Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dlaczego nie potrafie zapomniec???


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
357 odpowiedzi w tym temacie

#201 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 czerwca 2010 - 16:08

Heh, gdzieś wyczytałam, że ponoć boli tak długo jak było bylo się razem :(

w takie cuda to mi się nie chce wierzyć ;-) wszystko zależy od psychiki człowieka, czy potrafi się szybko podnieść po porażce(bo przecież zakończenie związku to osobista porażka), czy rozpamiętuje, czy umie się szybko zająć czymś nowym no i od skłonności do nowego zakochania :-)
podążając bowiem za tokiem myślenia osoby, która to wymyśliła, gdyby związek rozpadł się po 10 latach-osoba cierpi kolejnych 10??? dziewczyny trochę rozsądku ;-)

#202 MerenRe

MerenRe
  • Użytkownik
  • 374 postów

Napisano 07 czerwca 2010 - 16:10

mloda, do nowego zakochania...

hmmm...

a co jesli rozum moze... ale serducho nie chce sluchac... to juz gorzej
Oh...I’ve had it up to here! The moment that I step outside So many reasons For me to run and hide I can’t do the little things I hold so dear ’Cause it’s all those little things That I fear FUCK

#203 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 07 czerwca 2010 - 16:13

le serducho nie chce sluchac... to juz gorzej

bo sercem nie pokierujesz, ale można się zaangażować w coś nowego, znaleźć nowe hobby, nowych przyjaciół-słowem zrobić coś ze swoim życiem, a nie tylko siedzieć w kącie i lizać rany, wtedy się szybciej zapomni.. nie mówiąc już o odcięciu się od przeszłości.

#204 Esme82

Esme82
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 07 czerwca 2010 - 22:07

młoda dokładnie się z Tobą zgadzam. Należy zacząć myśleć o sobie, zając się sobą- to już teraz powiem z doświadczenia. Kolejny, mam nadzieję, że już ostatni kryzys za mną od jakiegoś czasu. Na dzień dzisiejszy mogłabym go pozdrowić środkowym palcem i powiedzieć "Wal się Kotku!". Kryzys kryzysem, ale nie jestem sentymentalną idiotką, która gapi się w zdjęcia i rozpacza, bo zycie toczy się dalej... Coś czuję, że odnośnie dziecka to tak szybko mi nie przejdzie, długo jeszcze będzie jakiś smutek wewnętrzny, ale przecież nie będę sobie życia marnować przez frajera, który, pominę, że mnie, ale swoje własne dziecko miał w dupie :/ Nie mówię, że zapomniałam, ale mam swój honor i nie jestem jedną z tych, do których się wraca.
A czasem i z serduchem trzeba pogadać ;-) Powiedzieć mu "Ej, serce, masz mnie słuchać! Temu panu juz podziękujemy." :-)

#205 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 16:28

Na dzień dzisiejszy mogłabym go pozdrowić środkowym palcem i powiedzieć "Wal się Kotku!".


I to mi się podoba :)
Chciałabym to zobaczyć :)

Powiedzieć mu "Ej, serce, masz mnie słuchać! Temu panu juz podziękujemy." :-)

Widać ze wziełaś wszystko w swoje ręce :) oby tak dalej

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#206 Esme82

Esme82
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 09 czerwca 2010 - 21:27

Halynka w sumie to czekam na ten dzień aż będę miała okazje :) Pewnie, że wzięłam sprawy w swoje ręce, bo w końcu to moje życie i mam je tylko jedno. Nie mówię, że czasem nie łapę doła jak patrzę na tą ładną pogodę i myślę, że teraz powinnam z dzieckiem być na spacerze, no ale nic nie zrobię w tej kwestii, a żyć muszę dalej. I uważam, że w dużym stopniu właśnie ode mnie zależy jak będzie wyglądać moje życie. A łaski bez z jego strony ;)

#207 Wenessa

Wenessa
  • Użytkownik
  • 322 postów

Napisano 10 czerwca 2010 - 13:30

Esme82 oj kochana dopiero dzis przeczytałąm tą smutną twoją historię naprawdę zachowanie tego faceta jej ponizej zera jak dla mnie ,zero szcunku ,godności wsparcia dla ciebie naprawdę palant totalny .Wiesz co kochanie nie martw się jutro będzie lepiej,myśl tylko pozytywnie ,staraj sobie wypełniać czas wyjdz gdzieś do znajomych na piwko jak lubisz naprawdę głowa do góry dużo przeszłaś bidulko ale jesteś silna i młoda .Tym typkiem się nie przejmuj i nie kontaktuj się z nim nie warto wracać do starego gówna że tak się wyraże.Życzę Ci byś odnalazła w sobie siłę i dużo uśmiechu znalazła wspaniałego męszcyznę który dopiero okaże Ci wiele miłości na którą zasługujesz w zupełnośći :-P Trzymam kciuki kochana:::))))

#208 Esme82

Esme82
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 10 czerwca 2010 - 18:17

Wenessa, dzięki :) Na tą chwilę jest znacznie lepiej. Z pracą zaczyna się układać, a temu panu już podziękujemy. Nie znaczy, że zapomniałam, to by było zbyt proste, ale najgorsze już za mną :)

#209 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 czerwca 2010 - 19:34

nie ma okreslonego czasu ile trwa zapominanie , ale mysle ze latwiej jest jak sie eks nienawidzi , jak sie ma do niego o cos żal.
i pytanie czy chce sie zapomniec <hmm></span>
ja gdybym mogla to wyciełabym z pamieci wszystko co wydarzylo sie od marca , ale gdybym miala wycinac pojedyncze zdarzenia to nie miałabym co. <bezradny></span>
Na dlugi czas mam dosc zwiazków i nie chce kolejnych < niektóre forumki wiedza ze potrafie byc dlugo dama :D> ale wiem ze gdym chciała zaczynac cos nowego to musze ten zwiazek zapomniec i nie dlatego, ze aby cos zaczynac trzeba wyrzucic z serca poprzednia milosc tylko dlatego ze on zawiesil bardzo wysoko poprzeczke - kiedys uwazałam ze zwiazek to wiele kompromisów , odpuszczania i nie ma ludzi , któryz nam odpowiadaja w 99 % ; teraz wiem ze mozna takiego kogos spotkać. ale poniewaz wierze ze ideał jest na swiecie tylko jeden i nie spotyka sie go dwa razy , wiec wiem ze kolejny facet zawsze byłby porównywany i wypadałby w wiekszosci sytaucji gorzej.
Wiec wiem ze to co dobre musze zapomniec , choc jest to trudne.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#210 MerenRe

MerenRe
  • Użytkownik
  • 374 postów

Napisano 14 czerwca 2010 - 23:05

magdaaaaa, kobietko jak ja Cie rozumie... ja pewnie tez dlugo...dlugo bede sama... choc juz jestem ponad pol roku... a czkeja dlugie miesiace, jesli nie lata... a wogole aktualnie ejstem nastawiona na samotnosc juz do konca.
Oh...I’ve had it up to here! The moment that I step outside So many reasons For me to run and hide I can’t do the little things I hold so dear ’Cause it’s all those little things That I fear FUCK

#211 kattie21

kattie21
  • Użytkownik
  • 2 054 postów

Napisano 16 czerwca 2010 - 11:47

Miałam podobne podejscie do zycia po rozstaniu z chlopakiem... dlugie 3 lata samotnosci. Ale wystarczylo ze spotkalam kogos w kogo towarzystwie sie dobrze czulam i dalo sie zaczac normalnie funkcjonowac:)
Moim zdaniem nie ma co z gory zakladac ze samotnosc i koniec...
Trzeba wychodzic do ludzi, spotykac sie ze znajomymi...
I rozumiem was doskonale, ze latwo sie mowi... ale przechodzilam podobne sytuacje w zyciu, i teraz patrzac na to z perspektywy czasu wiem ze nie mozna sie zamykac w sobie, siedziec w domu i patrzec w sufit :)
Kazda z nas ma w sobie cos wyjatkowego, i mimo na ze na poczatku sie wydaje ze nie mozna zyc bez tej osoby, to z biegiem czasu udaje sie ulozyc zycie od nowa:)
Dlatego trzymam za was mocnoooo kciuki i zycze powodzenia ;* Najwazniejsze to uwierzyc w siebie, i pokazac facetowi ze stracil kogos wyjatkowego ;) A oni wczesniej czy pozniej i tak dochodza do wniosku, ze stracili kogos naprawde wyjatkowego ;) tylko ze wtedy najczesciej jest juz za pozno ...
btw obecnie tez jestem sama, nie mam chlopaka ale wychodzac z domu, zauwazylam ze na swiecie jest naprawde wiele fajnych facetow ktorzy potrafia szanowac dziewczyny ;)

#212 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 16 czerwca 2010 - 15:47

magda a dla mnie to głupoty piszesz. Nie chcę Ci dowalać, ale nie myśl sobie że to był taki ideał, idealny facet dla Ciebie i każdy będzie gorszy.

Gdyby ten był idealny to by Cię tak nie potraktował i nie zostawił.
Bo wybacz, ale porządny facet chyba nie tak się zachowuje?

Nie wnikam w szczegóły, ale też każdy facet po kilku miesiącach jest słodki i cudowny...
Później wychodzi jak wychodzi. <bezradny></span>

#213 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 30 czerwca 2010 - 18:11

magda a dla mnie to głupoty piszesz

chciłabym aby to byla prawda :-)

Nie wnikam w szczegóły, ale też każdy facet po kilku miesiącach jest słodki i cudowny

jasne ze tak , i dlatego wierzyłam ze to cos powaznego. Po tym jak sie zachowywał , jak mnie traktował. Nawet kolezanki mowily ze fajny facet itp , czyli to nie bylo tak ze miałam rozwe okluary i nie widziałam wad.

no coz jestem teraz na etapie wypierania, wmawiania sobie ze to mi sie przysnilo ze nie bylo tego.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#214 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 30 czerwca 2010 - 19:56

Gdyby ten był idealny to by Cię tak nie potraktował i nie zostawił.
Bo wybacz, ale porządny facet chyba nie tak się zachowuje?

nie znam tematu zbytnio, i moze nie powinnam ale napisze.
To ze pobyli ze soba 2 miesiace i nic z tego nie wyszlo, mowi o tym, ze facet nie jest porzadnym?
Moze mu sie spodobala, tez chcial sprobowac, ale nic sie w nim nie obudzilo. I koniec, wiadomo.
Jak ktos konczy zwiazki, w ktorych trwac nie da rady, to znaczy ze nie bedzie idealem i porzadnym facetem dla innej kobiety? Tej z ktora zbuduje szczesliwy staly zwiazek?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#215 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 05 lipca 2010 - 10:45

Kochana to minie! Czas leczy rany i to prawda, sama przez to przechodziłam lata temu i tez nie wierzylam jak ktos mi to mowil. Nie mysl, wychodz gdzies, zajmij sie byle czym tylko nie mysl o nim i przejdzie! :lol:
Dołączona grafika

#216 złośnica

złośnica
  • Użytkownik
  • 285 postów

Napisano 21 lipca 2010 - 22:45

też nie mogę zapomnieć...

byliśmy ze sobą ok 3 lat, zrywaliśmy, przechodziliśmy na stopę koleżeńską i znów para... aż pewnego dnia coś runęło. Przestał się odzywać, nie odpisywał, nie odbierał telefonu... myślałam, że to przejdzie, bo miał w zwyczaju tak postępować ale nie. Minęło ok 9 miesięcy a ja nadal nie mogę się pozbierać, tęsknie za nim bardzo, kojarzy mi się z nim wiele rzeczy, wiele miejsc, wiele zabawnych tekstów, jednym słowem wszystko. Był dla mnie osobą, która zawsze potrafiła podnieść mnie na duchu, wyciągnąć z opresji, słuchał i rozumiał, imponowało mi, że jest aktywny, spontaniczny, że tak naprawdę żyje, spełnia marzenia.
Od tamtego czasu czuję wokół taką straszną pustkę, jakby ktoś wyrwał ze mnie jakąś część :(

Wiem, że są faceci, którzy szanują kobiety, są mili, ułożeni... ale brakuje im czegoś, co miał on ( wiem, że porównywanie jest złe ale to siedzi gdzieś w głowie i nie mogę przestać tego robić)

#217 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 23 lipca 2010 - 12:21

Niektorzy potrzebuja pol roku inni miesiac z jeszcze inny rok, dwa zeby zapomniec, przejsc do terazniejszosci a nie zyc przeszloscia...Wiem cos o tym. Ale to minie i zobaczysz, ze za jakis czas powiesz sobie:" Kurcze dzisiaj ani razu nie pomyslalam o nim!":)
Dołączona grafika

#218 Julia

Julia
  • Użytkownik
  • 77 postów

Napisano 24 lipca 2010 - 19:02

" Kurcze dzisiaj ani razu nie pomyslalam o nim!":)


Sama wiem po sobie, że to takie świetne uczucie, kiedy w pewniej chwili zdajemy sobie sprawę, że ,,dzisiaj jeszcze ani razu nie pomyślałam o nim"

Ale złośnica na to wszystko potrzeba czasu;) i pewnie takowy prędzej lub później nadejdzie. Na tą chwilę postaraj zająć się czymś innym, może masz jakieś pasje, które ostatnio zaniedbałaś? Warto by zacząć coś robić nowego, czego nie robiliście wspólnie.

( wiem, że porównywanie jest złe ale to siedzi gdzieś w głowie i nie mogę przestać tego robić


A to jest całkowicie normalne. Zacznij poznawać nowych ludzi i zauważaj ich zalety, których nie miał Twój były facet, a brakowało Ci ich u niego.

Pozdrawiam.

#219 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 26 lipca 2010 - 16:40

złośnica, doskonale cie rozumiem sama to przechodziłam do niedawna...
Wiem że w takiej chwili słowa pocieszenia niewiele dają, ale zapewniam cię że "czas goi rany"... To może wydaje ci się banalne ale taka prawda... I nie zamykaj się w domu ale nawet ze swoimi smutkami idź do ludzi! :* <pocieszacz></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#220 złośnica

złośnica
  • Użytkownik
  • 285 postów

Napisano 26 lipca 2010 - 17:45

mam nadzieję, że tak właśnie będzie...
póki co staram się jakoś zapełniać swój czas, niestety nie mam znajomych, z którymi mogłabym gdzieś wyjść - wszystkie kontakty pourywały się odkąd poszłam na studia... Te ze studiów niestety też już się urywają, znajomi zakładają rodziny, nie mają czasu etc Przeraża mnie taki stan rzeczy, bo teraz coraz mniejsze szanse na poznanie kogoś :(





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych