trzeba kosić, odśnieżać, robić remonty dachu, elewacji. Żadna spółdzielnia tego za nas nie zrobi.
Ale komfort mieszkania z dala od miasta, gdzie jest cicho, spokojnie, gdzie można wyjść na trawkę, zrelaksować się na świeżym powietrzu, gdzie można głośno śpiewać, ganiać się i nikt tego nie słyszy przyćmiewa wszystkie wady tego rozwiązania.
Zgadzam się z Tobą absolutnie. Też z mężem od zawsze mieszkaliśmy w bloku, ale ja od małego marzyłam o domu. Troszkę ponad rok temu udało nam się to marzenie spełnić

Mieszkamy z dala od miasta, w lesie w ciszy i spokoju. Jest cudownie

Latem grill na tarasie, bujanie w hamaku, opalanie na leżaku i przede wszystkim przestrzeń. Zimą piękne widoki za oknem. No i niestety obsługa pieca, odśnieżanie podjazdu, ścieżki, dachu itd.
Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jednak nawet mój mąż, który nie do końca był przekonany do mieszkania w domu zmienił zdanie.
Mimo wszystko rozumiem ludzi, którzy wolą mieszkania. Jest to wygodniejsze i tak naprawdę nie każdy potrzebuje kawałka ziemi i trawy na niej do szczęścia.
Ja bynajmniej jestem za mieszkaniem w domu