Przyjaciółka czy rywalka?
#81
Napisano 01 września 2008 - 20:14
#82
Napisano 01 września 2008 - 20:15
ja też..glupiego dzieki nie uslyszalam nigdy
od mojej Anki.
tzn usłyszałam przez łzy
ale tak na co dzień rzadko
ale my wiemy o co tu chodzi, bo Ania ma akurat problemy ze 'sobą' itd
nevermind
wiem co to znaczy w każdym razie
biedna po prostu...cieszylam sie ze "wyleczyla" sie z tego idioty..................a tu slub. heh
i przepraszam ale ..głupia?
przepraszam, ale w co ona się w takim razie pakuje.. po co?
niestety...Przykre ale prawidziwe
często dostajemy kopa w tyłek od ludi na których nam najbardziej zależy
i nie mówię o naszych facetach czy coś, ale na właśnie przyjaciołach na których często się polega bardziej niż na połówkach ( w pewnych sytuacjach) bo to z nimi się rozmawia np problemach itd...
tzn..
zamotałam się
ale wiem jak to boli
#83
Napisano 01 września 2008 - 20:20
i przepraszam ale ..głupia?
Glupia strasznie
przepraszam, ale w co ona się w takim razie pakuje.. po co?
Bo On ja kocha ....... tak bardzo kurde ze ja zdradzal, szarpal, a jak sie napil to wyzywal i kazal jej pic.........
A jak u mnie sie narobilo z M................. to sie nie odezwala......
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#84
Napisano 01 września 2008 - 20:27
no to głupia na prawdę...patolka
wielka mi przyjaciółkatylko mnie dobila
to tylko świadczy o tym , że NIESTETY nigdy nią nie była...
przyjaźń nie kończy się nigdy...
#85
Guest_niki_*
Napisano 01 września 2008 - 20:49
#86
Napisano 31 lipca 2009 - 18:15
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#87
Napisano 24 kwietnia 2010 - 18:04
mam wspaniała przyjaciółkę z którą świetnie rozumiem sie. Znamy sie od dziecka, i nawzajem stawiam sie do pionu kiedy trzeba, a kiedy nie to śmiejemy sie bez opamiętanie...
Ona ma rodzinę, męża dziecko a jak wiecie mi ostatnio w tej dziedzinie sie nie wiodło...
Teraz znalazłam świetnego faceta, próbuje coś ułożyć a mam wrażenie, że ona podcina mi skrzydła...
Na początku sama mnie do niego przekonywała a jak sie okazało że on ma trochę inne podejście do życia to sie schrzaniło... nie chciała wychodzić z nim np. Owszem ja sie na niego wkurzyłam parę razy strasznie o czym jej powiedziałam, ale to jest normalne ze mi przechodzi a ona nadal sie gniewa jak to mówi przez to jak sie zachował np.
Chce spróbować ułożyć sobie zycie ale nie chce też kłócić sie z przyjaciółką...
Bo wiadomo że facet przyjdzie i pójdzie a przyjaciółka jest zawsze....
I co?
#88
Napisano 24 kwietnia 2010 - 18:35
tego też nie byłabym taka pewnaa przyjaciółka jest zawsze....
Przede wszystkim powinna zrozumieć, że masz swoje życie i to Ty nim kierujesz- nie ma prawa mówić Ci co masz robić, ewentualnie może zasugerować rozwiązanie, ale to od Ciebie zależy, jak postąpisz.
Jeżeli zachowanie Twojego faceta ją zdenerwowało- okej, niech się focha, jej sprawa, ale musi zrozumieć, że Ty znasz go bądź co bądź lepiej, masz swoje zdanie na jego temat i wmawianie, że to nie jest chłopak dla Ciebie jest nieodpowiednie, powiedziałabym, że nawet dziecinne. Obydwie jesteście dorosłe, ty nie wchrzaniasz się w jej życie, niech ona nie wchrzania się w Twoje - proste. Tak bym jej powiedziała, tyle, że w łagodniejszy sposób. Jeśli masz problem i ochotę na wygadanie się jej, zrób to. Ale jeśli nie potrzebujesz od niej rad na temat "z kim będzie mi się żylo najlepiej", to jej to powiedz. Niech się od tego Twojego chłopa odczepi. Po co wplatać w waszą przyjaźń twojego faceta, skoro obbydwie macie zupełnie różne zdania o nim?
#90
Napisano 04 października 2010 - 18:32
pojawiają się wtedy kiedy czegoś potrzebują..egoiści!!!!albo porostu ja trafiłam na takich.
