zobaczymy jak to bedzie z eks-eksem
Jak to jest z Waszym eks ;)
#301
Napisano 05 lipca 2009 - 12:29
zobaczymy jak to bedzie z eks-eksem
If you don't know my name, you can call me baby
#302
Napisano 05 lipca 2009 - 12:42
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#303
Napisano 05 lipca 2009 - 20:35
nie mialas urazu...
#304
Napisano 08 lipca 2009 - 12:42
Powiem Wam, ze ja tez gdzies na dnie serca mam nadzieje, ze kiedys kiedys sie moze z moim zejdziemy
Ale nie umiemy sie definitywnie rozejsc
Mialam wyjechac, mialam sie do niego nie odzywac..... On zreszta tez..... No i nie wychodzi
Mieszkamy dalej razem, tylko w osobnych pokojach, a kazdy wspolny wolny czas, spedzamy razem.... a to wyjazd, a to film, a to cos tam.... na tym zlocie tez bylismy razem... no i ehhh.....
#305
Napisano 08 lipca 2009 - 12:46
zapamiętaj go dobrze, bo po co mieć złe wspomnienia
ale nie zapominaj też o tym co ci zrobił
jak przez niego cierpiałaś
Tyle się staraliście, tyle było niepewności... lepiej żebyś nie cierpiała znów przez niego :*
[quote]Nie jestesmy razem, a cos nas do siebie ciagnie :-/[/quote]
no bo to tyle lat..
tyle razem przeszliście, tyle macie wspólnych wspomnień. To oczywiste.
Nigdy nie będzie ci obojętny.
[quote name="Madzik
Mieszkamy dalej razem, tylko w osobnych pokojach, a kazdy wspolny wolny czas, spedzamy razem.... a to wyjazd, a to film, a to cos tam.... na tym zlocie tez bylismy razem... no i ehhh..... ![]()
no kochana
albo jedno albo drugie
...
trzeba się odciąć
jak już powiedziałaś A to trzeba powiedzieć B.
Zdecydowany ruch, albo się rozstajecie albo próbujecie od nowa
ale czy to ma sens?
#306
Napisano 08 lipca 2009 - 13:03
ak już powiedziałaś A to trzeba powiedzieć B.
no wlasnie... wiem o tym dobrze, no ale......
glupia baba jestem....
tego wspolnego czasu i tak jest niewiele, bo prawie zawsze mijamy sie z praca.
ale czasem sie zdarza....
mialam nadzieje, ze moze byc z tego fajna przyjazn, ale chyba jeszcze za wczesnie na to :->
bo zal jeszcze siedzi gdzies....
niech zycie samo to wszystko rozwiaze tak jak ma byc...
#307
Napisano 08 lipca 2009 - 13:20
przez grzeczność nie zaprzeczęglupia baba jestem....
Madzik
chora sytuacja a możesz cieszyć się życiem w 100%!
#308
Napisano 08 lipca 2009 - 16:40
Dużo wycierpiałam po rozstaniu. Gdy byliśmy razem , to więcej mi zależało na tym wszystkim niż jemu ?! Ja za nim więcej że tak powiem biegałam niż On za mną- swoją droga głupia byłam...powinnam go szybciej kopnąc w tyłek,ale nie miałam na to odwagi-za bardzo go kochałam
Ciekawi mnie co u niego, co robi itd. ....ale nie wiem co robić skoro on nie odzywa się.
Ostatni raz gadaliśmy na gadu,ale tylko z mo0jej inicjatywy z pewnych względów - tzn . tylko on mógł mi pomóc w pewnej sprawie....
Co myślicie ?
#309
Napisano 08 lipca 2009 - 16:45
co ci szkodzi?
#310
Napisano 08 lipca 2009 - 16:50
#311
Napisano 08 lipca 2009 - 16:57
A jeśli napisałabym tak jak mi radzisz to czy nie wyjdzie na to,że znowu za nim biegam...?
nie
o ile dobrze mu to wytłumaczysz
no i o ile dobrze to zrozumie
Możesz też prostu zapytać co u niego i dopiero zaobserwować jak do tego podejdzie.
Jeśli będzie niepewny twoich intencji to mu powiedz wprost, że jedyną intencją jest zapomnieć to co było złe i zapamiętać to co dobre, a jedyne co chcesz kontynuować to przyjaźń.
#312
Napisano 08 lipca 2009 - 17:00
[ Dodano: 2009-07-08, 18:02 ]
Może nie napiszę mu jeszcze teraz tego...bo chyba mam w sobie za dużo żalu...ale może za jakiś miesiąc się na to zdobęndę
#313
Napisano 08 lipca 2009 - 17:27
Chciałam z nim luźno gadać, widzieć w nim kumpla a nie "byłego"
Także może to jest właśnie ten odpowiedni czas
Tylko przypadkiem nie wracaj do tego co było!
#314
Napisano 08 lipca 2009 - 18:35
nie mialas urazu...[/quote]no właśnie uraz mam do tej pory,nie było mi łatwo się zdecydować ale czułam,że predzej czy później tak to sie skonczy.
poprostu spotkaliśmy się i samo wyszło
może ten czas był nam potrzebny?
If you don't know my name, you can call me baby
#315
Napisano 08 lipca 2009 - 20:09
Może nie piszę do niego ,bo chcę aby miał poczucie winy, że mnie zranił , bo wiedział doskonale jak jest dla mnie ważny, że jest moim całym światem.
Ale z drugiej strony nie mam pewności czy on ma na pewno to poczucie winy , ale sądzę że tak jest raczej.
Spróbuję coś mądrego wymyślić i mu to napisać. Wiem ,że nie mogę wracać do tego co było...
Choć mam chwile kiedy chce mu to wszystko wygarnąć, jak cierpiałam-wiem jednak że to nie ma sensu .
#316
Napisano 09 lipca 2009 - 20:58
#317
Napisano 10 lipca 2009 - 05:33
Stw. ze taka przyjaźń więcej przyniesie mi szkód niż korzyści, patrząc na niektóre moje opisy ( średnio wiem jakie bo raczej nie daje opisów,które mają się tyczyć jego ) .
Napisałam teraz, rozczarowałam się- koniec siostry miłosierdzia .
#318
Napisano 10 lipca 2009 - 10:52
#319
Napisano 10 lipca 2009 - 20:25
#320
Napisano 11 lipca 2009 - 16:05
gdybyś nie napisała to byś się o tym nie przekonała.Zrobiłam błąd
Teraz przynajmniej masz jasną sytuację
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jakie rośłiny do ogrodu w szeregowcu |
|
|
|
Jak dbacie o twarz |
|
|
|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Siłownia. Jak sie ubrać? |
|
|
|
Konsolidacja wszystkich rat w jedną niższą – jakie banki warto sprawdzić? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















