Nie mam ochoty na seks
#141
Napisano 02 lutego 2010 - 20:30
#142
Napisano 02 lutego 2010 - 22:40
#143
Napisano 02 lutego 2010 - 23:34
#144
Napisano 03 lutego 2010 - 13:56
truskaweczkaPrzede wszystkim powinnaś udać się do ginekologa i mu o tym powiedzieć, na pewno Ci coś poradzi
myslalam nad tym ale na sama mysl ze mam isc do ginekologa dreszcze mnie przechodza
[ Dodano: 2010-02-03, 13:57 ]
No i nie zmuszaj się do seksu, porozmawiaj z partnerem, powiedz mu o Twoich odczuciach, powinien zrozumieć.
on wie i rozumie ale wiesz...chcialabym zeby w koncu bylo normalnie
#145
Napisano 03 lutego 2010 - 14:02
może masz uczulenie na gumki?strasznie mnie piecze
też możliwe zawsze bolało to myślisz że już na zawsze tak będzienie wiem moze mam jakis uraz czy cos..
no i podczas seksu pewnie ciągle myślisz o wpadce i nie możesz się rozluźnić ...nawet w gumce mojemu biednemu nie pozwalam konczyc we mnie bo tyle moich kolezanek powpadało ze sie tego tragicznie boje
Może zainwestujcie w jakiś preparat którego można używać z gumkami i będzie lepiej? Jak i to nie pomoże to nie widzę innego wyjścia musisz iść do ginekologa
A i nie bój się tak panicznie ciąży. Jeśli dobrze się "obchodzicie" z prezerwatywą nie powinna pęknąć i nic się stać. Stres podczas seksu jest okropny
kiedyś i tak będziesz musiała pójść. Lepiej wcześniej niż za póżnona sama mysl ze mam isc do ginekologa dreszcze mnie przechodza
#146
Napisano 03 lutego 2010 - 14:43
ale na sama mysl ze mam isc do ginekologa dreszcze mnie przechodza
poszukaj innego, sprawdzonego przez koleżanki najlepiej
to zawsze w gumce i strasznie mnie piecze... po prostu tragicznie nie wiem czy to wlasnie przez gumki.... ogolnie zero przyjemnosci...
po pierwsze poszukajcie nielateksowych prezerwatyw, po drugie stosuj żel nawilżający!
po trzecie stosujcie metode "małych kroczków", zacznijcie od początku, od uwodzenia itd..nic na siłę, wszystko powoli
no i w twoim przypadku przydała by się dłuuuuga gra wstępna która pozwoliłaby ci sie odprężyć, zrelaksować i... odpowiednio nawilżyć
życzę powodzenia, mam nadzieję że z cazsem będzie coraz lepiej
#147
Napisano 03 lutego 2010 - 17:22
Pochwica – dysfunkcja seksualna polegająca na niezależnym od woli skurczu mięśni wokół wejścia do pochwy, co może powodować zamknięcie wejścia i niemożność odbycia stosunku płciowego, gdyż powoduje silny ból przy wprowadzaniu prącia do pochwy. Podobny ból pojawia się przy próbie wprowadzenia tamponu czy palca.
Pochwica nieorganiczna - powodująca bolesność, jest zazwyczaj związana z reakcją obronną, wynikającą z niejasności nastawienia emocjonalnego do partnera, bądź z lęków seksualnych kobiety. Bywa także reakcją powstającą w okolicznościach nie sprzyjających współżyciu seksualnemu – związanych z zagrożeniem, narażeniem na wstyd itp.
Powtarzające się skurcze pochwy, mimo chęci podjęcia współżycia i niezależne od okoliczności, bywają wyuczoną reakcją obronną uwarunkowaną wcześniejszymi traumatycznymi doświadczeniami.
Pochwica jest uleczalna.
żródło http://pl.wikipedia.org/wiki/Pochwica
#148
Napisano 03 lutego 2010 - 17:48
A jak ginekolog nie pomorze to moze seksuolog bo moze jednak cos jest w psychice , jaks blokada , moze ta paniczna obawa o ciąze.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#149
Napisano 03 lutego 2010 - 22:24
ale dziekuje wam kochane za rady
#150
Napisano 04 lutego 2010 - 20:34
Ostatnio nawet nie czuję więzi z moim D.
Próbuje się przełamać i on też się stara,ale jakoś nie daję rady.
Muszę być naprawdę zdrowo pijana albo mieć dobry dzień to wtedy,ale w normalny dzień po pracy nawet sił mi brak i wolę się tylko poprzytulać.A może jakieś tabletki ala viagra dla kobiet by pomogła?
#151
Napisano 04 lutego 2010 - 20:39
Albo relaks i wypoczynek?
Może przemęczona jesteś?
#152
Napisano 14 kwietnia 2010 - 16:56
#153
Napisano 03 września 2010 - 13:44
znaczy nie wiem czy problem... znajoma powedziała mi że jestem dziwna skoro " my tylko raz w tygodniu" i jakaś nie tego.
tak jakoś ostatnio wyszło że jak juz jest to raz w tygodniu.Max. U mnie to może efekt leków jakie brałam, stresów, przebytej choroby
Do tego mamy inne problemy zyciowe..
Wy tu na forum piszecie że macie tyle orgazmów a ja co ??
#154
Napisano 03 września 2010 - 14:32
weź pod uwagę właśnie to, że to jest forum. Pisać można tu cuda niewidy. Poza tym każdy organizm ma indywidualne potrzeby więc nie ma sie co porównywać do innychWy tu na forum piszecie że macie tyle orgazmów a ja co ??
no i właśnieDo tego mamy inne problemy zyciowe..
A jeżeli to przeszkadza w związku - najlepiej poprosić lekarza o pomoc
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#155
Napisano 03 września 2010 - 14:38
To że ktoś kocha się 7 razy w tyg to jest od Was lepszy? Zresztą te opowieści to często bajki. Porozmawiaj z parą gdzie obie osoby pracują. Ciekawe kto powie, że robi to co dzień, gdzie często ze zmęczenia się o tym po prostu nie myśli.
Kiedyś poruszyłam z P temat tego, że większość osób tu pisze, że się kochają po kilka godz... gdzie u nas to max pół godz. Na co on mi powiedział, że nam nie potrzeba widocznie tyle czasu i co mielibyśmy wtedy robić. Nie muszę się kochać godzinę, żeby był finisz i on też. Więc się tym nie martwię.
#156
Napisano 03 września 2010 - 15:12
ano własniePisać można tu cuda niewidy.
jak juz jest to raz w tygodniu.Max.
i to nie jest powód do wstydu, w końcu pożycie intymne to bardzo indywidualna sprawa, najważniejsze aby seks sprawiał obojgu przyjemność
#157
Napisano 03 września 2010 - 17:24
no tak ...racja.Sajuri napisał/a:
Do tego mamy inne problemy zyciowe..
no i właśnie skoro sąproblemy - jest stres
Szczególnie że ten brak ochoty jest wiekszy od kiedy są problemy na głowie..
według kolezanki tak. Według mnie -nie.To że ktoś kocha się 7 razy w tyg to jest od Was lepszy?
hymmm.najważniejsze aby seks sprawiał obojgu przyjemność
a jak już jest to jest fajnie.
Wiec może faktycznie wyolbrzymiam..
A jak stres minie to i ochota wieksza wróci.
Podziwiam te osoby co maja ZAWSZE ochote.... czy stres, zmeczenie one maja ochote.
#158
Napisano 03 września 2010 - 20:16
na pewno nie wszyscy tak maja, z kobietami jest zazwyczaj tak że, jak w głowie kołacza ci się nie wesołe myśli to trudno się oderwać i myśleć o przyjemnościach (facetom raczej zawsze się udaje)A jak stres minie to i ochota wieksza wróci.
Podziwiam te osoby co maja ZAWSZE ochote.... czy stres, zmeczenie one maja ochote.![]()
zyczę rozwiązania problemów, żebyś mogła już koncentrować się na tym co najprzyjemniejsze.
#160
Napisano 05 października 2010 - 16:00
no i już jest ok.zyczę rozwiązania problemów, żebyś mogła już koncentrować się na tym co najprzyjemniejsze
Jakoś ogarnełam stresy, sprawa jedna ktora mocno stresowała meża i mnie sie rozwiazała
i teraz jest fajnie
co nie znaczy tez że każdego dnia
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Pakowanie produktów w sklepie online |
|
|
|
Zakup nieruchomości |
|
|
|
Pakowanie produktów |
|
|
|
Ciekawe udogodnienia do domu |
|
|
|
Odnowienie kuchni |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















