Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...
Zdjęcie

Nie mam ochoty na seks


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
295 odpowiedzi w tym temacie

#241 emi1182

emi1182
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 09:30

halynka- tylko ja nie odczuwam potrzeby zmieniania czegokolwiek tak jak jest - jest dobrze odpowiada mi taki związek i uważam ze jeśli jemu by to nie odpowiadało to dał by mi w jakiś sposób do zrozumienia np. rozmawiając ale skoro tego nie robi to też mu to nie przeszkadza, przyjął do wiadomości że tak teraz będzie wyglądało nasze małżeństwo i zaakceptował. Co do kochania to dla minie takie uczucia są ulotne w małżeństwie wolę zaufanie, szacunek i oparcie. Kocham dzieci i to bardzo a z mężem po prostu jestem i już
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#242 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 13:46

To Twoje życie, dla mnie po prostu to nie jest normalne. Ale skoro Wa to nie przeszkadza, nie mnie oceniać wasze relacje.

Co do kochania to dla minie takie uczucia są ulotne w małżeństwie wolę zaufanie, szacunek i oparcie.

Ale czy nie włąsnie na tym opiera się miłość? Nie chodzi mi przecież tylko o cielesne jej wyrażanie ale o psychiczne poczucie...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#243 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 18:29

:shock:

jest dobrze odpowiada mi taki związek i uważam ze jeśli jemu by to nie odpowiadało to dał by mi w jakiś sposób do zrozumienia np. rozmawiając ale skoro tego nie robi to też mu to nie przeszkadza, przyjął do wiadomości że tak teraz będzie wyglądało nasze małżeństwo i zaakceptował.

A jeśli zacznie sypiać z inną kobietą, to Ty też to spokojnie zaakceptujesz? No nie wiem, ale dla mnie seks jest bardzo ważną częścią związku, bo między innymi przez niego wyraża się

zaufanie, szacunek i oparcie

, które wolisz od ulotnej miłości. :roll:

a z mężem po prostu jestem i już

Nie dla mnie takie życie. I mam nadzieję, że tego, co teraz piszę, życie nie zweryfikuje brutalnie za kilka lat.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#244 Jula

Jula
  • Użytkownik
  • 1 273 postów

Napisano 23 lutego 2012 - 18:36

Też tego nie rozumiem, nie mogłabym tak żyć przecież. Bliskość jest bardzo ważna dla mnie, a w ogóle już nie mogłabym być z kimś kogo prawdopodobnie nie kocham.

a z mężem po prostu jestem i już


:shock:

er3mjw4zst9mivdb.png


#245 emi1182

emi1182
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 10:36

Aspirynkaaa- zdrady nie akceptuję i on doskonale o tym wie i mogę napisać na 100 % że mąż mnie nie zdradzi mam do niego zaufanie w tej kwestii (bo dlaczego miał by to robić z braku sexu ? przecież jesteśmy ludźmi a nie zwierzętami i nie rządzi nami tylko popęd) Tym bardziej że maż nie domaga się ode mnie sexu więc mogę założyć że go aż tak bardzo nie potrzebuje

halynka- dla każdego miłość to zupełnie co innego ... masz rację że składa się na nie szacunek, zaufanie itp. ale ja miałam na myśli że taka miłość (zakochanie) trwa chwilę bo życie ją brutalnie weryfikuje, bo później są ważne inne sprawy .... dom, dzieci, finanse

Rozumiem że oceniacie moją sytuację na podstawie własnych doświadczeń, ale weźcie pod uwagę proszę że ja żyję na mega wysokich obrotach, troje dzieci, praca, obowiązki domowe (jestem typem pedantki - uwielbiającej porządek) jeszcze 2 razy w tygodniu lecę na zumbę (bo potrzebuje wyjść z koleżankami i się od stresować). Nie mam czasu na miłe kolacyjkni, romantyczne wieczorki, o seksie po prostu nie myślę (bo nie mam kiedy) jak już przerobię prasowanie i gotowani jest 23 i po zetknięciu z poduszką usypiam w nocy muszę jeszcze 2 razy synka nakarmić a o 6.15 pobudka i gdzie tu czas na miłość ?????????
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#246 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 12:48

bo dlaczego miał by to robić z braku sexu ? przecież jesteśmy ludźmi a nie zwierzętami i nie rządzi nami tylko popęd

Z braku seksu może nie, ale z braku czułości i poświęcenia odrobiny Twojego czasu dla NIEGO. Jesteśmy ludźmi, a każdy człowiek potrzebuje chociaż czasami poczuć się najważniejszy i wyjątkowy dla drugiego człowieka, nawet jeśli się tego głośno nie domaga.
I co jeśli pojawi się kobieta, która da mu ciepło i zainteresowanie, a w konsekwencji i seks? Mi nie mieści się w głowie, że masz czas biegać na zumbę i spotykać się z koleżankami ( bo przecież TY tego potrzebujesz), a godzinki w tygodniu nie znajdziesz dla człowieka, który jest Twoim mężem.

Rozumiem że oceniacie moją sytuację na podstawie własnych doświadczeń, ale weźcie pod uwagę proszę że ja żyję na mega wysokich obrotach, troje dzieci, praca, obowiązki domowe (jestem typem pedantki - uwielbiającej porządek)

Ale tego, na jakich obrotach my żyjemy, nie wiesz. Być może na podobnych.
Jak ja się cieszę, że tak szybko zrozumiałam, że brudne naczynia można umyć potem, ale straconego czasu z drugą osobą się nie nadrobi...
Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem Ciebie chociaż naprawdę się staram. <bezradny></span>

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#247 emi1182

emi1182
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 13:42

Aspirynkaaa- to nie jest tak że my ze sobą nie rozmawiamy i traktujemy się przedmiotowo ... zawsze wieczorem gdy dzieci usypiają (a usypiają z nami na łóżku w sypialni) to rozmawiamy, rozmawiamy przy posiłkach, piciu kawy itp., porostu od jakiegoś czasu nie spotykamy się w "sypialni"
Jeśli chodzi o odkładania czegoś na później to muszę cię rozczarować ale z dziećmi nie da się tak jak z brudnymi naczyniami zostawić na później, trzeba nakarmić, przewinąć, wykąpać i poprzytulać ...
A potrzeba oderwania się (żeby poskakać na zumbie) od codzienności chyba jest logiczna i to jest czas tylko dla mnie myślę że każdy człowiek aby zachować równowagę psychiczną tego potrzebuje ...

Masz 100% rację ty nie zrozumiesz mnie (zabieganej matki polki, na etacie) a ja ciebie wolnej-zakochanej kobiety za duża przepaść między nami
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#248 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 14:57

Tym bardziej że maż nie domaga się ode mnie sexu więc mogę założyć że go aż tak bardzo nie potrzebuje

A Ty w ogóle go spytałaś co on myśli o tej sytuacji? Czy mu się podoba to, że jego własna żona nie chce się z nim kochac? Że on już Cię nie pociąga i przez tak długi okres czasu siedzi i czeka na twój znak, by móc znów kochac się z Tobą.
Nie wierzę w to, że on od tak się pogodził z tym, że jemu to pasuje. Obstawiam, że on myśli o tym jak o jakimś okresie po ciąży, który za chwilę się skończy i będzie mógł się znów cieszyc ciepłem i kochaniem się z Tobą.
Z tego co piszesz wychodzi, że jesteś samolubna, bo Ty musisz odpręczyc się i polatac z koleżankami na zumbe, bo tego potrzebujesz a zastanowiłaś się czego on potrzebuje?

przecież jesteśmy ludźmi a nie zwierzętami i nie rządzi nami tylko popęd

To prawda, że nie jesteśmy zwierzętami, ale wiesz o tym, że seks, czyli rozładowanie napięcia seksualnego jest bardzo ważne, potrzebujemy tego tak samo jak jedzenia, picia bądź skorzystania z toalety. Przecież wy nie jesteście aseksualni i nie wierzę w to, że w ogóle nie myślisz o tym.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#249 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 15:50

Masz 100% rację ty nie zrozumiesz mnie (zabieganej matki polki, na etacie) a ja ciebie wolnej-zakochanej kobiety za duża przepaść między nami


Może i przepaść jest, ale nie oznacza to, że nie wiemy o czym piszesz. Znam bardzo wiele kobiet zabieganych, pracujących nawet na dwa etaty, mających dzieci, uprawiających sport a przy tym znajdujących czas sam na sam dla męża. Wszystko zależy od chęci, ale skoro nie odczuwasz takiej potrzeby to nikt cie do tego nie namawia :-)

Nie wierzę w to, że on od tak się pogodził z tym, że jemu to pasuje. Obstawiam, że on myśli o tym jak o jakimś okresie po ciąży, który za chwilę się skończy i będzie mógł się znów cieszyc ciepłem i kochaniem się z Tobą.

Też tak sadzę. Dlatego ja zwyczajnie bym zapytała...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#250 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 19:07

emi1182 to znaczy ostanie bliskie spotkanie bylo jak jeszcze w ciazy byłas :?:
maluch cala noc u was w łzoku przesypia :?:
moze brak sexu to jakis podswiadomy strach przed kolejna ciażą <hmm></span>
w pelni rozumiem to , ze wychodzisz czasem z kolezankami , takie oderwanie od rodziny jest potrzebne , troche egoizmu jest bardzo wskazane.
wiem, ze sa malzeństwa bywaja takie, ktore po jakims czasie sa obok siebie i nie potrzebuja sexu , ale myslałam ze to starszym ludziom sie trafia <hmm></span>
a myslisz ze gdyby byla mozliwosc , ze dzieci by gdzies wybyły i bylibyscie sami to nie mialabys ochoty ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#251 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 19:41

muszę cię rozczarować ale z dziećmi nie da się tak jak z brudnymi naczyniami zostawić na później, trzeba nakarmić, przewinąć, wykąpać i poprzytulać ...

I ja nawet przez moment temu nie zaprzeczyłam. Miałam na myśli tylko i wyłącznie to, że na Twoim miejscu wolałabym mieć rzadziej wysprzątany na błysk dom niż mijać się z mężem. :roll:

Masz 100% rację ty nie zrozumiesz mnie (zabieganej matki polki, na etacie) a ja ciebie wolnej-zakochanej kobiety za duża przepaść między nami

I mam nadzieję, że jak już będę "zabieganą matką polką na etacie" to też nie zrozumiem. Taki mam chytry plan. :lol:
Bo z moich obserwacji, to zabiegane matki polki wcale dobrze nie kończą- dzieci dorastają, a im zostaje w domu mąż, którego już nie znają i mnóstwo żalu.

Wszystko zależy od chęci, ale skoro nie odczuwasz takiej potrzeby to nikt cie do tego nie namawia :-)

Otóż to. Przedstawiam swój pomysł na życie, dziwi mnie Twój, ale nic więcej. :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#252 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 19:56

Dziewczyny z całym szacunkiem, ale pisanie Matce trójki dzieci, że jest samolubna bo po pracy, etacie w domu i mnóstwu energii zużytej na wychowywanie i zabawę z dziećmi, nie ma jeszcze siły czy ochoty na seks- sorry, ale ja jestem w stanie ją zrozumieć. I mimo, że mężowi jest oczywiście potrzebna czułość, to uwierzcie nie tylko przez sex można okazać ją i miłość. Pewnie, ze to dla niego trudna próba, ale po kilkunastu godzinach na nogach ma się czasem ochotę paść na pyszczek tylko.

A to, ze wychodzi czasem z koleżankami? Co w tym przepraszam złego? Każdej kobiecie potrzebny jest też czas tylko dla siebie- nie dla męża, dzieci, tylko dla siebie- żeby pogadać z drugą kobietą, wyżalić się i odstresować.

Widzicie mówicie, że dzieci dorosną a ona zostanie w domu z mężem, którego nie zna. A ja uważam, ze po prostu ich małżeństwo przechodzi teraz taki okres, a za jakiś czas, tylko wzmocnieni tym doświadczeniem, przeżyją drugie zakochanie. Czego życzę ;-)

#253 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 24 lutego 2012 - 21:58

Marzycielka24, jak zwykle myślisz podobnie do mnie :)
Ja jestem w stanie zrozumieć sytuację i brak seksu w związku.
Fakt, że emi powinna szczerze pogadać z mężem, ale nie dziwcie się tak i nie oburzajcie jej postępowaniem.
ja dzieci jeszcze nie mam, ale jak trafi mi się intensywny okres w pracy i szkole na raz - wstaję przed 5, praca do 17, powrót - jeśli to piątek, to od razu pędzę na zajęcia, bo już jestem spóźniona, w domu jestem po 20 - gotowanie, pranie, sprzątanie itd. i potem to marze o łóżku, ale tylko po to, żeby zasnąć :P I nie ma tu miejsca na seks, bo nie jest on najważniejszy - ważne, że całuję R. wychodząc do pracy, kiedy on jeszcze śpi, a on mnie przytuli, kiedy on wróci, a ja już śpię. Dlatego rozumiem emi. Po drugie uważam, że w każdym związku może trafić się taki "bezseksowy" okres, co wcale nie świadczy o jakimś wielkim kryzysie

nie tylko przez sex można okazać (...) miłość

I to, że ktoś nie ma ochoty a uprawianie seksu z partnerem nie oznacza, ze przestał go kochać!
emi - pogadaj z mężem jak on odczuwa brak seksu, czy jest to dla niego problem, wytłumacz jaki okres teraz przeżywasz :)
Dużo miłości i więcej czasu dla siebie Wam życzę :)

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#254 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 08:27

Jeszcze mama nie jestem. Ale rozumiem Emi w 100 %. I nie rozumiem tego zdziwienia ...no bo jak to , biedny facet, sexu nie ma.Widzicie tylko tego pokrzywdzonego meza... A czy Wy macie dzieci ? i to 3 ? tyle obowiazkow ? dom na glowie ? nie.
Tak...sex jest wazny, łaczy ludzi. Ale jest jeszcze ciepło, bliskosc, przytulenie, obecnosc.
my na dana chwila nie mozemy myslec o sexie. Latwe to nie jest no ale ...jest CZULOSC jeszcze.
Był etap ze sexu nie mogło byc i to długo. Dało sie jakos bez tego obejsc.
Jak sie ma na głowie tylko studia i moze jeszcze prace to zupełnie inna bajka .Wiec łatwo wam pisac.
Owszem..chcialabym juz jako mama miec czas na wszystko. Dla dziecka, dom, isc do pracy, spotkac z kolezankami...no dla nas, dla meza. Ale nic nie obiecuje sobie, nie planuje, nie mowie co to ja bede robic i ze ja napewno inaczej bede postepowac. Bo nie wiem jak bedzie. Zycie pokaze.

Mam wiele kolezanek ktorym poprostu sex nie w głowie...bo dzieci, dom, praca. Sa wykonczone. I jedyne o czym mysla to sen, odpoczac, przytulic sie do meza.
np. moja bliska znajoma..2 dzieci, praca, dom. Nie ma głowy do sexu,jedynie wieczorem, jak jest chwila, poprzytulaja sie z mezem razem, pogadaja. Jak juz dzieci spia. Ale nie maja SIŁ na sex.
ale zycze Wam abyscie byly pelne wigoru i po tylu obowiazkach co Emi - miały jeszcze siłe na figle, w sexownej bieliznie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#255 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 13:40

Sajuri, elizabeth, Marzycielka24, przywrocilyscie mi wiare w ludzi :-) ludzie czasem latami zyja bez sexu i jest dobrze , nie ma co wszystkich mierzyc jedna miara :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#256 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 18:33

A czy Wy macie dzieci ? i to 3 ? tyle obowiazkow ? dom na glowie ? nie.


Nie mam na głowie dzieci. Ile mam obowiązków tego nie wiesz, a wydaje mi się, że całkiem sporo; studiuję dziennie farmację ( a nie są to łatwe studia uwierz), pracuję 40 godzin tygodniowo, pomagam rodzicom w prowadzeniu ich interesu. Dom na głowie też mam. Więc jeśli nie wiesz, to proszę nie oceniaj.

Latwe to nie jest no ale ...jest CZULOSC jeszcze.

Jasne, że jest. Tylko że emi napisała wyraźnie:

Co do kochania to dla minie takie uczucia są ulotne w małżeństwie wolę zaufanie, szacunek i oparcie. Kocham dzieci i to bardzo a z mężem po prostu jestem i już

I dopiero to zdanie mnie ruszyło do napisania tu czegokolwiek. "A z mężem po prostu jestem i już" .
A co to tego, że rozumiecie, że są dni, kiedy marzy się o łóżku tylko po to,żeby się w nim wyspać- żadna z nas nie napisała, że tak nie jest. Jest tak, to normalne- tydzień, dwa, nawet miesiąc. Tylko, że autorka pytania założyła sobie bez konsultacji, że tak jest dobrze i nie chce tego wcale zmieniać.

tylko ja nie odczuwam potrzeby zmieniania czegokolwiek tak jak jest - jest dobrze odpowiada mi taki związek

A ja uważam, ze po prostu ich małżeństwo przechodzi teraz taki okres, a za jakiś czas, tylko wzmocnieni tym doświadczeniem, przeżyją drugie zakochanie. Czego życzę

Właściwie to fajnie, gdyby tak się stało. Też tego życzę. Może ja za bardzo panikuję, ale zawsze wychodzę z założenia, że problemy same nie znikają. <bezradny></span> Ale jeśli się uda, to super!

ale zycze Wam abyscie byly pelne wigoru i po tylu obowiazkach co Emi - miały jeszcze siłe na figle, w sexownej bieliznie.

Dziękuję :mrgreen:

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#257 emi1182

emi1182
  • Użytkownik
  • 11 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 19:48

Aspirynkaaa- ale ty możesz sobie coś odpuścić nie iść na zajęcia, wziąć urlop w pracy, nie posprzątać a dzieci nie mają przycisku off nie da rady sobie dopuścić .... Uwierz nie masz wcale dużo na głowie... życzę ci z całego serca żeby udał ci się taki sposób na życie jaki opisujesz ale musisz wziąć po uwagę że życie często weryfikuje nasze plany i kiedy kobieta rodzi dziecko bardzo dużo się zmienia w jej priorytetach. Ja po prostu uznałam że teraz taki czas gdzie nie ma czasu na seks i czułości ... kiedyś to pewnie minie ale puki co biorę życie takim jakie jest lepsze to niż udręczanie się na sobą Sajuri, elizabeth, Marzycielka24 magdaaaaa- o rany a ja już myślałam że się na kozetkę nadaję :roll:
magdaaaaa- strach przed kolejną ciążą nie wchodzi w grę bo wszystkie bąble planowane... dwoje starszych uda się do babci na noc oddać ale maluch ma teraz okres lęku separacyjnego więc tylko u siebie w domku jest ok a jak gdzieś idziemy to albo ja albo mąż musi być w zasięgu wzroku. Maluszek śpi ze mną w sypialni ( je 2 razy w nocy i wtedy go słyszę gdy palucha ssie więc szybko myk butla w dziób żeby się nie rozbudzi bo potem szybko nie uśnie) a drugi syn śpi z mężem bo ma tendencję do chodzenia w nocy zwłaszcza podczas pełni i wiatrów (ma to po mężu i teściowej). co do spotkań w czasie ciąży to na początku była zakaz ze względu na krwiaka, a jak już było zielone światło (6-ty miesiąc) to miałam taką zgagę że raz spróbowaliśmy i o mało pawia nie puściłam, po porodzie totalna posucha, na razie nie odczuwam potrzeby zmieniania tego bo nie mam siły i to taki u nas nieziemski przypadek(bez pół litra nie rozbierzesz) :roll:

halynka- z mężem rozmawiałam i on doskonale rozumie że teraz taki trudny czas i powiedział że będzie spokojnie czekał aż ta posuch minie bo na pewno nie chciałby żeby się do czegokolwiek zmuszała bo w tym cały jest ambaras....

Katarzynka- nigdy nie odczuwałam potrzeby rozładowania napięcia seksualnego może jestem z innej planety ale porównywanie seksu i korzystania z toalety to dla mnie jakiś hard core jak dla mnie kochanie się z mężem to nie potrzeba fizjologiczna ... no i nie grzesz tą samolubnością bo chyba nie masz kompletnie pojęcia jak wygląda moje życie Każda osoba potrzebuje troszkę czasu dla siebie żeby nie zwariować, a akurat ja ten czas wykorzystuję jak najlepiej. Po za tym mój mąż też ma swoje pasje i poświęca na nie czas więc tu nie rozumiem o co caman z tą samolubnością ....
Dziewczyny jak byłam bezdzietną panną moje libido było na prawdę gorące ale po ostatniej ciąży wogóle nie odczuwam takiej potrzeby, moją jedyną potrzebą jest noc kiedy prześpię ciurkiem 8 godz. Mąż nie nalega na seks bo sam też jest zmęczony i pomaga mi w zajmowaniu się domem i dziećmi. Na razie skupiliśmy się na wychowaniu dzieci i pracy, czas na czułości kiedyś przyjdzie ale teraz to nawet nie ma technicznej możliwości za bardzo, bo nawet gdyby nas dopadł jakiś nagły przypływ namiętności to dylemat- a jak któryś bąbel się obudzi i co nocka z głowy a do pracy rano trzeba wstać .... i nie będzie kiedy odespać ech macierzyństwo to twardy kawałek chleba można na nim zęby zgubić ale mimo wszystko warto bo nie ma nic bardziej słodszego niż uśmiech dziecka wtulonego w ciebie :-)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#258 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 20:20

Ja po prostu uznałam że teraz taki czas gdzie nie ma czasu na seks i czułości ...

Jeśli to tylko "taki czas", a nie założenie już na zawsze to i ja rozumiem i przepraszam za naskok. ;-) Nie zrozumiałyśmy się. Z Twoich postów wywnioskowałam, że męża nie kochasz i właściwie to, co on czuje jest na bardzo dalekim planie. Moja nadinterpretacja.
Napiszę szczerze, chociaż długo się nosiłam, czy powinnam czy nie. Serio podziwiam Twoją aktywność, latanie na zumbę, to jak piszesz o dzieciach i właśnie dlatego jak przeczytałam Twoje początkowe posty to zrobiło mi się smutno, bo pomyślałam "fajna kobieta, szkoda że zapomniała w tym o mężu, bo byliby super rodziną".
Ja pewnie mam jeszcze z dwa-trzy lata, zanim moje teorie zacznę wprowadzać w czyn. :mrgreen: A też mamy plany na przynajmniej trójeczkę maluchów. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#259 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 25 lutego 2012 - 20:31

z mężem rozmawiałam i on doskonale rozumie że teraz taki trudny czas i powiedział że będzie spokojnie czekał aż ta posuch minie bo na pewno nie chciałby żeby się do czegokolwiek zmuszała bo w tym cały jest ambaras....

I to jest istotne zdanie. Wydaje mi się,że gdybyś na początku napisała,że nie masz ochoty na seks,ale rozmawiałaś na ten temat z mężem i dogadaliście się w tej kwestii to dyskusja wyglądałaby zupełnie inaczej :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#260 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 26 lutego 2012 - 09:59

. Ile mam obowiązków tego nie wiesz,

nie nie wiem.ALE dzieci nie masz. No chyba ze nie mowisz. Ale zapewniam Cie... 3 dzieci to jest jazda bez trzymanki. Ja tylko na jeden dzien miałam pod opieka dzieciaki szwagierki - i to był totalny odlot. A wez sobie do tego jeszcze domowe obowiazki, prace. No ciekawa jestem. Ale moze jestes tak super zorganizowana ze wszystko byloby cacy, a ty w koronkowej blieznie uwodziłabys meza.Jesli tak - swietnie. Tyle ze ja sie z tym nie spotkałam jeszcze. raczej ze zmeczeniem kobiety, i zwykłym pragnieniem by napic sie herbaty i przytulic do meza.I tyle.

Więc jeśli nie wiesz, to proszę nie oceniaj.

jesli ktos tu ocenia - to Ty nie ja. J atylko pisze ze zycie kobiety ktora ma 3 dzieci jest inne niz tej co ich nie ma. :) Bo jest.

Dopoki mama nie bedziesz - i nie bedziesz wykonczona - nie zrozumiesz tegow pełni.
Wez sobie wiec do tych swoich mega ciezkich studiow, pracy , obawiazkach...dodaj 3 dzieci :) Jest juz 23 , a ty jeszcze masz np. gore prasowania.
To jest moje zdanie, Ty masz swoje. Ale wydaje mi sie ze inaczej jest z czasem gdy ma sie dzieci, ( wogole podobno duzo sie zmienia ) ze tak powiem 3 etaty naraz, a inaczej gdy ich nie masz. I ja zdania w tej materi nie zmienie.Bo sory ale ksiazke do nauki mozesz odłozyc na chocby 30 minut. Tez studiowałam i tez nie łatwy kierunek , miałam prace, obowiazki. Nie bedziemy sie tu sciagac ktora bardziej, wiecej.
Ale w zyciu bym nie porownywała swojego zycia do zycia matki 3 dzieciakow.I nie pisała skad wiesz ile ja to mam obowiazkow. Bo do Emi masz ich malutko. :) Tylko teraz Ci sie wydaje ze ich jest duzo.

Jeśli to tylko "taki czas", a nie założenie już na zawsze to i ja rozumiem i przepraszam za naskok.

dziwne ze matka nie jestem jeszcze a pierwsze co przyszło mi do głowy to fakt ze to moze byc przejsciowy etap u Emi. Nawet Marzycielka zauwazyła


ze po prostu ich małżeństwo przechodzi teraz taki okres, a za jakiś czas, tylko wzmocnieni tym doświadczeniem, przeżyją drugie zakochanie. Czego życzę


i tyle. Przejsciowy etap. I tak to trzeba było rozpatrywac. Pamietajac o zmeczeniu kobiety. O tym ze nie musmy zawsze miec ochoty na sex. ze nie wszystko kreci sie wokolo niego.
Bo czasem mam wrazenie jakby juz nic sie nie liczyło, ze jak sexu maz nie bedzie mial - znajdzie sobie inna. Moj maz nie miał go przez bity rok. Dało sie.Innego wyjscia nie było. Jakos innej kobiety nie ma.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych