No to powodzenia w poszukiwaniach
Praca
#841
Napisano 01 marca 2011 - 17:38
No to powodzenia w poszukiwaniach
#842
Napisano 01 marca 2011 - 21:36
Jednak ja na Twoim miejscu, po prostu wzięłabym torebkę o 17 i powiedziała "do widzenia", nie proponując pomocy.
No gratuluje rady
Dziewczyna jest bez doświadczenia, dopiero zaczyna pracę i już mi fochy wali? Litości.
Takie jest życie i trzeba pracować tym bardziej jak się zaczyna pracę. Na szacunek w pracy trzeba sobie zapracować i aby do czegoś dojść trzeba ciężko pracować tym bamin rdziej w młodym wieku a nie fochy wielkie walić.
Taką akcję mogłaby zrobić doświadczona osoba którą szef szanuje a nie początkujący pracownik.
Takie jest życie i nieraz trzeba zostać po godzinach a szef kiedyś na pewno to doceni.
A żeby takie akcje robić jak koleżanka zaproponowała to też trzeba mieć porządne CV czyli:
- Studia magisterskie mieć skończone.
- umieć się dogadać w dwóch językach
- mieć praktyki albo staż zrobiony i posiadać dobre rekomendacje z nich.
A jak się tego nie ma to nie wychlać się tylko pracować i jeszcze raz pracować a nie marudzić jak to jest nam źle bo czytając tutaj Wasze wpisy to czasami aż głowa boli od tego.
ale jest także wpis, że do moich zadań należą też inne zadania zlecone przez pracodawcę- dokładnie to usłyszałam kiedy się sprzeciwiłam rozdawaniu tych ulotek
Taki zapis jest przeważnie w umowach i może on oznaczać wszystko. Nawet jak kierownik będzie Ci kazał pozamiatać to też masz to zrobić. Oczywiście są to skrajne przypadki ale tak jest a jak się komuś coś nie podoba to niech założy sobie własną firmę albo szuka gdzieś indziej pracy.
#843
Napisano 02 marca 2011 - 00:21
a kto Ci każe je czytaćczytając tutaj Wasze wpisy to czasami aż głowa boli od tego.
czyli jeżeli ktoś nie spełnia powyższych wymagań to ma tyrać jak wół i się płaszczyć z wywalonym jęzorem o każdą złotówkę i szacunek? Szacunek idzie w dwie strony niestety, mam podobne podejście jak dziewczyny- nie ma umowy i ma jeszcze zostawać po godzinach, jak nie ma zagwarantowane czy dostanie pensje i nie ma pewności ile jeszcze będzie pracować? Trzeba walczyć o swoje, takie jest właśnie życieA żeby takie akcje robić jak koleżanka zaproponowała to też trzeba mieć porządne CV czyli:
- Studia magisterskie mieć skończone.
- umieć się dogadać w dwóch językach
- mieć praktyki albo staż zrobiony i posiadać dobre rekomendacje z nich.
A jak się tego nie ma to nie wychlać się tylko pracować i jeszcze raz pracować a nie marudzić
A pracownik też człowiek, wystarczy czasem kulturalnie zapytać czy poprosić a nie odrazu pokazywać wyższość
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#844
Napisano 02 marca 2011 - 09:13
czyli jeżeli ktoś nie spełnia powyższych wymagań to ma tyrać jak wół i się płaszczyć z wywalonym jęzorem o każdą złotówkę i szacunek?
Napisałem że na szacunek w pracy trzeba sobie zapracować. Czytaj ze zrozumieniem bo więcej nie będę powtarzał.
mam podobne podejście jak dziewczyny- nie ma umowy i ma jeszcze zostawać po godzinach, jak nie ma zagwarantowane czy dostanie pensje i nie ma pewności ile jeszcze będzie pracować? Trzeba walczyć o swoje, takie jest właśnie życie
A nie wpadłaś na to że miała idealną okazję pokazać szefowi swoje zaangażowanie? Na pewno by docenił a jeśli nie to wtedy bym się z nim pożegnał. A poza tym nie po to szef zatrudnia pracownice aby sam miał towar dźwigać.
Poza tym w wielu pracach nieraz trzeba zostać po godzinach. W tych bardzo dobrze płatnych też ale Wy zamiast pracować to wolicie się szacunkiem zakrywać a później marudzicie że pracy nie ma. Ręce opadają.
A pracownik też człowiek, wystarczy czasem kulturalnie zapytać czy poprosić a nie odrazu pokazywać wyższość
Jasne że człowiek ale pracownik też powinien wykazać się zaangażowaniem i pokazać że zależy mu na pracy tym bardziej na początku!
kultura osobista powinna obowiązywać wszystkich-magistrów, ludzi bez wykształcenia szefów i pracowników
Przecież szef jej tylko powiedział że to ona ma to robić a nie on. Nie wyzywał jej ani nie obrażał także nie przeginaj dziewczynko.
#845
Napisano 02 marca 2011 - 10:19
dziewczynko.
chłopczyku z jej posta wynika, że ją wyśmiał więc to dla mnie też jest brak kultury
a może chodzi ci o podlizanie? On by miał okazję pokazać swoje zaangażowanie do pracowników dając im umowy, a robiąc na czarno i będąc wykorzystywanym to trochę za duże zaangażowanie według mnieA nie wpadłaś na to że miała idealną okazję pokazać szefowi swoje zaangażowanie?
Ok pracę należy szanować i starać się, ale wszystko ma jakieś granice.
Jemu żal płacić na nią składki, jej powinno być szkoda czasu na zostawanie po godzinach i dlatego uważam że rady dziewczyn są jak najbardziej trafne
Na tym kończę dyskusję z Tobą
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#846
Napisano 02 marca 2011 - 10:24
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#847
Napisano 02 marca 2011 - 10:35
a może chodzi ci o podlizanie? On by miał okazję pokazać swoje zaangażowanie do pracowników dając im umowy, a robiąc na czarno i będąc wykorzystywanym to trochę za duże zaangażowanie według mnie
Ty znowu nie czytasz to co napisałem. Myślenie widzę boli. No cóż są też takie przypadki.
Pisałem że jakby po tym jej zaangażowaniu nie dał jej umowy to sam bym go olał i po prostu nie przyszedł już więcej do pracy.
Na tym kończę dyskusję z Tobą
No gówno z czekoladą nigdy się nie dogada także dobrze robisz.
Mało jest przypadków, gdy nie płacą za nadgodziny? Gdy traktują jak śmiecia za marne pieniądze, które można o kand d** obić? Piszesz, że szef doceni zaangażowanie? Każdy? Nie sądzę?
Trochę się zapędzasz. Ja pisałem dokładnie o tym przypadku i co w tym przypadku powinna zrobić ale to nie znaczy że w każdym przypadku robi się tak samo.
Ja nie pisałem że za każdym razem się tak robi tylko konkretnie o tym przypadku.
Jak mam z Wami dyskutować skoro nie czytacie ze zrozumieniem co ja piszę? To na prawdę sprawia problemy w komunikacji.
Żyjesz chyba w idealnym świecie, skoro myślisz, że nie ma wyzyskiwaczy wśród pracodawców. Sam przykład mojej koleżanki- umowy nie podpisała, pracowała miesiąc, zarobiła- 200 zł
Drugi przykład- restauracja o całkiem dobrej reputacji, szef tyran nie płaci za nadgodziny, a nawet jest kretynem do tego stopnia, że robi awantury o za dużą ilość dżemu użytą do naleśników...
A gdzie napisałem że nie wyzyskują? Jedni mają szczęście i trafiają na porządku pracodawców a drudzy mają pecha i trafiają na debili.
No to miały miały pecha Twoja koleżanki (niech się zastanowią dlaczego) i trzeba było ładnie tym Panom podziękować i odejść a doświadczenie zdobyła i tego jej nikt nie zabierze. Trzeba patrzeć na pozytywne strony a nie tylko na te złe.
Ja też trafiałem na różnych szefów i jest jedna zasada. Jak dobrze pracujesz i jesteś w miarę bystry to w każdej pracy Cię docenią.
Miałem praktyki w Hotelu*** i tam była ciężka praca (szczególnie fizyczna). Szefowa była ostra ale jak dobrze pracowałeś to potrafiła to docenić. Byłem ja i trzy osoby. Dzięki temu że najlepiej i najbardziej dokładniej pracowałem miałem po koniec mniej pracy a tamci musieli ostro naginać i też od połowy gdzieś stosunek mojej szefowej zmienił się i zaczynała mnie szanować. Wystarczyło tylko się przyłożyć i rzetelnie pracować.
Jak byłem na studiach dziennych to dorabiałem sobie w wakacje kosząc trawę i malowałem płoty. Też kierownik był bardzo ostry i potrafił ostro zjechać człowieka. Słowa na "k" "ch" albo że jesteś matoł, kretyn itp było na porządku dziennym.
Na początku traktowali nas jak roboli (bo de facto nimi byliśmy) jednak jak kierownik zauważył wykonuję swoją pracę rzetelnie i jestem pracowity to dostałem pochwałę i dodatkową premię. Także znowu wystarczyło rzetelnie pracować.
Jak przeprowadziłem się do Wrocka to przez 3 lata pracowałem za grosze na umowę zlecenie. Po trzech latach dostałem awans, umowę o pracę i znaczną podwyżkę. Wystarczy konsekwentnie i rzetelnie pracować.
Pracowałem też przy rozładowywaniu tirów i tam też jakoś specjalnie nie szanowali nowych pracowników jednak długo nie pracowałem (dostałem lepszą pracę) tam także nie wiem jak tam by było dalej.
Ważną umiejętnością w pracy jest też kwestia dostosowania się i poznania jakim człowiekiem jest Wasz przełożony. Im szybciej to zobaczycie tym szybciej podejmiecie decyzję czy zostać czy nie. W każdym razie uważam że jak ktoś jest rzetelny, bystry i pracowity to zostanie doceniony i nie wmawiajcie mi że jest inaczej.
#848
Napisano 02 marca 2011 - 10:41
A pecha miały, bo miały, nie sądzę, że to ich wina, tym bardziej, że wiele osób przewinęło się przez te miejsca pracy. Złe doświadczenia również uczą, tu się zgodzę.
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#849
Napisano 02 marca 2011 - 10:47
rozumiem, że ty jesteś tym pierwszymNo gówno z czekoladą nigdy się nie dogada także dobrze robisz.
ale ona nie pracuje tam od wczoraj (tu sie kłania u ciebie czytanie ze zrozumieniem) więc pytanie za 100 punktów: na co tu jeszcze czekać? najpierw trzeba sprawdzić czy pracownik jest wierny i czy przetrwa ekstremalne warunki a później ewentualnie dostanie umowę?Pisałem że jakby po tym jej zaangażowaniu nie dał jej umowy to sam bym go olał i po prostu nie przyszedł już więcej do pracy.
Dobre
ależ nikt ci nie każe z nami dyskutować, nikt nie każe czytać postów a nawet wchodzić na to forum więc smutki, żale i pretensje zachowaj dla siebieJak mam z Wami dyskutować skoro nie czytacie ze zrozumieniem co ja piszę?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#850
Napisano 02 marca 2011 - 10:51
A pecha miały, bo miały, nie sądzę, że to ich wina, tym bardziej, że wiele osób przewinęło się przez te miejsca pracy
I właśnie dlatego ja zawsze sprawdzam dane miejsce pracy zanim wyślę cv. Przykładowo niedawno szukałam pracy, ale nie złożyłam cv do pobliskiego sklepu obuwniczego. Dlaczego?? Bo średnio co miesiąc wisi tam ogłoszenie, że kogoś poszukują... duża rotacja nie świadczy dobrze o pracodawcy i na 100% coś tam jest nie tak, ale nie mam zamiaru dowiadywać się co. Czasem warto zrobić taki mały wywiad środowiskowy a nie wysyłać cv gdzie popadnie, bo potem są takie historie. Choć oczywiście zdarza się i tak, że nie da się ich ustrzec.
[ Dodano: 2011-03-02, 10:54 ]
No gówno z czekoladą nigdy się nie dogada także dobrze robisz.
a ty umiesz normalnie prowadzić dyskusje na poziomie? Na nikim nie robisz wrażenia naprawdę...
#852
Napisano 02 marca 2011 - 11:00
Chez to jeśli mówisz o tym przypadku konkretnym, znasz tego szefa? Skąd wiesz, czy on również nie jest wyzyskiwaczem?
No nie wiem ale to mógł być dobry test aby sprawdzić jaki szef jest
a ty umiesz normalnie prowadzić dyskusje na poziomie? Na nikim nie robisz wrażenia naprawdę...
Hehe
A to, że ktoś pracuje dla kogoś innego, to nie znaczy że na samym początku ma dać po sobie jechać
Nieraz (może nie w tym przypadku) szefowie testują poprzez ostre traktowanie psychikę ludzi i wytrzymałość na stres także na początku nieraz warto zacisnąć zęby i robić po prostu swoje
#853
Napisano 02 marca 2011 - 11:03
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#854
Napisano 04 marca 2011 - 16:26
Zgodziłam sie ale nie wiem czy to dobra praca no nie będę ściemniać to taka praca jak robią to sprzątaczki uuu.
I trochę będę się wstydzić. Kurcze ale pierwsza poważna praca.
#855
Napisano 04 marca 2011 - 16:34
#856
Napisano 04 marca 2011 - 16:42
#857
Napisano 04 marca 2011 - 16:47
kari, no to wygląda na to, że zawsze należy być grzecznym wobec innych
#858
Napisano 04 marca 2011 - 16:54
kari, ale to nie jest powód do wstydu- powinnaś tą pracę traktować jak nowe doświadczenie, które przybliży Cie do marzeń, do tego co byś chciała robić
![]()
kari, no to wygląda na to, że zawsze należy być grzecznym wobec innychNigdy nie wiadomo, gdzie czeka jakaś posada
No i tak będę traktować tą pracę.
OO nie wobec innych tylko grzeczna czyli u mnie spokojna, itp jak u ADHD wiesz jak oni maja. A pokazałam klasę.
Kurcze, najgorsze jak przyjdzie ten poprzedni mój facet i zacznie mnie tam zaczepiać, bo on też tam chodzi na wizyty.
#859
Napisano 04 marca 2011 - 19:20
p.s. dziękuję wszystkim za gratulacje, a niedowiarkom chciałam uprzejmie donieść, że jeszcze nie narzekałam
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#860
Napisano 04 marca 2011 - 19:37
ja nie w temacie bo mnie nie było - gratuluje.
Powodzenia
W moim miescie o prace kiepsko...
Sama musze sie ostro wziaść za szukanie, narazie jakos mam nastawienie że głownie po znajomości znajdziesz.
Szukałas tylko przez UP? jakimi sposobami? warto wysyłac cv gdy znajdzie sie oferte w sieci ?
czy moze jednak tak ja mysle lepiej osobiscie chodzic ??
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
medycyna i zdrowie - ogólnie praca |
|
|
|
Praca konsultantki |
|
|
|
Aktywność fizyczna kobiet - praca magisterska |
|
|
|
Ciąża, praca i zwolnienie lekarskie |
|
|
|
Praca dyplomowa.. inżynierska, magisterska, licencjacka... |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














