pieknie napisane no i juz na pogaduchy dzis ja rozkrecilam razem z DonnNie bądź zła na siebie, ale następnym razem przemyś zanim cokolwiek napiszesz (i komukolwiek). Zakończony rozdział niech już Cię nie interesuje i nie smutaj tylko leć na pogaduchy, bo jakaś impra jest
Przyjaciółka czy rywalka?
#41
Napisano 05 sierpnia 2008 - 22:07
#42
Napisano 06 sierpnia 2008 - 09:10
Aniu: będę szczera - nabroiłaś troszkę. nawet jeśli nie spodobało Ci się to zdjęcie USG na NK, to nie w takiej formie powinnaś jej o tym powiedzieć. ukrywanie się jako gość na jej blogu i wszczynanie dyskusji na ten temat to nie było dobre posunięcie i nie dziwię się dziewczynie, że się wkurzyła na Ciebie. takie to....no nie na miejscu było
wyjścia z sytuacji widzę dwa:
1. jeśli Ci zależy na tej koleżance i chciałabyś z nią utrzymywać kontakt - przeproś. przyznaj otwarcie, że to Ty byłaś tą tajemniczą Ja, że zrobiłaś tak, bo.....i tu nie wiem...byłaś zazdrosna? może zrozumie i uda się uratować to, co Was łączyło.
2. jeśli Ci już niekoniecznie zależy na niej - to odpuść, nie rób nic, nie kontaktuj się z nią. i tyle.
żadne inne mądrości do głowy mi nie przychodzą. koniecznie napisz nam tu, co postanowisz, bo będziemy ciekawe teraz bardzo.
#43
Napisano 06 sierpnia 2008 - 10:55
pamiętam jak pisałaś o tym USG w Pogaduchach.
ja tez... ale mowiac szczerze nie widze nic zdroznego w chwaleniu sie tytm ze sie spodziewa dziecka.. to najpiekniejszy stan w zyciu kobiety wiec dlaczego to ukrywac?? fakt jest tak ze moze to zdjecie na nk bylo niepotrzebne.. nie wiem,... nie mnie to oceniac... wiem tylko ze ja takiego zdjecia nie wstawilabym na nk... mimo iz uwazam ze ciaza nalezy sie "chwalic"... dla mnie byloby to cos bardzo osobistego... pewnie pochwalilabym sie wam na forum.. ale to inna sytuacja.... moze na bejbi... ale nk.. yyy... wolalabym troche wiecej anonimowosci... bo tutaj moglabym pochwalic sie wybranym osboa.. nie koniecznie calemu forum... a tam zdjecie ogladaja wszyscy.. ale jak juz wspomniaalm to moje osobiste odzcucie... i nie potepiam tej dziewczyny za to ze to zdjecie wstawila... i wcale sie nie dziwie ze sie "chwali".. ma prawo... tez bym sie chwalila.. w innej formie ale zawsze...
1. jeśli Ci zależy na tej koleżance i chciałabyś z nią utrzymywać kontakt - przeproś. przyznaj otwarcie, że to Ty byłaś tą tajemniczą Ja, że zrobiłaś tak, bo.....i tu nie wiem...byłaś zazdrosna? może zrozumie i uda się uratować to, co Was łączyło.
2. jeśli Ci już niekoniecznie zależy na niej - to odpuść, nie rób nic, nie kontaktuj się z nią. i tyle.
popieram... bardzo rozsadne wyjscia...
w przypadku gdy ci zalezy skontaktuj sie z nia i wytlumacz...
jelsi nie poprstu odpusc.. czasem to najlepsze wyjscie wiem co mowie...
w sumie to sama mialabym duzo do powiedzenia w temacie przyjaciolka czy rywalka..
#44
Napisano 06 sierpnia 2008 - 12:08
wszczynanie dyskusji na ten temat to nie było dobre posunięcie
Ja nie wszczelam dyskusji ona sama opisala ta sytuacje na blogu ludzie komentowali i ja wlaczylam sie do dyskusji tyle ze anonimowo...Bylam zla i chcialam zeby wiedziala ze nie kazdy ja bedzie popieral bo zrobila rzecz kontrowersyjna i wstawiajac to zdj musiala sie z tym liczyc
A co do kontaktu z nia zrobilam w swoim zyciu dla niej juz tyle ze po tym wszystkim mam jej dosc i gadac z nia nie zamierzam wogole bo szkoda moich nerwow i zepsutej krwi...
Fakt moze popelnilam blad ale tak czuje i czasu juz nie cofne i drugi raz powiedzialabym jej to samo...
[ Dodano: 2008-08-06, 12:10 ]
ale mowiac szczerze nie widze nic zdroznego w chwaleniu sie tytm ze sie spodziewa dziecka.. to najpiekniejszy stan w zyciu kobiety wiec dlaczego to ukrywac??
Ale ja nie mam jej za zle ze ie chwalila ja sie bardzo cieszylam z tego dziecka razem z nia ja mam jej za zle ze nie szanuje siebie swojego meza i swojej prywatnosci a takze mnie kazac mi to ogladac.....
#45
Napisano 06 sierpnia 2008 - 12:34
Fakt moze popelnilam blad ale tak czuje i czasu juz nie cofne i drugi raz powiedzialabym jej to samo...
skoro tak czujesz.. to dobrze.. zrob jak uwazasz...
Ale ja nie mam jej za zle ze ie chwalila ja sie bardzo cieszylam z tego dziecka razem z nia ja mam jej za zle ze nie szanuje siebie swojego meza i swojej prywatnosci a takze mnie kazac mi to ogladac.....
aha... w ten sposob to rozumiesz i odbierasz... gdzies wyzej napisalam ze chwalenie sie ciaza to nic zdroznego ale na nk tez bym is enie pochwalila bo to jest zbyt osobiste... nie potepiam jej... to jest jej psrawa jej dezycja.. wiem tylko ze ja bym sie tak nie zachowala.. wiec poniekad cie rouzmiem... pochwalenie sie przyjaciolom... rodzinie... czy nawet tak jak wspomnialam kilku osobom na np takim forum jak nasze... kiedy mopwimy juz o pewnym zzyciu sie z niektorymi osobami popieram... i sama bym tak zorbila... ale nk jest zbyt dostepna dla ogolu.. za malo anonimowa.. i nie chialbym zeby jaies nieporzadane osoby ogldaly zjdecie Usg mojego dziecka.. lae to moje osobiste odczucie... a kazdy ma prawo do wlasneog..
#47
Napisano 06 sierpnia 2008 - 12:41
#49
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:02
saja, i wlasnie ja czuje tak samo jak ty i wlasciwie nie zrobilam jej jakiejs wielkiej krzywdy bo ja nie obrazilam niczym wyrazilam swoje zdanie anonimowo kazdy ma do tego prawo....
nie jestesmy tylko zgodne w jednym.. chodiz o to ze kazdy ma prawo do wyrazania swojego zdania to prawda i zgadzam sie z tym.. ale moglas tego nie robic anonimowo.. a jesli nie chcialas zeby ktos wiecej jeszcze wiedzial to moglas jej delikatnie zwrocic uwage badz tez powiedziec co o tym myslisz w rozmowe prywatnej
#50
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:02
eee tam, jest dobreDobre tez nie jest
ja tam np. nie miałabym obiekcji, żeby wstawić takie zdjęcie na NK, moje zdjęcia mogą oglądać tylko znajomi, więc w czym problem? coprawda nie mam takiej potrzeby, ale gdybym miała, to bym wstawiła
ale jeśli nie chcesz mieć już z koleżanką kontaktu, to w czym problem? po prosto go nie masz i już.
#51
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:03
Ona się tym cieszy, więc mogłaś sobie najzwyczajniej darować, bo to nie jest nic złego.
i odbrze ze sie cieszy.. ale nie musi sie z tym obnosic calemu swiatu .. niektorych to poprstu nieinteresuje.. innych razi... jeszcze innych szokuje... kazdy ma prawo do wyrazania siebie i swoich opinni... wiec nie chodzi o to ze skinny mogla osbie darowac.. tylko o to ze mogla inaczej jej to powiedziec.. tak przynajmnije ja uwazam
[ Dodano: 2008-08-06, 14:05 ]
zdjęcie usg to coś pięknego
toż to mały człowieczek
tu sie jak najbardziej zgadzam:)
nie miałabym obiekcji, żeby wstawić takie zdjęcie na NK, moje zdjęcia mogą oglądać tylko znajomi, więc w czym problem? coprawda nie mam takiej potrzeby, ale gdybym miała, to bym wstawiła
ale kochanie jest roznica gdy takie zdjecie ogladja tylko znajomi wiec tak naprawde garstka ludzi a jelsi oglada je ktos przypadkwoy... dla mnie np byloby to zbyt osobiste poprostu...
#52
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:14
no oczywiście, ale tak naprawdę nie wiemy do końca czy koleżanka skinny ma ukrytą galerię czy nie? bo skoro są/były koleżankami, to mogą mieć siebie nawzajem w gronie przyjaciół i dlatego skinny mogła zobaczyć to zdjęcie.jest roznica gdy takie zdjecie ogladja tylko znajomi wiec tak naprawde garstka ludzi a jelsi oglada je ktos przypadkwoy...
#53
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:18
no oczywiście, ale tak naprawdę nie wiemy do końca czy koleżanka skinny ma ukrytą galerię czy nie? bo skoro są/były koleżankami, to mogą mieć siebie nawzajem w gronie przyjaciół i dlatego skinny mogła zobaczyć to zdjęcie.
a to tez racja... no to jak skinny to przeczyta to moze nam wyjasni...
#54
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:20
no oczywiście, ale tak naprawdę nie wiemy do końca czy koleżanka skinny ma ukrytą galerię czy nie? bo skoro są/były koleżankami, to mogą mieć siebie nawzajem w gronie przyjaciół i dlatego skinny mogła zobaczyć to zdjęcie.
szczerze nie wiem i nie zdziwilabym sie gdyby sie okazalo ze nie...Mamy sie w znajomych i to jest wlasnie problem bo fakt znamy sie ale przyjazni juz nie ma i ja nie chcialam tego ogladac wiec co mialam zrobic jak po zalogowaniu mnie to zaskoczylo bo wyswietlilo sie pierwsze
#55
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:24
ja nie chcialam tego ogladac wiec co mialam zrobic jak po zalogowaniu mnie to zaskoczylo bo wyswietlilo sie pierwsze
![]()
ojjj nieiwem.. skoror ci sie wyswitlio to sila rzeczy zobaczylas... nic wiecej nic mniej... ja bym pewnie poprstu dalej w to nie wnikala... po co??.. chciala umiesic to umiescila.. ja pewnie bym teog nie zorbila ale kazdy jest inny... nie chce jej oceniac... miala do tego prawo... tylko tyle i az tyle...
#57
Napisano 06 sierpnia 2008 - 14:18
saja, nie ma sensu juz tego roztrzasac stalo sie co sie stalo i nie zaluje tego co powiedzialam tej osoby juz nie ma w moim zyciu i niech sobie robi co che po mnie to od jakiegos czasu splywa
skad ja to znam
#59
Napisano 07 sierpnia 2008 - 18:31
przyjaznilam sie kiedys z osoba ktora uwazalam i trakotwal jak druga siostre... znalysmy sie od przedszkola... ale dopiero okres gimnazjum i liceum czyli ponad 6 lat mozna nazwac "przyjaznia"... mowilysmy sobie wszystko.. tak przynajmniej mi sie wtedy wydawalo... nocowalysym u siebie.. dzielilysmy sie swoimi doswiadczeniami .. problemami....
kiedys zauwazylam ze ona strasznie obgaduje przy mnie inne osby... z racji tego ze ja nie mialm o nich tez pochlebnego zdania to rowniez je obgadaywalam.. ale te osoby to byly jej niby przyjaciolki....
liceum sie skonczylyo i poszlysmy na studia.... obie nie dostalysmy sie na dzienne... ale ona poszla na studia prywatne gdyz poprstu ja na to stac a mnie nei.... umowilysmy sie ze bede u niej nocowac w weekendy.. pamietam pierwszy zjazd... przyjezdzam wchodze do mieszkania i widze to nie ta sama osoba.... tydzien jej nie bylo a zmienila sie o 360 stopni.. w jednej rece papieros w drugie lampka iwna... odwalona jak nie iwme... przez pierwsza godizne nie mialysmy o czym orzmawiac...potem jakos sie rozkrecilo ale tez nie bylo za dobrze... okazzalo sie ze w niedziele nie mam wykladow wiec mowie ze w sobote wieczorem wracam do odmu... a ona na mnie z pyskiem ze jakby wiedziala to by nie zostala tylko juz wczesniej by wrocila.. w osbote rao nawet mnie nie budzac zostawila mi klucze i karte ze mam po osbie posprzatac i oddac jej klucze jak wroce do odmu.. tak tez zorbilam i wiecej sie u niej nie pojawilam...
potem zrozumialam o co choidz... poprstu ona zawsze mnie wszedzie wyslylaa.. ja wszystko zalatwialam... nawet na jej uczelni za nia bo sie wstydzial.. a potem znalazla sobie nastepna glupia ktora orbila to za nia i ja jej nie bylam potrzebna...
po jakims czasie okazalko sie ze opowiadala o mnie takie rzeczy ze jak to z mama uslyszalam to myslalam ze zejde na zawal...
podobno nic nie orbilam tylko cale liceum wagarowala... cpalam.... i puszczalam sie na lewo i prawo... plus jeszcze wiele klamstw ktore na moj temat wymyslila,,,
takze po prawie 7 latach dowiedzialam sie ile byla warta ta nasza przyjazn....
ale teraz bardzo sie ciesze ze stalo sie jak sie stalo.. bo lepiej dobieram sobie znajomych.. a na status przyjeciela trzeba sobie u mnie zapracowac...
dlatego tez jednynm moim przyjacielem na chwile obecna jest moj maz....
a takze mama i siostra...
mam znajomych.. nawet bardzo dobrych.. mam kumpele z ktora mozna konie krasc... ale nie moge o nich powiedziec przynajmnije narazie ze sa to moi przyjaciele...
wiele mnie ta sytuacja nauczyla i mimo wszystko jestem za to wdzieczna losowi
#60
Napisano 08 sierpnia 2008 - 23:06
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Stomatolog na nfz czy prywatnie |
|
|
|
Pompa ciepła czy piec na pellet |
|
|
|
Popękane naczynka na twarzy co pomoże |
|
|
|
Okna antracytowe czy białe |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych





