Do tej pory miałam przyjaciółkę z którą mogłam pogadać o wszystkim, no nie powiem nigdy się nie kłóciliśmy..spędzaliśmy ze sobą nawet całe dnie...moje najskrytsze sekrety znała i nikomu nigdy nic nie powiedziała..
az do tej pory jak zaczęliśmy się spotykać z taką ewa...i zaczeły się same spotykac.
więcej z nia spędzała czas niz ze mna..pare dni się nie odzywała.... na mieście ich razem widywałam...ale jeszcze mieliśmy wtedy dobry kontakt jako tako..i po paru dniach napisała czy nie zastąpię ja w pracy na 3 godziny bo ma pogrzeb babci..może trochę chamsko zrobiłam "taka sytuacja"ale powiedziałam że nie.ZEBY SOBIE EWKĘ WZIĘŁA na zastępstwo!!!a co ja jestem.przypomniało się jej o mnie?? tym bardziej ze ja nie byłam ostatnią osoba którą mogła prosić o pomoc..miała dużo koleżanek..ale nie..oczywiście myślała ze ja jestem zawsze taka "dobra" to pewnie się zgodzę.ale nie dam się wykorzystywać.i naszą przyjażn szlag trafił..od tej pory juz się nie odezwała a na ulicy nie zwraca na mnie uwagi.Przez to że jej odmówiłam..
Sa przyjaciele ale do czasu...zawsze sie prędzej czy później przejedziecie.Albo może są wyjątki?tego nie wiem i na razie jestem takiego zdania ze ich nie ma.Jesli wy takich macie to naprawdę zazdroszczę.Ja juz do każdej nowej poznanej osoby będę miała dystans..nikomu nie zaufam w 100%...bedę miała znajomych ale nie przyjaciół.
tak się

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#91
Napisano 04 października 2010 - 18:43
Ewelina344,widocznie to nie była prawdziwa przyjaźń ze strony koleżanki.To przykre,że tak łatwo zamieniła cię na inną znajomą z którą spędzała więcej czasu.Głowa do góry,świat nie kończy się na jednej osobie.Jestem pewna,że mimo wszystko znajdziesz jeszcze prawdziwą przyjaciółkę godną twojego zaufania.Do tej pory miałam przyjaciółkę z którą mogłam pogadać o wszystkim, no nie powiem nigdy się nie kłóciliśmy..spędzaliśmy ze sobą nawet całe dnie...moje najskrytsze sekrety znała i nikomu nigdy nic nie powiedziała..
az do tej pory jak zaczęliśmy się spotykać z taką ewa...i zaczeły się same spotykac.
Może jednak trzeba było wziąć to zastępstwo i potem poważnie porozmawiać na jakim etapie jest wasza przyjaźń i czy w ogóle jeszcze trwa między wami.Jednak w życiu zdarzają się różne losowe tragedie.No cóż odmówiłaś, ,ale nic nie poradzisz na to,Co się stało to się nie odstanie.może trochę chamsko zrobiłam "taka sytuacja"ale powiedziałam że nie.ZEBY SOBIE EWKĘ WZIĘŁA na zastępstwo!!!a co ja jestem.przypomniało się jej o mnie??
Czas leczy rany,jeszcze się los do Ciebie uśmiechnie.nikomu nie zaufam w 100%...bedę miała znajomych ale nie przyjaciół.
tak sięzawiodłam...
#92
Napisano 05 października 2010 - 07:57
Według mnie i tak powinnyście odbyć ze sobą szczerą rozmowę, w przeciwnym razie Ty będziesz się męczyć, bo nie będziesz wiedziała na czym stoisz.
#93
Napisano 05 października 2010 - 08:10
Łatwo się potępia innych, tylko często sami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że my w stosunku do nich też nie jesteśmy fair ...
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#94
Napisano 05 października 2010 - 08:53
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#95
Napisano 05 października 2010 - 09:08
#96
Napisano 05 października 2010 - 09:17
Myśle że winna może być posrodku.
Ty jednak nie postapiałas ładnie odmawiajac gdy poprosiła o zastepstwo ..
Proponowałabym rozmowe.
#97
Napisano 05 października 2010 - 14:12
Ona nie ma nikogo, i to prawda że czasami nie miałam czasu się z nią spotkać bo byłam ze swoim....ale starałam się z nią spędzać jak najwięcej czasu... bywało ze odmawiałam sobie spotkania ze swoim chłopakiem żeby spotkać się z nią.czy ta dziewczyna ma partnera? Bo Ewelina ty masz. I zauważ, że pewnie też nie raz odmawiałaś jej spotkań, bo wolałaś ten czas spędzić z facetem.
nie raz do niej pisałam..to nie odpisywała a potem się czymś wymigała ze nie słyszała..albo spała..gdzie do tej pory nigdy takiego czegoś nie było.Zazdrosna jesteś o przyjaciółkę i zamiast zaproponować wspólne spędzanie czasu z nią i tą Ewką, to Ty się ciskasz niepotrzebnie.
absolutnie nie zabraniałam jej z kimś innym się spotykać..każdy ma wiele znajomych...no i ja to rozumiem i nie jestem egoistka...ale totalnie olanie??to było troche nie fair...tak się nie robi.To, że ma się przyjaciela, nie oznacza, że nie można mieć innych przyjaciół. Niektóre osoby nawiązują bliskie kontakty z więcej niż jedną osobą.
tak było chamskie wstyd miI się nie dziwię, że przyjaciółka się nie odzywa- bo to, co zrobiłaś, to było bardzo chamskie.
po tym jak mnie potraktowała..miałam żal...byłam zła i wyszło tak jak wyszło.
Wiem teraz że nie była moją przyjaciółka..no ale na pewno dobra kumpelą..szkoda takiej znajomościa według mnie nie była to przyjaźń ani z jednej ani z drugiej strony.Ot... kolezenstwo.
Wina leży po obu stronach.więc..niech minie trochę czasu złość jej przejdzie..może się odezwie..jak nie to napisze do niej żebyśmy się spotkały..przeproszę ja za ta sytuacje..
pogadamy i ogólnie wyjaśnimy sobie wszystko
dzięki za rady dziewczyny

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#98
Napisano 05 października 2010 - 14:18
czlowiek w emocjach czasem robi glupotytak było chamskie wstyd mi to była nie codzienna sytuacja.Sama w tym momencie nie zachowałam się jak przyjaciółka... Jeszcze przed tą Ewka mogłam zrobić dla niej wszystko..
po tym jak mnie potraktowała..miałam żal...byłam zła i wyszło tak jak wyszło
ja bym juz napisala...Sajuri napisał/a:
a według mnie nie była to przyjaźń ani z jednej ani z drugiej strony.Ot... kolezenstwo.
Wiem teraz że nie była moją przyjaciółka..no ale na pewno dobra kumpelą..szkoda takiej znajomości
Wina leży po obu stronach.więc..niech minie trochę czasu złość jej przejdzie..może się odezwie..jak nie to napisze do niej żebyśmy się spotkały..przeproszę ja za ta sytuacje..
pogadamy i ogólnie wyjaśnimy sobie wszystko
i pogadala
powodzenia
[ Dodano: 2010-10-05, 15:26 ]
ps. Tu jest rozumiem watek w ktorym moge pisac o przyjazni...
Mam takie pytanie...
czy gdyby wasza najlepsza przyjaciolka bardzo ale to bardzo was skrzwdzila
zawiodla
ale kiedys bylo ok
i nigdy tak nie robila..
to czy wybaczylybyscie
daly tez druga szanse
#99
Napisano 05 października 2010 - 19:02
czy gdyby wasza najlepsza przyjaciolka bardzo ale to bardzo was skrzwdzila
zawiodla
ale kiedys bylo ok
i nigdy tak nie robila..
to czy wybaczylybyscie
daly tez druga szanse
jeśli nie próbowała ci odbić chłopaka(męża) albo nie wyjawiła twojego najskrytszego sekretu to owszem dałabym druga szanse.(każdy na nią zasługuje)
ale jeśli zrobiła coś z tych dwóch wymienionych rzeczy to nie ma mowy!!!!!!!
Nie mogłabym nawet na nią patrzeć.

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#100
Napisano 06 października 2010 - 21:07
czy gdyby wasza najlepsza przyjaciolka bardzo ale to bardzo was skrzwdzila
zawiodla
ale kiedys bylo ok
Zależy co by to było. jeżeli byłaby to jakaś bardzo ważna sprawa w moim życiu to nie wiem czy umiałabym wybaczyć, ale na pewno gdyby mnie łączyła głęboka przyjaźń spróbowałabym dać drugą szansę, wytłumaczyć dlaczego tak postąpiła i zrozumieć to.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Okulary czy soczewki? |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Stomatolog na nfz czy prywatnie |
|
|
|
Pompa ciepła czy piec na pellet |
|
|
|
Popękane naczynka na twarzy co pomoże |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



















