gdy mezczyzna placze
#1
Napisano 18 czerwca 2007 - 22:33
totalnie zglupialam i nie wiedzialam jak sie zachowac bo byl taki bezsilny no ale w efekcie go przytulilam i nic nie mowilam
wiec pytanie brzmi.. czy wasz mezczyzna przy was placze ? a jak tak to w jakich sytuacjach ? czy uwazacie to za oznake slabosci ? i co wtedy zazwyczaj robicie ?
#2
Napisano 18 czerwca 2007 - 22:46
#3
Napisano 19 czerwca 2007 - 06:39
#4
Napisano 19 czerwca 2007 - 08:41
#5
Napisano 19 czerwca 2007 - 09:19
#6
Guest_Kociak_*
Napisano 19 czerwca 2007 - 11:11
Co wtedy zrobić? Chyba zależy w jakiej sytuacji, bo jeśli facet płacze bez konkretnego powodu, to niech sobie płacze... ale jeśli jest to śmierć bliskiej osoby, czy ukochanego zwierzaka, to wydaje mi się, że najlepszym sposobem jest przytulić i nie mówić nic, tak, żeby facet czuł, że jesteśmy blisko niego po prostu. Słowa i tak nic nie pomogą...
Wcale nie uważam, że płacz u faceta jest oznaką słabości - po prostu są takie chwile kiedy i facet musi sie wypłakać i nie ma w tym nic złego ( o ile oczywiście te chwile nie zdarzają się raz na tydzień)
a to słodkie musiało byćMój mężulek płakał na porodówce, jak się urodził nasz synuś
#7
Napisano 19 czerwca 2007 - 12:16
#8
Napisano 19 czerwca 2007 - 12:17
raz mu się zdarzyło. zazwyczaj trzyma się dzielnie i powstrzymuje łzy.czy wasz mezczyzna przy was placze ?
sytuacja była dziwna. bo to nie tak jak u Was, śmierć ukochanego zwierzaczka czy utrata ukochanej osoby (odpukaća jak tak to w jakich sytuacjach ?
Marcin rozwalił mój samochód. na parkingu, nie spojrzał w lusterko, cofał jak to On, na centymetry i zniszczył cała prawą stronę Toyoty. cały dzień chodził jak burza gradowa, ja zresztą też. byłam zła - chyba najbardziej na to - że jest zbyt pewny siebie w prowadzeniu auta i że w końcu dało to o sobie znać. no i wieczorem wybuchł. przypuszczam, że to przez olbrzymie wyrzuty sumienia.
przytuliłam, powiedziałam, że kocham. wystarczyłoi co wtedy zazwyczaj robicie ?
nie. skoro my buczymy co chwilę, to czemu jak facetowi się to zdarzy raz kiedyś, to od razu traktować to jako oznakę słabościczy uwazacie to za oznake slabosci ?
a łzy szczęścia muszą naprawdę słodko wyglądać
#9
Napisano 30 czerwca 2007 - 11:03
płacze, płacze....czy wasz mezczyzna przy was placze ?
przy jakiejś kłótni malutkiej ( bo większej nie było)a jak tak to w jakich sytuacjach ?
a co można zrobić z takim płaczącym dzieciątkiem?i co wtedy zazwyczaj robicie ?
utulić mocno, by wiedział, że kochasz:)
czy uwazacie to za oznake slabosci ?
za oznakę słabości? absolutnie!
Za oznakę wrażliwości... mhm...
nie raz płakaliśmy sobie ze szczęścia:)
#10
Napisano 30 czerwca 2007 - 17:44
#12
Napisano 10 lipca 2007 - 12:08
#14
Napisano 12 lipca 2007 - 11:13
#15
Napisano 12 lipca 2007 - 19:12
#16
Napisano 14 lipca 2007 - 02:49
Co to takiego jest.. Jak ojciec płacze, to wszystkie stoją jak wryte i same mają chęć się rozpłakać na jego widok...
Dlaczego płaczący ojcowie tak oddziałują... ?
#17
Napisano 14 lipca 2007 - 09:21
heh, podejrzewam, że to pytanie retoryczne?
#18
Napisano 14 lipca 2007 - 10:08
zastanawia mnie to dlaczego widok płaczącego ojca jest AŻ TAK powalający..
no tak, to on był dla nas od dziecka wzorem męskości, to on był 'twardy' ...
ale dziwne to..
#19
Napisano 14 lipca 2007 - 12:14
#20
Napisano 14 lipca 2007 - 19:38
teraz nie wiem co bym zrobiła...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Co naprawdę pomaga na łuszczycę skóry głowy, gdy wszystko inne zawodzi? |
|
|
|
Dodatkowa kasa, gdy mam wkład |
|
|
|
Gdy robi się za sucho... |
|
|
|
Gdzie wybrać sie na depilację laserową w Gdyni |
|
|
|
Co zrobić gdy urodzą się niechciane szczeniaki? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych





















