NIE MA SPOSOBU NA ZAPOMNIENIE.
Nie polecam sposobu kolegi Jaro.
Dla niego dobry a tak naprawdę on sam siebie oszukuje tym skakaniem z kwiatka na kwiatek. Takie niby związki niczego nie wnoszą w nasze życie a mam wrażenie, że je wręcz spłycają i czegoś pozbawiają.
Ale to indywidualna sprawa.
Powiedzenie wydające się wielu osobom banalne czyli "czas leczy rany" jest bardzo prawdziwe. Ja byłam sama 3,5 roku tak bolało mnie odejście partnera.
Czy zapomniałam?
Trudne pytanie.
To zależy od charakteru.
Są tacy jak ja, którzy nigdy nie zapominają ale trzeba to zostawić i iść do przodu, bo inaczej nie ułożysz sobie życia.
Pozwól sobie na myśli o nim, bo i tak tego nie wymarzesz z pamięci.
Z czasem uczucia w stosunku do niego osłabną, jego obraz zamarze się.
Źle, że macie to samo towarzystwo.
Ja się odcięłam od wszystkiego co miało z nim związek.
Było to trudne ale wykonalne.
Parę fajnych znajomości ucierpiało ale dzięki temu ja wygrałam własny spokój, móże i życie.
Żyj dalej, kochaj tego pana z którym jesteś, skup się na nim i nowym związku a czas zatrze obraz tamtego związku.
Będzie dobrze
















