Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Dom czy mieszkanie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
356 odpowiedzi w tym temacie

#201 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 05 lipca 2011 - 06:31

Mamy masę kopalń, jeszcze więcej górników, wielu ludzi ma na węgiel talony z pracy, więc może to dlatego <bezradny></span>

Jasne, że tak. Na śląsku w starszym budownictwie to norma. Przecież większość rodzin, kiedy mężczyzna pracował na kopalni miała zapewniony węgiel, to było oszczędne, opłacalne.
Madź, kiedy byłem dzieckiem mieliśmy identycznie jak Ty, więc doskonale Cię rozumiem ;-) Mój tata był górnikiem i nie pamiętam na jakich zasadach to było, ale węgiel mieliśmy za grosze dosłownie, stąd takie rozwiązanie było najlepsze. Tyle, że mieliśmy mały obieg CO, taki jak później u Ciebie zainstalowano, a więc nie było problemu z nagrzaniem mieszkania.

A to musi być jakiś na prawdę stary blok, bo przecież centralne to teraz norma.

Teraz już jasne, zakłada się instalacje CO, remontuje itd, a nowe mieszkania to już mają ogrzewanie bez problemów... ale tak jak mówię, na śląsku nikogo taki sposób ogrzewania domu jeszcze parę lat wstecz nie dziwił. A tu przerażenie "goroli" z Polski :mrgreen: :mrgreen: Teraz zakłada się instalacje nie tylko dlatego, że wygodniej ale i z faktu, że z węglem nie jest już tak łatwo.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#202 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 05 lipca 2011 - 09:37

Ja również jestem w szoku, że w mieszkaniach w blokach są piece na węgiel, zaskoczyłam się totalnie. Ale możliwe, że to właśnie na Śląsku, ja z czymś takim u siebie się nie spotkałam, ale występuje chyba, bo dobra o tym wspominała. Z kolei co do palenia w piecu to ja mam to na codzień (oprócz of kors lata), także wiem "z czym to się je". Najgorsze są ranki, kiedy już wygasa i trzeba wstać spod ciepłej kołderki :-P

Teraz zakłada się instalacje nie tylko dlatego, że wygodniej ale i z faktu, że z węglem nie jest już tak łatwo.

Węgiel systematycznie drożeje, z roku na rok, a czasami z miesiąca na miesiąca płacimy więcej. Ale CO póki co wychodzi droższe, tym bardziej, że u Nas dużo ludzi w domu to i wlicza się w to nagrzanie wody. Wogóle to chcemy zrobić taki myk (ale to troszkę kosztuje), żeby podłączyć bojler od wody do pieca i zimą podczas gdy piec ogrzewa dom, to i wodę ogrzeje- wyjdzie potem w przeliczeniu taniej. Ale na to jest potrzebny jednorazowy zastrzyk gotówki, także tego :-P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#203 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 05 lipca 2011 - 09:57

chcemy zrobić taki myk (ale to troszkę kosztuje), żeby podłączyć bojler od wody do pieca i zimą podczas gdy piec ogrzewa dom, to i wodę ogrzeje- wyjdzie potem w przeliczeniu taniej. Ale na to jest potrzebny jednorazowy zastrzyk gotówki, także tego :-P

My mamy taki myk od zawsze :P Jak nam zakładali ten piec i kaloryfery to automatem bojler też musiał być :P Tylko wajchę przekładamy jak przychodzi zima, żeby piecyk gazowy wody nie grzał :D
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#204 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 05 lipca 2011 - 10:00

Węgiel systematycznie drożeje, z roku na rok, a czasami z miesiąca na miesiąca płacimy więcej.

A to wszystko zależy od regionu Polski, w którym się mieszka, wiadomo im dalszy transport tym cena uwarunkowana jest od większej ilości czynników, stąd czasem to kosmos :roll:

żeby podłączyć bojler od wody do pieca i zimą podczas gdy piec ogrzewa dom, to i wodę ogrzeje

Moi rodzice mają tak w swoim domu, świetne rozwiązanie, warto zainwestować na prawdę polecam. Taki bojler zimą tak jak mówisz ogrzewany jest równocześnie z domem, a latem można podgrzewać wodę albo elektrycznie albo zamykając kaloryfery i puszczając obieg tylko na bojler, co bardziej się opłaca ;-) . Albo co jest rozwiązaniem najlepszym i od roku moi rodzice go stosują, więc mogę szczerze powiedzieć, że sprawdza się w stu procentach, czyli energia solarna, która ogrzewa wodę.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#205 loulou

loulou
  • Użytkownik
  • 115 postów

Napisano 27 lipca 2011 - 12:39

Ale takie solary sa MEGA drogie...
:)

#206 Krissa

Krissa
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 17 października 2011 - 10:59

Jestem po stronie domu!
Szczególnie że w przyszłym roku zamierzamy się budować.

Solary prawdopodobnie będą, bośmy trochę ekologicznie nastawieni do świata, a poza tym da się na to wyciągnąć dofinansowanie, więc jest szansa, że się zwróci.
Ale to jeszcze do przeliczenia...

K.

#207 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 19 października 2011 - 09:31

Ja zawsze chciałam mieć mały biały domek z ogródkiem :-o i w zupełności jestem za własnym M ;-)
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#208 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 19 października 2011 - 13:10

Ja zawsze chciałam mieć mały biały domek z ogródkiem

Taki mały dworek, z kuchnią w stylu prowansalskim, ze ślicznymi firaneczkami w oknach i kolorowym ogrodem przed a sadem za <dreams></span> ależ się rozmarzyłam...

Mieszkałam 17 lat w bloku, teraz od 4 lat mamy z rodzicami własny domek na wsi i uwielbiam to miejsce <ookk></span> Jest taką moją ostoją. Za oknami widok na pola, po których czasem biegają sarenki, bażanty, zające. Wycisza, uspokaja, po prostu życie na wsi jakby wolniej płynie.
Tzn obecnie przebywam od poniedziałku do piątku w mieszkaniu w mieście ;-) i niezmiernie irytuje mnie ten ciągły hałas za oknami, dzwonienie tramwajów, szum jadących aut, kibice krzyczący o 4 nad ranem :roll: ale co poradzić, dla studiowania trzeba się czasem wyrzec spokoju :mrgreen:

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#209 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 19 października 2011 - 13:20

Za oknami widok na pola, po których czasem biegają sarenki, bażanty, zające. Wycisza, uspokaja, po prostu życie na wsi jakby wolniej płynie.

Boziuniu, zazdraszczam jak cholera :-P Chciałabym tak kiedyś :-P Teraz niekoniecznie, bo wolę tak praktycznie - przedszkole mam na lewo, podstawówka na prawo, nawet nie 5 minutek piechotką, a tak trzeba wszędzie dojeżdżać i to jest w sumie jedyny minus jaki w tym wszystkim widzę, bo tak DOM - jakaś jabłoń, jakiś krzaczek, zioła w ogródku, cisza, spokój i duuuużo przestrzeni... ahhhh :oops:
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#210 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 19 października 2011 - 13:26

amoramor napisał/a:
Za oknami widok na pola, po których czasem biegają sarenki, bażanty, zające. Wycisza, uspokaja, po prostu życie na wsi jakby wolniej płynie.

