedy z bólu i bynajmniej nie myślę o sexie.Nie, nie miałem nigdy okresu. Natomiast znam doskonale wpływ hormonów na organizm człowieka. Tak kobiety, jak mężczyzny. Pozwolisz więc, że będę się wypowiadał w tym temacie.
Mnie osobiście uraziłeś tylko i wyłącznie tym jednym zdaniem.
I nie wmawiaj mi, że wiesz co czujemy w czasie okresu. Bo nie wiesz.
#197
Napisano 09 stycznia 2011 - 20:05
Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).delatyn, toteż, gdybyś Ty łaskawie się odczytał naszych tekstów, doszedłbyś do wniosku, że mówimy o tym samym.
Ty jesteś świetnym przykładem. Zaciekle tkwisz w okopie swojej płciowości i masz gdzieś odczucia drugiej strony.
drogi chłopczyku
nie masz pojęcia czym jest okres. Nie dość że 7 dni krwawisz, to jeszcze boli Cię wszystko począwszy od głowy skończywszy na nogach. Jakieś 3-5 dni przed u mnie zaczyna się przynajmniej taki ból. Może nie wszystkie tak mają, ale mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot. Bo ja zwijam się chłopczyku wtedy z bólu i bynajmniej nie myślę o sexie.
Słyszałem to wielokrotnie. Wielokrotnie byłem świadkiem takich lub podobnych sytuacji. Nawet się o tym uczyłem.
Swojemu ginekologowi też tak mówisz? Nie miał pan okresu to skąd pan może wiedzieć co czuję? I pan chce mi jakieś tabletki przepisywać? (mam nadzieje, że nie zaczynasz "drogi chłopczyku")
mnie uraziłeś okrutnie mówiąc, że to bełkot
Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.
#198
Napisano 09 stycznia 2011 - 20:23
Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).
to przeczytaj jeszcze raz. Moją pierwszą wypowiedź w tym temacie akapit drugi. I większość pisze to samo.
Nawet się o tym uczyłem.
wow to sory, jesteś prawdziwym ekspertem, wiesz wszystko
Nie rozśmieszaj mnie... to, że czytałam o tym jak boli złamanie nogi nie znaczy, że wiem jak boli, bo nogi złamanej nigdy nie miałam?
każdy ginekolog ci powie to samo co ja. Bo ginekolog wie jak widać trochę więcej na temat okresu niż Ty. Natomiast nigdy nie będzie wiedział jak to jest. Może jedynie opierać się na wykładach i notatkach.Swojemu ginekologowi też tak mówisz?
wiesz, dziwne że wszystkie zrozumiałyśmy opacznie Twoją wypowiedź... może czas nauczyć się pisać skoro nikt nie zrozumiał o co Ci chodzi?Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.
Mówię chłopczyku, bo starasz się być guru... a że tak delikatnie powiem... nim nie jesteś...przykro mi
#199
Napisano 09 stycznia 2011 - 20:34
#200
Napisano 09 stycznia 2011 - 21:03
Nie, nie wiem wszystkiego o miesiączce. Wybrałem inną specjalizację.delatyn napisał/a:
Nawet się o tym uczyłem.
wow to sory, jesteś prawdziwym ekspertem, wiesz wszystko
delatyn napisał/a:
Wsadź ten bełkot tam, gdzie jego miejsce. Czyli w kontekst.
wiesz, dziwne że wszystkie zrozumiałyśmy opacznie Twoją wypowiedź... może czas nauczyć się pisać skoro nikt nie zrozumiał o co Ci chodzi?
Hmm, nie wszystkie. Wróć do poprzedniej strony.
Sorki, ale mam lepsze zajęcia niż "gurowanie".Mówię chłopczyku, bo starasz się być guru... a że tak delikatnie powiem... nim nie jesteś...przykro mi
delatyn napisał/a:
Czytam. I niestety nie mówimy o tym samym (wy i ja).
to przeczytaj jeszcze raz. Moją pierwszą wypowiedź w tym temacie akapit drugi. I większość pisze to samo.
O ten tekst Ci chodzi:
Każdy ma prawo źle się czuć, zarówno facet jak i kobieta i to jest chyba normalne. Jeśli przez długi czas jedna ze stron nie ma ochoty na seks, to trzeba albo pójść do lekarza, albo pomyśleć wspólnie w czym jest problem.
Również irytują mnie kobiety, które strzelają focha, gdy facet akurat nie ma ochoty w momencie kiedy one chcą, a kiedy one nie mają ochoty uważają to za normalne. Szanujmy siebie nawzajem i swoje potrzeby...
Masz rację. Tylko dlaczego w moim poście nie doczytałaś tego: (dla ułatwienia wytłuszczone)
Tak to się jakoś poukładało, że większość kobiet przeżywa taki okres w życiu, w którym seks może dla nich nie istnieć. I często tłumaczy się to hormonami - albo tymi, które zażywa się w pigułkach antykoncepcyjnych, albo tymi, które są wydzielane przez gruczoły kobiece i których ilość zmienia się z wiekiem. OK. Niech i tak będzie. Jest to jakieś tłumaczenie. ALE DO DIABŁA MĘSKI POPĘD TO TEŻ EFEKT DZIAŁANIA HORMONÓW! Ale to już jakby mniej ważne...
Dla przypomnienia - to nie jest wątek o bólach menstruacyjnych ani o PMS, tylko "nie mam ochoty na seks". I moje wypowiedzi o miesiączce co najwyżej sprowadzają się do jej wpływu na życie seksualne kobiety I JEJ PARTNERA.malenka, bez sensu jest ta rozmowa...nie produkuj się bo nie przemówisz do rozumu widzę... delatyn, g..no wiesz o tym bo nie masz tego co kobiety...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Pakowanie produktów w sklepie online |
|
|
|
Zakup nieruchomości |
|
|
|
Pakowanie produktów |
|
|
|
Ciekawe udogodnienia do domu |
|
|
|
Odnowienie kuchni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















