Wiem co czujesz,bo sama ostatnio to przechodzilam
Bylam z kims 4 lata myslalam,ze to ten jedyny-a jednak doszlo to roztania.
Pol roku probowalam zapomniec,byli inni,ale to nie to nic sie nie ukladalo,wciagnelam sie w prace,ale jak przachodzilam do pustego domu bylo mi bardzo smutno
Po 7 miesiacach wyjechalam do Anglii,ale tam jeszcze bardziej tesknilam,mialam nowego chlopaka,ale i tak wydzwanialam do tamtego,to bylo bez sensu,probowalam cos na sile,ale nie wychodzilo,wiec wrocilam.
Zaczelismy sie znowu spotykac,mimo tego iz wiedzialam,ze spotyka sie z innymi(bylam taka naiwna)w tym samym czasie poznalam fajnego chlopaka,bardzo zabiegal o moje wzgledy ale ja nadal myslalam o tamtym.
Jednak chlopak nie dawal za wygrana ciagle mnie adorowal wiedzac,ze czuje cos do innego probowal mnie zrozumiec i powiedzial,ze poczeka.
Spotykalismy sie na stopie kolezenskiej i zaczal coraz berdzie mnie zaskakiwac,stwierdzialm ze ja musze wybrac miedzy miloscia a sexem ktory laczyl mnie z tamtym i wybralam....terat jestem szczesliwa mezatka i niedlugo urodzi sie nam dzidzius
A o tamtym juz nie mysle i dziekuje mojemu kochanemu mezowi,ze nie dal za wygrana.
Bo napewno dalej bym cierpiala a tak wszystko mi sie spelnilo.