Boziuniu, zazdraszczam jak cholera :-P Chciałabym tak kiedyś

Brrr, ja nigdy :lol: Uwielbiam mieszkanie w domu, dla mnie jest o wiele lepsze, niż w bloku, ale jeśli dom, to tylko w mieście - na obrzeżach, ale blisko sklepów, poczt, aptek, przystanków autobusowych czy tramwajowych i w takiej odległości od centrum, żeby koszty nocnej taksówki w weekend nie przyprawiały o ból głowy ;-)

#211 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 19 października 2011 - 14:28

ale jeśli dom, to tylko w mieście - na obrzeżach, ale blisko sklepów, poczt, aptek, przystanków autobusowych czy tramwajowych

Jeśli ma się autko i prawo jazdy nie stanowi problemu podjechać do miasta tym bardziej, żeeeee

odległości od centrum

mam bardzo niewielkie, bo raptem 5 kilometrów. Tzn do tabliczki z nazwą miasta mam kilometr (10 minut pieszo) a stąd już jeździ minibus i mzk'a do centrum ;-)
Do najbliższego supermarketu mam raptem 5-10 minut jazdy autem - także ta moja wieś to taka jakby 'nie wieś', bardziej obrzeża miasta. Sądzę, że gdyby nie przechodząca obok trasa szybkiego ruchu, która oddziela wieś od miasta, to moja miejscowość byłaby już wcielona jako jedna z dzielnic Piotrkowa. Tak sie stało na przeciwległym końcu miasta z osiedlem Wierzeje :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#212 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 października 2011 - 15:13

Ja narazie mam w sam raz. 5 minut do lasu, zielono , nie daleko do miasta, ale nie centrum. Nie ma tu grobowej ciszy ale nie ma tez hasłu miejskiego.Tylko ze marzy mi sie domek. Byle nie w miescie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#213 depre

depre
  • Użytkownik
  • 632 postów

Napisano 08 listopada 2011 - 22:33

Dom- całe życie mieszkałam w domu i dusze się w tych małych mieszkankach :)
Już nie panna a żona :*

#214 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 08 listopada 2011 - 23:13

amoramor, wiem o czym mówisz i również teraz doceniam uroki mieszkania w miejscach oddalonych od centrum. Mieszkam na obrzeżach miasta i choć mam koło siebie wielkie osiedle to od mojej strony jest totalna cisza i spokój.
2 lata temu mieszkałam w samym centrum miasta, zawszę wieczorami chodziłam na piechotę, bo wszędzie miałam blisko, ale co noc pod moimi oknami darli się kibice, jeździły nocne autobusy i zawszę ale to zawszę akurat na skręcie spuszczały powietrze a dźwięk ten jest strasznie głośny. Wieczorami można było wyczuć drganie podłogi jak przejeżdżały auta.
Teraz faktycznie mam do centrum Łodzi kawał drogi bo 15 km. Wszędzie muszę jechać autem, bo wieczorami przez las nie uśmiecha mi się jeździć autobusem. Przez to niestety skończyły się wieczorne wyprawy na ploty i piwo. Ale za to teraz mam ciszę i spokój a co najważniejsze nie boję się tutaj wieczorami wychodzić.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#215 iwonaryki

iwonaryki

    Prawdziwa miłość , nie zna granic .

  • Użytkownik
  • 1 560 postów
  • Lokalizacja..
  • Wzrost:170
  • Włosy:Są jakie są :-p
  • Stan:Żoneczka.
  • Partner:Mój kochany Mąż :*
  • Nastrój:Zakochana
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 09 listopada 2011 - 10:41

Ja zawsze marzyłam o małym białym doku z drewnianym płotem i wokół niego sad i pełno róż i jaśminu :-D ach jakie piękne są marzenia :mrgreen: kto wie może to kiedyś się ziści czego bardzo bym chciała :-)
Synek 13 lat , córeczka 7 lat , córeńka 6 lat .
[*]Nasz aniołek 04.06.2016r.[*]9tc
iv09vcqgirxd72tg.png
28.09.2013r. Ślub Cywilny ❤❤❤ .
26.11.2017r . Ślub Kościelny ❤❤❤.

#216 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 14 listopada 2011 - 10:43

A ja mieszkam w domu jednorodzinnym i do lasu mam...dwie minuty ;-) no a tuż obok domu mam park z kompleksem sportowym (skatepark, basen otwarty, korty tenisowe, siłownia, cztery place zabaw dla dzieci). Jedyny problem takiego miejsca zamieszkania to korki w stronę centrum i uczelni. :-/ no i fakt, że trzeba się nadzwonić, żeby zimą wysłali pług.

No i moje osiedle nie jest typowo śląskie i wszystkie domy mają ogrzewanie na gaz (choć prawdę mówiąc to nie wiem w jakiej części Katowic jeszcze piece na węgiel przetrwały)


Madź muszę się na PW z Tobą skontaktować :oops:

#217 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 24 listopada 2011 - 18:44

A ja mieszkam w domu jednorodzinnym i do lasu mam...dwie minuty ;-)

Jeszcze 2 miesiące temu tak mialam ;-) Aczkolwiek do tego lasu chodziłam rzadko :-)
Mieszkałam w takiej dzielnicy, że jednym transportem był tramwaj, który jeszcze na dodatek czasami nie przyjeżdzał <bezradny></span> do najbliższego autobusu byl 1 km :-P To i tak nie dużo, ale szło sie pod górkę, wiec sie nie chciało :->
Ale był spokój, cisza. Czasami sie bałam tam sama zostawać bo nie dość że cisza to jeszcze mój dom na obrzeżu ulicy a nieraz zdarzaly się tam kradzieże :-P Czasami mialam niezłego pietra. Ale latem było cudownie, na dworzu drewniany stół, drewaniana hustawka + bluszcz na scianie domu i dwa orzechy :-) Pięknie, jak kiedyś dostane dostep do działu z fotkami i pokaże wam zdjecia moje na tle podwóreczka, które latem wyglada przepieknie ;-)

teraz mieszkam w bloku, aczkolwiek tam zawsze mogę pojechać, o każdej godzinie. ;-) Mój pokój na razie jest w rozsypce bo pusto tam, ale tata powiedzial że kiedys go zrobi ;-) Tut w bloku mam 200 m do wiekszosci autobusów + chyba ze 4 spozywczaki obok, 2 apteki, mieszkam prawie w centrum Zgierza :-) Ale nie mam hałasu ani nic, bo jest to w środku osiedla z blokami. Tu się nie boje sama spać. Jest jeden tylko poważny minus - nie mozna glosniej mówic bo wszystko slychac :roll: Wieczorem słysze rozmowy sasiadow i mi to przeszkadza :mrgreen: Ale ogólnie jestem zadowolona z przeprowadzki, natomiast sama kiedys wolałabym mieszkam w domku jednorodzinnym, najlepiej parterowym, z dużymi oknami i ogrodem <serduszka></span> taki typowy 'kanadyjczyk'.
Mmm.. chyba sie rozmarzyłam ;-)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#218 Markotka

Markotka
  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 29 listopada 2011 - 10:32

Dom to zawsze fajna sprawa, aczkolwiek przy domu więcej jest pracy i nie chodzi nawet o powierzchnię ale fakt, że samemu się robi w domu i przy domu, a to ogródek, a to odśnieżyć chodnik, a to gdzieś rura przecieka ... no wiadomo, że fajniej, ale póki co u nas jest mieszkanko i jesteśmy zadowoleni bo (o dziwo!) mamy fajnych sąsiadków a na osiedlu jest spokój :)

#219 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 04 grudnia 2011 - 11:56

Mieszkam z rodzinką w domku odziedzczonym po dziadkach. Kiedy dostaliśmy klucze czuliśmy się jakbyśmy złapali Pana Boga za nogi. Potem był twardy upadek na ziemię bo dom wymagał remontu praktycznie generalnego. Długo"dopieszczaliśmy" nasze gniazdko ale teraz mamy domek naszych marzeń. Domek wcale nie taki mały bo ma kuchnię salon i sześć pokoi.
Dołączona grafika

#220 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 04 grudnia 2011 - 23:37

Aneczka, nooo to ładnie :) warto było tak długo "dopieszczac" może pokażesz kiedyś :)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych