Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego nie potrafie zapomniec???


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
357 odpowiedzi w tym temacie

#101 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 13 marca 2009 - 16:38

Roxi, no właśnie nie był , ale proponował związek, na który się nie zgodziłam :roll: a teraz nie wiem co zrobić :cry:

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#102 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 13 marca 2009 - 16:41

czyli reasumując to najpierw on chciał ale Ty nie chciałaś, a teraz Ty byś chciała ale nie wiesz czy on chce. Kochana do odważnych świat należy. Cóż masz do stracenia! Wiem, że łatwo się mówi, ale spróbuj zaproponować jakieś spotkanie..? skoro on robi podboje, a myślisz o nim tak często bo po prostu jesteś pod jego ogromnym urokiem ;-)

<ookk>


#103 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 13 marca 2009 - 16:51

No właśnie on bardzo chce, tylko ze ja się wacham bo jeśli znów nam nie wyjdzie, boje się że znów go zranie itd., jeśli sytacja się powtórzy i po raz kolejny nic z tego nie bedzie, albo ja będę się czuć tak jak teraz, że chcę ale nie do końca, :roll:
To prawda kto nie ryzykuje ten nie ma, należe do osób które lubią mieć pewnośc, a jak na razie tej pewności nie mam :roll:
Co do spotkania, to spotykamy się w niedziele.

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#104 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 13 marca 2009 - 17:05

należe do osób które lubią mieć pewnośc, a jak na razie tej pewności nie mam :roll:

jesli nie jestes pewna to nic nie rob. tu powinno dzialas sie stanowczo. Nie bylam nigdy w takiej sytuacji ale byc moze potrzebujesz jeszcze czasu na przemyslenia, jesli tak to tak wlasnie mu powiedz na tym najblizszym spotkaniu. Wtedy zobaczysz co ci powie i co wywnioskujesz z tego spotkania.

I jeszcze jedno, czego dokladnie dotycza twoje watpliwosci?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#105 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 13 marca 2009 - 17:16

I jeszcze jedno, czego dokladnie dotycza twoje watpliwosci?

tego czy ponownie go nie zranie, czy nie okaże sie to pomyłką, on będzie "dawał z siebie" a ja pomimo tego i tak nic nie poczuje (chodź troszke teraz czuje, przedtem tego nie czuła, wiem troche to zakrencone), może to co czuje jest tylko tak na teraz, na pewno nic mu nie powiem, że chciała bym związku, bo tego sama przecież nie wiem, chyba pozostanie bacznie mi obserwować siebie i jego <bezradny></span>

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#106 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 13 marca 2009 - 17:20

No to juz musisz sama podjac wlasciwa decyzje :)
Ja na twoim miejscu, postawilabym na takie ot, niezobowiazujece spotkania na neutralnym gruncie i wtedy zobaczysz co sie bedzie dzialo. Tylko poinformuj go o tym, zeby sobie nie wyobrazal za duzo na pczatek.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#107 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 13 marca 2009 - 17:28

Roxi madzia, dzięki za te rady <buzi2></span>
no to właśnie będzie to takie spotkanie na neutralnym gruncie ;-) , myśle że najpierw zajmnie się poznawaniem jego, tak dogłebiej (nie brać dosłownie ;-) ) zobaczymy co się z tego urodzi, do puki nie będe pewna tego, czy chcę związku, nie dam po sobie poznać ze coś czuje (bo coś tam troszeczke czuje, myśle o nim itd., :-) )

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#108 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 marca 2009 - 17:53

tez uwazam ze tak jak dziewczyny doradziły najlepsze bedzie spotykanie na neutralnym gruncie , jesli ma cos z tego byc to pewnie to poczujesz na któryms spotkaniu . :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#109 Karolina86

Karolina86
  • Użytkownik
  • 1 564 postów

Napisano 13 marca 2009 - 19:06

magdaaaaa, dzięki <buzi2></span>

Co Nas nie zabije to Nas wzmocni :-)

COŚ DLA MAMUSIEK I NIE TYLKO SPRAWDŹ :-)


#110 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 02:23

lovely, uwierz mi tak Ci sie tylko wydaje, mowie niestety jako osoba w tej kwestii doswiadczona bardzo dotkliwie.

pisze tu, zeby OT nie robic:P
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#111 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 10:07

lovely, uwierz mi tak Ci sie tylko wydaje,


mozliwe ale to mnie dreczy i nie umiem sobie z tym poradzic :-(

pisze tu, zeby OT nie robic:P

:-D
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#112 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 12:23

lovely, oj i jeszcze dlugo dreczyc bedzie:) ale mija powolutku
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#113 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:00

lovely, oj i jeszcze dlugo dreczyc bedzie:)


nie doluj mnie :-( ja juz amm dosc i tak to trwa juz dosc dlugo
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#114 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:19

lovely, no to jeszcze nie jest dlugo, nie doluje, po prostu wiem, widzisz pomysl sobie, ze ludzie z gorszych sytuacji wychodza jakos, ze tak naprawde zraniona jestes, ale to jest jeszcze zranienie uczucia, ktore moglas sobie idealizowac, bo albo byl daleko, albo sie nie odzywaliscie. wiesz, nie wolno tak sie przywiazywac do krotkich znajomosci.
podam Ci przyklad z mojego zycia(choc to jest przyklad po wielkim zawodzie sercowym):
poznalam chlopaka przeimprezowalam z nim jakis czas, w koncu poczulam, ze zyje, ze mam serce i bylo naprawde fajnie z nim, po czym okazalo sie, ze ma dziewczyne, tylko zapomnial wspomniec, bylo mi cholernie zle, no ale ok przeboleje, zwlaszcza, ze to byl pierwszy facet od czasow mojego eks, ktory ruszyl serce a minelo 9 miesiecy prawie juz, ale to nie koniec historii, bo ja widze tego kogos codziennie i on nawet nie probowal sie wytlumaczyc <bezradny></span> no ale zeby bylo weselej poznalam znow kogos, naprawde w moim typie i historia sie powtorzyla tylko, ze on udaje ze mnie nie zna, ja udaje, ze go nie znam, a widzimy sie codziennie w gronie znajomych, chodzimy na imprezy. tylko, ze ja powiedzmy nie calowalam sie z nimi, bo mnie takie szybkie akcje nie bawia, ale tanczylam, oni mowili rozne rzeczy,
wiec widzisz zycie wcale nie jest latwe, nie oszczedza nikogo i zlamane serce da sie wyleczyc, tylko nie mozna sie nad nim rozczulac, ani nad soba, bo to do niczego nie prowadzi tylko do poglebiania swojego zlego samopoczucia.
a co do eks-to ja nie zapomnialam choc minelo tyle czasu, tylko, ze mysmy ze soba dlugo byli. i powiem Ci, ze wiele dziewczyn tu na forum ma za soba takie historie, poczytaj uwaznie watki zwiazkowe i zobaczysz, ze to jakas norma, ze sie dostaje, ale potem trzeba zyc dalej.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#115 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:25

u mnie minelo rok! i wcale sie jest lepiej
w dodatku zaczelam sie porownywac do tej dziewczyny wczesniej uwazalam sie za fajan ladna dziewczyne a teraz mam mnostwo kompleksow glownie na okt swojego wzrostu :-(
wtedy nie moglam jesc zaczelam wymiotowac mdlec w pracy nie jesc chudnac itd
skonczylo sie to braniem lekow zastrzykow wizytami u lekarza :-( i mimo iz sama sie od niego oddalilam bo bylam na granicy wytrzymalosci to nadal walcze z kompleksami depresja jadlowstetem itd :cry: :cry: :cry: :cry:
zwyczajnie nie wiem co sie ze mna dzieje wiele razy bylam zakochana w facetach zajetych ale nigdy mi tak nie odbijalo!
ta sytuacja mnie dobila musze sie tutaj wyzalic :-(
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#116 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:37

lovely, tylko Ci mowie, ze jest roznica jak sie bylo w takim czyms jak Ty, a w normalnym dlugoletnim zwiazku, nie ma co sie wkrecac, nie ma co niszczc zdrowia, naprawde nie warto, zupelnie nie warto, za duzo o tym myslisz, rozpamietujesz, moze warto zmienic towarzystwo, dolaczyc np do jakiegos kursu tanca, bo stoisz w miejscu, myslisz o nim i dalej jest Ci zle.
forum po to tez jest i ja mysle, ze piszesz temu bo masz dosyc i szukasz rozwiazan, moim zdaniem rozwiazaniem moze byc zapelnienie sobie grafiku po brzegi, nowi ludzie, wyjazd na tydzien cokolwiek co zmieni uklad sil i sytuacje, wprowadzi cos nowego.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#117 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:39

rozwiazaniem moze byc zapelnienie sobie grafiku po brzegi, nowi ludzie, wyjazd na tydzien cokolwiek co zmieni uklad sil i sytuacje, wprowadzi cos nowego.


ale ja to robie ...moze na chwile wtedy zapominamale to i tak wraca :-(

[ Dodano: 2009-04-03, 14:40 ]
no wlasnie ja nawet z nim nie bylam zastanawiam sie czy ja aby jestem normalna
i jezeli w takiej sytuacji tak reaguje to co dopiero gdyby mi sie rozpadl dlugi zwiazek? :-(
chyba wtewdy wizyta w psychiatryku :-P :-?
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#118 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 13:56

lovely, haha oby nie:P
powiem Ci, ze ja sadze, ze temu sie tak zachowujesz, bo on nie pokazal swoich wad zbyt wielu i mozesz go jeszcze idealizowac, a po kilku latach to bys nie miala co:P
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#119 lovely

lovely
  • Użytkownik
  • 460 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 14:02

bo on nie pokazal swoich wad zbyt wielu i mozesz go jeszcze idealizowac,


no wlasnie tez tak mysle
juz sama nie wiem co robic.. :-|
"Nigdy więcej- mówi rozum To do nastepnego razu- odpowiedziało serce"

#120 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 03 kwietnia 2009 - 14:08

tak roztrząsasz już to .... lovely, znajdz sobie chłopak i nie żyj tym co było .... to już nudne się robi :/





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych