Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego nie potrafie zapomniec???


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
357 odpowiedzi w tym temacie

#61 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 26 lutego 2008 - 09:12

Asiu to nic dziwnego, że nie potrafisz o nim zapomnieć. Przecież wiele Was łączyło i przede wszystkim to najważniejsze -miłość.
NIE MA SPOSOBU NA ZAPOMNIENIE.
Nie polecam sposobu kolegi Jaro.
Dla niego dobry a tak naprawdę on sam siebie oszukuje tym skakaniem z kwiatka na kwiatek. Takie niby związki niczego nie wnoszą w nasze życie a mam wrażenie, że je wręcz spłycają i czegoś pozbawiają.
Ale to indywidualna sprawa.
Powiedzenie wydające się wielu osobom banalne czyli "czas leczy rany" jest bardzo prawdziwe. Ja byłam sama 3,5 roku tak bolało mnie odejście partnera.
Czy zapomniałam?
Trudne pytanie.
To zależy od charakteru.
Są tacy jak ja, którzy nigdy nie zapominają ale trzeba to zostawić i iść do przodu, bo inaczej nie ułożysz sobie życia.
Pozwól sobie na myśli o nim, bo i tak tego nie wymarzesz z pamięci.
Z czasem uczucia w stosunku do niego osłabną, jego obraz zamarze się.
Źle, że macie to samo towarzystwo.
Ja się odcięłam od wszystkiego co miało z nim związek.
Było to trudne ale wykonalne.
Parę fajnych znajomości ucierpiało ale dzięki temu ja wygrałam własny spokój, móże i życie.
Żyj dalej, kochaj tego pana z którym jesteś, skup się na nim i nowym związku a czas zatrze obraz tamtego związku.
Będzie dobrze :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#62 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 26 lutego 2008 - 15:50

Dorotea, cieszę się ze tak sobie dobrze poradziłas:) i zgadzam się ze sposob Jara nei ejst dobrym rozwiazaniem, chociazby nawet dlatego ze byla dziewczyna widzi tak naprawde z kim byla... z kims kto lata od jednej dziewczyny do drugiej...

Żyj dalej, kochaj tego pana z którym jesteś, skup się na nim i nowym związku a czas zatrze obraz tamtego związku.

tak jak napisalam wczesniej zerwalam z nim gdyz nic nie czuje.. a po co komus zawracac głowe a pozniej by było jeszcze gorzej. na razie pobęde sama... uloze sobie jakos wszytsko w glowie i zobaczymy... moze znow zakocham sie tak, ze ta miłosc do bylego okaze sie tylko malą jej częścią ... ;-)

#63 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 26 lutego 2008 - 17:31

Madziu różnie to bywa z osobami po rozstaniu.
Bywa tak,że wracają do siebie i jest jeszcze lepiej niż było wcześniej ponieważ wiedzą już jakie błędy popełnili i jak teraz ma wyglądać związek, aby wszystko układało się w nim jak najlepiej. Doceniają wzajemne wybaczenie i faktm, iż jedna i druga strona dały sobie drugą szansę i starają się ją wykorzystać jak najlepiej.
Jest też tak,że po powrocie partnerzy nie potrafią już razem być.
Byłam w takiej sytuacji i czułam się jakoś tak .......dziwnie, coś było nie tak, coś się zmieniło we mnie i w nas ogólnie.Nie mogliśmy być razem-nie umieliśmy.
Może w Waszym przypadku czas coś zmieni a może już nie.
Trudno powiedzieć.
Najważniejsze jest Twoje szczęście
Powodzenia
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#64 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 01 marca 2008 - 09:59

eh dziewczynki a u mnie coraz gorzej... wczoraj go widzialam, bajerowal inne laski, a ja? jak powietrze... nie moglam wtrzymac i napisalam mu smsa ze szybko sie pocieszyl i ciesze sie ze udalo mu sie zapomniec i zyczylam powodzenia.. eh ;( nie odpisal nic.. totalna olewka i obojetnosc... chyba ludzilam sie ze nadal mnie kocha i o mnie mysli... ale jestem glupia... naprawde w tej chwili nie pragnę niczego wiecej jak zapomniec... :-/ :-? :-(

#65 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 01 marca 2008 - 10:31

moze znow zakocham sie tak, ze ta miłosc do bylego okaze sie tylko malą jej częścią ... ;-)

Tego Ci życzę z całego serca :)
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#66 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 01 marca 2008 - 14:07

nie dziękuje...;) chociaż z dnia na dzien coraz mniej w to wierzę.. eh

odpisal mi dzisiaj... costam co ma oznaczac ten sms i po co go napisalam... pozniej krotka rozmowa na gg... spotyka sie z inna, podobno nie zapomnial o mnie jeszcze ale to tylko slowa, bo z tego co widze to szczesliwy sobie lazi... boli, kurcze no boli:|:|

#67 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 01 marca 2008 - 15:34

YourImagination, takie coś zawsze boli. Tym bardziej, jeśli facet tak szybko znalazł sobie inną... No ale z drugiej strony może takie coś upewni Cię w tym, że to nie był facet dla Ciebie. Popatrz na to z drugiej strony - lepiej, że teraz to się okazało niż później.

Z czasem zapomnisz, bo teraz...ma prawo boleć. To zupełnie normalne. <przytul></span>

#68 SpryCiulaaa

SpryCiulaaa
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 02 marca 2008 - 18:45

YourImagination, kazdy zwiazek czegos uczy. Mysle, ze potrafisz uczyc sie na bledach i mam nadzieje, ze wyciagniesz z tej lekcji nalezyte wnioski, ktore wzmocnia i ochronia Cie na przyszłosc ;)
Dołączona grafika

Myśleli, że jak będe mała to będzie mniejszy problem :)

#69 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 03 marca 2008 - 15:04

A może je bajerował, aby zrobić Ci na złość lub chciał abyś to widziała. Trzeba było nie pisać do nigo tego smsa. Nie zrób tego ponownie- to taka drobna rada ode mnie.

#70 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 03 marca 2008 - 17:48

impresja, wiem wiem ale bylam taka zła... pozniej oczywiscie załowałam <bezradny></span>. juz mi jest troszke lepiej, abrdziej sie oswoilam z ta cala sytuacja... poki co byleby go nie widziec i z nim nie rozmawiac.

SpryCiulaaa, masz racje, nauczylam sie ze sama milosc nie wystarczy. ze dopasowanie charakteerow musi byc a pojscie na kompromis to jeden z najwazniejszych elementow aby sie zrozumiec.

kocham go, ale wiem ze nie wroce, chocby nie wiem co, za duzo zostalo powiedziane, za duzo zrobione. nie potrafilabym z nim byc po tym wszystkim...

#71 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 05 marca 2008 - 13:17

kocham go, ale wiem ze nie wroce, chocby nie wiem co, za duzo zostalo powiedziane, za duzo zrobione. nie potrafilabym z nim byc po tym wszystkim...

ważne,że to sobie uświadomiłaś.
Są dziewczyny, nie mogące wyzwolić się z bezsensowynych związków, Ty już jesteś poza tym i możesz zacząć od nowa.
Spotkasz kogoś wyjątkowego.
Ja musiałam czekać do 32 roku życia.
Tobie to na pewno nie grozi.
Zapomnisz o nim jak się zapomina o złym śnie.
Czas zatrze obraz.
Los uchronił Cię przed nieodpowiedzialnym partnerem.
Na pewno się ułoży.
Nie bądź smutna <przytul></span>
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#72 YourImagination

YourImagination
  • Użytkownik
  • 80 postów

Napisano 05 marca 2008 - 16:32

Dorotea, dziekuje :*

#73 Martulla

Martulla
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 12:32

hej kobietki... ja mam mały problem.... poznałam pewnego chłopaka... jesteśmy przyjaciółmi od roku... spotykamy sie i w ogole o wszystkim rozmawiamy, ale kiedy go zobaczyłam pierwszy raz moje serce od razu zaczęło bardzo bić...:) pisaliśmy i piszemy ze sobą każdego wieczoru. na samym poczatku naszej przyjazni on chcial zebysmy byli razem,ale ja nie bylam jeszcze na to gotowa... pytal mnie 3razy.... nie zgodzilam sie, bo wiedzialam ze nadal kocha swoja byla dziewczyne... teraz ja bardzo chcialabym z nim byc,ale on nie jest gotowy i karze mu dac troche czasu. odwazylam sie i powiedzialam mu cala prawde co do niego czuje itd... bardzo chcialabym z nim byc. czekam na jego odpowiedz, ale nie wiem po co mu ten czas.....? mowi,ze tez chce ze mna byc,ale musze dac mu troche czasu..... czekam cierpliwie,ale wkoncu ile mozna?nie chce mu sie narzucac.... wolalabym zeby mi powiedzial od razu,ze nic z tego nie bedzie niz robil nadzieje i mowil ze napewno cos wyjdzie... bo wolalabym starac sie zapomniec niz tak zyc,ale nie chce zepsuc naszej przyjazni. wiem,ze zawsze moge na niego liczyc i on na mnie tez. prosze Was,powiedzcie co o tym sadzicie i doradzcie mi cos... <bezradny></span>

#74 karyska

karyska
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 13:31

kiedyś byłam w podobnej sytuacji, przyjaźniłam się z chłopakiem od czasów przedszkola zawsze byliśmy nierozłączni a że mieszkaliśmy dość blisko siebie a nasi rodzice znali się i lubili to praktycznie cały swój wolny czas spędzaliśmy ze sobą, w pewnym momencie on zaproponował mi chodzenie ale ja byłam wtedy ślepo zakochana w koledze z klasy więc odmówiłam po pewnym czasie to ja zaproponowałam mu chodzenie ale wtedy on zaczynał związek z naszą wspólną koleżanką, w liceum przez chwilkę byliśmy razem ale stwierdziliśmy że gdy jesteśmy przyjaciółmi jakoś to lepiej wszytsko się układa i że nadal będziemy niby razem ale jak coś nam się na horyzoncie pokaże to kończymy związek i zostajemy przyjaciółmi, w sumie to głupio się stało bo na tej samej imprezie ja spotkałam dawnego kolegę a on dziewczynę która zawsze mu się podobała wiec nasz związek sam się rozpadł, ale przyjaźń pozostała i to chyba nawet jeszcze mocniejsza i trwalsza niż wcześniej, potem na studiach spotkaliśmy się kiedyś żeby pogadać bo długo się nie widzieliśmy a że było już późno to poszliśmy do niego do akademika gadaliśmy całą noc jak za dawnych czasów no i nas poniosło, najgorsze w tym wszytskim było to że on miał dziewczynę i miał mi za złe że do tego wsytskiego dopuściłam to niestety był koniec naszej przyjaźni bo zaczęliśmy się wzajemnie obwiniać....
moim zdaniem powinnaś dać do zrozumienia swojemy koledze że ma postawić sprawę jasno albo wóz albo przewóz, wiem że jest Ci teraz cięzko ale czasem warto postawić wszytsko na jedną kartę żeby zobaczyć jak to wszytsko wygląda tak naprawdę.....
powodzenia

#75 Martulla

Martulla
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 14:53

i chyba tak zrobię...

#76 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 14:57

ja wczoraj dziewczyny mialam takie cos... ehhh nie moge zapomniec o moim bylym... chcialabym wogule przestac myslec o tym ze cos nas kiedys laczylo ale nie potrafie :( dlaczego :( momentami nie czuje tej milosci do mojego obecnego a wiem ze nie potrafie bez niego zyc ...:( chcem zapomniec.... jeszcze najgorsze to ze w tej szkole bede go widywala :(

#77 kasiulka

kasiulka
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 15:39

słyszałam kobietki kiedyś bardzo mądre słowa : najlepszym lekarstwem na zranioną miłość jest nowa miłość :) w moim przypadku to się sprawdzało w stu procentach... :-D
Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Dołączona grafika

#78 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 15:46

najlepszym lekarstwem na zranioną miłość jest nowa miłość :)

w moim też! :) jak widać :)
zakochanam po uszy od ponad trzech lat, po tamtym... idiocie :P

ale jest niestety jeden myk... :/
ja tak miałam przynajmniej
że na początku R był jakby lekarstwem na 'tamtego', i jak się wyleczyłam to poczułam się tak jakby.. no jakby nie był mi potrzebny i o maly włos nie zrobiłam czegoś głupiego ;-) i zakochałam sie w nim chyba dopiero później, jak się wyleczyłam ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#79 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 15:51

cerrata, no ja musze jakos zapomniec o tamtym.... ale jak narazie to nie idzie mi dobrze :( chyba potrzebuje czasu...

#80 kasiulka

kasiulka
  • Użytkownik
  • 270 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 15:53

u mnie nie wiem jak to nazwać ale totalnie i natychmiast zapominałam o moim byłym gdy juz inny był przy moim boku....najpiekniejsze jest w tym to gdy ten były chce wrócic...a zazwyczaj tak było...noi klapa bo już nie ma gdzie...super uczucie <hura></span>
Cierpliwość...to spokój, że przecież się stanie!
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych