Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dom czy mieszkanie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
356 odpowiedzi w tym temacie

#161 nikus

nikus
  • Użytkownik
  • 3 355 postów

Napisano 15 lipca 2010 - 15:04

Mi jakos nie widzi sie branie kredytu. Nigdy tego nie robilismy i nie bedziemy. A szczerze powatpiewam, ze ktos da rady bez kredytu wyremontowac caly dom za jednym razem, tak wiec pozostaje robic w ratach.

Jesli chodzi o argument z centrum miasta, to mnie w ogole nie przekonuje, poniewaz ogolnie potrzebne mi sa miasta tylko na zakupy i jakies ladne do pozwiedzania i tyle. Kocham miejsce w ktorym mieszkam, bo kocham cisze, las, wode, nature,a nie samochody, spaliny, dym, jakcys nieznosni ludzie pod blokiem.

Mieszkanie w domu to nie jest odesarowanie od ludzi :-P Masz przeciez sasiadow zza plota ;-)

Zanim zostałeś poczęty - pragnęłam Cie ,

zanim się urodziłeś - kochałam Cię ,

nim minęła pierwsza minuta Twojego życia -

byłam gotowa za Ciebie umrzeć... 


#162 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 15 lipca 2010 - 19:55

i nie bedziemy.

nigdy nie mów nigdy, nie wiesz czy życie nie postawi cię przed koniecznością wzięcia kredytu. ;-)

Jesli chodzi o argument z centrum miasta (... )

i właśnie dlatego napisałam

ja osobiście

Masz przeciez sasiadow zza plota ;-)

ano właśnie zza płota. płot dla mnie to taka głupia bariera ... no i od razu widzę pawlaka: "podejdź no do płota jak i ja podchodzę!" <umieraam></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#163 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 15 lipca 2010 - 23:15

płot dla mnie to taka głupia bariera ...

Dla mnie wręcz przeciwnie - to bardziej łącznik, niż bariera. Często rozmawiam ze swoimi sąsiadami, kiedy ja jestem w swoim ogrodzie, a oni w swoich, albo kiedy wracam do domu, a oni robią porządki na podwórkach. Co innego w blokach. Mieszkając przez rok w jednym mieszkaniu zdążyłam poznać dwie sąsiadki. Większości nie znałam nawet z widzenia. Blok był 11 - piętrowy.
I dlatego dla mnie barierą jest nie płot, ale np klatka schodowa i te zamknięte drzwi.

#164 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 16 lipca 2010 - 08:28

Blok był 11 - piętrowy.

a ja mieszkam w 4-piętrowym, i właściwie większość sąsiadów znam dobrze, nie tylko z mojej klatki. wszystko zależy od człowieka. jeżeli ten sie zamknie w domu, to choćby pękł, nie dotrze się do niego ;-) wszystko zależy od ludzi ;-) ale faktem jest że w większych blokach przeważnie ludzie sie nie znają.

no ale jak widać podejście do sąsiadów, płotów i klatek schodowych zależy od tego gdzie się mieszka :mrgreen:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#165 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 17 lipca 2010 - 06:25

a ja mieszkam w 4-piętrowym, i właściwie większość sąsiadów znam dobrze, nie tylko z mojej klatki.

ja mieszkam w kamienicy 3-piętrowej.. i znam wszystkich z widzenia, ale z nikim raczej nie rozmawiam, bo średnia wieku jest hm... 70.. i oni do gadania się nie garna, co najwyżej (i to jak mi się poszczęści) to "Dzień dobry".
Wiec, jak dla mnie to też różnie bywa, bo czasem z tym za płotem łatwiej się dogadać, niż z tym zza ściany :lol:

A jeśli miałabym się określić.. całe życie w kamienicy.. wiec naturalne, że jestem przyzwyczajona do mieszkania w centrum, gdzie wszędzie mam blisko, do hałasu, i tego, że zawsze coś sie dzieje :-D Ale przyznam szczerze, że strasznie mi brakuje chociażby balkonu.. (bo mieszkam na parterze), żeby móc wyjść i poczuć powietrze, inaczej niż przez otwarte okno :-D Domek mi sie na razie nie marzy, ale kiedyś to nie wiem co będzie :-P Na razie, to najbardziej bym chciała mieszkać w jakiejś starej kamienicy najlepiej na środku Rynku, albo na Kazimierzu <jezorek11></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#166 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 18 lipca 2010 - 17:07

ja zawsze uwazałam ze nie chce mieszkac w mieszkaniu. ale kto wie moze gdybym mieszkała sama to mieszkanie to nie głupi pomysł - wracasz z pracy jest cieplo , kot nie narzeka ze mu zimno było itp. jasne ze w domu mozna grzac gazowo albo cos podobnego i tez bedzie cieplo , ale poco sie ma grzac jak nikogo nie ma w domu. jak sie długo pracuje to i czasu na sprzatanie domu bym miła niewiele i poco kilka pokoi , jak byłabym sama i jakims kotkiem lub kotkami :mrgreen: .
ale jednak po przeliczeniu tych plusów i minusów wybieram dom. Chyba ten ogór mnie przekoał do siebie i to ze w domku bym sobie wrociła z pracy zapaliła w kominku , trzewo by sobie strzelało a ja bym sobie szykowała obiadek i czuła jak sie domek nagrzewa - ale sie rozmarzyłam :mrgreen:
poza tym cenie sobie bardzo prywatnosć i cisze a w mieszkaniu pewnie bałabym sie głosno zachowywac aby sasiadom nie przeszkadzac.
na dzien dzisiejszy wygrywa dom , ale co pokarze przyszlosc to sie zobaczy.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#167 iskra-art

iskra-art
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 07 listopada 2010 - 01:46

Ja jestem tuż przed wyprowadzką z domu rodzinnego do mieszkania w blokach, ale miejmy nadzieję, że docelowo też się wolnostojącego domku dorobię. :) To jednak zupełnie inny komfort...

#168 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 12:56

Ja jestem tuż przed wyprowadzką z domu rodzinnego do mieszkania w blokach, ale miejmy nadzieję, że docelowo też się wolnostojącego domku dorobię. :) To jednak zupełnie inny komfort...


mnie to samo 2 miesiące temu spotkało, na początku tak chciałam do bloku, a teraz dosłownie płaczę za domem :( dom to coś wspaniałego, można mieć normalnie psa, przestrzeń własny ogród, a bloku to jak w jakimś zamkniętym pudle katastrofa :(
Dołączona grafika

#169 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 13:42

Ja mieszkam w domu i dobrze mi z tym - trudno było by mi się przyzwyczaić do mieszkania
Już nie panna a żona :*

#170 MaxAnna-1980

MaxAnna-1980
  • Użytkownik
  • 20 postów

Napisano 08 maja 2011 - 10:46

Pytam całkiem poważnie. Co wybrać-blokowisko w mieście czy domek jakieś 25-30 km za miastem. Nadszedł czas na podjęcie decyzji o zakupie mieszkania (oczywiście cześć środków w kredycie). I tu pojawia się problem. Mam owszem znajomych, którzy mieszkają na swoim i tu i tu. Jednak są to znajomi, a ja potrzebowałabym ocenu kogoś obcego i stojącego całkowicie z boku.
Za blokiem i miastem przemawiają:
-większa ilość sklepów, większy wybór szkół, praca
Przeciw:
-blokowisko, natłok, totalny brak "prywatności", brak przydomowego ogródka
Za małą miejscowością i domkiem:
-większa cisza i spokój, pozory chociaż intymności, ogródek, ewentualna możliwośc rozbudowy
Przeciw:
-wysokie koszty ogrzewania (z tego przykłady co mam znajomi płacą w okresie grzewczym od 1500 do 2000 rachunki za gaz!!! - jest to możliwe?), mniejszy wybór szkół i sklepów, dojazdy do pracy
Jaki ejest wasze zdanie, co lepiej wybrać. Jestem w chwili obecnej totalnie niezdecydowana i potrzebuję poznać zupełnie obce opinie wraz z argumentaki, jakimi się kierowaliście przy danym wyborze. Z góry dziękują za pomoc

#171 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 maja 2011 - 10:56

ja mieszkam w 4-piętrowym, i właściwie większość sąsiadów znam dobrze, nie tylko z mojej klatki. wszystko zależy od człowieka. jeżeli ten sie zamknie w domu, to choćby pękł, nie dotrze się do niego

ja znam tylko ze swojej klatki :lol:
i to jeszcze srednio. Choc wychodze z domku kazdego dnia.
Miekszam na osiedlu ale mam ten plus ze koło bloku łaczka,ktora jak kosza to pieknie pachnie trawka :lol:
masa kwiatków w ogródkach pod oknami, i minuta do lasu,( sporego )
wiec jest swojsko :lol: A gdzie bym wolała mieszkać ... zdecydowanie domek mały :) lub w nowoczesnym blokowisku jak kolezanka, blok wyglada jak 2 pietrowy domek :lol: , 4 pokoje
Ale nie marudze... mamy jakies 63 m2 wiec jest ok.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#172 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 08 maja 2011 - 11:13

ja mieszkam w bloku, ma tylko jedno piętro,ale za to jakiś taki dłuuuugi jest :lol: mi to odpowiada, ale tylko dlatego że nie jest to żadne blokowisko, obok park, palmiarnia, w dalszej odległości kilka domków i jednopiętrowych bloków. odpowiada mi to, bo wszędzie mam blisko i mogę spokojnie na pieszo dojść, czy to przychodnia, centrum miasta, urzędy czy praca. jedyne czego żałuje to to, że nie mam swojego podwórka. Bo tego bardzo mi brakuje
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#173 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 08 maja 2011 - 12:24

ja mieszkam w domku dokładniej w szeregówce. Są plusy i minusy mieszkania w takiej szeregówce. Wiadomo, że dużo więcej sprzątania bo to w końcu domek. Do tego mam ogródek to dodatkowa robota, ale od ogródka jest mama.
Jeśli bym coś zmieniła to chyba tylko tyle, że spokojniejsza lokalizacja.
Mam dom położony blisko ruchliwej ulicy i słychać non stop przejeżdzające auta :-|

201407101662.png


#174 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 maja 2011 - 13:37

A i co do tego co pisała NIkus to sie kompletnie nie zgodze co do argumetu ze mieszkania w bloku sa male i ponure bo to zalezy gdzie. :-P ja mam duże, jasne. :mrgreen:
ale juz babcia ma malutkie, to raz. ( poza tym to nowe budownictwo bloków wyglada nie raz ładniej niż stare typowe domy klocki ) ;-) Dwa - znajomi mieszkaja w domku i jakos nie maja ciagle remontów...
z czym zas czesto sie spotykam... osoby mieszkajace w domku czesto czuja sie lepsi. :-P
I z tym akurat spotkałam sie nie raz. :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#175 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 08 maja 2011 - 16:16

Co do mieszkania w domku- ogrzewanie na gaz jest naprawdę bardzo drogie, tym bardziej jeśli ma się duży dom. Taniej wychodzi piec na drewno/węgiel, tzreba jednak liczyć się z kosztem zakupienia opału plus koniecznością ciągłego podrzucania do pieca.

Co do wygody- nie zamieniłabym tego na mieszkanie w bloku, tym bardziej, że w domku mieszkam od urodzenia. Jak przebywam u kogoś w bloku non stop słyszę stukania na klatce, głośniejsze chodzenie sąsiadów- nie wiem, czy dałabym radę tak non stop wytrzymać.

W domku rzecz jasna jest większy komfort, więcej prywatności a jak ma się własne podwórko, to wogóle bajka :)

Dwa - znajomi mieszkaja w domku i jakos nie maja ciagle remontów...

No u mnie też nie ma non stop jakiś remontów.

osoby mieszkajace w domku czesto czuja sie lepsi.

A zobacz, ja jakoś nigdy się z tym nie spotkałam :-P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#176 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 08 maja 2011 - 16:46

więcej prywatności a jak ma się własne podwórko, to wogóle bajka

dzis na spacerku mijałam sobie domki, i w jednym bym chetnie juz teraz zaraz zamieszkała, inne , wielkie kloki, kolo domu zaniedbane - to juz wole swoj bloczek :-P
Tyle tylko ze coż z tego że ma sie własnosciowe mieszkanie jak i tak sie płaci za to :lol:
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#177 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 13 maja 2011 - 14:00

inne , wielkie kloki, kolo domu zaniedbane - to juz wole swoj bloczek :-P


a ja się z tym nie zgodzę, mieszkałam przez 3/4 życia w domku (z zwenątrz właśnie dokładnie jak napisałaś klocek, ale w końcu to mieszkanie ...ahh mogę tylko wspominać te lata życia.

Dodam, że teraz obecnie mieszkam w bloku, świeżo wyremontowane i wolę starszy klocek ale dom niż nowo wyremontowany blok.

W domku całkowicie inny klimat, atmosfera i w ogóle :cry: dopiero po 6 miesiącach zaczynam się po mału przyzwyczajać.
Dołączona grafika

#178 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 13 maja 2011 - 18:07

kompletnie nie zgodze co do argumetu ze mieszkania w bloku sa male i ponure bo to zalezy gdzie. :-P ja mam duże, jasne. :mrgreen:

Dokładnie myślę tak jak Ty. Moje mieszkanie jest przestronne i bardzo jasne ;-) Zresztą nowe budownictwo pozwala na zachowanie większej prywatności ;-)

Od dziecka mieszkałem w bloku... i nie narzekałem :-D Teraz rodzice na starość wybudowali dom i nie powiem wielką frajdą jest odwiedzanie ich, duży ogród cisza i spokój ;-) Ja już się na wspólne mieszkanie z nimi nie załapałem ale myślę, że mieszka im się teraz lepiej niż w bloku. Ja jednak swojego mieszkanka bym nie zamienił na dom, wydaje mi się że tak mi wygodniej, poza tym jestem zdecydowanie bestia miastowa a jeżeli już dom... to ja widzę go na wsi lub na obrzeżach miasta.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#179 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 14 maja 2011 - 09:41

A ja całe życie mieszkałam w domu ( w domach właściwie :-P) z ogrodem. Teraz na studiach to się zmieniło i mam jakieś porównanie. I wiem, że kiedyś w przyszłości będziemy dążyli do posiadania swojego domku z ogrodem. Bardzo mi tego brakuje. :->
Ale póki co..dopuszczam do siebie myśl i nawet się z nią już oswoiłam, że po studiach będziemy próbowali kupić jakieś mieszkanie. Ze względów praktycznych: blisko do pracy, żłobka/przedszkola, a tak to sobie wyobrażam, że jak będzie maluch, to będzie i tak mało czasu na wszystko, wiec nie będziemy go tracili na dojazdy..
Także ja uważam, że i dom, i mieszkanie mają swoje plusy i minusy. ;-)

#180 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 14 maja 2011 - 10:54

Ja od zawsze mieszkałam w bloku. Teraz gnieciemy się w kamienicy na 35m2 :evil: masakra. Marzę o tym, żeby kiedyś dorobić się i wybudować sobie domek :) Nawet nie musi być duży, byleby był. A na razie próbuję nie narzekać. Wszędzie mam blisko, do przedszkola rzut kamieniem, do podstawówki rzut beretem :lol: A i sprzątania nie ma dużo na takim małym metrażu (ah, jak ja sobie lubię wmawiać^^)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych