Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Ciąża, praca i zwolnienie lekarskie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
154 odpowiedzi w tym temacie

#1 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 marca 2012 - 10:30

Wg prawa parze młodej należy się urlop okolicznościowy 2 tygodniowy (najczęsciej tydzien przed i tydzień po ślubie, ale moze byc wykorzystany dowolnie).


urlop okolicznościowy z okazji ślubu wynosi 2 dni a nie 2 tygodnie

Jasminka odpisuje tu żeby nie robić bałaganu w pogaduchach..

jak może to wyglądać z punktu widzenia pracodawcy ;-)

pracodawca i tak ma o wiele większe możliwości niż pracownik, prawo lepiej chroni pracodawce niż pracownika

A skąd pracodawca ma mieć pewność, która chce naprawdę pracować, a która chce wykorzystać jego firmę do tego, aby dostawać pieniądze za nic?


najlepiej to niech bada kandydatke wykrywaczem kłamstw podczas rozmowy kwalifikacyjnej żeby wiedział od razu która jest w ciąży lub zamierza za chwilę w niej być

Ale szukanie pracy z zamiarem, że zaraz zajdę w ciążę i pójdę na zwolnienie moim zdaniem jest nie w porządku wobec pracodawcy. <bezradny></span>
Nie mówiąc już o przypadkach, kiedy kobieta będąc już w ciąży szuka pracy i po podpisaniu umowy już jej nie ma.

świadome wykorzystywanie faktu że jest się w ciąży na pewno jest nieuczciwe wobec pracodawcy, to fakt, ale czy świeżo poślubiona kobieta, która właśnie znalazła pracę, ma się obowiązkowo zabezpieczać, żeby przypadkiem miesiąc po rozpoczęciu pracy nie być w ciąży bo to nie fair wobec pracodawcy? Trochę to paranoja nie uważasz?

Punk widzenia zależy od punktu siedzenia..

#2 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 27 marca 2012 - 11:06

urlop okolicznościowy z okazji ślubu wynosi 2 dni a nie 2 tygodnie


mój błąd ;-)

Trochę to paranoja nie uważasz?


owszem.
Dlatego cały czas powtarzam, że chodzi mi tylko i wyłącznie o działanie z premedytacją z góry zakładające, że idę do pracy bo dostanę pieniądze, ale pracować NIE BĘDĘ!!!
Miałam na myśli dwa konkretne przypadki:
- Jestem w ciąży, szukam pracy, znajduję, podpisuję umowę, tydzień popracuję i idę na zwolnienie. A przeciwwskazań co do pracy nie ma żadnych. Po czym wykorzystuję wszystkie możliwe urlopy, świadczenia, zasiłki, itp. i na końcu się zwalniam.
- szukam pracy tylko po to, aby zaraz zajść w ciążę i iść (bez żadnego konkretnego powodu) na zwolnienie bo praca jest mi potrzebna tylko i wyłącznie do świadczeń. Świadczenia się skończą, do pracy nie wrócę.

Czyli chodzi mi o kobiety, które pracę jako taką mają w <dupcia11></span>

Natomiast sytuacji kiedy kobieta planuje ciążę, ale mimo niej chce pracować jak najdłużej (jak to napisała Sajurka) i potem do tej pracy wrócić po urlopie nie krytykuję. Nie zawsze pewnie jest to na rękę pracodawcy, ale jednak ma pracownika, któremu faktycznie na pracy zależy a nie osobę, która zatrudnia się wiedząc, że nie ma zamiaru tam pracować ale papierek będzie.

I nie uważam, że kobiety nie mają pracować, wręcz przeciwnie. Po prostu przez takie zachowania jak napisałam powyżej wszystkie kobiety są pokrzywdzone, bo pracodawca patrzy na nie podejrzliwie pomimo, że ich jedyną "winą" jest to, że są kobietą. No, ale ktoś pracodawcę tej podejrzliwości nauczył :roll:

#3 Natalka

Natalka
  • Użytkownik
  • 1 457 postów

Napisano 27 marca 2012 - 12:26

No, ale ktoś pracodawcę tej podejrzliwości nauczył :roll:

dokładnie! gdyby nie było kobiet wykorzystujących ciążę w celu 'zarobienia bez narobienia się' to pracodawcy nie byliby tak ostrożni.

Znam wiele kobiet, które pracowały przez większość ciąży, ale niestety często słyszę o takich, które w ciążę zachodziły tylko po to, by nie musieć pracować.

Mam nadzieję, że kiedyś zdrowie pozwoli mi na to, żeby pracować w czasie ciąży jak najdłużej.

urlop okolicznościowy z okazji ślubu wynosi 2 dni a nie 2 tygodnie


ale ślub planuje się dużo wcześniej, więc w czym problem, żeby urlop zwykły (płatny) wykorzystać na czas ślubu?

#4 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 27 marca 2012 - 12:27

owszem.
Dlatego cały czas powtarzam, że chodzi mi tylko i wyłącznie o działanie z premedytacją z góry zakładające, że idę do pracy bo dostanę pieniądze, ale pracować NIE BĘDĘ!!!

ok, rozumiem, i widzę że się nawet ze sobą zgadzamy w tek kwestii, po prostu napisałaś w pogaduchach w takie sposób że inaczej to zrozumiałam ;-)

#5 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 marca 2012 - 13:12

Moja jedna kolezanka mimo że miała prace w nieszkodliwych warunkach, bo w biurze, ciepła posadka, ciaża nie w grupie ryzyka, nie miała nakazu oszczedzania sie...raz dwa poszła na L4. Według zasady - nalezy mi sie, po co mam chodzic do pracy skoro płaca 100%.
Tak..należy sie. I tu sie zgodze. Tylko że przez takie podejscie pózniej ciezko o prace kobiecie która naprawde chce isc do pracy. Ja bym mogla w ciazy ( gdybym mogla ) chocby na umowe zlecenie. Bo na umowe o prace nikt nie przyjmie. Jak tylko o ciazy wspomniałam to " dowiedzenia ".

A np. juz druga moja przyjaciółka - do konca chce pracowac. Jest prawie w tym samym tyg. ciazy co ja. Tak wiec jak widac - rozne podejcie maja do tego kobiety.
Moja mama prace zakonczyła chyba na tydzien ? przed porodem - a praca lekka nie byla i kawał drogi na nogach do domku
wiec mysle sobie ze jak zdrowie pozwala, i praca nie szkodzi - to pracowac. Bo siedzenie w domu to nic fajnego.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#6 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 27 marca 2012 - 14:12

wiec mysle sobie ze jak zdrowie pozwala, i praca nie szkodzi - to pracowac. Bo siedzenie w domu to nic fajnego.


Też tak myślę. W końcu ciąża to nie choroba i jeśli nie ma przeciwwskazań to czemu iść na CHOROBOWE.

Po prostu przez takie zachowania jak napisałam powyżej wszystkie kobiety są pokrzywdzone, bo pracodawca patrzy na nie podejrzliwie pomimo, że ich jedyną "winą" jest to, że są kobietą. No, ale ktoś pracodawcę tej podejrzliwości nauczył :roll:

No tak, to jest strasznie niesprawiedliwe. Taka nawet była reklama, że faceta zapytali czy nie planuje ciąży żeby ukazać niedorzeczność takich zachowań na rozmowie kwalifikacyjnej. Może tak zaczną robić, bo przecież może wziąć urlop tacierzyński? :roll:

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#7 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 27 marca 2012 - 14:38

halynka gratuluje pracy :-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#8 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 27 marca 2012 - 14:39

No tak, to jest strasznie niesprawiedliwe. Taka nawet była reklama, że faceta zapytali czy nie planuje ciąży żeby ukazać niedorzeczność takich zachowań na rozmowie kwalifikacyjnej. Może tak zaczną robić, bo przecież może wziąć urlop tacierzyński?

Dokładnie.

Ja szukam pracy i tyle co się nasłuchałam to szok. Albo za stara (!!) albo za młoda ( :mrgreen: ) albo, dlaczego nie rpacuję w swoim zawodzie i tam nie szukam pracy albo błąd że mam studia albo pytanie ile lat po ślubie... czy mam dzieci... a ostatnio na rozmowie facet: w jakim wieku mam dzieci (!)

Powoli się nie dziwię kobietom, które szukają pracy i w trakcie starają sie o dziecko i zachodzą w ciążę. Zawsze cos się "trafi" albo dziecko albo praca...

#9 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 marca 2012 - 15:43

Albo za stara (!!) albo za młoda

pamietam jak raz potrzebowali " pani aktora ma juz 25 lat" no a ja miałam chyba 23 - 24 ? :lol: tez mi roznica wielka.
Czym rozni sie 23 latka od 24 latki ? to takie spławianie osoby.
U mnie pytali sie na jednej rozmowie nawet o zarobki meza, rodziców.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#10 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 27 marca 2012 - 16:32

ooo! mój ulubiony temat na tapecie! kobiet wykorzystujących ciążę jako dodatkowy urlop.

Chyba mam na ten temat zdanie podobne do Jasminki. Choć w wersji "cięższej". Odkąd zaczęłam patrzeć na te kwestie i analizować zachowanie (chyba niestety bardzo licznej ) części naszej płci coraz bardziej przychylam się do tego, że w życiu nie zatrudniłabym kobiety. Oczywiście pod warunkiem, że praca nadawałaby się i dla faceta. Nie po to prowadzi się firmę, żeby sponsorować komuś miesięczne wakacje (a przypominam, że ZUS wypłaca chorobowe po 33 dniach przebywania na nim, więc pierwszy miesiąc pokrywa pracodawca). Poza tym taka osoba trzyma miejsce pracy innym. Bo jakby na to nie patrzeć - jak wróci, musimy to miejsce dla niej znów mieć. W życiu bym się na coś takiego nie pisała. polityka pro-rodzinnna swoją drogą, ciąża zagrożona swoją, a wykorzystywanie okazji do zgarniania kasy za leżenie do góry brzuchem swoją.

Za to na prawdę bardzo cenię Panie, które będąc w ciąży pracują prawie do rozwiązania. Jak widać na ich przykładzie da się połączyć karierę i rodzinę (w sensie tą dzieciową część).

Tyle, że rozwiązywanie problemu naeżałoby zacząć od wytępienia nadgorliwych lekarzy, którzy nawet i bez paru złotych wypisują zwolnienia jak leci. CIĄŻA TO NIE CHOROBA. Szkoda, że tak wiele/wielu o tym zapomina...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#11 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 27 marca 2012 - 16:47

Za to na prawdę bardzo cenię Panie, które będąc w ciąży pracują prawie do rozwiązania. Jak widać na ich przykładzie da się połączyć karierę i rodzinę (w sensie tą dzieciową część).

U mnie w byłej pracy była sytuacja taka: kierowniczka miała termin porodu na koniec grudnia i tak miała też umowę o pracę. Pracowała do samego końca... urodziła i dostała list z info, że nie przedłużają umowy.

#12 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 27 marca 2012 - 17:38

Poza tym taka osoba trzyma miejsce pracy innym.

i to bardzo irytuje. ;/ Wezmy kolezanke, poszła sobie na L4, bo " mam prawo ", w pewnym momencie jednak stwierdzili z mezem ze jednak wroci. Na jej miejsce było zastepstwo. Jakis młody chłopak. No i mu podziekowali. Jeszcze jak sie takiej osobie co zastepuje kobiete bedaca na L4 konczy umowa ale zamiast mówic dowiedzenia przenosza na inne stanowisko to super. Ale bardzo czesto sie zegnaja.

Wiec jesli nie ma wskazan co oszczedzania sie, ciaza nie jest zagrozna - to czemu siedziec w domu ?? po porodzie dosc sie nasiedzi.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#13 Jasminka

Jasminka
  • Użytkownik
  • 1 022 postów

Napisano 27 marca 2012 - 17:54

Nie po to prowadzi się firmę, żeby sponsorować komuś miesięczne wakacje (a przypominam, że ZUS wypłaca chorobowe po 33 dniach przebywania na nim, więc pierwszy miesiąc pokrywa pracodawca). Poza tym taka osoba trzyma miejsce pracy innym.


W niektórych przypadkach jest to nie w porządku też wobec współpracowników.
Jeśli firma jest mała i pracodawcy nie stać na to, żeby płacić przez miesiąc jedną pensję dodatkowo to zastępstwo zatrudni dopiero po miesiącu. A przez te 33 dni pozostali pracownicy będą pracować za tą co siedzi w domu i bierze pieniądze za nic.
A nawet jeśli go stać to przecież nie znajdzie zastępstwa w ciągu kilku dni, ale to już zależy od stanowiska.

w pewnym momencie jednak stwierdzili z mezem ze jednak wroci. Na jej miejsce było zastepstwo. Jakis młody chłopak. No i mu podziekowali.


I kto zagwarantuje, ze za tydzień znowu zdania nie zmieni? :evil:
I znowu będzie szukał zastępstwa?
Takie kobiety sobie chodzą na zwolnienie i wracają jak im się podoba :evil:
A pracodawca ma związane ręce, nawet jeśli to zastępstwo by się okazało bardziej kompetentne <bezradny></span>

Jeśli ciąża jest zagrożona albo warunki nie pozwalają na pracę to nie wnikam w to, bo wiadomo nie wszędzie można pracować w ciąży.
Ale podejście, że "mi się należy" i branie przez kilka miesięcy 100 % pensji w postaci pieniędzy państwowych jest irytujące. :roll: Tym bardziej, że te pieniądze im się nie należą. No bo płacić komuś tylko za to, że ma podpisany papierek, a praca go delikatnie mówiąc nie interesuje?
I ciśnienie mi się podnosi, że jako kobieta miałabym być oceniana przez pryzmat takich osób :evil:

#14 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 27 marca 2012 - 17:55

kierowniczka miała termin porodu na koniec grudnia i tak miała też umowę o pracę. Pracowała do samego końca... urodziła i dostała list z info, że nie przedłużają umowy.

nie wiem czy już tu pisałam, ale ja pracowałam do 7 mca, pracowałabym dłużej, ale m.in. nie mieściłam się już w przejściu na zaplecze :lol: i umowę miałam do końca roku, a urodziłam 1 stycznia. Jakoś wcześniej mi dziewczyny mówiły, że mam przyjechać po umowę jak urodzę (ale miałam radochę, że dalej mnie chcą) - przyjechałam i kopara mi opadła, bo umowę miałam "od dnia 1 stycznia do czasu porodu" :lol:

A kierowniczka co mnie widzi to się pyta kiedy/czy wrócę, niech mnie w pięty teraz całują :-P
i już wiem czemu sami mnie chcieli wcześniej na zwolnienie wysłać :roll: im było wszystko jedno po prostu <bezradny></span>
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#15 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 marca 2012 - 07:17

Ja też uważam, że wiele kobiet wykorzystuje ciążę po to, żeby dostawać pieniądze za siedzenie w domu <bezradny></span> a dziwi mnie to bardzo, bo po pierwsze jeśli chodzi o pracę np. biurową, to przecież w żaden sposób się kobieta nie przemęczy.

Druga sprawa - z pracodawcą często można się po prostu po ludzku dogadać.
Siostra R. ustaliła sobie z pracodawcą, że od 6 miesiąca pracuje w domu i co jakiś czas tylko przyjeżdża do firmy. Przez ten czas miała dociągnąć większość spraw swoich klientów do końca a w 8 miesiącu oddała 4 klientów stałych koleżankom z pracy. Został jej do porodu 1 bardzo duży klient, który nie potrzebuje dużo uwagi. Można? Można.

Oczywiście rozumiem, że jeśli ciąża jest zagrożona itd., to wiadomo, że powinno się iść na L4.

Nie rozumiem za to postępowania kobiet, które szukają pracy, żeby dostać umowę i zacząć starania o dziecko - no halo! Pracodawca szukał pracownika, a nie kłopotów (szukanie zastępstwa dodatkowe koszta itd.) - szanujmy też pracodawcę.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#16 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 28 marca 2012 - 07:37

Nie rozumiem za to postępowania kobiet, które szukają pracy, żeby dostać umowę i zacząć starania o dziecko - no halo! Pracodawca szukał pracownika, a nie kłopotów (szukanie zastępstwa dodatkowe koszta itd.) - szanujmy też pracodawcę.

Dlaczego? Każdy pracodawca z góry na rozmowie zakłada, że zaraz zajdę w ciążę bo skoro jestem tyle i tyle lat po ślubie to pewnie będę chcieć dziecko. Może i zalezy na pracy a nie na staraniu? NIe wiedzą tego ale z góry zakładają, że będzie zaraz ciąża. Gdyby była praca, i byłaby traktowana jako potencjalny pracownik starania o dziecko byłyby przesunięte. A tak to chodzę na rozmowy i słyszę to samo.

#17 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 marca 2012 - 08:07

A tak to chodzę na rozmowy i słyszę to samo.


Ale to właśnie za sprawą kobiet wykorzystujących pracodawców w ten sposób. Oni sobie tego nie wymyślili, ale wynika to z obserwacji. I nie ma się im co dziwić, ze dmuchają na zimne, choć jest to niesprawiedliwe (względem tych, które tak nie robią, a może nawet nie chcą w ogóle mieć dzieci) i bezprawne.

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#18 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 28 marca 2012 - 08:13

Dlatego jak mnie pytają czy cokolwiek planuję ( a jestem w takim wieku że też się boją) to mówię że nie posiadam ani chłopaka ani męża ani nie planuję niczego , szukam po prostu pracy na poważnie... chyba można zataić takie wiadomości idąc na rozmowę o pracę :) nikt Nie musi od razu widzieć że masz męża.

#19 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 28 marca 2012 - 08:16

Nie musi od razu widzieć że masz męża.

NIe wyobrażam sobie, że mogłabym okłamać (może głupia jestem)
A jeśli nawet to i tak by szybko wyszło, bo na połowie papierów mam panieńskie nazwisko...

#20 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 marca 2012 - 08:19

krowka17 napisał/a:
Nie musi od razu widzieć że masz męża.

NIe wyobrażam sobie, że mogłabym okłamać (może głupia jestem)
A jeśli nawet to i tak by szybko wyszło, bo na połowie papierów mam panieńskie nazwisko...


Pracodawca NIE MA PRAWA pytać o sprawy osobiste w czasie rozmowy kwalifikacyjnej- NIGDY. A jeśli pyta możesz powiedzieć, że nie masz męża, dzieci nie planujesz, albo- tak jak ja zawsze odpowiadałam- zawsze zbywając z tropu- czy zdaje sobie sprawę, że lamie prawo zadając takie pytanie kobiecie na rozmowie kwalifikacyjnej ;-) i uwierzcie, że mimo, że tak odpowiadałam, i tak zdrazało się, że przedstawiano mi ofertę z tej firmy ;-) Tylko mi zawsze coś już nie pasowało :-P





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych