Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Nie mam ochoty na seks


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
295 odpowiedzi w tym temacie

#161 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 11 października 2010 - 12:52

Od paru tygodni zaobserwowalam u siebie coraz wiekszy spadek libido :roll:
Dziwne jak na mnie, do tej pory moglam z lozka nie wychodzic, a teraz wszystko, tylko nie sex :-/ Odrzuca mnie na sama mysl o igraszkach :-/
Zaczyna mnie to troche niepokoic.

Przemeczenie nie wchodzi w gre, zastanawiam sie czy to nie wina tabletek <hmm></span> A moze ja sie starzeje :roll:
Miedzy mna a M uklada sie roznie - raz lepiej, raz gorzej, ale nie wydaje mi sie, aby "sprzeczki i nieporozumienia" mialy az tak drastyczny oddzwiek na moim libido <bezradny></span>

#162 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 11 października 2010 - 13:14

[quote name="Madzik <bezradny></span>[/quote]
Akurat wszelkie nieporozumienia,w dodatku niewyjaśnione mają wpływ na libido u kobiety,gdyż gra wstępna u płci pięknej zaczyna się w mózgu i trwa przez cały dzień.Jeśli np.facet zajdzie ci za skórę w ciągu dnia to wątpię,byś potem miała ochotę na igraszki łóżkowe.Jeśli chodzi o mnie to w takich sytuacjach zupełnie nie mam ochoty na sex. ;-)

#163 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 11 października 2010 - 13:18

zastanawiam sie czy to nie wina tabletek

A co za tabletki bierzesz?Faktem jest,ze czasem pig.antykoncepcyjne oziebiaja co niektóre kobiety,ale nie jest to regula.Ja np. jak zaczelam brac antydepresyjne ochota na seks zmalala.Nie mam juz takich potrzeb jak wczesniej,ale tez nie jestem calkowicie asexualna.Rozmawialam o tym z lekarzem i ponoc kazdy jeden lek moze wplynac na nasza sexualnosc,nawet zwykla aspiryna.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#164 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 października 2010 - 13:36

Skoro nie stres- jak u mnie
to moze tabletki
[quote name="Madzik

aby "sprzeczki i nieporozumienia" mialy az tak drastyczny oddzwiek na moim libido

oj... może Ci sie wydawać że jest ok, ale może coś Cie meczy?? moze jakis uraz został??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#165 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 11 października 2010 - 14:31

a ja już przez parę miesięcy nie odczuwam podniecenia <bezradny></span> nie wiem co się dzieje..już nie pamiętam jakie to uczucie :cry:
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#166 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 11 października 2010 - 14:37

mają wpływ na libido u kobiety


wiem - ale nie wydaje mi sie, zeby oddzwiek byl az tak wielki :-/
z ochoty "zawsze i wszedzie" powstalo "wszystko tylko nie sex"
nawet jak spedzimy fajny, zabawny dzien - wieczorem jestem pelna obaw, aby <sex></span> nie bylo <bezradny></span>
sama mysl o tym mnie odpycha, odrzuca, zniecheca :-/
nie wiem co sie ze mna porobilo :shock:

A co za tabletki bierzesz?


sylvie... teraz jestem na 4 opakowaniu
wizyte u ginka mam za tydzien, to z nim porozmawiam <bezradny></span>

#167 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 października 2010 - 14:55

Ewelina a domyslasz sie co może byc powodem ?? może stres??
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#168 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 11 października 2010 - 14:58

Madzik :), wg mnie największy wpływ mogą mieć tabletki.
Mimo wszystko. Mnie nie odrzucało ani nic w tym stylu, ale słyszałam od Miśka żebym ich nie brała bo nie jestem taka jak zawsze. Poza tym.... czas robi swoje.
Jednakże to bardzo dziwne, że Cię aż odrzuca i strasznie tego unikasz. Może to już takie skrajne skutki uboczne tabletek?

ewelina334
może było coś co na Ciebie wpłynęło, że tak się teraz czujesz. Czasem to może być sytuacja której nie jesteś świadoma, może się przestraszyłaś czy coś.

#169 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 11 października 2010 - 15:17

nie mam pojęcia dziewczyny czemu tak jest... <bezradny></span>
myślałam że mi to przejdzie..ale dalej jest tak samo
nie biorę żadnych tabletek anty ani nie mam zdanych stresów.To"było"fajne uczucie,i chociaż się staram nic mnie nie"kręci" Może mój chłopak przestał mnie pociągać fizycznie...jeśli dalej tak będzie przydałoby się iść seksuologa??poradzić się.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#170 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 11 października 2010 - 15:20

Może mój chłopak przestał mnie pociągać fizycznie...

a może...
to juz sama wiesz najlepiej.
Czasem nie chcemy sie do czegoś przyznać sami przed soba .
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#171 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 11 października 2010 - 15:26

ewelina344, nie będzie tak jak było przy pierwszych razach gdy hormony Was rozsadzały. Jeśli jednak Twój partner nie przytył 20 kg lub przestał totalnie o siebie dbać to chyba nie powinno być takiego problemu że nie kręci Cię już w ogóle. <bezradny></span>

A inni faceci Cię kręcą?

#172 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 11 października 2010 - 16:08

myślę że może przestał mnie kręcić bo za bardzo nie dba o siebie <bezradny></span> tzn.
lubię chłopaków jak mają włosy na żel..on tego nie robi..bo twierdzi że nie lubi.
styl ma tez taki jak dresy bluzy.. <bezradny></span>
ani nie używa żadnych perfum i dezodorantów
to chyba przez to..jak ktoś może mnie kręcić jak przestał być dla mnie atrakcyjny..co mam mu o tym powiedzieć tak jakoś delikatnie??
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#173 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 11 października 2010 - 17:42

ewelina344, czyli to chyba coś jak syndrom żony po ślubie, która przestaje o siebie dbać. Myśli, że skoro jesteście razem to nie musi się już starać, bo wnioskuję, że wcześniej było inaczej. Rozumiem, że pod tym względem u Ciebie się nie zmieniło?

Niestety, nie wiem jak mu to powiedzieć, żeby się nie obraził, chyba się nie da.
Jeśli on tego nie zmieni, to już raczej nic nie sprawi, że znów będzie Cię pociągał.
Nawet seksuolog nie wmówi Ci, że ma Cię pociągać facet który Ci się wizualnie nie podoba.

#174 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 11 października 2010 - 18:41

Niestety, nie wiem jak mu to powiedzieć, żeby się nie obraził, chyba się nie da.

Nie mów,kup mu sama jakąś fajną wodę toaletową,albo coś z ubioru np.koszulę czy coś w tym stylu.Wręczając mu powiedz ,że lubisz jak jest sexowny.

#175 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 12 października 2010 - 09:56

Nie mów,kup mu sama jakąś fajną wodę toaletową,albo coś z ubioru np.koszulę czy coś w tym stylu.Wręczając mu powiedz ,że lubisz jak jest sexowny.

To jest swietny pomysl,powinno poskutkowac.

sylvie... teraz jestem na 4 opakowaniu
wizyte u ginka mam za tydzien, to z nim porozmawiam

moze faktycznie problem lezy w tabletkach.Lekarz bedzie wiedzial co zrobic,tylko powiedz mu o wszystkim.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#176 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 października 2010 - 10:40

lubię chłopaków jak mają włosy na żel..on tego nie robi..bo twierdzi że nie lubi.

ja lubie ja mąż ma włosy lekko na żelu bo wówczas tak mu fajnie stoja do góry.
Trudno go było namówić...aż powedziałam że " to tak na mnie działa " :lol:
i ..poskutkowało.
Tak samo mozesz zrobić z woda kolonska ....
powiedz że Cie to kreci ;-)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#177 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 12:23

Ja ostatnio mam z tym problem...
Nie mam ochoty się kochać...
Nie wiem, co jest tego przyczyną , bardzo kocham mojego skarba, jest nam dobrze...
Ale on lubi seks , i chcialby jak najczęściej ...
często mu mówie , że nie mam ochoty, że nie chce.W sumie nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, kiedyś tak nie miałam.
Teraz to moglabym sie w ogole nie kochać...
Czasem mnie nawet drażni bo jak mnie zaczyna dotykać to mu mówie" i znowu chcesz sie kochać... niestety ja nie mam ochoty":( no i ja zaraz się denerwuję, bo wydaje mi się , że tylko mu o to chodzi. Często o tym rozmawiamy, tak na spokojnie, ale ja nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest? i jak to zmienić

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#178 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 12:40

ale ja nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest? i jak to zmienić

Może jakiś wspólny wyjazd,we dwoje.By urozmaicić wasze współżycie.Albo sex pod prysznicem,nowa bielizna,czy coś w tym stylu.
Bo to chyba ciut za wcześnie na znudzenie związkiem?.Masz dopiero 21 lat.

#179 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 12:56

nowa bielizna,czy coś w tym stylu.

Tu o to nie chodzi...
Mnie drażni sam fakt, że on to by nachętniej mógł 3 razy dziennie...
Nie wiem co ze mną nie tak. Nie jestem znudzona związkiem, jest naprawde nam dobrze
Tylko jeśli chodzi o tą kwestie.. wlasnie nie za bardzo.
Boje się , że przeze mnie z czasem dojdzie do kłótni przez moje podejscie do tych spraw

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#180 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 08 grudnia 2010 - 13:03

Skądś musiała sie ta niechęć wziąć.Może przydałaby się wizyta u ginekologa i jakieś badania hormonów?
Sama nie wiem. ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych