Jak to jest z Waszym eks ;)
#281
Napisano 21 lutego 2009 - 09:38
#282
Napisano 22 lutego 2009 - 14:05
dokładnie, jak mógł tak potraktować kogoś kto była dla niego kiedyś bliski...w głowie się nie ieście jakimi chamami są niktórzy ludzie
#283
Napisano 22 lutego 2009 - 19:14
Czasem po rozstaniu nie poznaje sie osoby, z która było sie wiele miesiecy/lat np dowiadujac sie o pewnych rzeczach/słowach, które wychodza dopiero po zerwaniu.
Co do mojego byłego Tomka , to nie mamy kontaktu i nie chce go mieć. To najbardziej zakłamana...
Z Łukaszem ciagle sie cos zmienia. Jest roznie, raz gadamy raz nie. Czujemy do siebie niesamowity pociąg mimo 2 lat od rozstania i nie wiem jak to sie skonczy. Chcialabym dac sobie z nim spokój, ale... Ciezko mi. Był moją wielka miloscią i nie umiem zapomnieć.
Czuje , ze bedziemy sie spotykac, bo nie umiemy bez siebie wytrzymac.
#284
Napisano 28 lutego 2009 - 02:26
#285
Napisano 24 marca 2009 - 12:33
#286
Napisano 24 marca 2009 - 14:21
to byla milosc mojego zycia, cudowny sex, cudowne chwile uniesien i wszystko co niosly nasze temperamenty.
Spodobal mi sie od pierwszego wejrzenia, ale ani w glowie mi bylo sie w nim zakochac. O co to NIE! Od razu mu tez to powiedzialam. Znajomosc TAK, Sex NIE.
I jak to w zyciu jest z miloscia, jak sie jej nie chce i nie szuka, to ona dopadnie ciebie
Po moich pprzednich doswiadczeniach, nie sadzilam, ze istnieje cos takiego jak milosc na smierc i zycie... Moze w ksiazkach i filmach dla naiwnych...
Przezylam jednak takie chwile z nim, ze wiem juz, ze jest to mozliwe. Mialam okazje doswiadczyc jego poswiecenia sie dla mnie...
Niestety nie potrafie z nim byc. Nie potrafie byc z mezczyzna, dla ktorego pieniadze znacza wiecej niz ja. Przy tym dla niego samego, ja znacze wiecej niz on. Dziwne stopniowanie...
Wiecie, mimo wszystko nie moge zle o nim myslec. Do dzis sie kochamy - na swoj sposob. Nie spotykamy sie, bo do dzis czujemy swoje przyciaganie i ta magie, jaka panuje miedzy nami. Jednak on respektuje mojego meza i to ze nie jestem wolna.
My zas nie jestesmy razem, gdyz nie bylibysmy razem szczesliwi. Odrzucilam jego oswiadczyny, potem on moje. Duzo opowadania...
JA mam meza i dziecko - prowdze stabilne i spokojne zycie. Jestem szczesliwa.
On jest w zwiazku z kobieta, ktora nie kocha, ale - tu jego cytac "nie potafi byc tak okrutny jak ja, i nie zerwie z nia, aby jej serce nie zlamac..."
Wiem, ze kobieta cierpi, dzwonila pare razy do mnie, bo wykradla mu numer do mnie. Ech... zycie jest takie czasami poplatane, bo niektorzy nie potrafia zyc prosto...
NA zakonczenie dodam, ze gdyby on cos potrzebowal, ja zrobie co w mojej mocy. A ja wiem, ze na niego i jego rodzine do dzis moge liczyc...
#287
Napisano 25 marca 2009 - 09:57
#288
Napisano 31 marca 2009 - 12:07
#289
Napisano 01 kwietnia 2009 - 17:29
#290
Napisano 01 kwietnia 2009 - 17:33
#291
Napisano 01 kwietnia 2009 - 17:50
na alkoholizm nie ma lekarstwa... dobrze zrobilas, ze odeszlas, zanim zaczelas go nienawidziec za to.
madra dziewczyna
#292
Napisano 01 kwietnia 2009 - 18:21
#293
Napisano 01 kwietnia 2009 - 19:29
#294
Napisano 01 kwietnia 2009 - 19:34
#295
Napisano 01 kwietnia 2009 - 20:26
czasami jak czytam twoje posty i próbuję zrozumieć dlaczego piszesz tak a nie inaczej ... jestem przerażona ...nie jestes odpowiedzialna za to, ze ON pije. to jego wybor!!!
wg mnie mogłaś podziałać żeby nie stoczył się ... owszem, to on zaczął pić, ale od tego są osoby najbliższe, żeby pomóc ... wybaczcie ale jestem przeczulona jeżeli chodzi o alkohol ... i jeżeli czytam coś podobnego jak to co napisała tina, to móż mi sie w kieszeni otwiera ...
nie powinnaś czuć sie za to odpowiedzialna, jeżeli już to za to że mu nie pomogłaś ...a za który niejednokrotnie, do tej pory czuję się odpowiedzialna...
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#296
Napisano 01 kwietnia 2009 - 20:42
#297
Napisano 01 kwietnia 2009 - 20:44
dlaczego noz Ci sie otwiera? az strach Cie czytac...
to uwazasz, ze eeel rzeczywiscie jest winna, ze on pije?
przerazasz mnie, jak mozesz dziewczynie w ogole wmawiac, ze on przestalby pic, jakby ona mu pomogla !!! nie widzisz jak wygladaja rodziny z mezem alkoholikiem? i czy potrafia cos zdzialac?
nie rozumiem Ciebie!
ale nie otwiera mi sie noz w kieszeni tylko kiwam glowa...
czuje tylko odraze
[ Dodano: 2009-04-01, 21:45 ]
przepraszam za zmiane tematu, to byla tylko odpowiedz. juz sie nie udzielam.
#298
Napisano 05 lipca 2009 - 09:15
zeszliśmy się po 10 miesięcznej przerwie :->
If you don't know my name, you can call me baby
#299
Napisano 05 lipca 2009 - 11:32
Po waszym ostatnim spotkaniu tzn tym po przerwie ktore opisywalas to widzialam z tego co piszesz ze masz ochote wrocic:)
#300
Napisano 05 lipca 2009 - 11:59
Mój drugie były chłopak z którym byłam 6 miesięcy i rozstałam się z nim z powodu jego zdrady nie mam z nim kontaktu.Od rozstania które miało miejsce 3 czerwca 2007roku rozmawiałam z nim raz.Podobno wyjechał do USA i jest sam.
Mój obecny mężczyzna jest zazdrosny o mojego drugiego byłego.Dlatego nie rozmawiamy o mojej przeszłości.Ja nie mam takiego problemu bo mój narzeczony nie był przede mną z żadną kobietą.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















