a ja jak ten twardziel rozpłakałam się przy moim byłym...chyba dwa razyu nas to ja przewaznie placze
pierwszym razem tak mnie wkurzył,że z nerwów nie wytrzymałam a drugim razem jak wyjeżdzał za granice na trzy miechy...
No ale wracając do płaczącego faceta to...wiecie że ja jak widziałam mojego jak płakał przed naszym rozstaniem to zamiast się wzruszyć czy jakos tam to tak się wsciekłam ze miałam chęć mu przyłożyć z całej siły
Miałam wrażenie,że on płaczem chce zatrzymac mnie przy sobie i od tej chwili jestem wyczulona na męskie łzy. Co innego kiedy facet płacze bo sytuacja ku temu naprawde jest...a co innego kiedy chce coś przez to osiągnąć





















